Dlaczego chciałabym być ważna dla nauczycielki, z którą miałam kiedyś lekcje, mimo, że w moim domu n
Dlaczego chciałabym być ważna dla nauczycielki, z którą miałam kiedyś lekcje, mimo, że w moim domu nie brakuje miłości? Zaczęło się od tego, że ta nauczycielka interesowała się kiedyś, dlaczego nie ma mnie na lekcjach, nawet raz była smutna przez moją nieobecność, a teraz jej zachowanie wobec mnie odbieram jako wyraźną troskę, "dbałość" o mnie(w swojej pracy robi tak, żebym się nie stresowała, kiedy pewnego dnia wzięłam leki uspokajające, ona w pewnym momencie przeraziła się). Przed tą nauczycielką nie miałam takiej potrzeby. Czy to coś poważnego? Dodam, że mam diagnozę spektrum autyzmu, a lekcje z tą osobą były najfajniejszymi chwilami w życiu.
4 odpowiedzi
Jesli intensywnosc mysli dotyczaca tej nauczycielki nie pozwala swobodnie funkcjonowac (ruminuje Pani, obsesyjnie rozkminia) to trzeba by to z kims skonsultowac (terapeutka/terapeuta). Mimo glebokich relacji, np. z najblizszymi w domu, czasami pojawiaja sie jakies relacje, kt nie rozumiemy (te zarowno dobre, jak i te destrukcyjne dla nas). Mozna sobie to poeksplorowac/pobadac w relacji terapeutycznej. Pani neuroatypowosc nie ma tak duzego wplywu na to co sie dzieje, ale dobrze, ze Pani jest uwazna. Hipoteza robocza z mojej strony (ale wiem, ze materialu jest za malo i moge przesadzic) wyglada nastepujaco. Dotyka Pania bardzo smutek (prawdopodobnie kogos z rodzicow/matki?) wobec tego, ze przezywa Pania, jako osobe, w pewien sposob, nieobecna. Byc moze Pani, w ten sposob (troche zawoalowany) dzieli sie swoja reakcja na swoje spektrum, w kontekscie tego "co robi to innym" (najblizszym lub tym, kt na Pani zalezy). Do przebadania i przepracowania. Oczywiscie to jest tylko luzna interpretacja. pozdrawiam KH
Opisana przez Panią sytuacja trudna jest do interpretacji, zdaje się, że jest ona znacznie bardziej złożona i istotne do analizy mogą być inne czynniki na które Pani mogła nie zwrócić uwagi. Aby w sposób adekwatny odnieść się do zadanego pytania, konieczne byłoby zadanie Pani pytań pomocniczych które pomogłyby specjaliście zyskać pełniejszy obraz Pani osoby oraz sposobu przeżywania bliskich oraz nauczycielki - zapraszam do odbycia bezpłatnej konsultacji wstępnej. Odnosząc się do informacji zawartych w Pani pytaniu jednak, mogłabym jednak postawić kilka prawdopodobnych hipotez - gdzie relacje z bliskimi mogłyby nie spełniać Pani pewnych potrzeb, których zaspokojenia mogłaby Pani szukać u nauczycielki. Być może kontakt z nauczycielką jest sposobem manifestowania się potrzeby bliskości i bycia ważną. Jednocześnie chciałabym podkreślić, że neuroatypowość nie jest czynnikiem determinującym wszystkich zachowań - rozumiem, że poprzez niedawno otrzymaną diagnozę jest Pani jednak szczególnie ukierunkowana na samoobserwację i uwrażliwiona na możliwe konsekwencje diagnozy.
Dzień dobry, To, że chcesz być ważna dla tej nauczycielki, nie jest niczym dziwnym. Relacja z nią mogła być dla Ciebie wyjątkowa, bo okazywała Ci troskę, zrozumienie i wspierała w trudnych momentach. To naturalne, że w spektrum autyzmu silniej reagujemy na relacje, w których czujemy się akceptowani i zauważeni. Twoje odczucia nie świadczą o problemie, ale o ważnych potrzebach, jak troska czy poczucie bezpieczeństwa. Warto zastanowić się, co dokładnie sprawia, że ta relacja była dla Ciebie tak ważna, i czy podobne potrzeby realizujesz w innych relacjach. Możesz też porozmawiać o tym na terapii, by lepiej zrozumieć siebie i swoje emocje. Twoja wrażliwość na relacje to cenna cecha – przyjrzenie się jej może pomóc Ci lepiej zadbać o siebie.
Dzień dobry, to, co Pani opisuje, nie musi być niczym „niepokojącym” ani oznaką, że w Pani domu brakuje miłości. Czasem bardzo silne znaczenie ma to, jak ktoś zostaje przez drugą osobę zauważony w sposób indywidualny — szczególnie jeśli towarzyszy temu troska, zainteresowanie i emocjonalna reakcja na Pani nieobecność. Takie doświadczenia mogą być wyjątkowo intensywne, bo dają poczucie bycia naprawdę „widzialną” i ważną dla konkretnej osoby, a to bywa inne niż ogólne poczucie bycia kochaną w rodzinie. W spektrum autyzmu takie więzi i skupienie na relacji, która jest przewidywalna, życzliwa i wyraźna, mogą być odczuwane szczególnie mocno i głęboko. To nie musi oznaczać nic „złego” — raczej pokazuje, że ta relacja stała się dla Pani bardzo ważnym doświadczeniem emocjonalnym. Warto jednak obserwować, czy nie zaczyna Pani cierpieć przez nadmierne skupienie na tej jednej osobie i wtedy ewentualnie poszukać sposobów, by tę potrzebę ważności i bliskości poszerzać także na inne relacje. Zapraszam serdecznie :) Adam Pytliński
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.



