Czy nadwrażliwość na dźwięk i dotyk u mojej córki to znak, że moja córka cierpi na mizofonię?
Moja córka od dziecka była dzieckiem nadwrażliwym na dźwięk i dotyk. Myśleliśmy, że to taki ciężki charakter, ale teraz poszła do 1 klasy jako 6-latek oraz została starsza siostrą i objawy się nasiliły oraz są nie do zniesienia. Przede wszystkim dla niej, główny problem jest z odgłosami przy jedzeniu, połykaniu śliny, najbardziej denerwuje ją ja czyli mama. Córka jest załamana chociaż ma dopiero 6 lat widzi, że dzieje się z nią coś niedobrego mówi, że nie może tego wytrzymać, płacze, złości się krzyczy, jest agresywna, chce by to ją nie denerwowało, ale nie potrafi. Słyszałam, że może jej pomóc terapia poznawczo-behawioralna. Czy pracowała Pani już z takimi dziećmi i czy potrafi nam Pani pomóc?
6 odpowiedzi
Witam, opisywana sytuacja jest bardzo trudna i wyczerpująca emocjonalnie dla samego dziecka, ale również wpływa destruktywnie na cały system rodzinny. Z mojego doświadczenia w pracy z pacjentami z mizofonią wiem, że szczególnie trudna jest ona dla Mamy, która ze względu na szczególny charakter więzi z dzieckiem jaką jest miłość i bezwarunkowa akceptacja, przyjmuje na siebie najwięcej trudnych emocji i reakcji swojego dziecka, często niepotrzebnie się obwiniając. W opisywanej sytuacji jedną z rekomendowanych interwencji jest terapia behawioralna dziecka, psychoterapia poznawczo-behawioralna i/lub terapia rodzinna. Właściwy plan oddziaływań terapeutycznych ustalam wspólnie z rodzicami dziecka po konsultacjach diagnostycznych, na które serdecznie zapraszam. Niestety nie mogę przewidzieć ostatecznego wyniku terapii, gdyż zależy on od bardzo wielu czynników, jednakże w przypadku większości pacjentów terapia przynosi pozytywne zmiany. Po pierwszej konsultacji będą Państwo mogli zdecydować, czy zaproponowany plan terapii Państwu odpowiada i czy chcą Państwo ze mną współpracować w procesie leczenia. Serdecznie pozdrawiam, Magdalena Czernek-Malik
Witam, opisane przez panią objawy mogą niepokoić i zachęcałabym do odwiedzenia specjalisty, który pomoże w dobraniu adekwatnej formy terapii. Osobiście przyjrzałabym się nie tylko somatycznym objawom, ale też ich psychicznemu podłożu - wygląda na to, że w życiu Pani córki i całej rodziny zaszło kilka znaczących zmian (szkoła, pojawienie się rodzeństwa), które mogły sprzyjać nasileniu się objawów. Warto zastanowić się nad konsultacją rodzinną. Ja nie jestem terapeutką poznawczo-behawioralną, pracuję w nurcie psychoanalitycznym. Pozdrawiam
Dzień dobry, Pani córka cierpi na specyficzne zaburzenie, które w negatywny sposób wpływa na Waszą relację, lecz bez wywiadu i dziecka w gabinecie nie wiele mogę powiedzieć. pozdrawiam
Witam, owszem pracuje z dziećmi które mają różne zaburzenia. Szkoła psychoterapii poznawczo-behawioralna jest dobrym i sprawdzonym narzędziem w terapii dzieci, natomiast w tym przypadku najważniejsza jest diagnoza. Nie można zacząć leczyć gdy nie mamy 100% diagnozy... podejrzenia to zdecydowanie za mało.
Dzień dobry, Pani pytanie zostało do mnie przekierowane przez pracowników portalu Znanylekarz.pl. Na podstawie opisu, który Pani przedstawiła trudno jednoznacznie określić jakie są przyczyny występującego problemu. Poza sferą somatyczną warto przyjrzeć się czynnikom psychicznym, które mogą mieć wpływ na opisane trudności. Proponuję kontakt ze specjalistą w celu weryfikacji diagnozy. Pozdrawiam. Maciej Krzymowski – psycholog.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.




