Czy mówienie o sobie w trzeciej osobie, to objaw choroby psychicznej? Swego czasu zadawałem się z pe

Czy mówienie o sobie w trzeciej osobie, to objaw choroby psychicznej? Swego czasu zadawałem się z pewną dziewczyną, młodszą od siebie o 4 lata (mam 24), poznałem ją w sieci i od początku, a pisałem z nią kilka mies to prawie zawsze mówiła o sobie w trzeciej osobie np "Ola pokłóciła się z bratem" i wcale się nie kryła z tym, że zamiast o sobie mówić "ja" mówi "ona", jak sama się przyznała, chodziła od podajże 6 kl szkoły podst i przez całe gimnazjum do kl integracyjnej.

4 odpowiedzi


Dzień dobry, Trudne jest postawienie diagnozy klinicznej na podstawie jednego objawu. Właściwa w tym przypadku byłaby ocena całościowego funkcjonowania Pana znajomej dokonana przez specjalistę/ ów - psychologa oraz psychiatrę. Do stawiania diagnozy klinicznej na podstawie przeprowadzonych badań oraz wywiadu uprawniony jest lekarz psychiatra. Pozdrawiam serdecznie.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry, taka diagnozę może przeprowadzić lekarz. Zastanawiam się, czy Pana pytanie wynika z poczucia "dziwności" tej sytuacji. Może Pan powiedzieć tej dziewczynie co Pan zaobserwował, zapytać, czy ona to zauważa i zapytać ją skąd taki sposób komunikacji. Może się okazać, że jest to forma wyuczona w domu albo stosowana np. żartobliwie.


Mówienie o sobie w trzeciej osobie nie jest samo w sobie objawem choroby psychicznej. Może to być niekonwencjonalny sposób wyrażania siebie, który niektórzy ludzie przyjmują z różnych powodów. Na przykład, niektóre osoby mogą używać tej formy mówienia jako sposób na dystansowanie się od własnych emocji lub doświadczeń, co może pomagać im w radzeniu sobie z trudnymi sytuacjami. W innych przypadkach, może to być po prostu stylistyczny lub humorystyczny sposób komunikacji. Warto jednak zwrócić uwagę, czy towarzyszą temu inne niepokojące zachowania lub trudności w funkcjonowaniu, które mogłyby sugerować potrzebę wsparcia psychologicznego. Jeśli mówienie o sobie w trzeciej osobie jest połączone z innymi symptomami, takimi jak znaczące trudności w relacjach interpersonalnych, izolacja społeczna, lęki, depresja lub inne zmiany w zachowaniu, wówczas zalecane byłoby konsultacje ze specjalistą. Jeśli jednak jest to izolowany zwyczaj i nie wpływa negatywnie na jej życie codzienne czy relacje z innymi, prawdopodobnie jest to po prostu osobliwość w sposobie wyrażania się. W każdym razie, jeżeli zachowania tej osoby budzą Twoje obawy, delikatne zasugerowanie rozmowy z profesjonalistą może być pomocne, zwłaszcza jeśli ta osoba sama zauważa pewne trudności czy dyskomfort związany z jej zachowaniem.


Samo mówienie o sobie w trzeciej osobie nie jest automatycznie objawem choroby psychicznej. To zachowanie może mieć różne przyczyny i w wielu przypadkach mieści się w granicach normy, zwłaszcza jeśli nie towarzyszą mu inne niepokojące objawy. U dzieci takie mówienie o sobie jest czymś naturalnym na wcześniejszych etapach rozwoju – zanim w pełni utrwali się używanie formy „ja”. U części osób pewne nawyki językowe mogą się utrzymać dłużej, szczególnie jeśli ktoś ma specyficzny styl komunikacji, trudności społeczne albo rozwijał się w środowisku, gdzie taki sposób mówienia był obecny lub wzmacniany. U starszych osób może to mieć różne znaczenia. Czasem jest to forma żartu, stylizacji albo sposób na zdystansowanie się od własnych emocji – mówienie „Ola się zdenerwowała” zamiast „zdenerwowałam się” może nieświadomie łagodzić napięcie. Bywa też spotykane u osób z pewnymi trudnościami w obszarze komunikacji społecznej (np. w spektrum autyzmu), u osób niedojrzałych emocjonalnie albo takich, które mają potrzebę zwracania na siebie uwagi w nietypowy sposób. Klasa integracyjna, o której wspominasz, może sugerować, że ta dziewczyna mogła mieć jakieś trudności rozwojowe lub edukacyjne, ale sama w sobie nie wyjaśnia tego konkretnego zachowania. Dopiero w sytuacji, gdy mówienie o sobie w trzeciej osobie jest częścią szerszego obrazu – np. pojawiają się zaburzenia tożsamości, poczucie bycia kimś innym, utrata kontaktu z rzeczywistością czy inne wyraźne objawy – można rozważać tło kliniczne. Sam ten jeden element to zdecydowanie za mało, by mówić o chorobie psychicznej.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.