Czy jeśli do wykorzystania seksualnego doszło w 4m roku życia dziecka, a w dorosłym życiu każda prób
Czy jeśli do wykorzystania seksualnego doszło w 4m roku życia dziecka, a w dorosłym życiu każda próba ułożenia życia kończy się fiaskiem po terapii, to czy może to oznaczać że skutki w psychice są nie do przejścia, czy niemożliwe wyzbycia się poczucia winy i że jesteś komuś coś dłużny, przymusu nieustannej pomocy komuś kto nawet o nią nie prosi
4 odpowiedzi
Po tego rodzaju doświadczeniach może rozwijać się zespół stresu pourazowego. U niektórych Pacjentów można go wyleczyć po włączeniu odpowiedniego wsparcia psychologicznego, u innych dochodzi do złagodzenia objawów. Wspomina Pan o fiaskach poprzedniej terapii – nie każdy terapeuta nam pasuje i wtedy relacja terapeutyczna nie sprzyja zdrowieniu. Zapraszam na konsultację i życzę dużo zdrowia. Pozdrawiam
Silna trauma zapisana jest w ciele. Praca z ciałem, Temazacal i terapia peychodleiczna może nauczyć cię życia pomimo tego doświadczenia w bardziej elastyczny i zdrowy sposób.
Jest dostępnych wiele technik i metod pracy, które skutecznie pracują z nadużyciami, powodującymi traumy i oddziałującymi na dalsze życie. Uważam, że najważniejsze, aby nie zaniechać poszukiwań rozwiązań dla siebie. Z moich doświadczeń wynika, że nawet bardzo trudne przeżycia są do zaopiekowania i skutecznego przepracowania z efektem zmiany jakości na pozytywne, z trwałą zmianą w życiu, zatem życzę wytrwałości w trosce o siebie, a w razie zainteresowania pracą w zakresie zidentyfikowanych dysfunkcji, powtarzających się schematów - proszę o kontakt :-)
Dzień dobry Jeżeli w dzieciństwie doszło do wykorzystania seksualnego, to jego skutki mogą być odczuwane również wiele lat później i ujawniać się na różne sposoby – między innymi w relacjach, seksualności, poczuciu bezpieczeństwa, zaufaniu do ludzi czy obrazie samego siebie. To, o czym Pani/Pan pisze, nie musi jednak oznaczać, że każda trudność pojawiająca się w terapii jest wyłącznie skutkiem tamtych doświadczeń. Ludzka psychika jest złożona i na nasze obecne funkcjonowanie wpływa zwykle wiele czynników. Poczucie winy, poczucie odpowiedzialności za innych czy silna potrzeba pomagania mogą czasem współwystępować z doświadczeniami zranienia, ale nie da się na podstawie krótkiego opisu jednoznacznie określić ich źródła. Zwróciłabym uwagę na coś innego – pisze Pani/Pan o „niemożności wyzbycia się poczucia winy” oraz o przymusie nieustannej pomocy innym. To brzmi jak obszary, którym warto przyjrzeć się bliżej w terapii, ponieważ mogą bardzo obciążać i utrudniać dbanie o własne potrzeby. Sama trudność w przejściu przez określony temat terapeutyczny nie oznacza porażki ani braku postępów. Czasami psychika potrzebuje więcej czasu, poczucia bezpieczeństwa i odpowiedniego momentu, aby dotknąć szczególnie bolesnych doświadczeń. Dobrze, że zadaje Pani/Pan te pytania i próbuje zrozumieć siebie głębiej. To często jest już ważny krok w kierunku zmiany
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


