Co zrobić jeśli psychoterapeuta, który ma pomagać, a staje się gorszycielem? Przez swoja toksyczność
Co zrobić jeśli psychoterapeuta, który ma pomagać, a staje się gorszycielem? Przez swoja toksyczność zatruwa życie klienta. Jak reagować wtedy? Zmienić terapeutę? A co jeśli jest już za późno? Terapeuta zatruł delikatne życie w kliencie? Pewnie porozmawiać, jak człowiek jest nieśmiały i przytłoczony przez ekstrawertyzm terapeuty? Co psycholog radzi w tej sytuacji?
4 odpowiedzi
Dzień dobry, klient w gabinecie powinien się czuć całkowicie bezpiecznie. Powinien się spotkać ze zrozumieniem, a nie brakiem komfortu. Oczywiście mogą powstać pewne nieporozumienia w trakcie pracy, ale zachęcam, żeby o nich otwarcie powiedzieć terapeucie. Jeśli robi coś co nam się nie podoba warto mu to oznajmić. Nie powinien się on obrazić. Jeśli myśl o zwróceniu uwagi terapeucie wywołuje tak wielki lęk też warto o tym powiedzieć. Generalnie zachęcam do maksymalnej szczerości w gabinecie. Jeśli takie rozwiązanie nie jest osiągalne, to rzeczywiście warto się zastanowić nad zmianą terapeuty. Osobiście uważam, że nigdy nie jest za późno, żeby poszukać pomocy gdzieś indziej
Dzień dobry, Myślę, że nigdy nie jest za późno na zmianę. O ile to możliwe i ma się na to gotowość warto porozmawiać z obecnym terapeutą. Wspomnieć o tym co trudne i o tym co nie wydaje się z perspektywy Klienta pomocne. Może okazać się, że taka rozmowa przyniesie ze sobą zmianę w postawie terapeuty lub pozwoli stwierdzić, że czas na zmianę.
Dzień dobry, to, co opisujesz, jest niezwykle bolesną i złożoną sytuacją. Proces terapii powinien być przestrzenią, gdzie czujesz się bezpiecznie, gdzie możesz się otworzyć, a nie doświadczać dodatkowych cierpień. Gdy terapeuta staje się toksyczny, przekracza granice albo w jakikolwiek sposób sprawia, że czujesz się jeszcze gorzej, może to być bardzo trudne do zniesienia – zwłaszcza jeśli Pacjent już czuje się zraniony. Pamiętaj- nigdy nie jest za późno na podjęcie kroków.
Dzień dobry, odpowiadałam już na podobne pytanie na swoim profilu. Przede wszystkim bardzo mi przykro, że doświadczasz takiego poczucia skrzywdzenia. Chcę podkreślić, że nigdy nie jest za późno i nikt nie ma mocy, by trwale "zatruć" czyjeś życie. Terapeuta powinien kierować się jak najlepszym interesem klienta i przede wszystkim nie szkodzić. Jeśli czujesz się niekomfortowo w relacji terapeutycznej i czujesz, że ta ma na ciebie negatywny wpływ, możesz oczywiście zrezygnować ze spotkań z danym terapeutą. Dobrze byłoby poinformować o swoich obawach osobę u której odbywa terapię, ale masztakiego obowiązku. Nie znam sytuacji, ale możliwym jest także, ze druga strona nie zdaje sobie z tego sprawy (?). Niedopuszczalnym jest natomiast narzucane przez terapeutę swojego zdania, wyśmiewanie. Terapia ma z założenia pomagać, wzmacniać, pomóc przepracować, a nie oceniać, powodować cierpienie i obniżenie samooceny. Czy terapeuta się superwizuje (czyli korzysta ze spotkań z doświadczonymi psychoterapeutami, by radzić się i konsultować w razie wątpliwości)?
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.




