Choruję na nerwicę lękową. Miesiąc temu 4 dni leżałem na oddziele pediatrycznym. Ostatnio naszły mni
Choruję na nerwicę lękową. Miesiąc temu 4 dni leżałem na oddziele pediatrycznym. Ostatnio naszły mnie myśli, że mogłem w tamtej placówce zarazić się czegoś ( WZW, HIV, HCV). Trafiłem do tego szpitala 18.12 o godzinie 18:00 i wtedy pobierała mi pielęgniarka krew i zakładali wenflon. Później 19.12 o godzinie 19:00 miałem mierzony cukier ( bo wmówiłem sobie że mam cukrzycę ale jednak nie po późniejszych badaniach ). A 20.12 o godzinie około 8:00 Pani przyszła pobrać mi krew na badania kolejne dodatkowe. I tej ostatniej sytaucji boję się najbardziej. Wyobrażam sobie, że pielęgniarka przede mną była w innej sali u jakiegoś dziecka ( ja miałem jedno łóżko w sali ) i pobrała mu krew do probówki, a następnie przyszła do mnie i tą samą igłą i strzykawką i narzędziami pobrała krew mi. Czy taka sytuacja jest możliwa ? Jakie jest ryzyko zarażenia wirusami w takiej sytaucji ?
5 odpowiedzi
Witam, wydaje mi się to mało prawdopodobne ze względu na to, że w szpitalach należy zachować odpowiednie standardy i powinni zmieniać narzędzia (np. igły, strzykawki) przy każdym pacjencie. Nie napisał Pan czy leczy się na i, jeśli tak, to w jaki sposób. Proponuję podjąć psychoterapię, aby tego typu wyobrażenia, myśli, które Pan opisuje zminimalizować, gdyż prawdopodobnie są one efektem nerwicy lękowej. Pozdrawiam Agnieszka Bąk
Dzień dobry. Opisuje Pan lęk dotyczący możliwości zarażenia się chorobą podczas pobytu w szpitalu. Pana myśli i wyobrażenia, krążące wokół tego tematu mogą potęgować uczucie lęku. Zachęcam Pana do podjęcia psychoterapii, dzięki której będzie Pan mógł poradzić sobie z tego typu myślami oraz lękiem. Pozdrawiam Sandra Jargieło
Dzień dobry. Lęk, o którym Pan pisze, może istotnie wpływać na Pana samopoczucie. Moim zdaniem skuteczniejszą metodą poradzenia sobie z tą sytuacją będzie nie tyle upewnienie się, czy mogło rzeczywiście dojść do zarażenia, ale uporanie się z samym lękiem. Doświadczenie podpowiada mi, że często nasze własne myśli tylko potęgują przykre emocje, nie eliminują natomiast ich przyczyny. Zachęcam, by w tym celu skontaktować się z psychoterapeutą. Szczególnie polecam psychoterapię poznawczo-behawioralną. Pozdrawiam serdecznie.
Jest to mało prawdopodobne, aby zaraził się Pan tymi chorobami. Warto zastanowić się nad tym skąd u Pana takie podejrzenia i czy to są jedyne takie myśli, czy pojawiały się już wcześniej w różnych innych sytuacjach. Może Pan się spotkać z psychoterapeutą, który poprowadzi Pana przez te myśli i pozwoli zrozumieć ich podłożę. Pozdrawiam
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.





