Chciałem zapytać o pewne zachowanie które od lat przejawia moja żona i przez które niedługo się rozw
Chciałem zapytać o pewne zachowanie które od lat przejawia moja żona i przez które niedługo się rozwiedziemy. Niezależnie od sytuacji ona zawsze uznaje siebie za ofiarę. Nawet jeśli to ona zaczyna kłótnie (a z reguły tak jest) to w momencie gdy ja zacznę argumentować moje zdanie ona natychmiast zaczyna się zachowywać jakbym to ja był w tym wszystkim agresorem. Jest to dla mnie niepojęte i po tych wszystkich latach jestem przekonany że robi to całkowicie świadomie. Czasem zdarzy się jej że zacznie na mnie krzyczeć z zupełnie błahego powodu by mnie sprowokować, a gdy ja nie dam jej satysfakcji tylko spokojnie pytam o co chodzi i dlaczego krzyczy. to ona natychmiast zaczyna twierdzić że wcale nie krzyczała i że nie wie o co mi chodzi. Parę razy zapomniała się i zrobiła coś takiego przy osobach trzecich, i zrobiło to piorunujące wrażenie (komentarze w stylu "Ale ty masz przejebane"). Chciałem wiedzieć czy to jest świadoma manipulacja czy ona ma urojenia i nie jest świadoma tego co robi (czyt, wyżywa się na mnie ale to siebie widzi jako ofiarę).
6 odpowiedzi
Dzień dobry, niestety nie odpowiem na Pana pytanie, gdyż uważam, że jest to niemożliwe nie widząc i nie rozmawiając z Pana żoną. Żeby postawić żonie diagnozę konieczna jest konsultacja z psychologiem/psychoterapeutą i/lub psychiatrą. Oczywiście żona musi się na nią wybrać osobiście, do czego może Pan ją zachęcić. Pozdrawiam. Agnieszka Bąk
Dzień dobry, proponuję konsultacje z psychoterapeuta specjalizującym się w terapii par. Po diagnozie problemu zdecyduje, czy kłopot jest w Państwa komunikacji, czy może warto by żona podjęła terapię indywidualną. Pozdrawiam
Szanowny Panie, ważne jest poznanie zarówno Pana perspektywy, jak i żony. Oczywiście bywają takie typy osób, które funkcjonują w opisany przez Pana osób. Przynosi im to określone - z ich punktu widzenia - korzyści (np. emocjonalne, psychiczne, materialne). Bywa i tak, że takiego sposobu bycia w relacji nauczyły się we własnym domu rodzinnym. To oczywiście zaledwie namiastka z szerokiej palety możliwości przyczyn takiego zachowania. Ni mniej nie oznacza to diagnozy Pana żony, ponieważ do tego potrzebne jest przeprowadzenie z nią rozmowy. Zachęcam do konsultacji dla par. Z uszanowaniem, dr Monika Gmurek
Dzień dobry! Odpowiedź na myśli, które Pana męczą nie jest możliwa bez poznania partnerki. Relacja składa się z tego, co wnoszą w nią dwie osoby. Nie zawsze wina leży po środku, ale zawsze mówiąc o problemie w związku dwojga osób, między którymi było kiedyś pięknie, należy poznać ich perspektywy. Zachęcam do skorzystania z konsultacji dla par, psychoterapeuta da Państwu przestrzeń na usłyszenie siebie nawzajem, może po raz pierwszy inaczej niż dotąd, poprzez spojrzenie na sytuację oczami partnera i przybliżenie się do odpowiedzi na pytanie.
Dzień dobry. Nie jest możliwe, by określić zamiary partnerki oraz przyczyny jej zachowania bez rozmowy z nią. W tej sytuacji najbardziej polecam Państwu spotkanie z psychoterapeutą i wspólne podjęcie terapii par. Aby tak się stało, oboje Państwo musicie wyrazić taką chęć. Rozumiem, że jest Panu trudno i że zachowanie partnerki jest dla Pana niezrozumiałe i krzywdzące. Wydaje mi się, że przeprowadzenie z nią rozmowy na spokojnie, osobiste omówienie Pana obserwacji i wątpliwości będzie zarówno w porządku wobec żony, jak i skuteczniej przybliży Pana do odpowiedzi na Pańskie pytania. Gabinet terapeutyczny stwarza bezpieczną przestrzeń do takich rozmów. Pozdrawiam.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.





