Pytania pacjentów (3)

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

     Nina  Kacprzuk

    To, że zaczął się Pan nad tym zastanawiać i niepokoi Pana własne zachowanie po alkoholu, jest bardzo ważnym sygnałem. Problem z alkoholem nie zawsze oznacza codzienne picie — często zaczyna się właśnie... Więcej


    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

     Nina  Kacprzuk

    To, co Pan przeżywa, pokazuje, jak ważna i emocjonalnie znacząca była dla Pana ta relacja. Czasami niedomknięte historie i brak odpowiedzi na wiele pytań sprawiają, że uczucia pozostają żywe nawet po wielu... Więcej


    Mam 20 lat i od dłuższego czasu czuję się psychicznie bardzo źle. Mam ogromny lęk o przyszłość, bardzo niską wiarę w siebie mimo tego, że dbam o wygląd, trenuję siłowo od lat i dobrze wyglądam fizycznie. Ciągle porównuję się do innych mężczyzn i mam wrażenie, że jestem gorszy, bo nie mam prawa jazdy, nie mam wysokiego statusu społecznego, mam mało znajomych i prawdopodobnie będę pracował w zwykłej pracy magazynowej.
    Bardzo boję się, że zostanę samotny do końca życia. Byłem raz w związku i po rozstaniu kompletnie przestałem wierzyć, że jeszcze kiedyś będę miał normalną relację. Mam wrażenie, że atrakcyjne dziewczyny są poza moim zasięgiem i że gdyby dowiedziały się o moim życiu, pracy czy sytuacji finansowej, to od razu by mnie odrzuciły.
    Często odczuwam bardzo silny stres i lęk. Mam problemy ze snem, budzę się z uciskiem w żołądku, mam derealizację i poczucie utknięcia w życiu. Nawet zwykłe rzeczy, jak pójście do pracy, potrafią wywoływać u mnie ogromny niepokój i fizyczny dyskomfort.
    Czuję, jakbym żył ciągle pod presją, że jako mężczyzna muszę dużo zarabiać, mieć status, prawo jazdy i idealne życie, żeby zasługiwać na miłość i szacunek. Przez to mam coraz mniej nadziei, że moje życie może wyglądać normalnie.
    Nie jestem całkowicie zamknięty w sobie, potrafię rozmawiać z ludźmi, mam kilku kolegów i pasję do treningu, ale psychicznie czuję się coraz bardziej przeciążony i zagubiony. Chciałbym zrozumieć, czy to, co czuję, jest normalne i jak przestać patrzeć na siebie jak na kogoś niewystarczającego.

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

     Nina  Kacprzuk

    To, co Pan opisuje, wskazuje na duże przeciążenie psychiczne i emocjonalne. Nie brzmi to jak „zwykłe lenistwo”, brak ambicji czy słabość charakteru, ale raczej jak stan przewlekłego napięcia, lęku, obniżonej samooceny i bardzo surowego sposobu myślenia o sobie. W Pana wypowiedzi pojawia się kilka ważnych obszarów: silny lęk o przyszłość, porównywanie się z innymi mężczyznami, poczucie bycia „niewystarczającym”, obawa przed samotnością, trudność po rozstaniu, napięcie w ciele, problemy ze snem, derealizacja oraz przekonanie, że aby zasługiwać na miłość i szacunek, trzeba spełniać określone warunki: dużo zarabiać, mieć status, prawo jazdy, atrakcyjne życie i pełną kontrolę nad przyszłością.
    Warto zauważyć, że to nie same fakty z Pana życia muszą być głównym źródłem cierpienia, ale znaczenie, jakie Pan im nadaje. Przykładowo: „nie mam prawa jazdy” może zostać przez umysł przetłumaczone na „jestem gorszy”; „pracuję lub będę pracował w zwykłej pracy” na „nie zasługuję na szacunek”; „rozpadł się mój związek” na „już nigdy nikt mnie nie pokocha”. Takie myśli mogą wydawać się bardzo prawdziwe, zwłaszcza gdy towarzyszy im silny lęk, ale nie zawsze są obiektywnym opisem rzeczywistości.
    To, że dba Pan o wygląd, trenuje, ma kilku kolegów, potrafi rozmawiać z ludźmi i ma pasję, jest bardzo ważną informacją. Oznacza to, że nie jest Pan osobą „bez zasobów”. Problem może polegać na tym, że aktualnie Pana umysł filtruje rzeczywistość głównie przez braki, porównania i przewidywanie odrzucenia. W takim stanie nawet realne mocne strony przestają być odczuwalne jako wartościowe.
    Objawy takie jak silny lęk, ucisk w żołądku, wybudzanie się, derealizacja, poczucie utknięcia i narastające poczucie beznadziei są sygnałem, że warto skorzystać z pomocy specjalisty. Dobrym kierunkiem byłaby konsultacja z psychologiem lub psychoterapeutą, szczególnie w nurcie poznawczo-behawioralnym, ponieważ ten rodzaj pracy pomaga rozpoznawać automatyczne myśli, przekonania o sobie, mechanizm porównań, lęk przed odrzuceniem oraz budować bardziej realistyczny obraz siebie.
    W terapii można byłoby przyjrzeć się między innymi takim przekonaniom jak:
    „muszę mieć wysoki status, żeby zasługiwać na miłość”,
    „jeśli nie zarabiam dużo, jestem gorszy”,
    „atrakcyjna dziewczyna na pewno mnie odrzuci”,
    „po jednym rozstaniu nie mam już szans na normalną relację”,
    „inni mężczyźni są lepsi ode mnie”.
    Celem nie byłoby sztuczne przekonywanie Pana, że „wszystko jest super”, ale stopniowe uczenie się patrzenia na siebie w sposób bardziej sprawiedliwy, mniej oparty na presji i porównaniach. Warto też pracować nad regulacją napięcia w ciele, snem, lękiem oraz odbudową poczucia wpływu na własne życie małymi, realnymi krokami.
    Na ten moment pomocne może być zadanie sobie pytania: „Czy oceniam siebie tak, jak oceniłbym bliskiego kolegę w podobnej sytuacji?”. Często okazuje się, że wobec innych jesteśmy znacznie bardziej wyrozumiali, a wobec siebie stosujemy bardzo surowe kryteria. Jeżeli objawy nasilają się, pojawiają się myśli rezygnacyjne, poczucie braku sensu życia albo trudność w codziennym funkcjonowaniu, warto nie odkładać konsultacji. W takiej sytuacji pomoc psychologiczna lub psychiatryczna nie oznacza porażki, tylko odpowiedzialne zajęcie się swoim zdrowiem psychicznym.
    Ma Pan 20 lat, czyli jest Pan na etapie, w którym wiele spraw zawodowych, relacyjnych i życiowych dopiero się kształtuje. Aktualny moment nie przesądza o całej przyszłości. To, że dziś czuje się Pan zagubiony i przeciążony, nie oznacza, że tak będzie zawsze. Warto potraktować ten stan jako sygnał, że potrzebuje Pan wsparcia, uporządkowania myśli i pracy nad sposobem, w jaki buduje Pan poczucie własnej wartości.


Popularne pytania

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.