Centrum Onkologii - Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie Oddział w Gliwicach

Centrum Onkologii - Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie Oddział w Gliwicach

Zobacz inne placówki

Kogo szukasz?

Szukaj innej specjalizacji

Usługi

Specjaliści

Adres

Centrum Onkologii - Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie Oddział w Gliwicach
Wybrzeże Armii Krajowej 15, 44-101 Gliwice
Ubezpieczenia
  • NFZ

Opinie o specjalistach (66)

66 opinii

Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

    B

    Ocena: mniej niż zero. Lekarz nie słucha pacjenta. Jest chamski, gburowaty, prostacki. Jeżeli macie możliwość omijajcie tego lekarza. Szkoda czasu i nerwów.

     • lek. Józef Roskosz Inny  • 

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


    B

    Wizytę mogę ocenić tylko słowami porażka, Pani doktor na wejściu przywitała mnie zacytuję ,,po co Pani do mnie przyszła? czy zdaje sobie Pani sprawę że jestem onkologiem klinicznym,, Dodam że wizyta była umówiona przez Panie rejestratorki , nie przyszłam z ulicy, ktoś skierowanie weryfikował .Dno ,żenada ,tak Pani doktor traktuje chorych na nfz, może przyjmując prywatnie jest inaczej,nie wiem i nie będę sprawdzać.

     • lek. Agnieszka Boratyn - Nowicka Inny  • 

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


    A

    Miałam niemiłą okazję do spotkania z lekarzem , brak empatii i sympatii, głównym tematem rozmowy było omówienie powiklan pooperacyjnych choć nie wiadomo czy będzie operacja . Niemile będę wspominała takie spotkanie.

     • lek. Józef Roskosz Inny  • 

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


    A

    Tragiczne podejście i zachowanie lekarza. Zero zainteresowania pacjentem. Nie interesuje się pacjentem vrak jakiejkolwiek komunikacji, samemu trzeba się upominać o badania i leki
    NIE POLECAM

     • dr hab. n. med. Elzbieta Nowara Inny  • 

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


    P

    Lekarz chamski, nieprofesjonalny, co wizyta to gorzej... po dzsiejszej wizycie koncze przygode z insytytutem. Nie warto jezdzic z innego miasta aby czekac 7 godzin (na wspolnym korytarzy z pacjentami po jodzie radioaktywnym) aby uslyszec pare niemilych komenatarzy i nie otrzymac zadnej odpowiedzi na swoje pytania. Lekarz nawet nie slucha co pacjent ma do powiedzienia... USG tez trwa 15 sekund i nie wierze ze cokolwiek np na wezlach chlonnyc zostaje sprawdzone. Lekarz wykonujacy usg pierdi 'zajezdzajac przy okazji' na tarczyce sprawdzal szyje o wiele dokladniej.

     • lek. Józef Roskosz Inny  • 

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


    K

    Jestem pacjentką poradni onkologicznej w Gliwicach od 2016 roku, przerabiałam tam różnych lekarzy, ale tak nieprofesjonalnego w swojej dziedzinie lekarza chyba jeszcze nie spotkałam. Po usunieciu tarczycy lekarzem prowadzącym była przemiła i bardzo konktmretna Pani Doktor, niestety w czasie pandemii zostałam przepisana do tego lekarza, bo doktorem raczej nie jest. Przy każdej wizycie, kiedy próbuje się czegoś dowiedzieć, odpowiedzi albo nie otrzymuje, albo dostaje pod postacią głupiego komentarza, który nic do leczenia nie wnosi. Ostatnia wizyta przelała czarę goryczy. Nie dość, że w trakcie wizyty w Instytucie lekarz odebrał sobie telefon i urządził prywatną pogawędkę, to na pytanie o lek sterydowy, ktory obecnie stosuje, czy zmniejszenie dawki do tej sugerowanej przez innego specjalistę nie będzie problemem dla mojego nadnercza (z którym wiążą się też wizyty w poradni) odpowiedział, że on się na tym nie zna. To po co tam jest?

     • lek. Józef Roskosz Inny  • 

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


    S

    wizyta centrum onkologi Gliwice w moim odczuciu lekarz nie spełniający moich oczekiwań ,pomimo że mam guzy tarczycy mniejsze niż wcześniej ,co potwierdza badanie usg w odstępie pół roku , doktor twierdzi że trzeba usuwać całość bo to się rolezie rak . nie spojrzał nawet na ostanie badania i poprzedni obraz usg ,z krwi tylko tsh kalcytonina nieistotna nie badana , wizyta trwała 3 minuty ,stracony cały dzień i czas od 6.30 do 15.20 nie polecam daremne 200 km .inna pani doktor twierdziła inaczej szkoda ze jej nie ma ta dodawała otuchy bo rak i nóż to nie są żarty

     • lek. Józef Roskosz Inny  • 

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


    A

    Niestety nie polecam. Pan doktor w sposób niezrozumiały, używając specjalistycznego języka, omówił wyniki badań. Kiedy próbowałam zadawać do tego pytania zirytowany stwierdził, że nic dziwnego, że nie rozumiem, w końcu jestem kobietą. Nie potrafił również w sposób zwięzły określić dalszego sposobu leczenia. W konsekwencji musiałam pójść skonsultować wyniki z innym specjalistą

     • lek. Józef Roskosz Inny  • 

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


    G

    Niestety nie mogę podzielić dobrej opinii o Panu doktorze. Według mnie lekarz powinien być dla ludzi, kierować pomoc w ich kierunku.Niestety zamiast tego usłyszałam słowa krytyki. Doktor jest strasznie antypatyczny, strach się jest go o cokolwiek zapytać. Na pewno do niego nie wrócę.Nie polecam!

     • lek. Józef Roskosz Inny  • 

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


    D

    Brak bycia w kontakcie z moją chora mamą tylko cykl chemii i do domu. Żadnego zainteresowania, nie zadzwoni, nie zapyta. Dopiero sam musiałem to zrobić i przedstawić sytuację. Mamie zbierały się w jamie brzusznej płyny po chemii..które powinno się ściągać. Inni pacjenci nawet 2 razy w tygodniu jeździli na takie zabiegi a tutaj...nic cisza. Były tak duże że nastąpiło uciskanie wszystkich najważniejszych narządów, niewydolność krążeniowa spowodowana ucieskiem płynów i p. Nowara nic z tym nie zrobiła bo nie była w kontakcie w pacjentem...zero zainteresowanie jak się czuła po pierwszej chemii w Dąbrowie Górniczej jak się czuła po drugiej chemii w Dąbrowie... Nic. Trzy dni przed śmiercią byliśmy u p. Nowary z mamą bo jej stan się pogorszył i nawet nie zrobiła usg brzucha sprawdzić co się tam dzieje gdzie sprzęt stał obok tylko podotykala brzuch. Następnego dnia pojechaliśmy prywatnie płacąc kilkaset złotych żeby zrobić usg. Ciągle tylko słowa wypowiadana " trzeba walczyć trzeba walczyć". Totalny obojętność na to co działo się z moją mamą, gdyby była w kontakcie i szybka interwencja mogła by coś zdziałać. Niestety nie było zainteresowania od strony p. Nowary. Żałujemy że trafiliśmy do pani,bo przez ten brak zainteresowania ( dobrze wiedząc jaka jest sytuacja) nie zadzwoniła ani razu tylko chemia i do domu... Mogłem zadzwonić i powiedzieć to osobiście ale po co? Wolę żeby każdy człowiek wiedział na co się pisze będąc leczony przez tą onkolog... oby żadnego pacjenta nie spotkało to co moja mamę.

     • dr hab. n. med. Elzbieta Nowara Inny  • 

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Najczęściej zadawane pytania