Elżbieta Łasek

Laryngolog

Ukończyłam Akademię Medyczną we Wrocławiu 13.06. 1986r. 20.11.1990 Specjalizacja I stopnia z otolaryngologii. 26.04. 1994 Specjalizacja II stopnia z otolaryngologii. więcej

Umów wizytę

info-iconCreated with Sketch. Kliknij w dogodny termin i umów wizytę. Dostaniesz potwierdzenie na e-mail.

Doświadczenie i kwalifikacje

about-me-iconCreated with Sketch. O mnie

  • Ukończyłam Akademię Medyczną we Wrocławiu 13.06. 1986r.
    20.11.1990 Specjalizacja I stopnia z otolaryngologii.
    26.04. 1994 Specjalizacja II stopnia z otolaryngologii.

Ukończone szkoły

  • Akademia Medyczna we Wrocławiu

Ocena pacjentów:

Dodaj własną opinię
  • L
    Lokalizacja: W innym miejscu

    Pani doktor bardzo zawiodła moje oczekiwania. Byłyśmy z córką na wizycie (problem wysięk w obu uszach) w czwartek i pomimo badan ,Pani doktor nie zauważyła rozwijającego sie ropnego zapalenie obu uszu.W czwarte wieczorem córka miała gorączkę 39 a w piątek rano juz ropa wychodziła na zewnątrz. Mało tego, Pani doktor przepisała rocznemu dziecku, "robione" krople które stosuje sie w profilaktyce po zabiegowej u osób dorosłych. Podejście Pani doktor do małego pacjenta dośc ignoranckie i chłodne.Z pewnoscia nie wrocimy.

  • Wizyta ze ZnanyLekarz.pl
    Lokalizacja: Prywatna Przychodnia Lekarska Stefan SkrockiUsługa: konsultacje laryngologiczne

    Wizyta zupełnie nieprzystająca do poziomu wizyt prywatnych, jakie w swoim życiu odbyłam. Pani nie informowała, jakie czynności będzie teraz wykonywać, odpowiadała zdawkowo na moje pytania i nie utrzymywała ze mną kontaktu wzrokowego. Odruch wymiotny podczas badania komentowała "nie słucha mnie pani, proszę oddychać". Nadawałoby się to jako poradnik "jak nie traktować pacjenta". Spytała, czy stosuję krople do nosa. Na odpowiedź, że takie z ksylometazoliną, odpowiedziała, że ksylometazolina jest najgorsza, bardzo podrażnia. Spytałam więc krople z jaką substancją powinnam kupić. Odpowiedzą było tylko "Otrivin". Otrivin ma ksylometazolinę. Z wizyty mało co się dowiedziałam i szczerze odradzam, niewarte 100PLN.

  • S

    Bardzo mila i sympatyczna Pani doktor. Zostal przeprowadzony wywiad. Samo badanie tez bylo dokladne l. Konkretnie wytlumaczone co i jak. Dodam ze bylam z 2msc synkiem tylko ze ma wizycie prywatnej.

  • L

    Bardzo miłe, profesjonalne podejście. Konkretne informacje, udzielanie wyczerpujących odpowiedzi na zadawane pytania. Cierpliwość i wysoka kultura osobista!

  • D

    Podczas mojej wizyty Pani Doktor była niekulturalna i traktowała mnie zdawkowo. Zamiast "dzień dobry" usłyszałem "Ja nie wiem czy Pana zbadam, bo już nie mam czym". Prawie nie podnosiła wzroku znad kartki, ciągle coś pisząc, odniosłem wrażenie, że mnie nie słucha. Wywiad zebrała bardzo pobieżnie, niespecjalnie wgłębiając się w moje dolegliwości. Zajrzała do nosa i powiedziała tylko "Ma pan bardzo krzywą przegrodę, do operacji", po czym siadła do biurka i uzupełniała historię, wciąż nie mówiąc nic. W końcu spytała: "To jak? Decyduje się pan na zabieg?" nie wyjaśniając o co w nim chodzi, czy jest potrzebny, jakie mam inne opcje. Wyszedłem ze skierowaniem na zabieg i receptą na sterydy.
    I może nie czepiałbym się aż tak bardzo, gdyby nie to, że inna pani doktor oglądała mnie miesiąc później i pokusiła się o pięciominutową rozmowę ze mną, dzięki czemu postawiła trafną diagnozę zweryfikowaną prostym badaniem, poradziła mi co mam robić i wytłumaczyła dokładnie istotę mojego problemu. Doktor Wardęga-Łasek nawet nie zajrzała mi do ust (nie wpadła na to, widocznie powinienem był poprosić), nic więc dziwnego, że przeoczyła przewlekłe zapalenie migdałków. Że o poradzie i leczeniu już nie wspomnę.

  • Nie polecam, Pani Doktor leczy schematami. Byłam u niej ze 3 lata temu, była prawie pewna, że nawracające infekcje górnych dróg oddechowych to wina jakiejś bakterii pokarmowej, choć zaprzeczyłam, że nie mam zgagi i żadnych nieprawidłowości ze strony układu pokarmowego, skierowała mnie na badanie sprawdzające jej obecność. Oczywiście żadnej takiej bakterii nie było. Teraz choruję już 3 tydzień, choć byłam już u foniatry (z dokładnym badaniem strun) i wiedziałam o zapaleniu tchawicy i krtani, ta Pani Doktor znowu coś mówiła o tej bakterii pokarmowej i powiedziała o niedomykalności strun. Pracuję głosem, więc tą niedomykalność mam, ale Pani Doktor foniatra też o niej wiedziała, i zapewniała o tym, że można z tym żyć (i ja o tym wiem..z doświadczenia).
    Jak można 3 tygodniowy kaszel sprowadzić do obecności bakterii (której na bank nie mam) i do niedomykalności strun głosowych...no litości. Może gdybym od 3 tygodni nie robiła ze swoimi dolegliwościami nic, to dałabym się znowu na to nabrać, ale byłam już u specjalistów, a do niej podeszłam kontrolnie, może przepisałaby mi coś co szybciej wykurzy ze mnie ten wirus krtani.... Okazuję się że ten wirus tak ma...mogę tylko łagodzić dolegliwości inhalacjami itp, mój sposób leczenia się nie zmienił po wizycie, ale już widzę poprawę i nadzieję, że przygoda z wirusem zakończy się już w najbliższym czasie...bez pomocy tej Pani "Doktor"

    pozdrawiam

  • Ponad miesiac mialam zatkane ucho, przepisane od laryngologa (innej pani doktor) krople i antybiotyki nic nie pomagały - wrecz przeciwnie jeszcze bardziej zaszkodzily, w uchu ropa, nic nie słyszałam, bałam się, że strace słuch. W koncu dostalam skierowanie do poradni, pani doktor Łasek przyjela mnie mimo, iz nie bylam zarejestrowana na ten dzien, zrobila od reki potrzebne badania, odesala rope z ucha i przepisala recepte. Po 3 dniach byla juz poprawa, ucho przestalo bolec, bylo w nim mniej ropy, powoli odzyskiwalam sluch, z antybiotykiem trafila idealnie. Dzieki niej znow slysze, leczenie trwalo ok 2 tygodnie. Bardzo mila osoba, podchodzi do pacjenta z cierpliwoscia, zaangazowana w problem pacjenta, dokladnie wypytywala o chorbe, nie przepisala lekow"na odczepnego", spokojna, opanowana. Bardzo dobry lekarz.

  • Danuta Telenga bardzo dobry lekarz dokladny potrafi pomoc pacjentowi weszlam do gabinetu nic nie slyszac wyszlam slyszac bez szumow w glowie. Dziekuje.

  • Byłam u Pani doktor na wizycie w ramach NFZ na Borowskiej, bardzo dokładnie mnie zbadała, postawiła diagnozę i przepisała leki. Miałam ze sobą wynik MRI głowy, w którym wyszły zmiany w zatokach, nie tylko przeczytała opis ale obejrzała wynik z płyty. Chodzę dość często po lekarzach i 95 % z nich opiera się tylko na opisie badań obrazowych, mało który znajdzie czas ( w ramach NFZ ) na przeglądnięcie płyt, zdjęć, itp. Także bardzo doceniam Panią doktor, jej zaangażowanie i zainteresowanie. We mnie zyskała pacjentkę i myślę, że mogę oddać w jej ręce swoje laryngologiczne przypadłości :)

  • Niestety, Pani doktor dała mojej córce dwukrotnie za małą dawkę antybiotyku. Dopiero po 9 dniach kuracji Augmentinem, bez zmian, lekarz rodzinny (internista) na kontroli poprawił dawkę miało być 14ml na dobę, a było 7ml!!) i dał wzmocniony antybiotyk. Ponadto pani doktor nigdy nie słyszała o kropieniu Dicortineffem do nosa i była bardzo zdziwiona, co to za praktyka kropienia kroplami do uszu nosa.