Zwracam się z problemem nadmiernej kontroli rodziców. Mimo, że jestem dorosła rodzice nadal mnie zmu
3
odpowiedzi
Zwracam się z problemem nadmiernej kontroli rodziców. Mimo, że jestem dorosła rodzice nadal mnie zmuszają do chodzenia do kościoła co niedzielę. Kiedyś poruszałam temat, że moje koleżanki przestały chodzić to rodzice oburzyli się, mama zaczęła dawać argumenty na istnienie Boga i przypominać, że jestem ochrzczona i wybierzmowana. Tata jak tylko jest niedziela mówi,, To, że byłaś u Asi nie oznacza, że możesz dzisiaj nie iść do kościoła". Ja wierzę, ale źle się czuję będąc zmuszana do co niedzielnej mszy. Wystarczy, że pójdę co 2,3 tygodnie. Oczywiście zamiast do kościoła chodzę do parku albo znajomych. Jednak zastanawiam się ile można to ukrywać. Co będzie jeśli rodzice kiedyś zapytają przyszłe dziecko,, czy byłeś z mamą w kościele?". Co ja mam robić? Przyznać się do nie chodzenia do kościoła, kłamać, a może oznajmiać mamie raz na jakiś czas, że opuściłam mszę, kiedy będę samodzielna? Dodam, że dla rodziców to może być taki sam cios jak przyznanie się do regularnego palenia papierosów, nawet gdybym mieszkała sama.
Dzień dobry,
Wiara może być kwestią bardzo delikatną, a nawet intymną. Co za tym idzie warto ją rozwijać przede wszystkim w zgodzie z sobą samą. W tym zakresie, Pani rodzice być może mają dobre intencje, ale jednak w efektcie utrudniają Pani życie duchowe.
Zastanawia mnie także kwestia relacji Pani z rodzicami. Z tego, co Pani opisuje wygląda na to, że Pani rodzice chcą, by zachowywała się Pani zgodnie z ich oczekiwaniami i systemem wartości. Nie jest to dziwne wobec dziecka, ale mówi Pani, że jest osobą dorosłą.
Myślę, że warto zastanowić się nad kwestią niezależności (zarówno emocjonalnej jak i finansowej) od rodziców i nauczyć się stawiać granice. Jako osoba dorosła ma Pani prawo podejmować własne decyzje (i ponosić ich konsekwencje), być odpowiedzialną za siebie i swoje życie oraz budować relacje, tak, jak uważa Pani za właściwe (także relację z Bogiem).
Jednocześnie rozumiem, że zmiany, zwłaszcza, gdy jesteśmy zależni od rodziców, są trudne. Problemy mogą występować zarówno w komunikacji, jak i w nas samych (np. lęk przed stawianiem granic, obawa, że zostaniemy wyrzuceni z domu).
Zarówno w nauce komunikacji, stawiania granic, poznania, czego naprawdę się chce oraz zarządzania swoimi emocjami może pomóc psycholog lub psychoterapeuta.
Pozdrawiam,
Andrzej Głodek
Wiara może być kwestią bardzo delikatną, a nawet intymną. Co za tym idzie warto ją rozwijać przede wszystkim w zgodzie z sobą samą. W tym zakresie, Pani rodzice być może mają dobre intencje, ale jednak w efektcie utrudniają Pani życie duchowe.
Zastanawia mnie także kwestia relacji Pani z rodzicami. Z tego, co Pani opisuje wygląda na to, że Pani rodzice chcą, by zachowywała się Pani zgodnie z ich oczekiwaniami i systemem wartości. Nie jest to dziwne wobec dziecka, ale mówi Pani, że jest osobą dorosłą.
Myślę, że warto zastanowić się nad kwestią niezależności (zarówno emocjonalnej jak i finansowej) od rodziców i nauczyć się stawiać granice. Jako osoba dorosła ma Pani prawo podejmować własne decyzje (i ponosić ich konsekwencje), być odpowiedzialną za siebie i swoje życie oraz budować relacje, tak, jak uważa Pani za właściwe (także relację z Bogiem).
Jednocześnie rozumiem, że zmiany, zwłaszcza, gdy jesteśmy zależni od rodziców, są trudne. Problemy mogą występować zarówno w komunikacji, jak i w nas samych (np. lęk przed stawianiem granic, obawa, że zostaniemy wyrzuceni z domu).
Zarówno w nauce komunikacji, stawiania granic, poznania, czego naprawdę się chce oraz zarządzania swoimi emocjami może pomóc psycholog lub psychoterapeuta.
Pozdrawiam,
Andrzej Głodek
Witam, każda rodzina na własny wewnętrzny system norm, zasad i wartości. Z tego co Pani opisuje, wiara jest bardzo istotnym elementem dla Pani rodziców. Zapewne nie maja złych intencji, nie mniej jednak nieświadomie stawiają mur pomiędzy wiara a Panią. Zachęcam do przeanalizowania kwestii dot. niezależności. Stawianie granic, oraz wyznaczanie swojej strefy komfortu, jest szalenie istotne.
Aby nie czuła się Pani sama w tej drodze zachęcam do skorzystania ze wsparcia psychoterapeutycznego w Pani miejscu zamieszkania.
Pozdrawiam
Aby nie czuła się Pani sama w tej drodze zachęcam do skorzystania ze wsparcia psychoterapeutycznego w Pani miejscu zamieszkania.
Pozdrawiam
Rozumiem, że czujesz się rozdarta – z jednej strony masz swoją wiarę i własne wybory, a z drugiej strony rodzice wciąż oczekują od Ciebie pełnego podporządkowania. To naturalne, że jako dorosła osoba szukasz swojego sposobu przeżywania wiary, a nadmierna kontrola może być obciążająca. W takiej sytuacji ważne jest stopniowe wyznaczanie granic – spokojne komunikowanie, że Twoja praktyka religijna może wyglądać inaczej niż ich. Możesz to robić krok po kroku, pokazując jednocześnie, że szanujesz ich wiarę. Ostatecznie to Twoje życie i Twoja decyzja – a szczerość i konsekwencja zwykle w dłuższej perspektywie przynoszą więcej spokoju niż ukrywanie się.
Podobne pytania
- Mam 17 lat.Miesiąc temu poznałam super chłopaka, madrego z którym swietnie mi sie rozmowia.Moi rodzice widzieli go 2 razy na oczy, nigdy tez z nim nie gadali.Pewnego dnia z niewiadomych źródeł dowiedzieli sie ze jego ojciec siedzi w więzieniu jak sie potem okazalo, jest to nie prawdą.Moi rodzice zakazali…
- Ja i mój partner mamy problem. Z początku sądziłam, że ja mogłam zarazić go brzydką chorobą, bo pół roku temu miałam przypadkowy sex i po tym miałam objawy zapalenia pęcherza, dostawałam antybiotyki, ale ból pozostał. Byłam u urologa, potem ginekologa. Zasugerowano mi, że to pewnie ból i ciśnienie na…
- Jakie badanie należy zrobić by potwierdzić miażdżycę kończyn dolnych?
- Od tygodnia piecze mnie pecherz i co chwilę chce mi się siku . Po oddaniu moczu czuje ból i tak jakbym się do końca nie wysikała. Dzisiaj podczas oddawania moczu wystąpiło krwawienie. Dodam że krew miała kolor jasny czerwony Czy to jest zapalenie pecherza czy coś gorszego ?
- Czy Chlorella w proszku może powodować jakieś skutki uboczne? Czy są przeciwwskazania do jej stosowania? Na co zwrócić uwagę przy zakupie ?
- Leczyłam ząb kanałowo w maju, odbudowa miesiąc później, wszystko ok. Wczoraj zaczął mnie ten ząb pobolewać, jest to pulsujący ból, lekki. Dodam, że ząb był leczony pod mikroskopem. Jaka może być przyczyna? Pozdrawiam
- jakie są objawy raka jądra, przerzutów raka jądra i ile można żyć z nieleczonym rakiem jądra
- Zauważyłem znaczne zmniejszenie jąder. Czy to występuje z wiekiem? (mam 56 lat) Odczuwam spadek zainteresowania sexem? Erekcje są niepełne i często zanikają. Proszę o poradę.
- Syn 30 letni bierze narkotyki .zwolnili go z pracy wyrzucili z mieszkania i teraz mieszka w aucie miesiac .Nie chce sie leczyć jak gi nakłonić do leczenia
- Jestem mężczyzną (lat 22) i od paru miesięcy czuję przygnębienie. W dzień nie jest jeszcze aż tak źle, ale od około 17 godziny zaczynam czuć ogromne przygnębienie, zaczynam płakać i nie mam ochoty na nic ani nic mnie nie cieszy. Dodatkowo przygnębienie narasta i przez to nie mogę usnąć. Nie martwiłbym…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.