Moje doświadczenie
Główne obszary pomocy
- Fobia społeczna
- Depresja
- Kryzys w związku
- Kryzys zawodowy
- Fobie
- +5 a11y_sr_more_diseases
Pacjenci których przyjmuję
Usługi i ceny
-
Konsultacja online (pierwsza wizyta)
150 zł -
-
Konsultacja psychologiczna
Od 150 zł -
-
Konsultacja psychologiczna (pierwsza wizyta)
150 zł -
-
Konsultacja psychologiczna dzieci
150 zł -
-
Konsultacja psychologiczna online
140 zł - 150 zł -
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Adresy (2)
20-225 Lublin
Dostępność
W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet
Typy przyjmowanych pacjentów
- Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
ul. Garbarska 20/8, Osiedle Bronowice Iii - Maki, 20-340 Lublin
Dostępność
W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet
Typy przyjmowanych pacjentów
- Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Opinie
14 opinii
Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach
-
A
Anonim S.
Pierwsza psycholog, która mi podpasowała. Jeżeli ktoś szuka specjalisty, który jest konkretny i działa, to dobrze trafi. Mam poczucie, że wiem za co płacę. Diagnostyka, jasno nakreślony cel i co w moim odczuciu okazało się najważniejsze to podejście Małgorzaty, bo pierwszy raz z łatwością się otworzyłem. Dziękuję za 1+1=11. Pozdrawiam :)
• Przystań terapii Good Mentality • Inny •
mgr Małgorzata Maria Nowak
1+1=11 ma moc! :) Dziękuję za docenienie i zaufanie. Pozdrawiam serdecznie!
-
A
A.
Jestem bardzo zadowolona z wizyty u pani Gosi. Życzliwa, wnikliwa i zaangażowana osoba, która holistycznie patrzy na człowieka, co było dla mnie dużym zaskoczeniem. Posiada dodatkowo dużą wiedzę medyczną, co w moim przypadku skutkowało również rozpoznaniem rozwijającej się choroby. Jestem niezmiernie wdzięczna i szczerze polecam.
• Przystań terapii Good Mentality • Inny •
mgr Małgorzata Maria Nowak
Dziękuję za te ciepłe słowa i docenienie mojej pracy. Pozdrawiam serdecznie :)
-
M
Mr nobody
Hm…terapia to praca. Nie łatwa praca nad sobą, ale na szczęście Pani Małgorzata swoim zaangażowaniem w prowadzenie każdego spotkania ułatwia wiele. Otwiera oczy pacjentowi i pokazuje trochę inne spojrzenie na wiele spraw.
Szczerze polecam.• Przystań terapii Good Mentality • Konsultacja psychologiczna •
mgr Małgorzata Maria Nowak
Jestem bardzo wdzięczna za tak miłe słowa :) Pozdrawiam serdecznie!
-
P
PC
Ciepła, życzliwa i wspierająca kobieta. Dzięki naszym spotkaniom poradziłem sobie ze swoimi problemami. Szczerze polecam.
• Przystań terapii Good Mentality • Konsultacja psychologiczna •
mgr Małgorzata Maria Nowak
Bardzo mi miło i dziękuję za opinię. Pozdrawiam :)
-
P
P.K.
Polecam tą specjalistkę. Szybka diagnoza i klarownie wszystko wyjaśnione.
• Przystań terapii Good Mentality • Konsultacja psychologiczna •
mgr Małgorzata Maria Nowak
Dziękuję za opinię i pozdrawiam serdecznie :)
-
Agata
Bardzo polecam Panią Małgorzatę. Jest bardzo sympatyczną, ciepłą i pełną zaangażowania osobą. Dała mi ogrom wsparcia i nadzieję na to że dzięki niej mogę być zdrowa . Polecam z całego serca
• Prywatna Praktyka Psychologiczna Małgorzata Maria Nowak • Konsultacja psychologiczna online •
mgr Małgorzata Maria Nowak
Pani Agato, bardzo dziękuję za ciepłe słowa i zaufanie. Pozdrawiam serdecznie.
-
A
Angelika
Bardzo zaangażowana Pani Psycholog. Terapia dla par prowadzona bardzo profesjonalnie, ze zrozumieniem i delikatnością dla każdego z partnerów.
• Prywatna Praktyka Psychologiczna Małgorzata Maria Nowak • Konsultacja psychologiczna dla par •
mgr Małgorzata Maria Nowak
Pani Angeliko, bardzo dziękuję za zaufanie. Pozdrawiam serdecznie.
-
A
Aneta K.
Bardzo polecam Panią Małgorzatę, która jest bardzo empatyczną osobą. Mimo sesji online czuję się zaopiekowana i zrozumiana.
• W innym miejscu • Inny •
mgr Małgorzata Maria Nowak
Pani Aneto, dziękuję za zaufanie, pozdrawiam serdecznie.
-
S
Sabina P.
Korzystaliśmy z pomocy razem z partnerem i mogę szczerze polecić. Profesjonalnie i konkretnie.
• Prywatna Praktyka Psychologiczna Małgorzata Maria Nowak • Konsultacja psychologiczna dla par •
mgr Małgorzata Maria Nowak
Dziękuję za opinię, to bardzo miłe. Pozdrawiam serdecznie.
-
E
Elwira Z.
Zaangażowanie w pomoc i zrozumienie na najwyższym poziomie. Jestem bardzo wdzięczna za wsparcie, które od Pani otrzymałam. Na pewno wrócę i szczerze polecam.
• W innym miejscu • Inny •
mgr Małgorzata Maria Nowak
Dziękuję za ciepłe słowa i zaufanie. Pozdrawiam serdecznie.
Odpowiedzi na pytania
18 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl
Dzień dobry! Pół roku temu na portalu randkowym poznałem kobietę i między nami od razu pojawiła się silna chemia. Istniały wprawdzie dwa problemy: odległość (160 km) oraz różnica wieku (ona 52 lata, ja 66), ale tego akurat nie widać, bo ja naprawdę wyglądam na mężczyznę młodszego o 20 lat. Tak samo było zresztą w seksie: ku jej wielkiemu zdumieniu (ona ma duży temperament) nasze łóżkowe potrzeby okazały się zbieżne. Przez ponad dwa miesiące nasza relacja opierała się prawie wyłącznie na seksie, który wg mojej partnerki był perfekcyjny.
Jak bardzo była zadowolona widziałem to zresztą po jej reakcjach fizjologicznych. Czuła się całkowicie spełniona i szczęśliwa - wielokrotnie mi to okazywała.
Przyjeżdżałem do niej wieczorami dwa/trzy razy w tygodniu i rano wracałem do domu.
Jednakże ja zacząłem się coraz bardziej emocjonalnie angażować. Mówiłem jej więc, że nie chcę być tylko kochankiem (czułem się jak bohater filmu „Nocny kowboj”), lecz zależy mi na trwałym związku, że chcę zostać jej życiowym partnerem, wprawdzie z uwagi na moje obowiązki zawodowe nadal na odległość. To powodowało jej niechęć i „chłodzenie” naszej relacji, a nawet groźby zerwania. Powtarzała, ze ona nie jest jeszcze na to gotowa, bo przede wszystkim miała traumatyczne doświadczenia z byłym mężem i nie potrafiłaby obdarzyć mnie zaufaniem, a ponadto nie może (poza nocami) poświęcić mi czasu, bo oprócz pracy podjęła wyższe studia oraz pomaga córce w wychowaniu wnuków. To wszystko była prawda i ja doskonale rozumiałem, że na razie tak musi być. Pewnego razu powiedziała mi, że konsultowała całą sytuację ze swoimi córkami i one oceniają to bardzo negatywnie. Z tego co się dowiedziałem, wynikało, że córki robią wszystko, aby zniechęcić matkę do kontynuowania naszej relacji. Miedzy nami rosło napięcie. Jednakże pod koniec listopada sytuacja zmieniła się radykalnie na lepsze - powiedziała mi, że to za radą jej zaufanej przyjaciółki. I tak, nie były to już tylko noce: poznałem jej przyjaciół i niektóre osoby z jej rodziny; chodziliśmy do kina i na zakupy. Było naprawdę cudownie. Zaczęliśmy wreszcie rozmawiać o naszej dalszej przyszłości. W jej zachowaniu widziałem coraz większe emocjonalne zaangażowanie. Słyszałem już zresztą wcześniej, jak mówiła do koleżanki, że na nowo układa sobie życie. Niestety cudowny był tylko tydzień. Kiedy bowiem poprosiłem ją o zaproszenie mnie na Wigilię (ja sam jak palec – moja córka daleko za granicą, brak innych bliskich) jej reakcja była bardzo nieprzyjemna, wręcz agresywna. Wszystko zmieniło się o 180 stopni. Zacząłem jednak naciskać i przypomniałem jej, że jeszcze w październiku obiecała mi wspólne Święta. W rezultacie – po ostrej kłótni - oświadczyła mi, że między nami to koniec, ponieważ ona chciała tylko luźnej relacji a nie poważnego związku.
Od połowy grudnia właściwie się nie widujemy. Mój przyjazd do niej przed Świętami skończył się awanturą i jej fizyczną napaścią na mnie. Ale w Święta byłem u niej w pracy i dałem jej prezent; była bardzo zadowolona, serdeczna i okazywała mi mnóstwo czułości – całowaliśmy się, przytulaliśmy. Wydawało mi się, że jesteśmy pogodzeni. Niestety po Świętach zadzwoniła i powiedziała mi o definitywnym zerwaniu. Od tamtej pory wszystko jest dla mnie niejasne. Ona, kiedy ma dobry humor, daje mi do zrozumienia (przez telefon), że jak tylko ochłonie, to „będzie dobrze”. Ale kiedy się pokłócimy, to znowu zrywa i jest przy tym strasznie agresywna, ordynarna – jak zaproponowałem spotkanie. Ja bardzo to przeżywam, bo ją kocham i myślałem o naszej przyszłości. Nie wiem, co jest powodem całej tej sytuacji. Ona mówi, że „ już nie chce żadnego faceta i chce być sama”. Ale ja czuję, że nie o to chodzi, chociażby dlatego że ona uwielbia seks. Ona jeszcze teraz podkreśla, ze seks ze mną jest doskonały (mam wrażenie, że stosuje manipulację i karze mnie jego brakiem).
Czy zatem chodzi o:
- jej lęk przed bliskością, na której bardzo mi zależy
- zmiany hormonalne wywołane menopauzą albo o chorobę, o której mi nie mówi
- jednoznacznie negatywną postawę jej córek.
Jedyny zarzut, jaki mi stawia, jest taki, że ja „za bardzo naciskałem na stworzenie związku i ona poczuła się przytłoczona”. Nie wiem, co mam teraz robić. Bardzo mi na niej zależy, ale chciałbym też zadbać o swój psychiczny dobrostan. Czy zatem mam liczyć na to, że ona ochłonie i jak mówiła „będzie dobrze”, czy lepiej nie czekać - jak najszybciej definitywnie się wycofać i spróbować szczęścia gdzie indziej. Chciałbym wreszcie podjąć ostateczną decyzję, ponieważ przeżywam silny stres i nie mogę normalnie funkcjonować.
Dlatego proszę o radę.
Z psychologicznego punktu widzenia kluczowe nie jest to, dlaczego ona tak się zachowuje, lecz czy ta relacja jest dla Pana bezpieczna i stabilna emocjonalnie? Opisuje Pan dynamikę typu „przyciąganie–odpychanie”: okresy intensywnej bliskości przeplatają się z gwałtownym dystansem, agresją i zrywaniem. Taki wzorzec często występuje u osób z wysokim lękiem przed bliskością lub z nierozwiązanymi traumami relacyjnymi. Może on prowadzić do silnego uzależnienia emocjonalnego drugiej strony, ponieważ naprzemienne wzmacnianie (raz czułość, raz odrzucenie) bardzo silnie aktywizuje układ nagrody i stresu. Nie ma podstaw, by zakładać, że decydują tu hormony czy menopauza. To wyjaśnienie biologiczne upraszcza problem. Również wpływ córek może mieć znaczenie, ale ostateczne decyzje podejmuje dorosła osoba ;). Najważniejsze są trzy fakty: ona deklaruje, że nie chce związku, reaguje agresją, gdy temat wraca, pana dobrostan wyraźnie się pogarsza. Miłość nie powinna wiązać się z chronicznym napięciem, niepewnością i lękiem przed kolejnym zerwaniem. Jeżeli ktoś mówi wprost „nie chcę związku” i jednocześnie utrzymuje kontakt głównie na warunkach emocjonalnej zmienności, warto potraktować to poważnie.
Z perspektywy zdrowia psychicznego bardziej chroniącą strategią jest wycofanie się i przerwanie tej huśtawki, zamiast czekania, aż „ochłonie”. Czekanie utrzymuje Pana w stanie zawieszenia i podtrzymuje nadzieję, która niestety nie ma stabilnych podstaw. Proponuję Panu zadać sobie jedno pytanie: Czy gdyby ta relacja już zawsze miała wyglądać dokładnie tak jak teraz, czy chciałby Pan w niej pozostać?. Decyzja powinna opierać się nie na potencjale, lecz na realnym wzorcu zachowań. Priorytetem dla Pana powinna być równowaga emocjonalna i poczucie bezpieczeństwa. Jeżeli chciałby Pan bardziej zgłębić ten temat, to zapraszam do kontaktu :) Pozdrawiam Małgorzata Maria Nowak, psycholog.
Witam jestem młodą osobą mam trójkę dzieci wspaniałych. Chce zasięgnąć porady. No więc...... Od swoich pierwszych które pamiętam dni z dzieciństwa miałam ciężkie życie. Mianowicie rodzice wiecznie spożywali alkohol później były awantury dochodziło do codziennych rękoczynów. Ja mając 13 lat zajmowałam się 6mlodszych z rodzeństwa każdego dnia. Moimi obowiązkami w tym wieku było zajmowanie się rodzeństwem gotowanie sprzątanie i obowiązki które mnie przerastały. Rodzice więcej zaczęli pić aż w końcu któregoś dnia zabrano nas do domu dziecka. Tam też nie było jakoś super. Kiedy miałam już swoje naście myślałam będzie lepiej rodzina obowiązki i w ogóle ale życie jest zbyt ciężkie gdy mając męża muszę sama zajmować się wszystkim jest mi ciężko. Czuje się jakbym niebyła potrzebna jak by cały świat był by dla. Mnie jakoś wrogo nastawiony. A może to ja jestem taka. Zamykam się w sobie niewiem czy kiedykolwiek będę w stanie powiedzieć resztę historii swojego życia no ciężko mi. Chciałabym z kimś porozmawiać ale niespotykane się z nikim rodzina odpada znajomi również po prostu jestem samotna i nie chciałabym opowiadać im o tym co czuje co mnie najbardziej boli. Miałam starsza siostrę ale po jej śmierci świat mi się zawalił czuje że nikogo to nie interesuje. Zajmuje się moimi maluchami najlepiej jak potrafię to dla nich postanowiłam tu napisać to dla nich próbuje coś zrobić aby z mojej twarzy serca płynęło to ciepło ku im żeby nie miały tego co ja musiałam przechodzić. Może ktoś mi pomóc sama wiem niedam rady dźwigać tego co to życie mi uszykowalo. A ja muszę muszę dla moich skarbów.
To, co Pani opisuje, może być spowodowane doświadczeniem traumy rozwojowej: przemoc, alkohol w domu, parentyfikacja w wieku 13 lat, dom dziecka, strata siostry. To ogromny ciężar jak na jedno życie. To, że dziś czuje się Pani samotna, przeciążona i „niepotrzebna”, nie świadczy o tym, że „jest Pani jakaś”. To są typowe konsekwencje długotrwałego przeciążenia i braku bezpiecznej relacji w dzieciństwie. Fakt, że szuka Pani pomocy dla swoich dzieci, pokazuje ogromną siłę i odpowiedzialność. To nie jest słabość :) To, co Pani teraz najbardziej potrzebuje, to bezpieczna rozmowa z profesjonalistą. Proszę rozważyć: bezpłatną pomoc w Poradni Zdrowia Psychicznego (bez skierowania do psychiatry) lub konsultację z psychologiem np. w Ośrodku Interwencji Kryzysowej. Jeśli czuje Pani, że jest bardzo źle, można też zadzwonić na infolinię pierwszej pomocy psychologicznej: 116123. Nie musi Pani dźwigać tego sama. Siła nie polega na samotnym znoszeniu bólu, tylko na sięgnięciu po wsparcie. Dla dzieci najlepszą mamą będzie mama, która też ma swoje wsparcie :). Jeżeli chciałaby Pani porozmawiać ze mną, zapraszam na kontaktu. Bez problemu można znaleźć kontakt do mnie w internecie. Pozdrawiam, Małgorzata Maria Nowak, psycholog.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.
Najczęściej zadawane pytania
-
Jaki jest zakres porad oferowanych przez Małgorzata Maria Nowak?Małgorzata Maria Nowak to psycholog. Na podstawie swojego doświadczenia i wykształcenia Małgorzata Maria Nowak oferuje usługi takie jak: badania psychologiczne, coaching, Konsultacja psychologiczna, poradnictwo dla rodziców, psychoedukacja, Wizyta domowa, Konsultacja psychologiczna online, Konsultacja psychologiczna dla par, konsultacja online, Psychoterapia.
-
Gdzie Małgorzata Maria Nowak ma swój gabinet?Małgorzata Maria Nowak przyjmuje pod adresem:
- Lublin
- ul. Garbarska 20/8 Lublin
-
Czy Małgorzata Maria Nowak przyjmuje online, bez konieczności pojawiania się w placówce?Nie, w tym momencie Małgorzata Maria Nowak nie oferuje konsultacji online.
-
Jak Małgorzata Maria Nowak akceptuje płatności po wizycie?Metody płatności, które akceptuje Małgorzata Maria Nowak to: Gotówka, Przelew na konto, Blik, Karta płatnicza.
-
Jak Małgorzata Maria Nowak umawia wizyty?Pod tym adresem Małgorzata Maria Nowak nie podaje swojej dostępności. Zachęcamy do bezpośredniego kontaktu, aby poznać dostępne terminy.
-
W jakich godzinach przyjmuje Małgorzata Maria Nowak?Małgorzata Maria Nowak udziela informacji o dostępności przy bezpośrednim kontakcie.
-
Małgorzata Maria Nowak: co mówią pacjenci?14 osób dodało swoją opinię. Małgorzata Maria Nowak ma średnią ocen 5 (na 5 gwiazdek).
-
Jakie ubezpieczenia akceptuje Małgorzata Maria Nowak?Małgorzata Maria Nowak nie przyjmuje w ramach ubezpieczenia, tylko w ramach płatnych wizyt prywatnych. W razie wątpliwości zalecamy kontakt ze specjalistą.