Witam, to znowu ja. Miałam rozmowę z narzeczonym i powiedział mi że jeżeli ja nie chcę mieć już dzie
4
odpowiedzi
Witam, to znowu ja. Miałam rozmowę z narzeczonym i powiedział mi że jeżeli ja nie chcę mieć już dzieci to lepiej się rozstać w zgodzie. Bo On chce mieć rodzinę. Powiedziałam mu żeby jeszcze poczekać, ale powiedział że nie bo ma już 35 lat i lepiej się rozstać i poszukać sobie innych partnerów do życia. A mnie ciągnie do tego kolegi który ma 50 lat i z nim się lepiej dogaduje mamy wspólny język i ciągnie mnie w jego stronę. Ja się w Nim zakochałam tylko nie wiem czy mu o tym mówić czy zachować to dla siebie jego także do mnie ciągnie ale nie mam pewności czy do mojej osoby czy do sexu z młodą bo w domu na różnie. Czy zostać z narzeczonym i urodzić mu dziecko ? Boje się zaczynać od nowa wszystko bo musiałabym się od narzeczonego wyprowadzić boję się reakcji otoczenia co powiedzą że np. związałam się z człowiekiem który mogły być moim ojcem. Proszę o szczera radę.
Witam :)
Dobre decyzje to te, na myśl o których czujemy spokój. Cenię sobie te słowa.
To Pani ma być szczęśliwa, nie otoczenie na skutek Pani wyborów.
Trzeba się zastanowić nad motywacją do posiadania dziecka. Z miłości czy dla jego ojca.
Jeśli aktualny partner ma potrzebę zostać ojcem a Pani nie czuję się w roli matki to decyzja o zakończeniu relacji wydaje się być zasadna.
Czytam o Pani obawach dotyczących starszego potencjalnego partnera, czy to miłość czy ochota na sex. Pani zakochanie popycha do zmiany parnetów.
Najpierw jest decyzja. Później czas i bieg zdarzeń pokazuje nam na ile była ona słuszna. Inna kolejność jest niemożliwa.
Wszystkiego dobrego.
Dobre decyzje to te, na myśl o których czujemy spokój. Cenię sobie te słowa.
To Pani ma być szczęśliwa, nie otoczenie na skutek Pani wyborów.
Trzeba się zastanowić nad motywacją do posiadania dziecka. Z miłości czy dla jego ojca.
Jeśli aktualny partner ma potrzebę zostać ojcem a Pani nie czuję się w roli matki to decyzja o zakończeniu relacji wydaje się być zasadna.
Czytam o Pani obawach dotyczących starszego potencjalnego partnera, czy to miłość czy ochota na sex. Pani zakochanie popycha do zmiany parnetów.
Najpierw jest decyzja. Później czas i bieg zdarzeń pokazuje nam na ile była ona słuszna. Inna kolejność jest niemożliwa.
Wszystkiego dobrego.
Dzień dobry. Dzień dobry,
dziękuję za Pani/Pana wiadomość i otwartość w podzieleniu się swoją sytuacją.
Z treści, którą Pani/Pan przekazał(-a), wynika, że znajduje się Pani/Pan w momencie życiowego rozdarcia, gdzie emocje, potrzeby i wartości wzajemnie się ścierają. Tego rodzaju wewnętrzne konflikty są bardzo obciążające psychicznie i mogą wywoływać napięcie, lęk, a także poczucie zagubienia.
W takich sytuacjach szczególnie pomocna może być praca terapeutyczna ukierunkowana na:
lepsze zrozumienie własnych uczuć i motywacji (co naprawdę jest „moje”, a co wynika z lęku, presji, oczekiwań otoczenia),
ustalenie granic i priorytetów w relacjach,
rozpoznanie potrzeb emocjonalnych i tożsamościowych,
a także na pracę nad lękiem przed zmianą i potrzebą społecznej akceptacji.
Niestety, obecnie nie mam możliwości podjęcia się prowadzenia terapii indywidualnej z Panią/Panem, jednak zdecydowanie zachęcam do kontaktu z psychoterapeutą, z którym będzie mogła/mógł Pani/Pan na spokojnie przyjrzeć się tym tematom w bezpiecznej, poufnej przestrzeni.
Poczucie, że „ciągnie mnie w inną stronę”, zasługuje na refleksję, a nie na ocenę. Czasami właśnie ten niepokój staje się początkiem głębszego zrozumienia siebie i świadomych wyborów — nie dla kogoś, ale dla siebie samego.
Pozostaję z życzliwością i szacunkiem,
dziękuję za Pani/Pana wiadomość i otwartość w podzieleniu się swoją sytuacją.
Z treści, którą Pani/Pan przekazał(-a), wynika, że znajduje się Pani/Pan w momencie życiowego rozdarcia, gdzie emocje, potrzeby i wartości wzajemnie się ścierają. Tego rodzaju wewnętrzne konflikty są bardzo obciążające psychicznie i mogą wywoływać napięcie, lęk, a także poczucie zagubienia.
W takich sytuacjach szczególnie pomocna może być praca terapeutyczna ukierunkowana na:
lepsze zrozumienie własnych uczuć i motywacji (co naprawdę jest „moje”, a co wynika z lęku, presji, oczekiwań otoczenia),
ustalenie granic i priorytetów w relacjach,
rozpoznanie potrzeb emocjonalnych i tożsamościowych,
a także na pracę nad lękiem przed zmianą i potrzebą społecznej akceptacji.
Niestety, obecnie nie mam możliwości podjęcia się prowadzenia terapii indywidualnej z Panią/Panem, jednak zdecydowanie zachęcam do kontaktu z psychoterapeutą, z którym będzie mogła/mógł Pani/Pan na spokojnie przyjrzeć się tym tematom w bezpiecznej, poufnej przestrzeni.
Poczucie, że „ciągnie mnie w inną stronę”, zasługuje na refleksję, a nie na ocenę. Czasami właśnie ten niepokój staje się początkiem głębszego zrozumienia siebie i świadomych wyborów — nie dla kogoś, ale dla siebie samego.
Pozostaję z życzliwością i szacunkiem,
Dzień dobry,
O tym, jaka droga będzie dla Pani najlepsza nie sposób wiedzieć z całą pewnością. Być może czymś, co byłoby pomocne w podjęciu przez Panią decyzji, jest stworzenie sobie przestrzeni, w której mogłaby Pani przyjrzeć się temu, co jest dla Pani naprawdę ważne - sama lub ze wsparciem kogoś bliskiego czy specjalisty. Myślę tutaj o przyjrzeniu się nie tyle temu, czego oczekują inni, ale temu, co jest zgodne z Pani przeżywaniem czy wartościami.
W chwilach, kiedy pojawia się wiele sprzecznych emocji, niepewność, napięcie między tym, co „trzeba”, a tym, co „chce się”, często warto zatrzymać się na chwilę i nazwać to, co się przeżywa. Brakuje tu szerszego kontekstu, a to on często wpływa na decyzje. Być może rozmowa z psychologiem — jednorazowa lub kilka spotkań — pomoże Pani uporządkować to, co teraz może być trudne do uchwycenia, i odnaleźć kierunek, który będzie spójny z tym, czego rzeczywiście chciałaby Pani dla siebie w życiu.
Pozdrawiam,
Małgorzata Iwańczyk
Gabinet Psychoterapii Dobra Przestrzeń w Katowicach i Gliwicach
O tym, jaka droga będzie dla Pani najlepsza nie sposób wiedzieć z całą pewnością. Być może czymś, co byłoby pomocne w podjęciu przez Panią decyzji, jest stworzenie sobie przestrzeni, w której mogłaby Pani przyjrzeć się temu, co jest dla Pani naprawdę ważne - sama lub ze wsparciem kogoś bliskiego czy specjalisty. Myślę tutaj o przyjrzeniu się nie tyle temu, czego oczekują inni, ale temu, co jest zgodne z Pani przeżywaniem czy wartościami.
W chwilach, kiedy pojawia się wiele sprzecznych emocji, niepewność, napięcie między tym, co „trzeba”, a tym, co „chce się”, często warto zatrzymać się na chwilę i nazwać to, co się przeżywa. Brakuje tu szerszego kontekstu, a to on często wpływa na decyzje. Być może rozmowa z psychologiem — jednorazowa lub kilka spotkań — pomoże Pani uporządkować to, co teraz może być trudne do uchwycenia, i odnaleźć kierunek, który będzie spójny z tym, czego rzeczywiście chciałaby Pani dla siebie w życiu.
Pozdrawiam,
Małgorzata Iwańczyk
Gabinet Psychoterapii Dobra Przestrzeń w Katowicach i Gliwicach
W opisanej sytuacji widać kilka bardzo ważnych, a zarazem trudnych wątków: różne oczekiwania wobec rodziny, presję czasu związaną z wiekiem partnera, pojawienie się uczuć do innej osoby oraz lęk przed zmianą i oceną otoczenia. Każdy z tych elementów sam w sobie jest silnym stresorem – w połączeniu mogą powodować poczucie chaosu, dezorientacji i presji na szybkie podjęcie decyzji.
Kluczowe jest uświadomienie sobie, że decyzja o posiadaniu dziecka nie powinna wynikać z lęku przed utratą związku ani z potrzeby zaspokojenia czyichś oczekiwań. Dziecko jest konsekwencją bardzo poważnej decyzji życiowej i wymaga gotowości emocjonalnej. Jeśli dziś nie czujesz takiej gotowości, to próba podjęcia jej tylko „dla partnera” może w przyszłości skutkować poczuciem żalu, frustracją lub konfliktem.
Z drugiej strony, Twój narzeczony jasno komunikuje swoje potrzeby – chce rodziny i nie chce dłużej czekać. W takiej sytuacji oboje macie odmienne, choć ważne i uzasadnione oczekiwania. To nie kwestia winy jednej ze stron, ale różnicy w planach życiowych. Uznanie tej różnicy bywa trudne emocjonalnie, ale jest uczciwsze wobec obu stron niż decyzje podejmowane wbrew sobie.
Twoje uczucia do starszego kolegi dodatkowo komplikują sytuację, bo mogą być sygnałem, że aktualny związek nie daje Ci tego, czego potrzebujesz emocjonalnie, lub że szukasz bliskości i zrozumienia gdzie indziej. Zanim jednak podejmiesz działanie, warto zastanowić się, co dokładnie Cię do niego przyciąga, czego tam szukasz i czy to jest trwałe uczucie, czy raczej reakcja na obecny kryzys w związku.
Obawa przed oceną otoczenia jest zrozumiała, ale to Twoje życie i to Ty będziesz ponosiła konsekwencje swoich decyzji, nie osoby z zewnątrz. Warto skupić się na własnych potrzebach, wartościach i granicach, a dopiero w drugiej kolejności na tym, co pomyślą inni.
Pomocne może być zapisanie na kartce wszystkich ważnych wartości i celów życiowych, które chcesz realizować (rodzina, praca, rozwój, niezależność, poczucie bezpieczeństwa, bliskość, stabilność finansowa itp.). Następnie przyjrzyj się, na ile obecny związek i ewentualny nowy związek odpowiadają tym wartościom. Takie ćwiczenie pozwala bardziej świadomie podjąć decyzję zamiast działać w impulsie lub pod presją.
Kluczowe jest uświadomienie sobie, że decyzja o posiadaniu dziecka nie powinna wynikać z lęku przed utratą związku ani z potrzeby zaspokojenia czyichś oczekiwań. Dziecko jest konsekwencją bardzo poważnej decyzji życiowej i wymaga gotowości emocjonalnej. Jeśli dziś nie czujesz takiej gotowości, to próba podjęcia jej tylko „dla partnera” może w przyszłości skutkować poczuciem żalu, frustracją lub konfliktem.
Z drugiej strony, Twój narzeczony jasno komunikuje swoje potrzeby – chce rodziny i nie chce dłużej czekać. W takiej sytuacji oboje macie odmienne, choć ważne i uzasadnione oczekiwania. To nie kwestia winy jednej ze stron, ale różnicy w planach życiowych. Uznanie tej różnicy bywa trudne emocjonalnie, ale jest uczciwsze wobec obu stron niż decyzje podejmowane wbrew sobie.
Twoje uczucia do starszego kolegi dodatkowo komplikują sytuację, bo mogą być sygnałem, że aktualny związek nie daje Ci tego, czego potrzebujesz emocjonalnie, lub że szukasz bliskości i zrozumienia gdzie indziej. Zanim jednak podejmiesz działanie, warto zastanowić się, co dokładnie Cię do niego przyciąga, czego tam szukasz i czy to jest trwałe uczucie, czy raczej reakcja na obecny kryzys w związku.
Obawa przed oceną otoczenia jest zrozumiała, ale to Twoje życie i to Ty będziesz ponosiła konsekwencje swoich decyzji, nie osoby z zewnątrz. Warto skupić się na własnych potrzebach, wartościach i granicach, a dopiero w drugiej kolejności na tym, co pomyślą inni.
Pomocne może być zapisanie na kartce wszystkich ważnych wartości i celów życiowych, które chcesz realizować (rodzina, praca, rozwój, niezależność, poczucie bezpieczeństwa, bliskość, stabilność finansowa itp.). Następnie przyjrzyj się, na ile obecny związek i ewentualny nowy związek odpowiadają tym wartościom. Takie ćwiczenie pozwala bardziej świadomie podjąć decyzję zamiast działać w impulsie lub pod presją.
Podobne pytania
- Dzień dobry. W środę 16.07 miałam usuwana 8 dolna. Dzisiaj 19.07 odczuwam dziwny zapach z ust. Czy to normalne przy gojeniu rany? Bardzo lekko pobolewa, na tyle żeby nie brać środków przeciwbólowych
- Witam, przypadkowo wykryto u mnie drobne zlogi w pęcherzyku zolciowym, jestem 5 mc po porodzie i prawdopodobnie pociazowo. Nie mam objawow, mam 33 lata i jestem szczupła. Czy decydować sie juz na laparoskopie czy obserwować?
- Dzień dobry. W pracy trafił mnie odprysk skały w spojówkę- nie było boleśnie, ale po zdarzeniu czułem (i widziałem w lustrze) na spojówce jakieś uwierające przy mruganiu zgrubienie. Po 6 godzinach od zdarzenia, poszedłem do okulisty. Okulista powiedział, że według niego to raczej jakaś torbiel na spojówce…
- Dzień dobry, miałem problem z bolącymi i obrzeknietymi kolanami. Problem zaczął się od kolana prawego. Po około 2-3 miesiącach problem ale z mniejszym nasileniem pojawił się też w lewym kolanie. Na badaniu USG zostałem namówiony na konsultacje reumatologiczna. Dostałem metypred oraz zostało mi zrobione…
- Czy to mozliwe zeby kochac swojego partnera i nie czuc juz pozadania? Co wtedy robic?
- Dzień dobry, wyniki cytologii płynnej: NILM oraz inne zmiany nienowotworowe - zmiany odczynowe związane z zapalaniem i/lub typową regeneracją. Nie miałam żadnych objawów, na wizycie 2 tyg temu wszystko w porządku. Co oznaczają zmiany odczynowe, czy to znaczy że zapalenie już się wyleczyło samo? Nie wiem…
- Leczę się biologicznie na ciężką atmę.Lek Michała.Pondto 2 wdechy trimbow 87 plus5 plus9.Było super,a teraz często łapię infekcje i okropna dusznośc i kaszel.Biorę lek metrymed i nabulizację pulmicort plus iprixon.Czy coś jeszcze dodać i jak się bronić przed infekcjami.Pozdrawiam
- Bardzo dziękuję państwu za odpowiedźi ,macie rację powinnam się spotkać ze specjalistą sama sobie z tym nie poradzę i tak już długo wytrzymuje . Jesteśmy razem 10 lat są dni jak jest dobrze ale i są ,że partner wybucha . Potrafi o wszystko się czepiać , krzyczy i wyzywa w miejscach publicznych,w domu…
- Witam, wszystkich lekarzy. Mam problem z utrzymaniem erekcj podczas stosunku z moją partnerką niekiedy nawet do niego nie dochodzi pomimo podniecenia i chęci odbycia stosunku dodam, że nie miałem tak przed moją ciężka sytuacją życiową, która mnie spotkała na bloku operacyjnym podczas usuwania gwoździa…
- 17 lutego w próbach wątrobowych ALT miałem 29. Miesiąc temu gdy robiłem próby wyszło mi ALT 65 (trochę nadużywałem piwa ogólnie piwa wypiłem dużo w swoim zyciu). Ograniczyłem wszystko i tydzien temu wyszło mi ALT 45, wszystkie inne próby wątrobowe nie przekraczają norm. Co to moze oznaczać? Dodam ze…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.