Witam serdecznie Chciałabym prosić o pomoc gdyż nie do końca rozumiem co mi jest. Mam 12 lat i prze
3
odpowiedzi
Witam serdecznie
Chciałabym prosić o pomoc gdyż nie do końca rozumiem co mi jest. Mam 12 lat i przez ostatnie 2 tygodnie wszystko doprowadza mnie do płaczu, dosłownie wszystko. Nie potrafię skupić się na nauce, codziennie zamykam się w pokoju i patrząc chociażby na okno zaczynam płakać. Codziennie wymyślam nowe sposoby na pozostanie w domu. Wczoraj szukałam sposobów na "udawaną gorączkę" czy "wymioty na zawołanie". Na myśl o szkole i rzeczach z nią związanych zaczynam płakać. Rozmawiałam o tym z mamą i sama zaproponowałam udanie się do psychologa. Myślę że rodzice nie poświęcają mi wystarczająco uwagi gdyż taty nie ma cały czas z powodu pracy. Mama zaś może i wraca szybko do domu jednak cały czas skupia się na mojej młodszej i rozpieszczonej siostrze. Z rówieśnikami mam dobry kontakt. Chociaż mam 3 przyjaciółki, to gdy jesteśmy wszystkie razem zawsze się wyciszam bo myślę, że bezemnie rozmawia się im lepiej. Moja mama stara się mnie zrozumieć, jednak widać, że nie bierze mojego problemu poważnie. Sama nie wiem co o tym myśleć. Liczę na pomoc z waszej strony.
Pozdrawiam
Chciałabym prosić o pomoc gdyż nie do końca rozumiem co mi jest. Mam 12 lat i przez ostatnie 2 tygodnie wszystko doprowadza mnie do płaczu, dosłownie wszystko. Nie potrafię skupić się na nauce, codziennie zamykam się w pokoju i patrząc chociażby na okno zaczynam płakać. Codziennie wymyślam nowe sposoby na pozostanie w domu. Wczoraj szukałam sposobów na "udawaną gorączkę" czy "wymioty na zawołanie". Na myśl o szkole i rzeczach z nią związanych zaczynam płakać. Rozmawiałam o tym z mamą i sama zaproponowałam udanie się do psychologa. Myślę że rodzice nie poświęcają mi wystarczająco uwagi gdyż taty nie ma cały czas z powodu pracy. Mama zaś może i wraca szybko do domu jednak cały czas skupia się na mojej młodszej i rozpieszczonej siostrze. Z rówieśnikami mam dobry kontakt. Chociaż mam 3 przyjaciółki, to gdy jesteśmy wszystkie razem zawsze się wyciszam bo myślę, że bezemnie rozmawia się im lepiej. Moja mama stara się mnie zrozumieć, jednak widać, że nie bierze mojego problemu poważnie. Sama nie wiem co o tym myśleć. Liczę na pomoc z waszej strony.
Pozdrawiam
Najprawdopodobniej może być to kwestia obniżonego nastroju lub depresji . Widać że jest duża potrzeba uczuć , uwagi . Często jest to trudne ale warto pomimo to rozmawiać .
Ciesze sie, ze zaproponowala Pani mamie, ze potrzebuje wsparcia, byc moze psychologa. To z czym ma Pani trudnosc to relacje z rowiesnikami i Pani UNIKAJACY sposob funkcjonowania w takich relacjach. Warto by sie temu przyjrzec, bo, najprawdopodobniej, jak Pani napisala, w domu jest zbyt malo uwagi poswiecanej Pani potrzebom na tle np. mlodszej siostry. Moze to oznaczac, ze jesli (nieswiadomie) ma Pani zabiegac o kontakt, ktory czesto nie dochodzi do skutku lub jest nie w takiej jakosci jakby Pani tego potrzebowala, to woli Pani na takim etapie sie wycofywac, aby nie przeszkadzac. Niestety na dluzsza mete tlumienie takich potrzeb, uczuc i przezyc, ktore sie z nimi wiaza, moze byc trudne do zniesienia. Pojawic sie moga stany obnizonego nastroju, ktore np. objawiac sie beda w placzliwosci. Ale najpierw, prosze wykorzystac to, ze, jak Pani napisala, Pani mama stara sie Pania zrozumiec i prosze podzielic sie z nia tym, ze przezywa ja Pani jako osobe, ktora nie potraktuje jej trudnosci z powaga, nie zareaguje wiec z taka uwaznoscia na Pania, o jaka Pani sie od niej domaga. To moze byc ten kierunek. Powodzenia !!!
Cześć,
Dziękuję za zaufanie i podzielenie się swoimi trudnościami. To, co opisujesz, brzmi jak poważne cierpienie emocjonalne, które wpływa na Twoje codzienne funkcjonowanie, i bardzo dobrze, że szukasz pomocy.
To, co przeżywasz - ciągły płacz, unikanie szkoły, trudności w koncentracji - może wskazywać na obniżony nastrój lub stany lękowe. W Twoim wieku (okres dojrzewania) organizm przechodzi wiele zmian hormonalnych, które mogą intensyfikować emocje, ale Twoje doświadczenia wykraczają poza typowe wahania nastroju.
Bardzo dojrzałe z Twojej strony, że sama zaproponowałaś wizytę u psychologa. To naprawdę dobry pomysł! Psycholog może pomóc Ci zrozumieć, co się dzieje i znaleźć sposoby radzenia sobie z trudnymi emocjami.
Kilka sugestii, które mogą Ci pomóc:
1. **Ponowna rozmowa z mamą** - Spróbuj jeszcze raz porozmawiać z mamą, podkreślając, jak bardzo cierpisz. Możesz powiedzieć: "Mamo, wiem że może tego nie widać, ale naprawdę czuję się bardzo źle i potrzebuję pomocy. To dla mnie ważne."
2. **Wsparcie w szkole** - Pomyśl o rozmowie z pedagogiem lub psychologiem szkolnym. To specjaliści, którzy są tam właśnie po to, by pomóc uczniom w trudnych sytuacjach.
3. **Dziennik emocji** - Spróbuj zapisywać, co czujesz i w jakich sytuacjach. Może pomóc Ci to zauważyć wzorce i lepiej zrozumieć swoje emocje.
4. **Drobne przyjemności** - Staraj się znaleźć codziennie chwilę na rzeczy, które lubisz i które sprawiają Ci radość, nawet jeśli teraz trudno Ci się nimi cieszyć.
Jeśli chodzi o relacje z przyjaciółkami - wiele osób w Twoim wieku ma podobne myśli o "wyciszaniu się" w grupie. To często wynika z niepewności, a nie z rzeczywistego odrzucenia. Twoje przyjaciółki prawdopodobnie cenią Twoją obecność bardziej, niż myślisz.
Odnośnie relacji rodzinnych - warto spróbować szczerze porozmawiać z rodzicami o tym, że potrzebujesz więcej uwagi i wsparcia. Czasami rodzice nie zdają sobie sprawy, jak ważne są te potrzeby.
Pamiętaj, że to, co przeżywasz, nie jest Twoją winą ani słabością. Smutek i lęk to emocje, które sygnalizują, że coś wymaga uwagi i troski. Zasługujesz na wsparcie i pomoc w radzeniu sobie z nimi.
Trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieję, że otrzymasz potrzebne wsparcie. Jesteś odważna, że szukasz pomocy!
Dziękuję za zaufanie i podzielenie się swoimi trudnościami. To, co opisujesz, brzmi jak poważne cierpienie emocjonalne, które wpływa na Twoje codzienne funkcjonowanie, i bardzo dobrze, że szukasz pomocy.
To, co przeżywasz - ciągły płacz, unikanie szkoły, trudności w koncentracji - może wskazywać na obniżony nastrój lub stany lękowe. W Twoim wieku (okres dojrzewania) organizm przechodzi wiele zmian hormonalnych, które mogą intensyfikować emocje, ale Twoje doświadczenia wykraczają poza typowe wahania nastroju.
Bardzo dojrzałe z Twojej strony, że sama zaproponowałaś wizytę u psychologa. To naprawdę dobry pomysł! Psycholog może pomóc Ci zrozumieć, co się dzieje i znaleźć sposoby radzenia sobie z trudnymi emocjami.
Kilka sugestii, które mogą Ci pomóc:
1. **Ponowna rozmowa z mamą** - Spróbuj jeszcze raz porozmawiać z mamą, podkreślając, jak bardzo cierpisz. Możesz powiedzieć: "Mamo, wiem że może tego nie widać, ale naprawdę czuję się bardzo źle i potrzebuję pomocy. To dla mnie ważne."
2. **Wsparcie w szkole** - Pomyśl o rozmowie z pedagogiem lub psychologiem szkolnym. To specjaliści, którzy są tam właśnie po to, by pomóc uczniom w trudnych sytuacjach.
3. **Dziennik emocji** - Spróbuj zapisywać, co czujesz i w jakich sytuacjach. Może pomóc Ci to zauważyć wzorce i lepiej zrozumieć swoje emocje.
4. **Drobne przyjemności** - Staraj się znaleźć codziennie chwilę na rzeczy, które lubisz i które sprawiają Ci radość, nawet jeśli teraz trudno Ci się nimi cieszyć.
Jeśli chodzi o relacje z przyjaciółkami - wiele osób w Twoim wieku ma podobne myśli o "wyciszaniu się" w grupie. To często wynika z niepewności, a nie z rzeczywistego odrzucenia. Twoje przyjaciółki prawdopodobnie cenią Twoją obecność bardziej, niż myślisz.
Odnośnie relacji rodzinnych - warto spróbować szczerze porozmawiać z rodzicami o tym, że potrzebujesz więcej uwagi i wsparcia. Czasami rodzice nie zdają sobie sprawy, jak ważne są te potrzeby.
Pamiętaj, że to, co przeżywasz, nie jest Twoją winą ani słabością. Smutek i lęk to emocje, które sygnalizują, że coś wymaga uwagi i troski. Zasługujesz na wsparcie i pomoc w radzeniu sobie z nimi.
Trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieję, że otrzymasz potrzebne wsparcie. Jesteś odważna, że szukasz pomocy!
Podobne pytania
- Witam mam 17 lat i znajomy właśnie mnie poinformował o hipertermii złośliwej, czyli chorobie powodującej możliwą śmierć od znieczulenia podawanego przed operacją. Bardzo się zmartwiłem bo ostatnio podejrzewano u mnie skręt jądra i mogłem być podany znieczuleniu. przeczytałem że jest to choroba przechodząca…
- Zmagam się z tą chorobą od 10 lat ponieważ żaden lekarz nie jest w stanie zdiagnozować moich uporczywych dolegliwości. Albowiem na napletku co jakiś czas pojawiają się pęcherzyki jedna przy drugiej ,po upływie 2 A 3 dni pękają robi się rana która nawet przez 2 tygodnie się goi, zaznaczam że miałem robione…
- Witam państwo, czy istnieje takie coś jak przyzwyczajenie do uprawiania seksu u osoby zdrowej, chodzi o to że gdy go nie ma, a był przez lata regularny odczuwa się dyskomfort w tej kwestii nie chce się przestawić na abstynencję?
- Ja mam bardziej poczucie winy... Ponieważ ojciec mojego dziecka popełnił samobójstwo po tym jak powiedziałam mu ze chce od niego odejść.... Ze poznałam kogoś że się zakochałam... Ale odrazu mówię że bez żadnej zdrady gdyż mój obecny mąż był już za granicą... Uważam że w tej kwesti postąpiłam słusznie…
- Witam. U mojej mamy wykryto krwiak w kolanie oraz prawdopodobnie zerwane więzadła, kolano coraz bardziej boli. Żadne leki nie przynoszą ulgi. Jakie jest postępowanie w przypadku wyżej wymienionej diagnozy, czy Konieczna będzie operacja?
- Witam, czy jeśli istnieje masturbacja instrumentalna w celu rozładowania głównie potrzeb poza-erotycznych to w podobny sposób działa seks instrumentalny?
- Dzień dobry, Piszę do Państwa z nietypowym i bardzo uciążliwym problemem. Zaznaczę od razu, że dotąd nie potrafiła mi w tym niestety pomóc ani moja pani doktor psychiatra (leki na to nie pomagają) ani terapeutka. Otóż kilka lat temu wkręciłam sobie „zapominanie na zawołanie”. Gdy z kimś rozmawiam, a…
- Dzień dobry, Piszę do Państwa z nietypowym i bardzo uciążliwym problemem. Zaznaczę od razu, że dotąd nie potrafiła mi w tym niestety pomóc ani moja pani doktor psychiatra (leki na to nie pomagają) ani terapeutka. Otóż kilka lat temu wkręciłam sobie „zapominanie na zawołanie”. Gdy z kimś rozmawiam, a…
- Witam. Za około miesiąc mam zabieg laparoskopowego usunięcia torbieli jajników. Od pewnego czasu jestem na terapii substytucyjnej buprenorfina. Czy owa substancja ma jakiś wpływ na znieczulenie? Czy jest ona przeciwwskazaniem do znieczulenia? Bardzo proszę o precyzyjna odpowiedź. Pozdrawiam.
- Witam. Mam stwierdzoną cukrzycę typu 2 , biorę leki - Amaryl1 jedną tabletkę rano oraz Glucopharge SR 1000 do obiadu i kolacji po jednej tabletce. Cukier mierzę dosyć często i tego dotyczy moje pytanie: na czczo mam zawsze w okolicach 100, a po posiłkach rożnie od 110 do przewąnżie 180. Zdarzają mi się…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.