Witam, ostatnio zauważyłam u siebie bardzo małe pokłady cierpliwości dla dzieci 8 i 2 lata, bardzo c

Ostatnio zauważyłam u siebie bardzo małe pokłady cierpliwości dla dzieci 8 i 2 lata, bardzo często wpadam w szał i krzyczę, zdarza mi się potrząsnąć córką starszą (8 lat), nie wiem czy to zwykle zmęczenie czy początki nerwicy. Można powiedzieć że jestem samotnie wychowująca, gdyż partner pracuje za granicą, najbliższa rodzina 800km od nas, ja pracuje na etacie od 8-16, nocami staram się nadrabiać obowiązki domowe, jestem często niewyspana i przeladowana obowiązkami i odpowiedzialnościa? Istnieją jakieś bezpiepieczne leki które mnie wycisza czy spróbowac z suplementami? czy najlepiej wizyta u lekarza? Tylko do jakiego.? Bardzo nie chce zniszczyc relacji z dziecmi poprzez moje zachowanie.

4 odpowiedzi


Dzień dobry,z tego,co Pani pisze jest przeciążona codziennymi obowiązkami,co jest naturalne w sytuacji,w której się Pani znajduje. To bardzo dobrze,że szuka Pani pomocy. Zachęcam do jak najszybszego kontaktu z terapeutą poznawczo -behawioralnym by wypracować najlepsze dla Pani i Pani rodziny rozwiązania oraz nauczyć się regulacji emocji. Leki nie likwidują przyczyny problemu. Doraźnie może Pani pić melisę i przyjmować ziołowe leki uspokajające ale zachęcam jednak do kontaktu z terapeutą. Pozdrawiam serdecznie.

Katarzyna Bogacka

Katarzyna Bogacka

psychoterapeuta

Ząbki

Umów wizytę

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Zachęcam do kontaktu z psychoterapeutą i lekarzem psychiatrą. Chodzi o kompeksową pomoc. Przyczyn Pani wybuchowości może być kilka. (Np.przemęczenie, rozczarowanie, obawy o relacje itd.) By zneutralizować problem warto poznać jego źródła, stąd podpowiedź dotycząca psychoterapeuty. Doraźnie może potrzebne są jakieś środki farmakologiczne. Więc potrzebna jest wizyta u lekarza. Leki stłumią objawy złości, wyrównają nastrój, ale nie rozwiążą problemu. Ponad to ich używanie nigdy nie pozostaje bez wpływu na organizm. Warto pamiętać, że wszystkie środki psychoaktywne mają właściwości uzależniające. W obecnych czasach wielu ludzi poszukuje "superleku" - panaceum na swoje problemy. "Zażyję tabletkę i poczuję się dobrze" - szybko i bez wysiłku. Niestety to tak nie działa. Zachęcam jeszcze raz o zadbanie o siebie, pozdrawiam. Rafał Dobolewski

Rafał Dobolewski

Rafał Dobolewski

psychoterapeuta

Łódź

Umów wizytę

To o czym Pani pisze, to emocje. Nikt nas nie uczy, jak radzić sobie ze stresem, z dziećmi, domem. Tak ładnie wyglądało to na obrazku w szkole. Zadbany dom, czyste, grzeczne dzieci bawiące się zabawkami, kot nawet wyglądał na zadowolonego. A rzeczywistość ... Myślę, że jest co najmniej parę sposób, żeby sobie pomóc. Na początek ... wyluzować. Obiad nie zawsze musi być z trzech dań plus kompot. Czasami gotowe pierogi też wystarczą, a jak dzieci wyplują na talerz, nie będzie szkoda. Walające się zabawki po podłodze, to znaczy, że w domu trwa zabawa w najlepsze. Naprawdę córka musi mieć skarpetki do pary i wyprasowane majtki ? Dzieci są upierdliwe, to prawda. Nie, nie będą idealne, proszę nie liczyć na umyte przez nie okna czy wytrzepane dywany. Pralki też nie włączą. Tak, niestety, radzenie sobie z toaletą przez dwulatka to wciąż wciąż ciężka sprawa. No i co z tego ? Naprawdę musimy wszyscy być tacy odprasowani, idealni, grzeczni i poukładani ? Ale kto tak powiedział ? Praca od 8 do 16. No cóż. Po prostu trochę później prowadzi Pani dzieci do szkoły i przedszkola, trochę później je odbiera. Zamiast pędzić do domu froterować podłogę proszę pójść na spacer. Mały utapla się w kałuży ? A Pani jak chciała ? Wrócić do domu czysta czy szczęśliwa ? Lody są nie zdrowe ? Kto tak powiedział ? A zapakowana jak na wojnę jądrową marchewka jest ? Noc jest Szanowna Pani od spania. Naukowcy biją od lat na alarm, że nadmiar chemii powoli nas zabija w różnych aspektach. Proszę dać odetchnąć biednym żyjątkom w Pani kuchni, też chcą żyć :). Da Pani sobie spokój z lekami. Jest Pani zdrowa, to po co sobie to psuć ? Życie jest zbyt krótkie, żeby brać je tak bardzo na serio. Proszę raczej podarować sobie chwilę czasu i przeczytać jakąś dobrą książkę. Naprawdę warto. :). Trzymam kciuki i życzę dużo zdrowia dla Pani i dzieciaków. A na koniec uśmiechnę się o zajrzenie na mój profil i jakiś pozytywny komentarz o mnie. Dobro ponoć powraca :) Powodzenia :).


Proszę rozpocząć od wizyty u psychiatry, żeby zajął się diagnozą i być może dobierze leki. Oczywiście dobrą opcją jest podjęcie psychoterapii, ale to wymaga regularnych wizyt, które trzeba uwzględnić w ciasnym grafiku, pieniędzy (chyba że na NFZ się wpisać w kolejkę), no i motywacji, bo bez tego nie zaakceptuje się tych trudności i cierpienia, które terapia wyzwala (żeby potem żyło się w zgodzie ze sobą). Jeśli nie psychoterapia, to na pewno psychiatra, wsparcie przyjaciół, no i umiejętność skorzystania (i proszenia) z pomocy.

mgr Dorota Roszak

mgr Dorota Roszak

psychoterapeuta

Wrocław

Umów wizytę

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.