Witam. Od zawsze bylam osoba bojazliwa, z wiecznym strachem, niepokojem - zwlaszcza boje sie ludzi.
4
odpowiedzi
Witam. Od zawsze bylam osoba bojazliwa, z wiecznym strachem, niepokojem - zwlaszcza boje sie ludzi. Mimo to, jakos tam sobie radze i mimo kiepskiego samopoczucia - zyje i robie co trzeba, staram sie nie skupiac na swoich uczuciach i strachu. Od kilku miesiecy (moze blisko roku) jest jednak o tyle gorzej, ze utracilam radosc z wykonywania rzeczy, ktore bardzo lubilam (m.in. gra na instrumencie, czytanie). Mam tez problemy z zasnieciem, potem z wielokrotnym budzeniem sie w nocy. Ciagle jestem jakby nabuzowana, mam za duzo takiej nerwowej energii, ktora powoduje, ze wszystko robie szybko i nerwowo, spiesze sie ale nie wiadomo po co i dokad? Wsrod ludzi czuje sie doslownie jak zlodziejka, albo przestepczyni, ktora cos przewinila i boi sie. Od zawsze bardzo sie poce, mam dreszcze gdy musze z kims rozmawiac. Najgorsze sa poranki, bo budze sie i serce szybko bije, rano czuje najwiekszy niepokoj. A w sumie nie mam powodow do niepokoju. Mam stala prace, brak powazniejszych problemow. Mam juz ponad 40 lat a zachowuje sie tak niegodnie, tak sie boje wszystkiego, jestem wciaz taka niespokojna, ze nie potrafie z ludzmi normalnie, bez stresu rozmawiac. Nie wiem co sie ze mna dzieje, moze to w sumie nic takiego? Kazdy z nas ma czasem gorsze momenty?
Dodam, ze bardzo ciezko przezylam smierc mojego zwierzaka na moich oczach ponad rok temu. Od tamtego momentu jest mi duzo ciezej. Czy ta nerwowosc to po prostu cecha osobnicza, czy moze trauma czy nerwica? Dziekuje za odpowiedz
Dodam, ze bardzo ciezko przezylam smierc mojego zwierzaka na moich oczach ponad rok temu. Od tamtego momentu jest mi duzo ciezej. Czy ta nerwowosc to po prostu cecha osobnicza, czy moze trauma czy nerwica? Dziekuje za odpowiedz
Dzień dobry, przeczytałam, że opisuje Pani stany lękowe, których doświadcza od blisko roku. To ważne, że zdaje sobie Pani sprawę z tego jak doświadcza Pani świata i siebie w nim. Czytam, że podejrzewa Pani, że to co Pani teraz przeżywa może być związane ze śmiercią pupila. Takie wydarzenia kontaktują nas z upływem czasu i zmiennością świata, który nas otacza. Możliwe, że to doświadczenie uwyraźniło poczucie niepokoju i zarazem poskutkowało robieniem rzeczy w pośpiechu. Na podstawie fragmentu Pani doświadczenia trudno mi odpowiedzieć jednoznacznie na Pani pytanie czy to cecha osobnicza czy trauma czy nerwica. Lęk, strach, niepokój to stany których doświadczamy i mogą być wskazówką, że jest coś czym potrzeba się zaopiekować. Być może warto sięgnąć po wsparcie psychoterapeuty/tki by mogła Pani lepiej zrozumieć czego się Pani obawia i czego w tej sprawie może Pani potrzebować. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego
Dzień dobry trudności jakie Pani opisuje nie są niczym błachym. Nie należy ich bagatelizować, gdyż mogą się pogłębiać, jak już się dzieje. Wymagają one konsultacji psychoterapeutycznej w celu ustalenia przyczyn stanów lękowych i doboru odpowiedniej formy pomocy. Polecam psychoterapię w nurcie psychodynamicznym gdyż leczy przyczyny trudności, a nie zalecza skutki. Dzięki psychoterapii może Pani znacznie poprawić swój komfort życia i poczuć się swobodnie, czego Pani życzę. Pozdrawiam serdecznie
Szanowna Pani, objawy opisywane wymagają konsultacji u specjalisty, szczególnie pojawienie się zaburzeń w zakresie snu. Opisywane przez panią objawy mogą świadczyć o zaburzeniu lękowym, a pojawienie się w ostatnim czasie trudności ze snem i braku radości z wykonywanych wcześniej lubianych czynności, może być objawem depresji, która czasem pojawia się wtórnie w wyniku braku leczenia zaburzeń lękowych. Nie należy stawiać diagnozy bez osobistej konsultacji, dlatego sugeruję udać się do lekarza psychiatry lub psychologa o specjalności klinicznej. Leczenie zaburzeń lękowych i depresyjnych powinno opierać się głównie o psychoterapię, a o farmakoterapii decyduje lekarz psychiatra.
Dzień dobry,
to, co Pani opisuje, wygląda nie jak „zwykłe gorsze momenty”, ale jak długotrwały stan napięcia i lęku, który zaczął się nasilać i obejmować coraz więcej obszarów życia. Szczególnie ważne jest to, że pojawiła się utrata radości z rzeczy, które wcześniej dawały Pani przyjemność, problemy ze snem oraz stałe poczucie pobudzenia i niepokoju.
To, że w kontaktach z ludźmi pojawia się silny lęk i poczucie „bycia winna”, może świadczyć o bardzo utrwalonym napięciu emocjonalnym, które nie jest tylko cechą charakteru, ale stanem, w którym organizm działa jakby był stale w trybie zagrożenia. Dodatkowo śmierć zwierzęcia, szczególnie przeżyta bardzo intensywnie, mogła być momentem, który ten stan jeszcze pogłębił.
Nie da się tego jednoznacznie nazwać przez internet, ale obraz, który Pani opisuje, może pasować zarówno do przewlekłego lęku, jak i reakcji na trudne doświadczenie, które „utknęło” w systemie emocjonalnym. Najważniejsze jest to, że to nie brzmi jak coś, co trzeba dalej znosić w samotności, tylko jak stan, który można leczyć psychoterapią, a czasem także wsparciem psychiatrycznym.
To, że Pani „normalnie funkcjonuje”, nie wyklucza cierpienia — wiele osób przez długi czas działa mimo silnego lęku i wyczerpania.
Zapraszam serdecznie do kontaktu :)
Adam Pytliński
to, co Pani opisuje, wygląda nie jak „zwykłe gorsze momenty”, ale jak długotrwały stan napięcia i lęku, który zaczął się nasilać i obejmować coraz więcej obszarów życia. Szczególnie ważne jest to, że pojawiła się utrata radości z rzeczy, które wcześniej dawały Pani przyjemność, problemy ze snem oraz stałe poczucie pobudzenia i niepokoju.
To, że w kontaktach z ludźmi pojawia się silny lęk i poczucie „bycia winna”, może świadczyć o bardzo utrwalonym napięciu emocjonalnym, które nie jest tylko cechą charakteru, ale stanem, w którym organizm działa jakby był stale w trybie zagrożenia. Dodatkowo śmierć zwierzęcia, szczególnie przeżyta bardzo intensywnie, mogła być momentem, który ten stan jeszcze pogłębił.
Nie da się tego jednoznacznie nazwać przez internet, ale obraz, który Pani opisuje, może pasować zarówno do przewlekłego lęku, jak i reakcji na trudne doświadczenie, które „utknęło” w systemie emocjonalnym. Najważniejsze jest to, że to nie brzmi jak coś, co trzeba dalej znosić w samotności, tylko jak stan, który można leczyć psychoterapią, a czasem także wsparciem psychiatrycznym.
To, że Pani „normalnie funkcjonuje”, nie wyklucza cierpienia — wiele osób przez długi czas działa mimo silnego lęku i wyczerpania.
Zapraszam serdecznie do kontaktu :)
Adam Pytliński
Podobne pytania
- Od 2 dni odczuwam ból jakby gardła, a jednocześnie szyi, ktory promieniuje do ucha, wszystko po lewej stronie. bol wystepuje w czasie przelykania, a bol szyi w tym jednym konkretnym miejscu (troche ponizej okolicy pod zuchwa) odczuwam takze podczas skretu glowa, szczegolnie w lewa strone. objawy wystepuja…
- Dzisiaj wzięłam jednorazowo 100 mg furaginy. Po jakim czasie od wzięcia tabletki mogę sięgnąć po alkohol?
- zostalem pogryziony przez psy w lesie nie mam zbytnio ran tylko lekkie zadrapania isc z tym do lekarza?
- Dzień dobry. Jestem po nacięciu krwiaka na udzie. Miałam od soboty do środy sączki gumowe. Od środy mam tylko opatrunek. Rana nie jest zaszyta. Jak długo jeszcze może sączyć się z krwiaka krew wydzielina. Rana wygląda dobrze nie jest czerwona. nie ma goraczki
- Czy leczenie fobii społecznej albo osobowości unikającej u psychoterapeuty w formie wizyt przez kamerkę może być skuteczne? Ja mam jedną z tych przypadłości (psychiatrka jeszcze nie jest pewna diagnozy) i jedyna opcja jaką mam to psychoterapia indywidualna online na NFZ, bo nie mam pieniędzy na cotygodniowe…
- Dzień dobry, córka od dwóch miesięcy przyjmuje Asertin na tą chwilę 100mg raz dziennie do tego lamotrix 25mg dwa razy dziennie i wieczorem kwetaplex 25mg. Ma problemy ze snem do tego przestała odczuwać emocje ogólnie nie czuję poprawy no może pozatym, że lęki trochę ustąpiły czy to są wystarczające podstawy…
- Dzień dobry. Jestem 45 latkiem z żoną jesteśmy prawie 12 lat po ślubie, półtora miesiąca temu żona zakomunikowała mi po kolejnej kłótni że chce rozwodu. Terapia małżeńska nie wchodzi w grę,żona nie che się na to zgodzić. Mamy 3 dzieci, najmłodsze 2 latka, po ostatnim porodzie zostale,, odłączony" od…
- Dzień dobry pare miesiecy temu zerwałem podczas upadku na rzepkę z dużym impetem dwie głowy (dwa przyczepy przy rzepce mięsnia czterogłowego prawej nogi)USG to wykazalo.Mam guza na przedniej stronie uda .Guz to mięsien który poszedł w górę bo zerwały się jego przyczepy.Czy mogę to zoperowac na NFZ i…
- Dzień dobry. Jestem po nacięciu krwiaka na udzie. Miałam od soboty do środy sączki gumowe. Od środy mam tylko opatrunek. Jak długo jeszcze może sączyć się z krwiaka krew wydzielina. Rana wygląda dobrze nie jest czerwona. nie ma goraczki
- Dzień dobry, Stosuje atywie daily. W ten piątek mialam przyjąć o godz 15 pierwsza tabletkę z blistra po 7 dniowej przerwie. Przez pomyłkę przyjęłam tabletkę plebeco. Dopeiro w sobotę przy kolejnej tabletce o godz 15 zauwazylam ten fakt i przyjęłam dwie tabletki jednocześnie. Proszę o informację czy…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.