Witam od kilku miesięcy mam problemu ze zdrowie. Mianowicie dretwieja mi ręce oraz nogi co jakiś cza
Witam od kilku miesięcy mam problemu ze zdrowie. Mianowicie dretwieja mi ręce oraz nogi co jakiś czas kręci mi się w głowie bole zoladka apetyt na jedzenie jest ale schudłem 10 kg przez rok. Jestem osoba nerwowa niedawno pochowałem tatę mialem problemy w rodzinie chodziłem ciągle zdenerowany i od tamtek pory zaczęły się te objawy. Morfologi krwi zrobiona jest ok mocz również. Ekg robione jest ok usg jamy brzusznej tez wszystko w porządku. Czy te objawy mogę mieć na tle nerwowym za każdą rażą gdy się delikatnie zdenerwuje to tak mam i tetno podskakuje.
5 odpowiedzi
Dzień dobry, ma Pan rację , jeżeli lekarze wykluczyli medyczne podłoże wszystkich dolegliwości to konsultacja psychoterapeutyczna powinna być kolejnym krokiem. Trudne przeżycia emocjonalne mogą przekładać się na nasze cierpienie cielesne., Proszę jak najszybciej poszukać pomocy. Powodzenia! Bogna Gadomska Karwacka
Z uwagą przeczytałam Pani post. Oczywiście pierwsze jest zbadanie ciała. Jeśli wszystko jest w porządku należy przypuszczać, że są to objawy psychosomatyczne. Z tego co Pani opisała wnioskuję, że to klasyczne objawy fizjologiczne lęku. Moim pacjentom mówię, że lęk to tylko emocja i im krzywdy nie zrobi ale jest bardzo nieprzyjemna w odczuwaniu ze względu na te objawy, które Pani opisała. Nakłada się to wszystko że proces żałoby. Dobrze byłoby udać się do lekarza psychiatry, który postawi diagnozę i ewentualnie zaleci odpowiednie leki. Prawdopodobnie leki z grupy SSRI bardzo skuteczne przy leczeniu zaburzeń depresyjnych i lękowych. Można też udać się do terapeuty tylko koniecznie behawioralno- poznawczego. To terapia o udowodnionej naukowo skuteczności do tego typu zaburzeń. Pozdrawiam ciepło i życzę dobrych decyzji Bożena Szczęsna
Dziękuję za podzielenie się swoim doświadczeniem. Objawy, które Pan opisuje – m.in. drętwienie kończyn, zawroty głowy, bóle żołądka, utrata wagi oraz przyspieszone tętno – mogą być związane z napięciem emocjonalnym, które Pan przeżywa. Stres związany z trudną sytuacją życiową, utratą bliskiej osoby oraz ogólnym napięciem emocjonalnym mógł wywołać tzw. somatyzację, czyli objawy fizyczne, które wynikają z emocji i napięcia psychicznego. Często zdarza się, że nawet kiedy wyniki badań są w normie, ciało reaguje na stres w sposób, który może być bardzo niepokojący. Objawy, które Pan opisuje mogą ale nie muszą wskazywać na zaburzenia lękowe. Podłoże Pana objawów może być zupełnie inne. Jednak zweryfikowanie tego wymaga kontaktu bezpośredniego z odpowiednim specjalistą. Zachęcam do bezpośredniego kontaktu ze specjalistą: psychologiem, psychoterapeutą lub psychiatrą aby ustali faktyczną przyczynę tych objawów i zaproponował działania, które przyniosą Panu ulgę.
Dzień dobry, jeśli od strony zdrowia fizycznego jest wszystko w porządku, to opisane objawy mogą mieć podłoże psychiczne. W sytuacjach dużego stresu, napięcia, żałoby pojawia się wiele emocji, które kumulują się w ciele i mogą dawać objawy somatyczne. Zachęcam do skorzystania z wizyty u psychologa, aby szerzej się temu przyjrzeć i poszukać rozwiązania. Trzymam kciuki i życzę powodzenia! Pozdrawiam serdecznie, Joanna Szlasa-Więczaszek
Dzień dobry, czy dotychczasowe badania, które Pan zrobił były na zlecenie lekarza? Czy jest Pan pod opieką lekarza? Jeżeli nie, to na samym początku sugerowałabym skonsultowanie wszystkich wyników z lekarzem prowadzącym. Z uwagi na wspomniane zawroty głowy warto rozważyć jeszcze konsultację z neurologiem. Jeżeli wszystkie wyniki są w normie, doświadczane przez Pana objawy mogą być na tle nerwowym. Zachęcam Pana do konsultacji z psychiatrą, który na podstawie wywiadu i obserwacji będzie mógł postawić diagnozę oraz wskazać dalsze możliwości postępowania np. farmakoterapię i/lub psychoterapię indywidualną. W razie jakichkolwiek pytań zapraszam do kontaktu. Serdecznie pozdrawiam, Marta
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.




