Witam od dłuższego czasu mam straszne problemy ze sobą, wąchania nastrojów, przygnębienie, uczucie ż
Witam od dłuższego czasu mam straszne problemy ze sobą, wąchania nastrojów, przygnębienie, uczucie że nie panuje nad swoim życiem. Praca która dawała mi poczucie spełnienia jest teraz dla mnie wyrokiem,mam wrażenie ,że wszystko co robię robię źle nie mogę spać po nocach bo mam wrażenie że następnego dnia zaspie do pracy.Wszystko co kiedyś sprawiało mi przyjemność teraz mnie dobija, nie mogę normalnie funkcjonować, zamykam się w sobie na wszystkich a najgorsze jest to, że mam jakieś dziwne obsesję przez co niszczę swoje małżeństwo.
5 odpowiedzi
Witaj, Czytając Twój wpis przyszło mi na myśl, że być może w Twojej życiowej podróży do buta wpadało Ci dużo różnych kamyków. I jak to z kamykami w bucie bywa, jak jest jeden albo nawet kilka, to bywa to irytujące, nieco utrudnia maszerowanie ale jeszcze da się iść (a umysł jeszcze podrzuca, że nie ma dobrego miejsca albo czasu na postój, żeby te kamyki z buta wyrzucić). Jest jednak taki moment krytyczny, kiedy tych kamyków jest już tak dużo, są tak ostre i twarde, że nie da się dalej iść, stopy są poranione, każdy kolejny krok jest coraz trudniejszy, kosztuje coraz więcej wysiłku. Może więc to, co się teraz z Tobą dzieje, jest zaproszeniem do znalezienia czasu i miejsca na postój, żeby zdjąć tego buta i przyjrzeć się, jakie kamyki do niego powpadały - co w Twoim życiu było do tej pory niewygodne, nie Twoje, sprzeczne z Twoimi potrzebami i pragnieniami? Możesz zacząć od tego kroku, a jeśli to trudne (a zwykle trudne jest), to może warto pomyśleć o skorzystaniu ze wsparcia, towarzyszenia innej osoby? Spotkanie z terapeutą jest często takim dobrym, często magicznym momentem, kiedy okazuje się, że można wspólnie pooglądać zawartość buta, a potem nauczyć się wysypywać z niego te kamyki, i kontynuować swoją podróż bardziej lekko i na dodatek w wybranym przez siebie kierunku :) Trzymam za Ciebie kciuki i pozdrawiam serdecznie.
Warto byłoby rozważyć spotkanie ze specjalistą. W gabinecie można byłoby przyjrzeć się trudnościom, które Pani/Pan opisuje. Praca w gabinecie być może pozwoliłaby na wspólne odnalezienie przyczyny wahań nastroju, czy utraty poczucia przyjemności w odniesieniu do sytuacji i czynności, które wcześniej tę przyjemność dawały. Wraz ze specjalistą dobrze byłoby także zgłębić temat obsesji, o których Pani/Pan wspomina i ich wpływu na małżeństwo.
Dzień dobry, dziękuję za zaufanie i podzielenie swoimi trudnościami. Wahania nastrojów, problemy ze snem, brak poczucia przyjemności i satysfakcji z wykonywania czynności, które wcześniej cieszyły mogą sugerować zaburzenia nastroju. Otwarta rozmowa i nawiązanie kontaktu z psychologiem mogą okazać się użyteczne w procesie odkrywania przyczyny tego jak Pan się czuję. Kontekst sytuacji też może być pomocny, czy przechodzi Pan przez zmiany życiowe? od kiedy pojawiły się objawy? Czy obserwuje Pan pewną zależność od pojawiania się innych odczuć/czynności w kontekście zmian nastrojów czy problemów ze snem? Wprowadzenie refleksji i uważności w codzienny tryb życia będzie pomocny dla procesu. Polecam skorzystać z usług specjalisty. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego :)
Dzień dobry, Z mojej perspektywy ważne jest przede wszystkim to, że dostrzega Pan/i trudności w funkcjonowaniu i chce to zmienić. Niezależnie od przyczyny (te mogą być bardzo różnorodne), gorsze samopoczucie zasługuje na pomoc - może Pan/i chcieć dla siebie ulgi. Nie musi Pan/i „wytrzymywać” tego stanu czy próbować przeczekać. To, co jesteśmy w stanie udźwignąć ma swoje limity, a proszenie o pomoc to oznaka wewnętrznej siły, a nie słabości. Warto też pamiętać, że nie trzeba mieć niczyjego przyzwolenia ani aprobaty, by skorzystać ze wsparcia psychologa czy terapii, a mózg to nie jest jakiś gorszy organ, by odmawiać mu pomocy :) Życzę przezwyciężenia trudności i pozdrawiam :)
Witam, To, co opisujesz, brzmi jak stan ogromnego wyczerpania emocjonalnego i psychicznego, który może dotknąć każdego, nawet najbardziej spełnioną dotąd osobę. Te objawy: utrata radości, lęk o przyszłość, problemy ze snem i poczucie utraty kontroli mogą wskazywać na epizod depresyjny, zaburzenia lękowe lub silne wypalenie zawodowe. Te obsesje, o których wspominasz, to często mechanizm obronny umysłu, który pod wpływem silnego stresu próbuje znaleźć ujście napięci. Twój organizm po prostu wysyła sygnał alarmowy - stop. Jesteś teraz w bardzo trudnym miejscu, ale to stan, z którego można wyjść dzięki profesjonalnemu wsparciu. Bardzo ważne jest, abyś jak najszybciej udał/a się do psychoterapeuty lub psychologa, a być może również do psychiatry, by ustabilizować sen i obniżyć poziom lęku. Terapia pomoże Ci zrozumieć źródło tych obsesji i odzyskać poczucie sprawstwa w życiu oraz uratować to, co dla ciebie ważne, w tym Twoje małżeństwo. Pamiętaj, że proszenie o pomoc to akt odwagi i pierwszy, najważniejszy krok do tego, by praca znów była czymś lubianym, a dom/relacja bezpieczną przystanią.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.



