Witam, mam pytanie dotyczące związku. Jestem w kilkuletnim związku, który stał się oziębły, tzn jakb
4
odpowiedzi
Witam, mam pytanie dotyczące związku. Jestem w kilkuletnim związku, który stał się oziębły, tzn jakby brakowało w tym wszystkim uczuć i potrzebne było ożywienie ich na nowo. Są gesty, przytulenie czy pocałunek jednak wydają się monotonne i bez uczuć przez przyzwyczajenie się do tego przez kilka lat. Nie ma w tym już nic ekscytującego, tylko zwyczajne gesty bez jakiś większych emocji i uczuć. Może jest to wynik tego, że codzienie przez kilka lat stało się to zbyt znane i nudne. Jak ożywić uczuciabw związku?? Czy jest szansa, że uczucia się ożywią jeśli na jakiś czas całkowicie ograniczę kontakt fizyczny z partnerem, (czyli żadnego przytulenia lub pocałunku) by po jakimś czasie np miesiącu czy dwóch zatęsknić za przytulaniem czy innymi gestami i by wtedy okazywać to sobie bez większym uczuciem?
Może warto pomyśleć o wspólnej konsultacji pary ;)
Dzień Dobry, polecam skontaktować się ze specjalistą, aby szerzej omówić ten temat podczas sesji. Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry,
na relację zawsze dobry wpływ ma wspólne próbowanie nowych rzeczy: aktywności fizyczne, wyjazdy, wyjścia społeczne. Jeśli pisze Pani, że zamiast ekscytacji występuje przyzwyczajenie (co jest całkowicie normalnym etapem relacji), to warto o nią zadbać w życiu. Nowe aktywności wyrywają z monotonii, dzięki czemu uczucia również zostają pobudzone. Polecałabym także poobserwować, w jaki sposób spędzają Państwo czas i w jakich sytuacjach Pani uczucia zwiększają się lub zmniejszają. Poszukać wyjątków w codzienności, sprawdzić, czy jest już coś, co choć trochę działa i zacząć robić tego więcej.
Jeśli to nie wystarczy, to zachęcam do wybrania się na konsultacje psychologiczne lub terapię dla par, gdzie wspólnie ze specjalistą będzie Pani mogła w bardziej pogłębiony sposób zastanowić się nad swoimi potrzebami.
na relację zawsze dobry wpływ ma wspólne próbowanie nowych rzeczy: aktywności fizyczne, wyjazdy, wyjścia społeczne. Jeśli pisze Pani, że zamiast ekscytacji występuje przyzwyczajenie (co jest całkowicie normalnym etapem relacji), to warto o nią zadbać w życiu. Nowe aktywności wyrywają z monotonii, dzięki czemu uczucia również zostają pobudzone. Polecałabym także poobserwować, w jaki sposób spędzają Państwo czas i w jakich sytuacjach Pani uczucia zwiększają się lub zmniejszają. Poszukać wyjątków w codzienności, sprawdzić, czy jest już coś, co choć trochę działa i zacząć robić tego więcej.
Jeśli to nie wystarczy, to zachęcam do wybrania się na konsultacje psychologiczne lub terapię dla par, gdzie wspólnie ze specjalistą będzie Pani mogła w bardziej pogłębiony sposób zastanowić się nad swoimi potrzebami.
To, co Pani opisuje, jest bardzo częstym zjawiskiem w kilkuletnich relacjach i samo w sobie nie musi oznaczać końca miłości czy wypalenia związku. Wiele osób po pewnym czasie zauważa, że intensywność emocji z początku relacji naturalnie się zmienia. Zakochanie oparte na nowości, ekscytacji i silnej chemii nie trwa wiecznie w tej samej formie. Mózg przyzwyczaja się do obecności drugiej osoby, codziennych gestów i rutyny. To nie znaczy automatycznie, że uczucia zniknęły — często oznacza po prostu przejście relacji w bardziej stabilny etap.
Problem zaczyna się wtedy, gdy oprócz spadku ekscytacji pojawia się emocjonalne oddalenie, brak ciekawości drugą osobą, brak rozmowy, napięcie albo poczucie życia bardziej „obok siebie” niż razem. Z Pani wiadomości mam jednak wrażenie, że bardziej chodzi o tęsknotę za emocjonalnym ożywieniem i autentycznym przeżywaniem bliskości niż o całkowity brak uczuć.
Jeśli chodzi o pomysł całkowitego ograniczenia czułości fizycznej — myślę, że warto tu zachować ostrożność. Rzeczywiście czasowa separacja czy dystans potrafią czasem uruchomić tęsknotę i przypomnieć ludziom, jak ważna jest bliskość. Natomiast celowe wycofanie czułości na dłuższy czas może też przynieść odwrotny efekt: zwiększyć chłód emocjonalny, poczucie odrzucenia albo jeszcze bardziej utrwalić dystans między partnerami. Bliskość fizyczna nie jest tylko „nawykiem” — jest też sposobem podtrzymywania więzi emocjonalnej.
Często problem nie polega na tym, że gesty są same w sobie złe czy „za częste”, ale że stały się automatyczne i przestały być świadomie przeżywane. Ludzie po latach zaczynają funkcjonować bardziej zadaniowo: pocałunek na przywitanie, szybkie przytulenie, rutyna dnia codziennego. A emocjonalna bliskość potrzebuje uważności, zaciekawienia sobą nawzajem i pewnej świeżości psychicznej.
W długich związkach bardzo ważne jest to, żeby partnerzy nie przestawali być dla siebie osobami, a nie tylko elementem codzienności. Paradoksalnie często największym „zabójcą” namiętności nie jest brak miłości, tylko nadmierna przewidywalność, rutyna i brak przestrzeni na indywidualność.
Dlatego zamiast całkowitego odcinania czułości, bardziej pomocne bywa:
* wprowadzanie nowych wspólnych doświadczeń,
* wychodzenie ze schematu codzienności,
* rozmowy nie tylko o obowiązkach, ale też o emocjach, potrzebach czy fantazjach,
* budowanie napięcia emocjonalnego i zaciekawienia sobą,
* większa uważność na kontakt fizyczny zamiast wykonywania go automatycznie,
* dawanie sobie czasem przestrzeni i oddechu jako osobne osoby.
Bardzo często ludzie próbują „odzyskać uczucia”, szukając wielkich emocji, a tymczasem problemem jest utrata emocjonalnej obecności w codziennym kontakcie.
Warto też pamiętać, że miłość dojrzała wygląda inaczej niż początek relacji. Początkowa ekscytacja biologicznie nie może utrzymywać się stale na tym samym poziomie. Dojrzała bliskość często jest spokojniejsza, mniej gwałtowna, ale może być głębsza. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy relacja staje się całkowicie emocjonalnie martwa i żadna ze stron nie ma potrzeby odbudowy więzi.
A z Pani wiadomości wynika właśnie coś odwrotnego — że ta potrzeba nadal jest. I to jest bardzo dobry znak.
Problem zaczyna się wtedy, gdy oprócz spadku ekscytacji pojawia się emocjonalne oddalenie, brak ciekawości drugą osobą, brak rozmowy, napięcie albo poczucie życia bardziej „obok siebie” niż razem. Z Pani wiadomości mam jednak wrażenie, że bardziej chodzi o tęsknotę za emocjonalnym ożywieniem i autentycznym przeżywaniem bliskości niż o całkowity brak uczuć.
Jeśli chodzi o pomysł całkowitego ograniczenia czułości fizycznej — myślę, że warto tu zachować ostrożność. Rzeczywiście czasowa separacja czy dystans potrafią czasem uruchomić tęsknotę i przypomnieć ludziom, jak ważna jest bliskość. Natomiast celowe wycofanie czułości na dłuższy czas może też przynieść odwrotny efekt: zwiększyć chłód emocjonalny, poczucie odrzucenia albo jeszcze bardziej utrwalić dystans między partnerami. Bliskość fizyczna nie jest tylko „nawykiem” — jest też sposobem podtrzymywania więzi emocjonalnej.
Często problem nie polega na tym, że gesty są same w sobie złe czy „za częste”, ale że stały się automatyczne i przestały być świadomie przeżywane. Ludzie po latach zaczynają funkcjonować bardziej zadaniowo: pocałunek na przywitanie, szybkie przytulenie, rutyna dnia codziennego. A emocjonalna bliskość potrzebuje uważności, zaciekawienia sobą nawzajem i pewnej świeżości psychicznej.
W długich związkach bardzo ważne jest to, żeby partnerzy nie przestawali być dla siebie osobami, a nie tylko elementem codzienności. Paradoksalnie często największym „zabójcą” namiętności nie jest brak miłości, tylko nadmierna przewidywalność, rutyna i brak przestrzeni na indywidualność.
Dlatego zamiast całkowitego odcinania czułości, bardziej pomocne bywa:
* wprowadzanie nowych wspólnych doświadczeń,
* wychodzenie ze schematu codzienności,
* rozmowy nie tylko o obowiązkach, ale też o emocjach, potrzebach czy fantazjach,
* budowanie napięcia emocjonalnego i zaciekawienia sobą,
* większa uważność na kontakt fizyczny zamiast wykonywania go automatycznie,
* dawanie sobie czasem przestrzeni i oddechu jako osobne osoby.
Bardzo często ludzie próbują „odzyskać uczucia”, szukając wielkich emocji, a tymczasem problemem jest utrata emocjonalnej obecności w codziennym kontakcie.
Warto też pamiętać, że miłość dojrzała wygląda inaczej niż początek relacji. Początkowa ekscytacja biologicznie nie może utrzymywać się stale na tym samym poziomie. Dojrzała bliskość często jest spokojniejsza, mniej gwałtowna, ale może być głębsza. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy relacja staje się całkowicie emocjonalnie martwa i żadna ze stron nie ma potrzeby odbudowy więzi.
A z Pani wiadomości wynika właśnie coś odwrotnego — że ta potrzeba nadal jest. I to jest bardzo dobry znak.
Podobne pytania
- Mam 31 lat i odkąd zacząłem uprawiać sex to mam problem z przedwczesnym wtryskiem. Kiedyś jeszcze mogłem zaraz po skończonym zbliżeniu po kilku minutach przerwy mogłem powtórnie uprawiać sex. Teraz jednak tak nie mogę i źle się z tym czuje. Mam jeszcze problem podczas stosunku oralnego odczuwam dyskomfort. Proszę…
- Witam serdecznie, czy mogę prosić o interpretację wyników, ponieważ mój lekarz nie odpowiada kilka dni. Widzę że to klasa 1, tylko nie wiem o co chodzi? Dziękuję bardzo. P-ciała p/gliście ludzkiej IgE- P1 : Wynik: 0,50 KU/l Zakres wartości dla swoistego IgE: 0,1 - 0,34 kU/L :klasa 0 0,35 - 0,69…
- Czy jeśli chodzi tutaj o sprawę osoby 17 letniej wobec której przez 12 lat była wykorzystywana przemoc fizyczna lecz teraz już sytuacja ta się nie pojawia ona teraz potrzebuje pomocy specjalisty by wyleczyć ta ranę czy w takiej sytuacji jego rodzice nadal mogą zostać pozbawieni praw rodzicielskich czy…
- Witam Czy w usg przezbrzuszny jest opcja że Doktor przy pustym pęcherzu może nie zobaczyć guza nowotworowego na 1,5-2cm?
- Dzień dobry, Od 1,5 miesiaca odczuwam ból w okolicy lewego jajnika. Czasem skórcz trwa kilka minut, czasami ból jest tępy ale niezbyt dokuczliwy przez godzinę. Nasilenie bólu odczuwam zazwyczaj nad ranem albo rano zanim jeszcze skorzystam z toalety po nocy. Albo podczas owulacji ( wcześniej nigdy…
- Miałem przednie zwichnięcie stawu ramiennego i utrzymywałem rękę w ortezie 6 tygodni. Było to moje pierwsze zwichnięcie w życiu i mam 25 lat. Po zdjęciu ortezy zacząłem rehabilitacje która trwa już tydzień i podczas ćwiczeń często czuje w stawie takie jakby przeskakiwanie, grzechotanie. Czy jest to normalne…
- Witam!Dziś wyczułam w pochwie nie wiem czy to brodawka ,czy to mały guzek,jest to po lewej stronie pochwy,trochę mnie to martwi.
- Czy można przenieść nasienie z preejakulatu na prezerwatywę ustami?
- Witam, mam problem z szyną relaksacyjną, nie mogę pozbyć się nieprzyjemnego zapachu pomimo tego, że codziennie po wyjęciu jej z ust przemywam ją ciepłą wodą, co drugi dzień myję ją szczoteczką dla dzieci z miękkim włosiem wraz z pastą do zębów i co jakiś czas przemywam ją wodą utlenioną. Dentystka powiedziała…
- Witam. Tydzień przed miesiączka zaczęłam plamić. W dniu spodziewanej miesiączki jakbym dostała okres, ale jest o wiele słabszy niż zwykle i raz jest, a raz go nie ma w ogóle. Do tego twardy brzuch i czasami lekko pobolewa mnie podbrzusze. Test wyszedł negatywny. W pon mam umówiona wizytę u lekarza, ale…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.