Witam. Jestem po rozwodzie. Syn ma 2 lata, ma opóźnienie mowy, przez co nie mówi. Natomiast w miarę
Witam. Jestem po rozwodzie. Syn ma 2 lata, ma opóźnienie mowy, przez co nie mówi. Natomiast w miarę można się z nim porozumieć. Były mąż ma uregulowane kontakty z synem. Problem jest w tym, tak jakby syn czuł, że się zbliża weekend w który będzie jechał do ojca i robi się lękliwy, w nocy budzi się z płaczem. Po powrocie zachowanie syna bardzo się zmienia rzuca zabawkami, często wymusza płaczem. Nie zawsze słucha co się do niego mówi. Następnie dzień, 2 syn tak jakby spowrotem się przyzwyczaja, że jest w domu, ze mną. I jest taki jak zawsze, grzeczny wie co wolno a czego nie, słucha i jest spokojniejszy. Mimo, że syn nie mówi po jego reakcji i zachowaniu widzę, że coś się dzieje jak jest u ojca. Jak były mąż przyjeżdża, syn chętnie wsiadła do auta, ponieważ lubi jeździć autem. Natomiast nie wiem co się dzieje u nich jak jest u ojca czy dziadków. Od byłego męża i jego rodziny nie mogę się niczego dowiedzieć.
2 odpowiedzi
Dzień dobry, rozumiem, że ta sytuacja może budzić w Pani dużo niepokoju i bezradności, szczególnie kiedy widzi Pani wyraźną zmianę w zachowaniu synka przed i po kontaktach z tatą. Warto pamiętać, że dla tak małego dziecka rozwód rodziców, rozłąka oraz zmiana domów i opiekunów są bardzo dużym obciążeniem emocjonalnym — nawet jeśli dziecko nie potrafi jeszcze tego nazwać słowami. Dzieci w wieku 2 lat bardzo często pokazują swoje emocje właśnie poprzez zachowanie, sen, płacz, rozdrażnienie czy trudności z regulacją emocji. To, że: – synek staje się bardziej lękliwy przed wyjazdami, – budzi się w nocy z płaczem, – po powrocie jest bardziej napięty, impulsywny i rozregulowany, może świadczyć o tym, że przeżywa duże emocje związane z rozstaniami i zmianą środowiska. Nie musi to od razu oznaczać, że dzieje się tam coś złego, ale zdecydowanie warto się temu spokojnie przyjrzeć. Dodatkowo opóźniony rozwój mowy może sprawiać, że synkowi jeszcze trudniej jest wyrażać swoje emocje i potrzeby, dlatego napięcie może „wychodzić” właśnie w zachowaniu. Najważniejsze byłoby teraz: – obserwowanie synka bez straszenia się najgorszymi scenariuszami, – dawanie mu dużo przewidywalności i poczucia bezpieczeństwa po powrotach, – spokojne regulowanie emocji zamiast karania za trudne zachowania, – unikanie konfliktów przy dziecku i wypytywania go po powrocie. Myślę też, że warto szerzej przyjrzeć się funkcjonowaniu emocjonalnemu synka i temu, jak przeżywa rozłąkę oraz zmiany związane z sytuacją rodzinną. Pracuję również z dziećmi i rodzinami w sytuacjach okołorozwodowych i wiem, że przy odpowiednim wsparciu można stopniowo pomóc dziecku odzyskać większe poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. Jeśli będzie miała Pani gotowość, zapraszam na konsultację — online lub stacjonarnie. Pozdrawiam serdecznie, Kornelia Cichoń psycholożka
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


