Witam Chciałbym opisać mój problem, z jakim borykam się, można powiedzieć całe życie. Mam problem
Witam Chciałbym opisać mój problem, z jakim borykam się, można powiedzieć całe życie. Mam problem z formułowaniem myśli czy to w formie wypowiedzi bądź pisemnej. Odczuwam to przez to, że kiedy próbuję wyrazić to co myślę to wyrażam to poprzez chaotyczne słabo rozbudowane zdania lub zdanie. Mam masakryczne problemy ze zbudowaniem bardzo rozwiniętej wypowiedzi, co porusza dany aspekt i daje do zrozumienia odbiorcy przekazu komunikatu moich uczuć/przemyśleń. Odczuwam przez to, że mój rozmówca nie do końca zrozumiał co mam/miałem do przekazania. Również zauważyłem u siebie, gdy w szkole, na uczelni mam lub miałem do napisania pracę na jakiś minimalny limit słów to mam problemy z dotarciem do tego limitu. Zauważyłem, że gdy próbuje na podstawie wypowiedzi, definicji czy artykuły przekształcić to we własne słowa to tego praktycznie nie potrafię. Często mam problem z niewyraźnym mówienie i trudnością zrozumienia mnie przez inne osoby. Lubię dużo czytać, a czytam dużo szczególnie artykułów szczególnie naukowych i nie tylko zwiększając zasób słownictwa, tylko to nie idzie z parą z poprawą stylu wypowiedzi. Często mam problem również z niewyraźnym mówienie i trudnością zrozumienia mnie przez inne osoby. Jestem osobą towarzyską i mam odczucia, że przez ten problem moim bliscy czy znajomi mają problem ze zrozumieniem mnie. Podsumowując: mam problem z wyrażaniem siebie i ciągła tzw. pustką w głowie gdy próbuje przełożyć myśli/odczucia czy to na papier, czy w słowa. Za pomoc z góry dziękuje.
4 odpowiedzi
Dzień dobry, zalecam wizytę najpierw u lekarza pierwszego kontaktu: a jeśli w podstawowych badaniach wszystko będzie okej - bo często tarczyca może nam powodować różne zaburzenia procesów poznawczych - to wtedy zachęcam do wizyty u neuropsychologa, który zrobi odpowiednie testy i pokieruje w odpowiedni sposób.
Dzień dobry, dziękuję za podzielenie się swoimi trudnościami. Zachęcam do konsultacji z lekarzem pierwszego kontaktu a następnie neuropsychologiem w celu wykonania odpowiednich testów. Życzę wszystkiego dobrego :)
Dzień dobry! To, co opisujesz, ma swoją nazwę i nie jest rzadkością. Mówi się o tym jako o trudnościach w ekspresji językowej, i warto wiedzieć, że czytanie (język bierny) i mówienie czy pisanie (język czynny) to dwa zupełnie różne procesy. Można mieć bogaty zasób słów i jednocześnie nie umieć po nie sięgnąć w potrzebnym momencie. Jedno nie wyklucza drugiego. To, że potrafisz ten problem tak trafnie opisać, mówi mi, że samoświadomość masz bardzo dobrą. Brakuje Ci narzędzi, nie materiału. Kilka kierunków, które warto rozważyć. Po pierwsze, wizyta u logopedy lub neurologopedy, szczególnie jeśli trudności dotyczą też wyrazistości mowy. To nie jest coś "dla dzieci"; dorośli korzystają z tego regularnie. Po drugie, jeśli "pustka w głowie" pojawia się pod presją (rozmowa, termin, publiczność), warto przyjrzeć się temu z psychologiem, bo lęk potrafi dosłownie blokować dostęp do słów. Po trzecie, i to jest chyba najważniejsze: trzeba ćwiczyć wypowiadanie się w warunkach, w których nikt nie ocenia. Cały problem polega na tym, że każda próba wyrażenia myśli jest od razu obarczona presją: czy dobrze? czy zrozumiale? czy wystarczająco rozbudowanie? I ta presja zamyka. Dlatego na początek proponuję coś, co może wydać się dziwne: napisz pięć zdań kompletnego nonsensu. Byle co. Bez sensu, bez celu, bez poprawiania. Chodzi o to, żeby ręka i głowa zaczęły ze sobą rozmawiać bez sędziego pośrodku. Jak to zacznie działać, sens przyjdzie sam. Pozdrawiam serdecznie, mgr Michał Hoffman Ph.D.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


