W sredniowieczu gdzie wazne bylo przezycie by
W sredniowieczu gdzie wazne bylo przezycie byliby para , a dzis media sa bezlitosne. Jest presja mediow zeby dobrze wygladac. Nie pokazywac meskiej slabosci. Dlaczego o tym pisze? Jest problem jak z anima ta slabsza strona mezczyzny. Ta strona ktora ciezko tolerowac. Taka jakby pieta achillesa. Jako spoleczenstwo nie nauczylismy sie akceptowac wlasnie tej animy, a problem dotyczy 90% mezczyzn. Prosze o komentarz.
4 odpowiedzi
Dzień Dobry, zachęcam do wizyty u specjalisty, aby szerzej omówić ten problem. Pozdrawiam serdecznie
Masz rację, że współczesna presja społeczna i medialna często promuje ideał męskości, który wyklucza słabość, emocjonalność czy wrażliwość – cechy, które są związane z tzw. animą, czyli kobiecą stroną mężczyzny według Junga. To prowadzi do tłumienia ważnych aspektów tożsamości, co może powodować frustrację, stres i problemy emocjonalne. Współczesne społeczeństwo często nie akceptuje tej delikatniejszej strony mężczyzn, przez co wielu z nich unika wyrażania uczuć i słabości. Kluczowe jest, aby dążyć do zrozumienia i akceptacji pełnego spektrum emocji, niezależnie od płci – to ważny krok ku zdrowszemu społeczeństwu.
Porusza Pan ważny temat. Rzeczywiście wielu mężczyzn doświadcza napięcia między społecznym oczekiwaniem siły, sukcesu i kontroli a własną wrażliwością, lękiem czy potrzebą wsparcia. Media i kultura często wzmacniają przekaz, że mężczyzna powinien być pewny siebie, odporny i samowystarczalny, przez co trudniej jest mówić o swoich słabszych stronach. Nawiązując do koncepcji animy u Carla Gustava Junga, można powiedzieć, że problemem nie jest sama wrażliwość, lecz jej odrzucanie. To, co wypierane, często nie znika, tylko wraca pod postacią napięcia, poczucia wstydu, trudności w relacjach czy kryzysów emocjonalnych. Nie jestem jednak przekonana, że dotyczy to dokładnie 90% mężczyzn - tego nie wiemy. Można natomiast powiedzieć, że wielu mężczyzn dorastało w kulturze, która bardziej nagradzała twardość niż otwarte mówienie o przeżyciach. Z psychologicznego punktu widzenia dojrzałość nie polega na wyeliminowaniu swojej pięty achillesowej, ale na nauczeniu się życia z nią. Paradoksalnie człowiek często staje się silniejszy nie wtedy, gdy ukrywa swoją słabość, lecz wtedy, gdy potrafi ją zaakceptować bez utraty poczucia własnej wartości. Wrażliwość i siła nie muszą być przeciwieństwami :-)
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


