Szanowni Państwo! Mam takie pytanie... Leczyłam się farmakologicznie z powodu GAD, od kilku lat chod
3
odpowiedzi
Szanowni Państwo! Mam takie pytanie... Leczyłam się farmakologicznie z powodu GAD, od kilku lat chodzę na psychoterapię. Po około dwóch latach, poczułam głębszą przemianę, wgląd, jakby "przebudzenie". Czułam się bardzo dobrze, funkcjonowałam bardzo dobrze. Wiele z moich przeszłych zachowań, myśli, emocji, wydawało mi się nieprawdopodobnymi. Po prostu nie mogłam uwierzyć, że funkcjonowałam w pewien "destrukcyjny" dla siebie sposób. Ale po jakimś czasie, niektóre z dawnych zachowań ("silniejszych ode mnie") zaczęły nawracać. Jestem ciekawa Państwa doświadczenia/obserwacji z pracy z pacjentami/klientami... Czy powrót do starych "nawyków" czy też schematów działania, po takim "przebudzeniu" oznacza, że praca nad sobą nie ma sensu, bo nic nie zmieni, pozostaje zaakceptować siebie i tyle? Czy może zaobserwowali Państwo jakąś "falowość" w funkcjonowaniu swoich pacjentów/klientów? A może po prostu, skoro nastąpił u mnie nawrót, to działania przeze mnie podjęte nie były wystarczające? Będę wdzięczna za podzielenie się przez Państwa doświadczeniem w tej kwestii. Dziękuję.
Witam Panią,
Poruszyła Pani bardzo ciekawą kwestie dotyczącą efektów oddziaływania psychoterapii z faramakoterapią.
Jednak na Pani pytanie trudno jednoznacznie odpowiedzieć...
Zastanawiające jest u Pani - dlaczego doszło do nawrotu tych "silniejszych od Pani" zachowań, schematów postępowania. Dlaczego mechanizmy kontroli zaczęły zawodzić?
Tak naprawdę każdy przypadek jest inny i jakość powodzenia (czas trwania - utrzymania dobrego samopoczucia psychicznego) jest uzależniona od wielu czynników (zarówno zewnętrznych jak i wewnętrznych).
Z własnej praktyki mogę powiedzieć, że jestem zdumiona zmianami do jakich dochodzi pod wpływem zaangażowania w proces psychoterapii swoich Pacjentów. Nie oznacza to jednak, że nie dostrzegam w ich zachowaniu również pewnej falowości czy nawrotów mechanizmów destrukcyjnych, które próbują powrócić, ponieważ były bardzo mocno utrwalone przez lata życia i wcześniejszego funkcjonowania.
Uważam, że praca nad sobą, którą Pani wykonała na pewno nie poszła na marne. Osiągnęła Pani coś wyjątkowego - czym jest poziom wglądu w obraz swojej osoby. Określiła to Pani mianem "przebudzenia" czyli jak rozumiem przerwania z czegoś niekomfortowego, złego. Być może Pani destrukcyjne, szkodliwe zachowania (które starają się obecnie powrócić) są silniejsze od Pani mechanizmów kontroli (to wyłącznie hipoteza).
Zachęcam Panią do kontynuowania pracy nad sobą, nie tracenia wiary w efekty jakie niesie psychoterapia.
Pozdrawiam ciepło i życzę wytrwałości!
Karolina Palczewska
Poruszyła Pani bardzo ciekawą kwestie dotyczącą efektów oddziaływania psychoterapii z faramakoterapią.
Jednak na Pani pytanie trudno jednoznacznie odpowiedzieć...
Zastanawiające jest u Pani - dlaczego doszło do nawrotu tych "silniejszych od Pani" zachowań, schematów postępowania. Dlaczego mechanizmy kontroli zaczęły zawodzić?
Tak naprawdę każdy przypadek jest inny i jakość powodzenia (czas trwania - utrzymania dobrego samopoczucia psychicznego) jest uzależniona od wielu czynników (zarówno zewnętrznych jak i wewnętrznych).
Z własnej praktyki mogę powiedzieć, że jestem zdumiona zmianami do jakich dochodzi pod wpływem zaangażowania w proces psychoterapii swoich Pacjentów. Nie oznacza to jednak, że nie dostrzegam w ich zachowaniu również pewnej falowości czy nawrotów mechanizmów destrukcyjnych, które próbują powrócić, ponieważ były bardzo mocno utrwalone przez lata życia i wcześniejszego funkcjonowania.
Uważam, że praca nad sobą, którą Pani wykonała na pewno nie poszła na marne. Osiągnęła Pani coś wyjątkowego - czym jest poziom wglądu w obraz swojej osoby. Określiła to Pani mianem "przebudzenia" czyli jak rozumiem przerwania z czegoś niekomfortowego, złego. Być może Pani destrukcyjne, szkodliwe zachowania (które starają się obecnie powrócić) są silniejsze od Pani mechanizmów kontroli (to wyłącznie hipoteza).
Zachęcam Panią do kontynuowania pracy nad sobą, nie tracenia wiary w efekty jakie niesie psychoterapia.
Pozdrawiam ciepło i życzę wytrwałości!
Karolina Palczewska
Dzień dobry.
Sporadyczny powrót do starych schematów myślenia oraz zauważanie ich ponownego pojawiania się po terapii nie jest rzadkością. Absolutnie nie oznacza to, że cała praca nad sobą poszła na marne. Przeciwnie, jest to powszechne zjawisko w psychoterapii i samorozwoju, które wielu specjalistów nazywa „falowymi” zmianami.
Zmiana zachowań i schematów myślowych jest często cykliczna, a nie liniowa. Po okresie przełomów i budowaniu nowych przystosowawczych schematów mogą wystąpić momenty, w których stare wzorce się odzywają – to nie jest znak regresu, ani powód do załamywania się. Wskazuje to, że rozwój osobisty to proces dynamiczny, a nie końcowy.
Warto wiedzieć, że stare schematy postępowania mogą pojawić się w momentach stresu, zmiany w otaczającym środowisku. Nasz mózg tak działa. Zachowania, które były przed terapią są dla niego nadal lepiej/szybciej dostępne bo utrwalane były przez lata. Te nowe zachowania , sposoby radzenia sobie nie są jeszcze aż tak bardzo utrwalone jak były te stare, nadal są „świeże”. Dzięki narzędziom, które zostały zdobyte podczas leczenia, jest Pani w stanie świadomie pracować nad utrwalaniem tych nowych, przystosowawczych zachowań. Z czasem, dzięki takiej – świadomej i aktywnej – pracy, takich momentów powrotu do starych zachowań będzie coraz mniej.
Wszystkiego dobrego życzę.
Sporadyczny powrót do starych schematów myślenia oraz zauważanie ich ponownego pojawiania się po terapii nie jest rzadkością. Absolutnie nie oznacza to, że cała praca nad sobą poszła na marne. Przeciwnie, jest to powszechne zjawisko w psychoterapii i samorozwoju, które wielu specjalistów nazywa „falowymi” zmianami.
Zmiana zachowań i schematów myślowych jest często cykliczna, a nie liniowa. Po okresie przełomów i budowaniu nowych przystosowawczych schematów mogą wystąpić momenty, w których stare wzorce się odzywają – to nie jest znak regresu, ani powód do załamywania się. Wskazuje to, że rozwój osobisty to proces dynamiczny, a nie końcowy.
Warto wiedzieć, że stare schematy postępowania mogą pojawić się w momentach stresu, zmiany w otaczającym środowisku. Nasz mózg tak działa. Zachowania, które były przed terapią są dla niego nadal lepiej/szybciej dostępne bo utrwalane były przez lata. Te nowe zachowania , sposoby radzenia sobie nie są jeszcze aż tak bardzo utrwalone jak były te stare, nadal są „świeże”. Dzięki narzędziom, które zostały zdobyte podczas leczenia, jest Pani w stanie świadomie pracować nad utrwalaniem tych nowych, przystosowawczych zachowań. Z czasem, dzięki takiej – świadomej i aktywnej – pracy, takich momentów powrotu do starych zachowań będzie coraz mniej.
Wszystkiego dobrego życzę.
Szanowna Pani, nawroty lęku uogólnionego nie należą do rzadkości. W moim gabinecie to częste schorzenie, które skutecznie można leczyć psychoterapią niejednokrotnie połączoną z lekami.
Zapraszam do mojego gabinetu online.
lek Andrzej Geryk
Zapraszam do mojego gabinetu online.
lek Andrzej Geryk
Podobne pytania
- Jak długo trwa gojenie się skóry w miejscu w którym ją pobrano? Mój brat miał wypadek samochodowy w którym stracił poważną część tkanek mięśniowych, nerwowych itp. I miał pobieraną skórę z ud. Miejsca te na udach wyglądają paskudnie i już to wszystko trwa ponad 3 miesiące a poprawy wciąż nie ma. Jest…
- W połowie grudnia 2019 miałem wypadek komunikacyjny. Otwarta repozycją złamania kości piszczelowej lewej ,z wyłonieniem odłamów pośrednich , odłamy w skróceniu. Wieloodłamowe złamanie kości strzałkowej lewej , odłamy ustawione kątowo. Złamanie dystalnego fragmentu kości piszczelowej lewej bez przemieszczenia.…
- Mam dziwaczny problem z erekcja. Osiągam ją, ale napletek jak gdyby nie do końca schodzi i hamuje w pełni wypełnienie się krwią prącia. Natomiast gdy ściągnę napletek ręką to krew od razu odpływa i tracę wzwod. Urolog oglądał penisa i wg niego wszystko jest ok. Natomiast ja nie mogę osiągnąć wzwodu.
- Dzisiaj podczas irygacji zatok poczułam jakby woda wlała mi się do ucha. Czy zaprzestać stosowanie tego leczenia i czy woda usunie się sama?
- Z uwagi na pandemie, postanowiłam "skorzystać z okazji" i przerwać przyjmowanie antydepresantu. Zażywałam leki około roku, terapia przyniosła (i będzie przynosić po współczesnej "dżumie") efekty... więc stwierdziłam, że nie będę narażać się na wizytę w aptece i zakończę część z farmakoterapią. Przyjmowałam…
- Czy po operacji przepukliny pachwinowej można chodzić czy raczej leżeć i się oszczędzać ?
- Mam Torbex 3mg/ml Nierozpieczętowany, data ważności 12/2020 Pieką mnie powieki. Mogę go wkraplać? 76 lat
- Pod wejściem do pochwy zauważyłam podłużne bardzo małe milimetrowe i gladkie wypustki, czy to mogą być klykciny? Regularnie się badam u ginelologa I żaden ich nie stwierdził.
- Od kiku lat mam guzek pod uchem około 2 cm zaczyna się w górnym miejscu płatka ucha a kończy przed rogiem rzuchwy. . Jest on ruchomy bezbolesny. Nie powiększa się i nie przeszkadza w niczym. Dodam że kilka lat temu miałem również usuwane w tym miejscu zęby 8 i 7.
- Mam fobie społeczną i ciężko mi zapamiętywać skupiać się czy odszukać słowa przy rozmowie. Czy gdy pójdę na terapię to wróci do normy moja pamięć i koncentracją? Proszę o odpowiedź. Z gory dziękuję
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.