Rozstaliamy się z mężem 8 miesięcy temu. Biorę na siebie połowę winy, nie obwinialam go tylko starał
4
odpowiedzi
Rozstaliamy się z mężem 8 miesięcy temu. Biorę na siebie połowę winy, nie obwinialam go tylko starałam się zrozumieć siebie i co z swojej strony zle robiłam. Rozstaliśmy się bo nie dogadywali się. Po rozstaniu utrzymywaliamy cały czas kontakt na messengerze, ale z jego strony to były tylko żale. Po 2 tygodniach spotkaliśmy się na seks, . Pomimo miłych chwil cały czas wbijał we mnie szpilki. Po miesiącu od rozstania pojechałam do niego bo tak tęskniłam i doszło do zbliżenia, ale kolejnego dnia znowu był dystans z jego strony i żale. Przez kolejne 3 miesiące tylko jad z jego strony. Jak pisałam mu ze mam ju dosyc albo w prawo albo w lewo to wtedy wodził mnie za nos. Spotykał się 1-2 ,razy w miesiacu i to wyglądało już tak "to co mi powiesz" mówiłam mu o swoich przemyśleniach. A z jego strony nigdy nie padło że on coś źle zrobil. Miałam już serdecznie dosyc. W 98 % to ja sie piwrwsza do niego odxywalam się. Brałam tabletki uspokajające. Jak juz poeiedzialam sobie wystarczy i nie odzywałam się kilks dni to dostawałam wiadomość " widzę że pogodziłaś się z nsszyn rozstaniem", "mam nadzieję że jesteś szczesliwa" jak piaalam ze nie to pisal ze bede szczesliwa jak kolezanki po rozwodzie. Pzed Wielkanocą wysłał mi swoje zdjęcie a na wielkanoc wysłał tik toka z filmikiem że go zniszczyłam. Powiedziałam dosyc. Nie odzywałam się przez tydzień a później chcialam zabrać od niego mój rower i zaczęło się. Wspólnie spędzony czas, obiad, spacery, tulenie i nawet wyjechaliśmy razem na 3 dni. Mówił że kocha mnie. To trwało miesiąc. Nic złego nie wydarzyło się przez miesiąc. Zaniepokoiło mnie że na tym wyjeździe mówił sam do siebie pod nosem. 3 dni po wyjeździe napisał że mnie nie nawidzi. Pojechałam wtedy do niego a on był w takiej złości. Miał oczy takie oblakane, mówił takie przykre rzeczy. Pierwszy raz widziałam go w takim stanie. Był umówiony z znajomymi to musielismy skończyliśmy spotkanie. Następnego dnia zadzwoniłam zapytałam się czy uspokoił się i czy sie potkamy. Przyszedł na spotkanie ale nawet nie przywitał się, 2 godziny rozmowy o niczym, nic sensownego nie był mi wstanie powiedzieć. Pożegnał się jak z kumplem, a za chwilę pyta się na messengerze co porabiam. Chciałam zabrać ostatnie rzeczy od niego. Umówiliśmy się I pojechałam do niego. Powiedziałam że ja tak dluxej nie mogę to trwa pol roku, że albo razem albo niech każdy idzie w swoją stronę. Płakał on i ja. Wieczorem pisał i dzwonił że on nie radzi sobie i żebym dala mu namiary na psychologa. Ulżyło mi jak ze coś z tym zrobi bo jego żale, gniew, msciowosc jest nie na miejscu. Po kilku dniach zapytałam się czy udało mu się umówić to napisał znowu żale z jego strony skoro chcialam urwać kontakt to nie powinno mnie to interesować. Pisałam że martwię się bo widziałam w jakim jest stanie. Cały czss podkreśl że.mam męża na papierze i pisał o rozwodzie. Tak dobiłam.aie psychicznie że przez 3 tygodnie spóźnił mi się okres. Jak zapytałam się czy zlozyl pozew to napisał że tak I jego argument ",,bo nie odzywałaś się do.mne przez 2 miesiące jak wyprowadziład się " Jak dla mie to absurd nawet jak wysyłałam.do niego zrzuty naszych rozmow że umawialiśmy się, dzwoniłam to do niego nie docierało. Jak dla mnie on ma jakąś paranoje, albo urojenia. Nie godzę się z tym i tak tęsknię za nim. Wysłałam mu wiadomość na rocznice ślubu to tylko przeczytałam że on nie chce tego malzenstwa. Walczyłam przez tyle miesięcy tak jak chciał i nie wierzę że za chwilę dostanę pozew o roxwod. Czy jest sens żeby cokolwiek jeszcze robić. Przeczytałam wiele książek o rozstaniu, podcastów. Niby rozumiem a jednak nie godze się z tym.
Szanowna Pani,
Przede wszystkim chciałbym wyrazić swoje uznanie dla Pani zaangażowania w próbę zrozumienia sytuacji oraz za refleksję nad własnym wkładem w relację. Pani opis wskazuje na bardzo trudną i emocjonalnie wyczerpującą sytuację, która wymaga szczególnego podejścia i troski o Pani dobrostan psychiczny.
1. Rozpoznanie cyklu emocjonalnego i manipulacyjnego zachowania
To, co Pani opisuje, sugeruje, że Pani były mąż może angażować się w cykl emocjonalnego zaangażowania i dystansu, co jest trudne do zniesienia i może wprowadzać chaos w Pani życie. W takich sytuacjach istotne jest, aby rozpoznać ten wzorzec zachowań i zrozumieć, że może on być manipulacyjny lub wynikać z głębszych problemów emocjonalnych po stronie Pani byłego partnera.
2. Rola granic i ich brak
Z opisu wynika, że granice w relacji z byłym mężem były niejasne lub zmienne. To mogło prowadzić do zamieszania i emocjonalnego wyczerpania. Ustalenie jasnych i stabilnych granic jest niezbędne, aby chronić Pani zdrowie psychiczne i zapewnić sobie spokój. Zdecydowanie sugeruję, aby Pani przemyślała, jakie granice są dla Pani najważniejsze i konsekwentnie się ich trzymała.
3. Zależność emocjonalna i potrzeba wsparcia
Opisane przez Panią działania sugerują, że mogła się Pani uzależnić emocjonalnie od relacji, która mimo wszystko była dla Pani bardzo bolesna. W takiej sytuacji szczególnie ważne jest, aby skorzystać z profesjonalnego wsparcia terapeutycznego. Psychoterapia może pomóc Pani w zrozumieniu tej zależności i znalezieniu sposobów na przezwyciężenie jej.
4. Skoncentrowanie się na sobie
Wydaje się, że przez długi czas Pani koncentrowała się na próbach naprawienia relacji. Teraz może być dobry moment, aby skupić się na sobie i swoich potrzebach. Terapeuta może pomóc Pani w odbudowie poczucia własnej wartości i ustaleniu, jakie kroki można podjąć, aby zadbać o swoje dobro.
5. Zadbanie o swoje zdrowie psychiczne
Opisane przez Panią symptomy, takie jak opóźniony okres, silny stres oraz konieczność zażywania tabletek uspokajających, wskazują na znaczne obciążenie emocjonalne. W tej sytuacji kluczowe jest zadbanie o swoje zdrowie psychiczne. Regularne spotkania z psychologiem mogą pomóc Pani uporać się z tym stresem i znaleźć zdrowsze sposoby radzenia sobie z emocjami.
6. Perspektywa terapii pary lub indywidualnej
Jeśli Pani były mąż wyraził gotowość do terapii, to może być to dobry krok. Niemniej jednak, na tym etapie najważniejsze wydaje się, aby Pani sama skorzystała z terapii indywidualnej, co pozwoliłoby Pani lepiej zrozumieć swoje emocje, granice i potrzeby. Terapeuta może również pomóc Pani zdecydować, czy warto kontynuować kontakt z byłym mężem, czy lepiej skoncentrować się na zamknięciu tego rozdziału w swoim życiu.
Szanowna Pani, w tej trudnej sytuacji kluczowe wydaje się skoncentrowanie na Pani potrzebach i zdrowiu psychicznym. Oto kroki, które mogą być pomocne:
1. Ustalenie jasnych granic w relacji z byłym mężem.
2. Rozważenie terapii indywidualnej, aby lepiej zrozumieć swoje emocje i pracować nad odbudową poczucia własnej wartości.
3. Zadbanie o swoje zdrowie psychiczne, poprzez regularne sesje terapeutyczne i wprowadzenie zdrowych mechanizmów radzenia sobie ze stresem.
4. Przemyślenie dalszego kontaktu z byłym mężem, aby upewnić się, że nie jest to kontakt, który przynosi więcej szkody niż pożytku.
Z poważaniem,
Barbara Krajewska
Przede wszystkim chciałbym wyrazić swoje uznanie dla Pani zaangażowania w próbę zrozumienia sytuacji oraz za refleksję nad własnym wkładem w relację. Pani opis wskazuje na bardzo trudną i emocjonalnie wyczerpującą sytuację, która wymaga szczególnego podejścia i troski o Pani dobrostan psychiczny.
1. Rozpoznanie cyklu emocjonalnego i manipulacyjnego zachowania
To, co Pani opisuje, sugeruje, że Pani były mąż może angażować się w cykl emocjonalnego zaangażowania i dystansu, co jest trudne do zniesienia i może wprowadzać chaos w Pani życie. W takich sytuacjach istotne jest, aby rozpoznać ten wzorzec zachowań i zrozumieć, że może on być manipulacyjny lub wynikać z głębszych problemów emocjonalnych po stronie Pani byłego partnera.
2. Rola granic i ich brak
Z opisu wynika, że granice w relacji z byłym mężem były niejasne lub zmienne. To mogło prowadzić do zamieszania i emocjonalnego wyczerpania. Ustalenie jasnych i stabilnych granic jest niezbędne, aby chronić Pani zdrowie psychiczne i zapewnić sobie spokój. Zdecydowanie sugeruję, aby Pani przemyślała, jakie granice są dla Pani najważniejsze i konsekwentnie się ich trzymała.
3. Zależność emocjonalna i potrzeba wsparcia
Opisane przez Panią działania sugerują, że mogła się Pani uzależnić emocjonalnie od relacji, która mimo wszystko była dla Pani bardzo bolesna. W takiej sytuacji szczególnie ważne jest, aby skorzystać z profesjonalnego wsparcia terapeutycznego. Psychoterapia może pomóc Pani w zrozumieniu tej zależności i znalezieniu sposobów na przezwyciężenie jej.
4. Skoncentrowanie się na sobie
Wydaje się, że przez długi czas Pani koncentrowała się na próbach naprawienia relacji. Teraz może być dobry moment, aby skupić się na sobie i swoich potrzebach. Terapeuta może pomóc Pani w odbudowie poczucia własnej wartości i ustaleniu, jakie kroki można podjąć, aby zadbać o swoje dobro.
5. Zadbanie o swoje zdrowie psychiczne
Opisane przez Panią symptomy, takie jak opóźniony okres, silny stres oraz konieczność zażywania tabletek uspokajających, wskazują na znaczne obciążenie emocjonalne. W tej sytuacji kluczowe jest zadbanie o swoje zdrowie psychiczne. Regularne spotkania z psychologiem mogą pomóc Pani uporać się z tym stresem i znaleźć zdrowsze sposoby radzenia sobie z emocjami.
6. Perspektywa terapii pary lub indywidualnej
Jeśli Pani były mąż wyraził gotowość do terapii, to może być to dobry krok. Niemniej jednak, na tym etapie najważniejsze wydaje się, aby Pani sama skorzystała z terapii indywidualnej, co pozwoliłoby Pani lepiej zrozumieć swoje emocje, granice i potrzeby. Terapeuta może również pomóc Pani zdecydować, czy warto kontynuować kontakt z byłym mężem, czy lepiej skoncentrować się na zamknięciu tego rozdziału w swoim życiu.
Szanowna Pani, w tej trudnej sytuacji kluczowe wydaje się skoncentrowanie na Pani potrzebach i zdrowiu psychicznym. Oto kroki, które mogą być pomocne:
1. Ustalenie jasnych granic w relacji z byłym mężem.
2. Rozważenie terapii indywidualnej, aby lepiej zrozumieć swoje emocje i pracować nad odbudową poczucia własnej wartości.
3. Zadbanie o swoje zdrowie psychiczne, poprzez regularne sesje terapeutyczne i wprowadzenie zdrowych mechanizmów radzenia sobie ze stresem.
4. Przemyślenie dalszego kontaktu z byłym mężem, aby upewnić się, że nie jest to kontakt, który przynosi więcej szkody niż pożytku.
Z poważaniem,
Barbara Krajewska
Dziękuję za podzielenie się swoją historią. To, przez co przeszłaś, jest niezwykle trudne i zasługujesz na wsparcie oraz zrozumienie. Twoje uczucia są w pełni uzasadnione, biorąc pod uwagę całą sytuację.
Sprzeczne sygnały mogą być bardzo mylące i wywoływać silne emocje.
Oto kilka strategii, które mogą pomóc w radzeniu sobie z taką sytuacją:
Ustal Granice: Określ, jakie są Twoje granice w komunikacji z byłym partnerem. Możesz zdecydować, że będziesz odpowiadać tylko na konkretne pytania, a nie na ogólne wiadomości, które wprowadzają zamieszanie.
Jasna Komunikacja: Jeśli czujesz się komfortowo, spróbuj otwarcie porozmawiać z nim o tym, jak jego sprzeczne sygnały na Ciebie wpływają. Może nie zdaje sobie z tego sprawy.
Ograniczenie Kontaktu: Czasami ograniczenie kontaktu może pomóc w wyciszeniu emocji i zyskaniu perspektywy. Możesz zdecydować się na krótką przerwę w komunikacji, żeby nabrać dystansu.
Wsparcie Zewnętrzne: Znalezienie wsparcia u przyjaciół, rodziny lub terapeuty może być bardzo pomocne. Rozmowa z kimś, kto jest zewnętrznym obserwatorem, może dostarczyć cennych perspektyw.
Sprzeczne sygnały mogą być bardzo mylące i wywoływać silne emocje.
Oto kilka strategii, które mogą pomóc w radzeniu sobie z taką sytuacją:
Ustal Granice: Określ, jakie są Twoje granice w komunikacji z byłym partnerem. Możesz zdecydować, że będziesz odpowiadać tylko na konkretne pytania, a nie na ogólne wiadomości, które wprowadzają zamieszanie.
Jasna Komunikacja: Jeśli czujesz się komfortowo, spróbuj otwarcie porozmawiać z nim o tym, jak jego sprzeczne sygnały na Ciebie wpływają. Może nie zdaje sobie z tego sprawy.
Ograniczenie Kontaktu: Czasami ograniczenie kontaktu może pomóc w wyciszeniu emocji i zyskaniu perspektywy. Możesz zdecydować się na krótką przerwę w komunikacji, żeby nabrać dystansu.
Wsparcie Zewnętrzne: Znalezienie wsparcia u przyjaciół, rodziny lub terapeuty może być bardzo pomocne. Rozmowa z kimś, kto jest zewnętrznym obserwatorem, może dostarczyć cennych perspektyw.
Bardzo mi przykro, że przeżywa Pani tak trudny czas. To, co opisuje, jest bardzo skomplikowane emocjonalnie i wydaje się, że ten związek przynosi więcej bólu niż wsparcia. Z jednej strony, widać, że oboje macie silne uczucia, ale z drugiej, zachowanie Pani męża, jego wahania nastrojów i ciągłe obwinianie, mogą wskazywać na głębsze problemy emocjonalne.
Jego prośba o kontakt do psychologa jest dobrym znakiem, ale sama nie powinna Pani dźwigać ciężaru jego problemów. Warto skupić się na sobie i swoim zdrowiu psychicznym. Przez ten czas zrobiła Pani wiele, aby ratować relację, ale jeśli te działania nie przynoszą poprawy, może być moment, aby skupić się na swoim dobrostanie.
Decyzja o kontynuowaniu walki o ten związek lub zaakceptowaniu jego końca musi być podjęta z myślą o Pani zdrowiu emocjonalnym. Jeśli czuje Pani, że ta relacja przynosi więcej cierpienia niż szczęścia, może warto zastanowić się nad dalszymi krokami w stronę zamknięcia tego rozdziału.
Rozmowa z psychologiem może być pomocna, aby zrozumieć swoje uczucia i podjąć decyzję, która będzie dla Pani najlepsza. Pamiętaj, że zasługuje Pani na spokój i szczęście, bez względu na to, co się wydarzy dalej.
Jego prośba o kontakt do psychologa jest dobrym znakiem, ale sama nie powinna Pani dźwigać ciężaru jego problemów. Warto skupić się na sobie i swoim zdrowiu psychicznym. Przez ten czas zrobiła Pani wiele, aby ratować relację, ale jeśli te działania nie przynoszą poprawy, może być moment, aby skupić się na swoim dobrostanie.
Decyzja o kontynuowaniu walki o ten związek lub zaakceptowaniu jego końca musi być podjęta z myślą o Pani zdrowiu emocjonalnym. Jeśli czuje Pani, że ta relacja przynosi więcej cierpienia niż szczęścia, może warto zastanowić się nad dalszymi krokami w stronę zamknięcia tego rozdziału.
Rozmowa z psychologiem może być pomocna, aby zrozumieć swoje uczucia i podjąć decyzję, która będzie dla Pani najlepsza. Pamiętaj, że zasługuje Pani na spokój i szczęście, bez względu na to, co się wydarzy dalej.
Dzień dobry Pani.
Zdecydowanie jest Pani w trudnej sytuacji i wyobrażam sobie że doświadcza Pani ogromnego cierpienia. Z jednej strony chce Pani ratować związek, z drugiej słyszy pani sprzeczne komunikaty i można napisać, że doświadcza pani okrucieństwa z jego strony.
Trudno jest Pani wpłynąć na męża i obawiam się że może to być w ogóle niemożliwe. Jednak może pani zmienić siebie, znaleść wewnętrzny spokój oraz zrozumieć co panią powoduje. Rozumiem, że wciąż kocha Pani męża, jednak jest Pani przez niego krzywdzona co wyczerpuje panią psychicznie i nie pozwala żyć dalej. Można zadać pytanie: dlaczego pozwala się Pani w ten sposób traktować?
Podsumowując. Zachęcam do przyjrzenia się samej sobie. Na siebie ma Pani wpływ i zdecydowanie warto o siebie zadbać.
Życzę powodzenia i proszę walczyć o siebie
Zdecydowanie jest Pani w trudnej sytuacji i wyobrażam sobie że doświadcza Pani ogromnego cierpienia. Z jednej strony chce Pani ratować związek, z drugiej słyszy pani sprzeczne komunikaty i można napisać, że doświadcza pani okrucieństwa z jego strony.
Trudno jest Pani wpłynąć na męża i obawiam się że może to być w ogóle niemożliwe. Jednak może pani zmienić siebie, znaleść wewnętrzny spokój oraz zrozumieć co panią powoduje. Rozumiem, że wciąż kocha Pani męża, jednak jest Pani przez niego krzywdzona co wyczerpuje panią psychicznie i nie pozwala żyć dalej. Można zadać pytanie: dlaczego pozwala się Pani w ten sposób traktować?
Podsumowując. Zachęcam do przyjrzenia się samej sobie. Na siebie ma Pani wpływ i zdecydowanie warto o siebie zadbać.
Życzę powodzenia i proszę walczyć o siebie
Podobne pytania
- Czy przy kandydozie można stosować suszone liście stewii, orzechy i nasiona strączkowe takie jak soczewica, fasola czy cieciorka?
- Dlaczego nie potrafię z nikim mieć głębokiej więzi? Mam dwadzieścia trzy lata, nigdy nie byłam w związku, ale to już nie chodzi nawet o miłość, czuję, że nie potrafię nikogo ot tak polubić, rozmowa z innymi zwykle to po prostu dla mnie zabicie czasu. Nie interesuje mnie czyjeś życie, zainteresowania,…
- Witam. W piątek uzadlila mnie w przedramię osa, pszczoła nie mam pojęcia co to było. Nie zdążyłam zobaczyć bo działo się to szybko. Do dzisiaj ręka jest mocno czerwona, bardzo duży obrzek, twarde. Jak by skóra miała zaraz pęknąć. Strasznie boli piecze i swędzi. Używałam już wszystkie łącznie z tabletkami…
- Witam, pytanie do stomatologa. Na codzień używam pasty bez fluoru, bo jak wiadomo jego nadmiar jest niekorzystny dla mózgu. Niedługo jednak będę miał leczenie kanałowe i stąd pytanie czy po tym leczeniu lepiej przez jakiś czas używać jednak pasty z fluorem? I jeśli tak to jak długo?
- Dlaczego kiedy mam czarne kropki na zębie i wydaje mi się,że to początek próchnicy to dlaczegoś stomatolog mi tego nie leczy? Czemu trzeba czekać aż próchnica będzie głęboka i dopiero się to leczy? Jest szansa nie mieć tych czarnych kropek na zębie? Da się to inaczej wyleczyć? Z góry dziękuję za odpowiedź…
- Witam. Od wszycia 10 tabletek Disulfiramu wzf, w około 8 dobie powstał pod raną obrzęk z wyczuwalną twardością i zaczerwinieniem. Do tego okolica rany swędzi. Sama rana zagoiła się prawidłowo. Zabieg wykonywał lekarz rodzinny. Podczas wizyty stwierdził, że wystąpił krwiak, ropień. Przypisał mi leki Naproxen…
- Syn bierze nałogowo pożyczki.Jak go przekonać, żeby skorzystał z pomocy specjalistów?
- Dzień dobry, mama lat 84 upadła w domu i złamała kość łonowa i kulszowa. Złamania stabilne. Jakie są rokowania co do powrotu do chodzenia? Na co zwrócić uwagę podczas fizjoterapii, kiedy rozpocząć ćwiczenia, jakie ćwiczenia są wskazane?
- Witam. Jesteśmy na Mazurach i córeczce lekko spuchło pod okiem wydaje mi się, że to jest przez ukąszenie dostaliśmy w aptece syropek z wapniem ile taka opuchlizna może się utrzymywać. Gałka oczna bez zmian tylko lekkie opuchnięcie pod okiem ma.
- Dzień dobry. Miałem leczoną kanałowo dolną siódemkę, ząb po 3 dniach od założenia docelowego wypełnienia włóknem szklanym zaczął ćmić bólem. Nie jest to duży ból, ale jest ciągły. Brak bólu przy nagryzaniu, brak opuchlizny. Obecnie mija tydzień od powstania tego bólu i nie przechodzi, ale też nie pogarsza…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.