Pytanie: Jak poradzić sobie psychicznie w sytuacji gdy masz dużo obciążeń blokujących działalności i
4
odpowiedzi
Pytanie: Jak poradzić sobie psychicznie w sytuacji gdy masz dużo obciążeń blokujących działalności i dalszy rozwój życiowy w następującej sytuacji ?Problemy finansowe(przez najbliższa rodzinę, ciągnące się od kilkudziesięciu lat i obecnie) co powoduje zablokowanie działalności nawet zawodowej, brak dochodów i ochrony zdrowotnej. Stosunki rodzinne w rozsypce spowodowane działaniami części rodziny(cześć podejrzana choroby psychiczne, stres, depresje, spiskowanie, oszukiwanie itp.).Wspólne zamieszkiwanie z osoba starsza(opieka), współpracująca z toksyczna częścią rodziny, manipulowana, itp. Problemy zdrowotne, w trakcie badan i rehabilitacji(neurologiczne, ruchowe, itp.) powodujące brak możliwości pracy fizycznej ale wygląda niezłe jak 60+.To powoduje miedzy innymi brak zrozumienia, z braku wiedzy najbliższych. Poszukiwania psychologa miedzy innymi w Internecie(NFZ - 3 psychologów na region, jeden czynny, kolejki, słaba kondycja branży w Polsce, informacje z mediów, itd.).Utrata zaufania do instytucji urzędowych i prawników(dalsze działania w trakcie).Odczuwalne napięcie, stres i nasilające się objawy, nasilająca się bezsenność. To już od około 30 lat, meczące. Jestem trakcie poszukiwania psychologa zajmującego się takimi przypadkami. Proszę o wskazówki.
Dzień dobry. Dużo do rozpakowania w prostej formie pisemnej. Napiszę, jak ja to rozumiem. Sytuacja wydaje się następująca:
- potrzeba uzyskania stabilności finansowej
- chęć podjęcia działalności zawodowej
- potrzeba zadbania o swoje zdrowie
- chęć bycia częścią "dobrej" rodziny
- chęć / potrzeba / obowiązek opieki nad starszą od siebie osobą utrudniającą życie / funkcjonowanie poprzez koligacje rodzinne
- potrzeba poczucia się zrozumianym
- świadomość potrzeby wsparcia psychologicznego
- potrzeba zabezpieczenia siebie w kontekście spraw urzędowych i prawnych
Oczekiwany efekt wsparcia - rozluźnienie, nabranie dystansu, zwiększenie poczucia bezpieczeństwa, dobra jakość snu.
Trwa to od 30 lat. Pomimo to wygląda Pan/Pani dobrze jak na 60+, szuka Pan/Pani sposobu zmiany sytuacji na lepszą.
W takiej sytuacji ciężko dać pewne wskazówki, szczególnie nie wiedząc czego Pan/Pani już próbowali. Chyba szukałbym pomocy w różnych fundacjach. Polecam poszukanie wsparcia w różnych fundacjach zajmujących się zdrowiem psychicznym. Nie wiem, gdzie Pan/Pani mieszka, więc trudno mi wskazać konkretną. Wiem, że projekt The Presja działa online i pierwsza konsultacja jest bezpłatna. Jest też możlliwość płacenia tylko 50% lub tylko 25% za spotkania.
Życzę jak najlepiej
Pozdrawiam Serdecznie
- potrzeba uzyskania stabilności finansowej
- chęć podjęcia działalności zawodowej
- potrzeba zadbania o swoje zdrowie
- chęć bycia częścią "dobrej" rodziny
- chęć / potrzeba / obowiązek opieki nad starszą od siebie osobą utrudniającą życie / funkcjonowanie poprzez koligacje rodzinne
- potrzeba poczucia się zrozumianym
- świadomość potrzeby wsparcia psychologicznego
- potrzeba zabezpieczenia siebie w kontekście spraw urzędowych i prawnych
Oczekiwany efekt wsparcia - rozluźnienie, nabranie dystansu, zwiększenie poczucia bezpieczeństwa, dobra jakość snu.
Trwa to od 30 lat. Pomimo to wygląda Pan/Pani dobrze jak na 60+, szuka Pan/Pani sposobu zmiany sytuacji na lepszą.
W takiej sytuacji ciężko dać pewne wskazówki, szczególnie nie wiedząc czego Pan/Pani już próbowali. Chyba szukałbym pomocy w różnych fundacjach. Polecam poszukanie wsparcia w różnych fundacjach zajmujących się zdrowiem psychicznym. Nie wiem, gdzie Pan/Pani mieszka, więc trudno mi wskazać konkretną. Wiem, że projekt The Presja działa online i pierwsza konsultacja jest bezpłatna. Jest też możlliwość płacenia tylko 50% lub tylko 25% za spotkania.
Życzę jak najlepiej
Pozdrawiam Serdecznie
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
W tej kwestii polecam skontaktować się ze specjalistą, aby szerzej omówić dane problem na wizycie. Pozdrawiam serdecznie.
Dzień dobry, jak poradzić sobie z tymi sytuacjami, to trochę, jak poradzić sobie z sobą. Jak stanąć po swojej stronie i pomimo trudności być swoim własnym sprzymierzeńcem.
Duża presja, stres i nadmiar wyzwań może prowadzić do poczucia wypalenia i przebodźcowania, więc pierwszym krokiem mógłby być odpoczynek. Tu warto zadać sobie pytanie- co lubię robić? Na co mam ochotę i co mogę zrobić dla samej/ samego siebie?
Kolejnym krokiem mogłaby być wizyta u terapeuty. Gabinet psychologa/ psychoterapeuty to taka przestrzeń, gdzie można bezpiecznie spotkać się z samym sobą i poszukać w sobie nie tylko tego, co boli, ale i tego, co uwalnia. Mówi się, że wszystko, czego potrzebujemy już jest w nas, tylko nas tam czasem nie ma.
Z każdym kolejnym krokiem ku sobie, zyskujemy większy wgląd w siebie i w strefę swojego wpływu, a więc w te obszary, w których możemy dokonać zmiany.
Pozdrawiam serdecznie, życząc tego, co potrzebne.
Duża presja, stres i nadmiar wyzwań może prowadzić do poczucia wypalenia i przebodźcowania, więc pierwszym krokiem mógłby być odpoczynek. Tu warto zadać sobie pytanie- co lubię robić? Na co mam ochotę i co mogę zrobić dla samej/ samego siebie?
Kolejnym krokiem mogłaby być wizyta u terapeuty. Gabinet psychologa/ psychoterapeuty to taka przestrzeń, gdzie można bezpiecznie spotkać się z samym sobą i poszukać w sobie nie tylko tego, co boli, ale i tego, co uwalnia. Mówi się, że wszystko, czego potrzebujemy już jest w nas, tylko nas tam czasem nie ma.
Z każdym kolejnym krokiem ku sobie, zyskujemy większy wgląd w siebie i w strefę swojego wpływu, a więc w te obszary, w których możemy dokonać zmiany.
Pozdrawiam serdecznie, życząc tego, co potrzebne.
To, co Pan/Pani opisuje, to nie jest „jeden problem”. To jest przewlekłe przeciążenie systemowe trwające dekady. Finansowe uwikłania rodzinne, toksyczne relacje, opieka nad starszą osobą, problemy zdrowotne, brak stabilności zawodowej, utrata zaufania do instytucji i do ludzi – to wszystko razem tworzy stan ciągłego napięcia. Organizm w takiej sytuacji funkcjonuje latami w trybie przetrwania. Nic dziwnego, że pojawia się bezsenność, wyczerpanie, nasilające się objawy somatyczne i poczucie utknięcia.
Pierwsza ważna rzecz: w takiej sytuacji nie chodzi już o „motywację” ani „pozytywne myślenie”. Chodzi o stabilizację układu nerwowego i odzyskiwanie minimalnego poczucia wpływu. Gdy obciążenia są wieloletnie, człowiek często wpada w stan chronicznego stresu pourazowego. Organizm jest stale czujny, napięty, przygotowany na zagrożenie. To zużywa ogromne zasoby psychiczne.
Druga rzecz: trzeba oddzielić to, na co ma Pan/Pani wpływ teraz, od tego, co jest poza kontrolą. Przy takiej ilości spraw mózg próbuje ogarnąć wszystko naraz i w efekcie nie ogarnia nic, tylko się przeciąża. Warto dosłownie rozpisać trzy kolumny: sprawy, na które mam realny wpływ w ciągu najbliższych trzech miesięcy; sprawy, na które mam ograniczony wpływ; sprawy, na które nie mam wpływu. Ta ostatnia kolumna jest kluczowa, bo to tam często leży najwięcej energii emocjonalnej.
Trzecia rzecz to granice. Jeśli część rodziny jest toksyczna, manipulująca czy destabilizująca, to każdy kontakt z nimi może być jak dolewanie paliwa do ognia stresu. Nawet jeśli nie da się całkowicie odciąć relacji, czasem można ograniczyć tematy rozmów, częstotliwość kontaktu, sposób komunikacji. Długotrwałe funkcjonowanie w chaosie relacyjnym bardzo obciąża psychikę.
Czwarta sprawa to opieka nad osobą starszą. Opiekunowie bardzo często wchodzą w stan tzw. wypalenia opiekuńczego. To realny syndrom, nie słabość. Jeśli to możliwe, warto sprawdzić, czy przysługuje jakiekolwiek wsparcie instytucjonalne, nawet częściowe, choć rozumiem, że ma Pan/Pani ograniczone zaufanie do systemu. Czasem jednak małe odciążenie, nawet kilka godzin w tygodniu, robi ogromną różnicę dla psychiki.
Jeśli chodzi o bezsenność i napięcie, przy tak przewlekłym stresie warto w pierwszej kolejności skupić się na regulacji fizjologicznej. Regularne pory snu, nawet jeśli sen jest przerywany. Ograniczenie bodźców wieczorem. Ćwiczenia oddechowe wydłużające wydech, które obniżają aktywację współczulną. Delikatna aktywność ruchowa dostosowana do możliwości neurologicznych. To brzmi banalnie, ale przy chronicznym stresie to fundament.
W kwestii psychologa warto szukać specjalisty pracującego z traumą złożoną, przewlekłym stresem lub systemami rodzinnymi. Nie musi to być ktoś „od wszystkiego”, ale ktoś, kto rozumie długotrwałe uwikłania rodzinne i skutki wieloletniego przeciążenia. Jeśli NFZ jest niedostępny, czasem pomocne są organizacje pozarządowe, fundacje oferujące krótkoterminowe wsparcie kryzysowe lub konsultacje online w niższych kosztach. Można też rozważyć konsultację psychiatryczną pod kątem bezsenności i napięcia, bo przy 30 latach obciążenia organizm może potrzebować wsparcia farmakologicznego choćby czasowego.
Najważniejsze jednak jest to, by przestać traktować swoją reakcję jak słabość. To, że jest Pan/Pani zmęczony/a po 30 latach takiego funkcjonowania, jest biologicznie i psychicznie zrozumiałe. Pytanie nie brzmi „jak to wytrzymać dalej?”, tylko „co mogę zmniejszyć o 10 procent w najbliższym czasie?”. Nie o 100 procent. O 10. Jeden mały obszar mniej obciążający.
Pierwsza ważna rzecz: w takiej sytuacji nie chodzi już o „motywację” ani „pozytywne myślenie”. Chodzi o stabilizację układu nerwowego i odzyskiwanie minimalnego poczucia wpływu. Gdy obciążenia są wieloletnie, człowiek często wpada w stan chronicznego stresu pourazowego. Organizm jest stale czujny, napięty, przygotowany na zagrożenie. To zużywa ogromne zasoby psychiczne.
Druga rzecz: trzeba oddzielić to, na co ma Pan/Pani wpływ teraz, od tego, co jest poza kontrolą. Przy takiej ilości spraw mózg próbuje ogarnąć wszystko naraz i w efekcie nie ogarnia nic, tylko się przeciąża. Warto dosłownie rozpisać trzy kolumny: sprawy, na które mam realny wpływ w ciągu najbliższych trzech miesięcy; sprawy, na które mam ograniczony wpływ; sprawy, na które nie mam wpływu. Ta ostatnia kolumna jest kluczowa, bo to tam często leży najwięcej energii emocjonalnej.
Trzecia rzecz to granice. Jeśli część rodziny jest toksyczna, manipulująca czy destabilizująca, to każdy kontakt z nimi może być jak dolewanie paliwa do ognia stresu. Nawet jeśli nie da się całkowicie odciąć relacji, czasem można ograniczyć tematy rozmów, częstotliwość kontaktu, sposób komunikacji. Długotrwałe funkcjonowanie w chaosie relacyjnym bardzo obciąża psychikę.
Czwarta sprawa to opieka nad osobą starszą. Opiekunowie bardzo często wchodzą w stan tzw. wypalenia opiekuńczego. To realny syndrom, nie słabość. Jeśli to możliwe, warto sprawdzić, czy przysługuje jakiekolwiek wsparcie instytucjonalne, nawet częściowe, choć rozumiem, że ma Pan/Pani ograniczone zaufanie do systemu. Czasem jednak małe odciążenie, nawet kilka godzin w tygodniu, robi ogromną różnicę dla psychiki.
Jeśli chodzi o bezsenność i napięcie, przy tak przewlekłym stresie warto w pierwszej kolejności skupić się na regulacji fizjologicznej. Regularne pory snu, nawet jeśli sen jest przerywany. Ograniczenie bodźców wieczorem. Ćwiczenia oddechowe wydłużające wydech, które obniżają aktywację współczulną. Delikatna aktywność ruchowa dostosowana do możliwości neurologicznych. To brzmi banalnie, ale przy chronicznym stresie to fundament.
W kwestii psychologa warto szukać specjalisty pracującego z traumą złożoną, przewlekłym stresem lub systemami rodzinnymi. Nie musi to być ktoś „od wszystkiego”, ale ktoś, kto rozumie długotrwałe uwikłania rodzinne i skutki wieloletniego przeciążenia. Jeśli NFZ jest niedostępny, czasem pomocne są organizacje pozarządowe, fundacje oferujące krótkoterminowe wsparcie kryzysowe lub konsultacje online w niższych kosztach. Można też rozważyć konsultację psychiatryczną pod kątem bezsenności i napięcia, bo przy 30 latach obciążenia organizm może potrzebować wsparcia farmakologicznego choćby czasowego.
Najważniejsze jednak jest to, by przestać traktować swoją reakcję jak słabość. To, że jest Pan/Pani zmęczony/a po 30 latach takiego funkcjonowania, jest biologicznie i psychicznie zrozumiałe. Pytanie nie brzmi „jak to wytrzymać dalej?”, tylko „co mogę zmniejszyć o 10 procent w najbliższym czasie?”. Nie o 100 procent. O 10. Jeden mały obszar mniej obciążający.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.