Problem wychowawczy z 14 letnim synem. Zazdrość i kontrola swojej matki, bunt przeciwko niej i włama
3
odpowiedzi
Problem wychowawczy z 14 letnim synem. Zazdrość i kontrola swojej matki, bunt przeciwko niej i włamanie się na jej telefon w celu zebrania dowodów.
Proszę doradzić mi co mogę zrobić i jak postępować z takim objawem u dziecka.
Szantazowanie poniekąd tym i wywieranie presji o zakup nowego telefonu Iphone 13. Jestem bezradna i bezsilna. Dawałam mu wielokrotnie szanse na poprawę zachowania a stanęłam.na tym, iż zgłoszę go do ośrodka terapeutycznego i tam pozostanie to się śmieje i mówi haha itp.
Proszę doradzić mi co mogę zrobić i jak postępować z takim objawem u dziecka.
Szantazowanie poniekąd tym i wywieranie presji o zakup nowego telefonu Iphone 13. Jestem bezradna i bezsilna. Dawałam mu wielokrotnie szanse na poprawę zachowania a stanęłam.na tym, iż zgłoszę go do ośrodka terapeutycznego i tam pozostanie to się śmieje i mówi haha itp.
Dzień dobry.
To bardzo przykre i trudne doświadczenie dla rodzica, kiedy dziecko posuwa się do szantażu, aby osiągnąć to, co chce - w tym przypadku wymusić telefon komórkowy. Pisze Pani o tym, że wielokrotnie dawała Pani szansę synowi na poprawę zachowania. Czy były jakieś konsekwencje za nieodpowiednie zachowanie? Bycie konsekwetnym rodzicem wydaje się bardzo ważne w wychowaniu dzieci. Tak uczymy je przestrzegania zasad i granic. Jeśli powiedziała Pani synowi, że zgłosi go Pani do ośrodka terapeutycznego, to proszę to zrobić. Czy syn tam pozostanie, to zależy od ośrodka. Natomiast z pewnością byłaby pomocna praca terapeutyczna uwzględniająca szerszy kontekst, nie tylko Pani relację z synem (np.styl komunikacji, zasady domu, system nagród i konsekwencji za nieodpowiednie zachowanie, itd.), ale też m.in. jego relację z tatą.
Mam nadzieję, że to w jakimś stopniu pomocne.
Pozdrawiam serdecznie,
Katarzyna Snarska
To bardzo przykre i trudne doświadczenie dla rodzica, kiedy dziecko posuwa się do szantażu, aby osiągnąć to, co chce - w tym przypadku wymusić telefon komórkowy. Pisze Pani o tym, że wielokrotnie dawała Pani szansę synowi na poprawę zachowania. Czy były jakieś konsekwencje za nieodpowiednie zachowanie? Bycie konsekwetnym rodzicem wydaje się bardzo ważne w wychowaniu dzieci. Tak uczymy je przestrzegania zasad i granic. Jeśli powiedziała Pani synowi, że zgłosi go Pani do ośrodka terapeutycznego, to proszę to zrobić. Czy syn tam pozostanie, to zależy od ośrodka. Natomiast z pewnością byłaby pomocna praca terapeutyczna uwzględniająca szerszy kontekst, nie tylko Pani relację z synem (np.styl komunikacji, zasady domu, system nagród i konsekwencji za nieodpowiednie zachowanie, itd.), ale też m.in. jego relację z tatą.
Mam nadzieję, że to w jakimś stopniu pomocne.
Pozdrawiam serdecznie,
Katarzyna Snarska
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry,
najwyższy czas, aby udać się na terapię rodzinną. Im wcześniej zdecydujecie się Państwo na ten krok, tym większe szanse, że na zachowanie syna da się jeszcze wpłynąć. Niestety opisane przez Panią zachowania, bez działań korygujących, najprawdopodobniej utrwalą się. Im bliżej pełnoletniości dziecka, tym mniejszy wpływ rodziców. Proszę o tym pamiętać. Pomoc specjalisty jest niezwykle ważna, ponieważ samemu bardzo trudno jest zauważyć i skorygować mechanizmy, które funkcjonują w rodzinie od lat i przynoszą niechciane efekty.
Życzę powodzenia!
Emilia Szymanowicz
najwyższy czas, aby udać się na terapię rodzinną. Im wcześniej zdecydujecie się Państwo na ten krok, tym większe szanse, że na zachowanie syna da się jeszcze wpłynąć. Niestety opisane przez Panią zachowania, bez działań korygujących, najprawdopodobniej utrwalą się. Im bliżej pełnoletniości dziecka, tym mniejszy wpływ rodziców. Proszę o tym pamiętać. Pomoc specjalisty jest niezwykle ważna, ponieważ samemu bardzo trudno jest zauważyć i skorygować mechanizmy, które funkcjonują w rodzinie od lat i przynoszą niechciane efekty.
Życzę powodzenia!
Emilia Szymanowicz
To co Pani opisuje to bardzo trudna i wyczerpująca sytuacja w której syn przekracza granice zarówno emocjonalnie jak i fizycznie (np. włamując się na telefon) jednocześnie próbując przejąć władzę i kontrolę nad Panią co może być formą nieświadomego testowania „czy ktoś wreszcie postawi mi bezpieczne granice?” W takich sytuacjach potrzebna jest tzw. twarda miłość czyli postawa pełna szacunku i spokoju ale jednocześnie bardzo konsekwentna. Jeśli dziecko nie doświadcza jasnych granic nie czuje się bezpiecznie. Często bywa tak że rodzic – zwłaszcza z doświadczeniem własnych trudnych relacji rodzinnych – unika stanowczości z lęku przed byciem „jak moi rodzice” co podświadomie rozregulowuje system granic i wzmacnia postawy agresywno-kontrolujące u dziecka. Takie zachowania to nie „złośliwość” ale wołanie o strukturę i dorosłe prowadzenie. Zachęcam Panią do sięgnięcia po książkę dr Ross W. Greene’a „Trudne dzieci. Jak zrozumieć i wychować dzieci z zaburzeniami zachowania” – autor pokazuje jak wspierać dziecko bez przemocy ale z bardzo wyraźnym prowadzeniem. Kluczowe jest również wsparcie psychoterapeutyczne dla Pani by mogła Pani odzyskać siłę i wewnętrzną zgodę na stanowcze reakcje. Często to rodzic – wzmocniony wewnętrznie – jest głównym czynnikiem zmiany w systemie rodzinnym. Z całego serca zapraszam również na Intensywny Trening Asertywności w ESC – zarówno online jak i stacjonarnie – gdzie uczymy nie tylko jak stawiać granice ale jak je utrzymać mimo emocjonalnego szantażu śmiechu czy prowokacji ze strony dziecka. Dla młodzieży możemy zaproponować także osobne konsultacje psychoterapeutyczne z naszymi specjalistami pracującymi z nastolatkami. Radosław Helwich CEO ESC Ośrodek Leczenia E-Uzależnień ul. Boguckiego 6/3 Warszawa Żoliborz
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.