Ostatnio usłyszałam od nauczycielki tańca, że ludzie w krajach Afryki, Azji biegają od małego boso p
Ostatnio usłyszałam od nauczycielki tańca, że ludzie w krajach Afryki, Azji biegają od małego boso po trawie, kamieniach, betonie, piachu i dzięki temu mają silne stopy i nie mają kontuzji. A u nas trzeba dobierać specjalne buty i straszą, że przebiegnięcie się chodnikiem szkodzi stawom. Chciałam zapytać czy faktycznie stopy i stawy mogą się tak uodpornić jeśli od małego są do tego przyzwyczajane? A drugie pytanie dotyczy wpływu temperatury otoczenia na rozgrzewkę. Bo ta sama pani twierdzi "jak masz 37/40°C to cały czas jesteś rozgrzany, dlatego tam się tak tego nie pilnuje na treningach". Ja osobiście podczas upału nie czuję się bardziej przygotowana do ćwiczeń, ale może coś w tym jest
6 odpowiedzi
Dzień dobry, W Polsce ciężko byłoby biegać boso od małego. Nasze życie i otoczenie zmieniło się od czasów pierwotnych jak i wydłużyło się znacząco życie. Opuściliśmy też "matkę Afrykę" by zdobywać mniej przyjazne tereny. Sposób życia też znacząco się zmienił. Jeżeli przewiduje Pani żyć dłużej: polecam dbać o ciało, tym bardziej wykonując zawód/hobby/sport, czyli powtarzalną czynność obciążającą w specyficzny sposób tkanki i organizm, która do przetrwania w czasach pierwotnych nie była potrzebna, bo nie służyła zdobywaniu pożywienia. "Rozgrzewka" nie służy tylko podniesieniu temperatury, ale przede wszystkim poprawieniu ukrwienia i przygotowaniu do pracy partii mięśniowych i struktur stawowych, które będą podejmować wytężoną pracę. Przy tego typu treningu polecam również odpowiednio dobrany stretching. Stopy również można trenować jak i wzmacniać, a odpowiednio zaplanowany trening może wpłynąć korzystnie na ich rozwój (w młodym wieku), poprawę mobilności, siły i propriocepcji. Szymon Bardo
Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online
Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pani instruktor zapewne ma racje i nie ma racji jednocześnie. Stosuje uogólnienie dla całej populacji Afryki, co jest błędem poznawczym. Afrykańscy biegacze zazwyczaj nie biegają na boso bo lubią. Gdy poprawia się ich status ekonomiczny zwykle zakładają buty do biegania. Faktycznie ekspozycja na zróżnicowany teren i aktywność bez obuwia "wzmacnia" aparat więzadłowy, kości i stawy. Jeżeli ktoś stopniowo buduje taką ekspozycje, z czasem z dużym prawdopodobieństwem "przyzwyczai" swoje stopy i ciało do takiej aktywnosci , niezależnie czy mieszka w Afryce czy w Polsce. Jednak twierdzenie ze nie maja kontuzji jest nieprawdziwe. Trzeba jednak pamiętać o przeróżnych "efektach ubocznych" biegania boso, a szczególnie po chodniku. Mówimy tu o otarciach, odciskach lub ranach w wyniku nadepnięcia na coś ostrego, szkło, kamień itd. Jesli chcialaby Pani sprobowac, sugeruje przestrzeń w ktorej jest Pani pewna ze nie nadepnie na coś co może Panią wykluczyc z aktywności na dluższy czas. Trawnik przed domem czy boisko trawiaste może byc dobrym pomysłem. Zacząłbym od lekkich truchtów , z czasem dokładając np szybsze biegi lub skoki. Chodzenie boso jest ogólnie zalecane, szczególnie dla dzieci, by pozwolić im na prawidłowe wykształcenie się stopy, oraz pośrednio stawów powyżej. Dlatego zakładanie butów czy wszelkiego rodzajów "kapci" do chodzenia po domu jest w zasadzie nie zalecane przez pediatrów i podologów ( jesli cos sie w temacie zmieniło, proszę o informację) Informacji na temat temperatury powietrza, a koniecznosci rozgrzewki nie komentuje, mysle ze jest to kwestia bardzo indywidualna. Pozdrawiam Przemek Soliński
Samo chodzenie boso nie powoduje automatycznie „wzmocnienia” stóp. Ważniejsze jest to, po jakim podłożu poruszamy się w dzieciństwie. Naturalne nawierzchnie, takie jak trawa, piasek czy ziemia, dostarczają stopie wielu bodźców czuciowych i uczą ją prawidłowej pracy. W biomechanice trzeba też pamiętać o działaniu siły reakcji podłoża – każdej sile, którą stopa wywiera na podłoże, towarzyszy równie duża siła działająca z powrotem na stopę. Na bardzo twardych nawierzchniach (np. beton, asfalt) ta siła jest słabiej amortyzowana, dlatego łatwiej o przeciążenia. Jeśli chodzi o temperaturę otoczenia, wysoka temperatura nie zastępuje rozgrzewki. Rozgrzewka nie polega tylko na „rozgrzaniu” mięśni, ale przede wszystkim na pobudzeniu układu nerwowego i przygotowaniu stawów oraz mięśni do obciążenia. Dlatego warto ją wykonać niezależnie od temperatury.
Dzień dobry. Organizm rzeczywiście adaptuje się do obciążeń, dlatego stopniowe i regularne chodzenie lub bieganie boso może zwiększać wytrzymałość skóry oraz zdolność stopy do tolerowania takich obciążeń. Nie oznacza to jednak, że bieganie boso od dzieciństwa chroni przed kontuzjami. Badania nie potwierdzają, że osoby biegające boso mają ogólnie mniej urazów. Rodzaj występujących przeciążeń może być po prostu inny. Podobnie nie ma podstaw, aby twierdzić, że samo bieganie po twardej nawierzchni niszczy stawy. Znacznie ważniejsze są wielkość i tempo zwiększania obciążeń, przygotowanie organizmu, regeneracja oraz wcześniejsze urazy. Wysoka temperatura otoczenia również nie zastępuje rozgrzewki. Rozgrzewka przygotowuje organizm do wysiłku poprzez aktywną pracę mięśni, układu nerwowego i krążenia. Przy temperaturze 37 do 40°C mięśnie nie są automatycznie przygotowane do treningu. Co więcej, wysiłek w takim upale zwiększa obciążenie termiczne organizmu, dlatego rozgrzewka może być krótsza lub mniej intensywna, ale nadal powinna być dostosowana do planowanego wysiłku.
Dzień dobry. W wypowiedzi nauczycielki jest ziarno prawdy, jednak wymaga ona doprecyzowania. Mięśnie, ścięgna, kości oraz układ nerwowy rzeczywiście adaptują się do regularnych obciążeń, pod warunkiem że są one zwiększane stopniowo i towarzyszy im odpowiednia regeneracja. Nie oznacza to jednak pełnego „uodpornienia” na urazy. Nie ma również podstaw, aby twierdzić, że osoby od dzieciństwa biegające boso w ogóle nie doznają kontuzji. Samo twarde podłoże nie musi niszczyć stawów. Kluczowa jest relacja pomiędzy wielkością i częstotliwością obciążeń a aktualną zdolnością tkanek do ich tolerowania. Obuwie może zapewniać komfort, przyczepność i ochronę skóry, ale wysoka cena ani określony rodzaj amortyzacji nie gwarantują uniknięcia urazu. But za 1000 zł nie zastąpi stopniowej adaptacji organizmu. Osoba przyzwyczajona do tradycyjnego obuwia nie powinna natomiast nagle zaczynać intensywnego biegania boso, ponieważ zmienia to rozkład obciążeń, m.in. w obrębie łydki, ścięgna Achillesa i śródstopia. Wysoka temperatura otoczenia może częściowo zwiększać temperaturę tkanek, ale nie zastępuje rozgrzewki. Jej celem nie jest wyłącznie „rozgrzanie ciała”, lecz także stopniowe przygotowanie układu krążenia, mięśni, ścięgien i stawów, aktywacja układu nerwowego oraz przećwiczenie ruchów potrzebnych podczas właściwego treningu. W upale rozgrzewka może być krótsza i mniej intensywna, jednak część specyficzna dla planowanego wysiłku nadal ma znaczenie. Temperatura 37–40°C stanowi dodatkowe obciążenie termiczne, dlatego szczególnie ważne są nawodnienie, przerwy oraz unikanie przegrzania. Pozdrawiam Karol Grzondziel
Dzień dobry, 1.Tkanki nasze adaptują się do obciążeń, jednak biorąc pod uwagę rodzaj podłoża w naszym kraju lepiej chodzić w butach ;). 2. Przygotowanie tkanek do wysiłku jest niezbędne niezależnie od warunków pogodowych. Proszę nie słuchać osobistych opinii pojedynczych osób. Z poważaniem Wojciech Szreder - CM REHAB Clinic.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


