Od ponad 6 lat byłam w związku. Na początku było dobrze, dużo rzeczy tolerowałam i znosiłam. Od pocz

Od ponad 6 lat byłam w związku. Na początku było dobrze, dużo rzeczy tolerowałam i znosiłam. Od początku mieliśmy problemy z seksem. On miał za każdym razem problem z erekcją, tak naprawdę nic go nie podniecało, oprócz seksu oralnego, bo bez tego żaden stosunek nie miałby miejsca. Prawie rok temu wdałam się w romans z kolegą z pracy. Było zupełnie inaczej niż z moim narzeczonym. Tak naprawdę to było tak, jak tego pragnę. Nasza relacja była oparta na przyjaźni, czego brakowało w moim związku, a seks był chyba tego wynikiem. Poczułam, że jesteśmy dopasowani prawie idealnie. Nawet zaczęliśmy razem z kochankiem planować wspólną przyszłość. Jednak gdy zdobyłam sie na odwage co do rozstania, to sobie z niczym nie radzę. Nie moge patrzeć na to jak mój były partner jest załamany, bo bardzo mnie kocha i mimo tego, że powiedziałam mu o zdradzie to on chce wszystko naprawić, a nawet zacząć sie leczyć. Jeśli chodzi o kochanka to tak sie zamknęłam po rozstaniu, że nie mogę z nim swobodnie rozmawiać. Nie wiem, co będzie dla mnie najlepsze, bo nie wiem czy jeszcze potrafie odbudować swój związek, bo znów boję się porażki i zranienia partnera. A z drugiej strony nie jestem wstanie zacząć zdrowej relacji z kochankiem, tak jak było wcześniej. Bardzo potrzebuję pomocy...

4 odpowiedzi


W wiadomości napisała Pani o trudnościach w relacjach z mężczyznami. Jest Pani w ambiwalencji co robić. Być może psychoterapia byłaby pomocna w Pani sytuacji.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Znalazła się Pani w trudnej sytuacji, ponieważ każdy związek w który wchodzi się jako trzecia strona jest problematyczny. Warto by było przeanalizować powody z jakich zdecydowała się Pani wejść w taki związek, co on Pani dawał, przed czym chronił, itp. aby zrozumieć Pani motywy i na przyszłość wchodzić wyłącznie w takie relacje, które będą dla Pani korzystne. Oczywiście nie sprawi to, że z dnia na dzień odzyska Pani radość życia i przestanie być emocjonalnie uwolniona od partnera, ale da Pani zrozumienie mechanizmów psychologicznych stojących za ta sytuacją, szerszy wgląd w siebie i perspektywę na pozytywne związki w przyszłości. Gdyby chciała Pani szerzej porozmawiać na ten temat zachęcam do konsultacji e-mail lub skype.


Dzień dobry, opisuje Pani sytuację, w której trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Zastanawiałabym się nad przeanalizowaniem powodów, z jakich weszła Pani zarówno w pierwszą jak i drugą relację. Wygląda na to, że każda dawała Pani co innego - z opisu wynika, że partnerzy są zupełnie inni, albo przynajmniej na tym etapie tak ich Pani postrzega. Z tego co Pani napisała można również wywnioskować, że możliwe, że to co Panią blokuje w budowaniu nowej relacji to poczucie winy, lęk lub zmiana sposobu w jaki Pani patrzy na jednego i drugiego partnera. To co jednak widać wyraźnie to Pani zagubienie w całej sytuacji i brak zrozumienia siebie. Wygląda na to, że kluczowe byłoby rozpoczęcie pracy psychologicznej, właśnie po to żeby zrozumieć swoje emocje, zachowania, motywy i potrzeby. Serdecznie pozdrawiam!


Nie ma łatwych odpowiedzi na Pani pytania i dylematy. Odpowiedzi znajdują się gdzieś w Pani i Pani historii. Można ich szukać w procesie terapeutycznym ukierunkowanym na lepsze zrozumienie siebie.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.