Od kilkunastu lat zmagam się z poczuciem pustki, a przede wszystkim braku radości i sensu życia. Ten
4
odpowiedzi
Od kilkunastu lat zmagam się z poczuciem pustki, a przede wszystkim braku radości i sensu życia. Ten stan nie mija, pomimo brania antydepresantów, kilku podjętych terapii, ani różnych aktywności, jakich próbowałem (np. pomoc przyjacielowi w jego projektach, zmiana pracy, wyjazdy, nowe znajomości). Jest to stan wegetacji, gdzie nie ma się już żadnych celów życiowych. To apatia, abulia i anhedonia na raz. Nie mogę powiedzieć, by obecne życie było złe czy bolesne; zdarzają mi się momenty szczęścia czy spokoju, dlatego nie marzę o samobójstwie. Jednak życie ogólnie przestało cieszyć, choć jednocześnie samo w sobie nie jest powodem do jego zakończenia. To jakby we mnie coś tkwiło - niemożność przeżywania szczęścia. Na wszelki wypadek przeszedłem też serię badań, w tym rezonans głowy, które niczego nie wykazały. Obecnie zastanawiam się nad terapią w nurcie egzystencjalnym (logoterapią). Czy nurt ma rzeczywiście takie znaczenie?
Przykro słyszeć, że ten stan jest tak długotrwały. Jednocześnie myślę, że to godne docenienia jak wytrwale szuka Pan dla siebie wsparcia. Natomiast z nurtami w psychoterapii to chyba trochę jak z prądami w sztuce. Jest spora szansa, że każdy może znaleźć taki, który do niego trafia/przemawia. I o to w gruncie rzeczy chodzi. Powodzenia, pozdrawiam.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Poruszyło mnie Twoje pytanie, zdecydowałem się odnieść do niego i podzielić swoim doświadczeniem.
Różne badania pokazują, że ogólna skuteczność większości nurtów psychoterapii jest podobna, ale przy określonych trudnościach niektóre podejścia mają większe potwierdzenie – np. CBT w pracy z lękiem, DBT przy zaburzeniach osobowości czy terapie egzystencjalne przy poczuciu pustki i kryzysie sensu. W tym sensie nurt rzeczywiście ma znaczenie, bo daje konkretne narzędzia i perspektywę.
Z mojego doświadczenia jednak największe znaczenie ma nie sam „szyld” podejścia, ale kontakt z terapeutą. To, w jaki sposób on pracuje, jak jest obecny i jak odpowiada na pacjenta w relacji, często okazuje się decydujące. W duchu Gestalt, który staje mi się coraz bliższy, w którym ja pracuję, mówi się, że to właśnie autentyczne spotkanie leczy – możliwość bycia ze sobą nawzajem w prawdzie i w kontakcie tu-i-teraz. Nurt tworzy ramę, ale to żywa relacja nadaje terapii sens i moc zmiany.
Różne badania pokazują, że ogólna skuteczność większości nurtów psychoterapii jest podobna, ale przy określonych trudnościach niektóre podejścia mają większe potwierdzenie – np. CBT w pracy z lękiem, DBT przy zaburzeniach osobowości czy terapie egzystencjalne przy poczuciu pustki i kryzysie sensu. W tym sensie nurt rzeczywiście ma znaczenie, bo daje konkretne narzędzia i perspektywę.
Z mojego doświadczenia jednak największe znaczenie ma nie sam „szyld” podejścia, ale kontakt z terapeutą. To, w jaki sposób on pracuje, jak jest obecny i jak odpowiada na pacjenta w relacji, często okazuje się decydujące. W duchu Gestalt, który staje mi się coraz bliższy, w którym ja pracuję, mówi się, że to właśnie autentyczne spotkanie leczy – możliwość bycia ze sobą nawzajem w prawdzie i w kontakcie tu-i-teraz. Nurt tworzy ramę, ale to żywa relacja nadaje terapii sens i moc zmiany.
Dziękuję za podzielenie się tym doświadczeniem. To, co opisujesz – długotrwałe poczucie pustki, braku radości i sensu mimo podejmowanych działań i leczenia – może być bardzo obciążające. Wiele osób, które nie odczuwają silnej depresji w klasycznym sensie, doświadcza podobnego stanu przewlekłej apatii, obojętności, trudności z odczuwaniem satysfakcji i zaangażowania w życie.
To ważne, że szukasz pomocy i zadajesz pytania o sens terapii oraz wybór nurtu. Nurt psychoterapii może mieć znaczenie – niektóre podejścia, takie jak egzystencjalne ( w tym logoterapia), kładą większy nacisk na pracę wokół poczucia sensu, wartości i kierunku w życiu. Jednak równie ważne jest, by znaleźć terapeutę, z którym poczujesz się bezpiecznie i który będzie gotów towarzyszyć Ci w tym doświadczeniu – niezależnie od metody.
To, że nie odczuwasz radości, nie znaczy, że coś z Tobą „nie tak”. Być może to sygnał, że potrzebujesz głębszego spotkania ze sobą i że ważne pytania, które się w Tobie pojawiają, zasługują na wspólne przeżycie i zrozumienie – w relacji terapeutycznej, a nie w samotności.
Zachęcam Cię, byś nie rezygnował z dalszego szukania wsparcia – masz prawo do tego, by życie było bardziej niż tylko „znośne”.
To ważne, że szukasz pomocy i zadajesz pytania o sens terapii oraz wybór nurtu. Nurt psychoterapii może mieć znaczenie – niektóre podejścia, takie jak egzystencjalne ( w tym logoterapia), kładą większy nacisk na pracę wokół poczucia sensu, wartości i kierunku w życiu. Jednak równie ważne jest, by znaleźć terapeutę, z którym poczujesz się bezpiecznie i który będzie gotów towarzyszyć Ci w tym doświadczeniu – niezależnie od metody.
To, że nie odczuwasz radości, nie znaczy, że coś z Tobą „nie tak”. Być może to sygnał, że potrzebujesz głębszego spotkania ze sobą i że ważne pytania, które się w Tobie pojawiają, zasługują na wspólne przeżycie i zrozumienie – w relacji terapeutycznej, a nie w samotności.
Zachęcam Cię, byś nie rezygnował z dalszego szukania wsparcia – masz prawo do tego, by życie było bardziej niż tylko „znośne”.
Dzień dobry.
Z listu wynika, że jest Pan świadomym człowiekiem, który pomimo cierpienia aktywnie szuka pomocy. To, że zdecydował się Pan napisać, świadczy o tym, że wciąż jest w Panu motywacja do zmiany, co byłoby pozytywnym prognostykiem. Nie zawarł Pan w liście żadnych informacji dotyczących obecnych w Pana życiu relacji. Popieram Pana dążenia do podjęcia psychoterapii. Nurt, o którym Pan wspomina w liście, czyli logoterapia zakłada, że człowiek jest jednością w sensie psychofizycznym, ale i przede wszystkim w sensie duchowym. To w wymiarze duchowym pokładana jest w tym paradygmacie nadzieja, ponieważ w przeciwieństwie do dwu poprzednich nie jest determinowany biologicznie ani biograficznie. To, co w człowieku duchowe, stanowi o jego istocie, a zatem tylko urzeczywistniając swoją duchową naturę człowiek prowadzi autentyczną egzystencję. To właśnie dzięki tej właściwości człowiek jest w stanie wznieść się ponad chorobę i cierpienie, czyli przeciwstawić się swojemu organizmowi psychofizycznemu, a w konsekwencji zyskać spełnienie i szczęście.
Życzę Panu, aby tym razem proces terapeutyczny wprowadził do Pana życia sens i radość.
Wszystkiego dobrego,
Małgorzata Grygier- Stępień.
Z listu wynika, że jest Pan świadomym człowiekiem, który pomimo cierpienia aktywnie szuka pomocy. To, że zdecydował się Pan napisać, świadczy o tym, że wciąż jest w Panu motywacja do zmiany, co byłoby pozytywnym prognostykiem. Nie zawarł Pan w liście żadnych informacji dotyczących obecnych w Pana życiu relacji. Popieram Pana dążenia do podjęcia psychoterapii. Nurt, o którym Pan wspomina w liście, czyli logoterapia zakłada, że człowiek jest jednością w sensie psychofizycznym, ale i przede wszystkim w sensie duchowym. To w wymiarze duchowym pokładana jest w tym paradygmacie nadzieja, ponieważ w przeciwieństwie do dwu poprzednich nie jest determinowany biologicznie ani biograficznie. To, co w człowieku duchowe, stanowi o jego istocie, a zatem tylko urzeczywistniając swoją duchową naturę człowiek prowadzi autentyczną egzystencję. To właśnie dzięki tej właściwości człowiek jest w stanie wznieść się ponad chorobę i cierpienie, czyli przeciwstawić się swojemu organizmowi psychofizycznemu, a w konsekwencji zyskać spełnienie i szczęście.
Życzę Panu, aby tym razem proces terapeutyczny wprowadził do Pana życia sens i radość.
Wszystkiego dobrego,
Małgorzata Grygier- Stępień.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.