Niedawno na jednym z forów ktoś mi napisał tak: "Niewiadomo co Ci tu w ogóle odpowiedzieć bo kontrol
4
odpowiedzi
Niedawno na jednym z forów ktoś mi napisał tak: "Niewiadomo co Ci tu w ogóle odpowiedzieć bo kontrolujesz absolutnie każdą sekundę Twojego życia i analizujesz każdą myśl czy wątpliwość w nieskończoność, przez co masz jeszcze więcej lęku, depresji i analiz". Czy to prawda że kontrolowanie każdej rzeczy w swoim życiu i analizowanie prawie każdej myśli sprawia, że pogarsza nam się choroba psychiczna na którą cierpimy? Ja mam zdiagnozowaną tylko zasadniczą chorobę i ta diagnoza to "Inne zaburzenia lękowe" z ICD-10, poza tym rozmawiałam też z psychiatrką o mojej fobii społecznej i depresji. Co by się stało, gdybym postarała się przestać kontrolować i analizować wszystko co związane z moim zdrowiem psychicznym?
Dzień dobry,
należy się przyjrzeć jakie potrzeby stoją za potrzebą kontrolowania i analizowania wszystkiego co związane jest z Pani zdrowiem psychicznym.
Ciężko odpowiedzieć co by się stało gdyby Pani przestała, ponieważ mam mało informacji. Mogę jedynie przypuszczać, że obniżyłby się Pani poziom lęku. Dzięki temu komfort Pani życia ulegnie poprawie. Zachęcam do konsultacji ze specjalistą pracującym w nurcie poznawczo-behawioralnym.
Pozdrawiam serdecznie
Wojciech Tylek
należy się przyjrzeć jakie potrzeby stoją za potrzebą kontrolowania i analizowania wszystkiego co związane jest z Pani zdrowiem psychicznym.
Ciężko odpowiedzieć co by się stało gdyby Pani przestała, ponieważ mam mało informacji. Mogę jedynie przypuszczać, że obniżyłby się Pani poziom lęku. Dzięki temu komfort Pani życia ulegnie poprawie. Zachęcam do konsultacji ze specjalistą pracującym w nurcie poznawczo-behawioralnym.
Pozdrawiam serdecznie
Wojciech Tylek
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Myślę, że najlepszym wyjściem będzie konsultacja ze specjalistą, aby szerzej omówić dany temat. Pozdrawiam
Dzień dobry, to bardzo cenne otrzymać informację zwrotną, która zachęca do refleksji. Czy pracuje Pani z psychoterapeutą? Jest to bardzo pomocne w przypadku zaburzeń lękowych. Samo leczenie farmakologiczne to tylko część drogi do zdrowienia. Jeśli jest Pani gotowa na samodzielną i rzetelną pracę, może Pani sięgnąć po książkę Seth J. Gilihan "Wytrenuj swój mózg. Siedmiotygodniowy program dla osób z zaburzeniami lękowymi i depresją oparty na terapii poznawczo-behawioralnej". Proszę jednak pamiętać, że nie zastąpi to wizyty u specjalisty i w razie pogorszenia Pani objawów, proszę niezwłocznie kontaktować się z lekarzem psychiatrą lub służbami ratunkowymi. Pozdrawiam serdecznie
Nadmierna kontrola i ciągłe analizowanie własnych myśli, emocji i objawów bardzo często podtrzymują, a nawet nasilają lęk i depresję. W zaburzeniach lękowych umysł próbuje odzyskać poczucie bezpieczeństwa poprzez stałe monitorowanie siebie, analizowanie każdej myśli („czy to normalne?”, „czy to objaw?”, „czy to się pogarsza?”), przewidywanie konsekwencji.
Problem polega na tym, że im więcej kontroli i analiz, tym bardziej układ nerwowy pozostaje w stanie alarmu. Umysł dostaje sygnał: „to jest niebezpieczne, trzeba być czujnym”, a lęk zamiast się uspokajać — rośnie. To błędne koło jest bardzo typowe w GAD, fobii społecznej i depresji z komponentą lękową.
Co by się stało, gdyby spróbowała Pani mniej kontrolować i analizować swoje zdrowie psychiczne? Na początku, paradoksalnie, lęk może się chwilowo nasilić. Kontrola pełni bowiem funkcję „fałszywego zabezpieczenia”. Jej odpuszczenie bywa odczuwane jak puszczenie poręczy.
W dłuższej perspektywie to właśnie odchodzenie od ciągłego sprawdzania i analizowania pozwala układowi nerwowemu się wyciszyć i uczy mózg, że emocje i myśli mogą się pojawiać i znikać same, bez stałej ingerencji.
To nie oznacza ignorowania zdrowia psychicznego ani „udawania, że problemu nie ma”. Chodzi raczej o ograniczenie ciągłego skanowania siebie, nieanalizowanie każdej myśli jak potencjalnego zagrożenia, uczenie się tolerowania niepewności i dyskomfortu emocjonalnego.
Skuteczna terapia lęku nie polega na lepszym analizowaniu siebie, ale na stopniowym wychodzeniu z trybu kontroli. Odpuszczanie kontroli jest jednym z kluczowych elementów zdrowienia.
Problem polega na tym, że im więcej kontroli i analiz, tym bardziej układ nerwowy pozostaje w stanie alarmu. Umysł dostaje sygnał: „to jest niebezpieczne, trzeba być czujnym”, a lęk zamiast się uspokajać — rośnie. To błędne koło jest bardzo typowe w GAD, fobii społecznej i depresji z komponentą lękową.
Co by się stało, gdyby spróbowała Pani mniej kontrolować i analizować swoje zdrowie psychiczne? Na początku, paradoksalnie, lęk może się chwilowo nasilić. Kontrola pełni bowiem funkcję „fałszywego zabezpieczenia”. Jej odpuszczenie bywa odczuwane jak puszczenie poręczy.
W dłuższej perspektywie to właśnie odchodzenie od ciągłego sprawdzania i analizowania pozwala układowi nerwowemu się wyciszyć i uczy mózg, że emocje i myśli mogą się pojawiać i znikać same, bez stałej ingerencji.
To nie oznacza ignorowania zdrowia psychicznego ani „udawania, że problemu nie ma”. Chodzi raczej o ograniczenie ciągłego skanowania siebie, nieanalizowanie każdej myśli jak potencjalnego zagrożenia, uczenie się tolerowania niepewności i dyskomfortu emocjonalnego.
Skuteczna terapia lęku nie polega na lepszym analizowaniu siebie, ale na stopniowym wychodzeniu z trybu kontroli. Odpuszczanie kontroli jest jednym z kluczowych elementów zdrowienia.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.