Moja 17-letnia córka mieszka w internacie, przyjeżdża do domu tylko na weekendy. Od dłuższego czasu
4
odpowiedzi
Moja 17-letnia córka mieszka w internacie, przyjeżdża do domu tylko na weekendy. Od dłuższego czasu (ok. 2 lat) jest w stosunku do mnie i tylko do mnie - opryskliwa, odburkuje albo mi odpowiada, że to nie moja sprawa i żebym się nie wtrącała, non stop siedzi zamknięta w pokoju, nie rozmawia ze mną. Widzi mnie tylko jak ma interes. Ja rozumiem, że to "taki wiek", ale też mam swoją wytrzymałość. Wczoraj przelała się czara goryczy i gdy wyjeżdżała do internatu, mąż mnie spytał czy przyjdę ją pożegnać; odpowiedziałam, że nie. Tak, wiem, do kitu :( ale słowo się rzekło. Ona nieszczęśliwa, ja pewnie jeszcze bardziej.
Jak to przełamać, co dobrze działa na nastolatki? Myślałam, żeby jak przyjedzie na weekend, zaprosić ją na deser lodowy, tylko ja i ona. A jak dostanę kosza? Jak z nią rozmawiać, od czego zacząć?
Jakieś lepsze pomysły? Może ten mój jest zbyt sztuczny?
Jak to przełamać, co dobrze działa na nastolatki? Myślałam, żeby jak przyjedzie na weekend, zaprosić ją na deser lodowy, tylko ja i ona. A jak dostanę kosza? Jak z nią rozmawiać, od czego zacząć?
Jakieś lepsze pomysły? Może ten mój jest zbyt sztuczny?
Dzień dobry,
Rozumiem, że sytuacja między Wami może być trudna i frustrująca. Pani pomysł, by zaprosić córkę na wspólne wyjście jest świetny. Może dać Wam neutralną przestrzeń do wspólnego spędzenia czasu. Warto wykorzystać ten czas na budowanie relacji poprzez zadawanie córce otwartych pytań (takich, na które nie można opowiedzieć wyłącznie tak/nie), prawdziwe słuchanie córki i wyrażenie zainteresowania jej życiem. Warto, aby nie budowała Pani dużych oczekiwań w stosunku do tego spotkania - to napięcie i silna potrzeba na szybkie rozwiązanie konfliktu może rodzić za dużą presję i psuć atmosferę.
Być może Pani córka przeżywa trudne emocje związane z dojrzewaniem, sytuacją w szkole lub z życiem w internacie?
Wyrozumiałość, otwartość i cierpliwość z Pani strony mogą stworzyć przestrzeń do rozmowy.
Może Pani też odpowiedzieć sobie sama na pytania - czy sama chętnie dzieli się Pani swoimi emocjami z córką? Czy w domu był zwyczaj otwartego rozmawiania o problemach? Jak Pani reagowała, gdy córka przychodziła podzielić się trudnościami, jakie przeżywa? Jaką rolę odgrywa tutaj pani mąż? Czy córka ma kogoś bliskiego, kto wspiera ją na codzień?
Odpowiedzi na te pytania mogą (ale nie muszą) otworzyć Pani pewną interpretację tego, co dzieje się teraz i być krokiem, który pozwoli Pani na lepsze zrozumienie Waszej relacji i tego, co warto byłoby wdrożyć do Waszego życia. Warto, aby skupić się na pozytywnym aspekcie - jak mogę tą wiedzę wykorzystać, aby było nam teraz lepiej.
Jeśli córka zgłosi Pani, że boryka się z trudnymi emocjami i nie chce z Panią na ten temat rozmawiać, lub też sama Pani wyczuje, że córka może potrzebować wsparcia, można zaprosić córkę do rozmowy z psychologiem szkolnym lub innym specjalistą poza placówką.
Życzę Pani dużo cierpliwości, wytrwałości i proszę pamiętać, że Pani sama również może korzystać ze wsparcia psychologa, jeśli poczuje Pani, że tego potrzebuje.
Rozumiem, że sytuacja między Wami może być trudna i frustrująca. Pani pomysł, by zaprosić córkę na wspólne wyjście jest świetny. Może dać Wam neutralną przestrzeń do wspólnego spędzenia czasu. Warto wykorzystać ten czas na budowanie relacji poprzez zadawanie córce otwartych pytań (takich, na które nie można opowiedzieć wyłącznie tak/nie), prawdziwe słuchanie córki i wyrażenie zainteresowania jej życiem. Warto, aby nie budowała Pani dużych oczekiwań w stosunku do tego spotkania - to napięcie i silna potrzeba na szybkie rozwiązanie konfliktu może rodzić za dużą presję i psuć atmosferę.
Być może Pani córka przeżywa trudne emocje związane z dojrzewaniem, sytuacją w szkole lub z życiem w internacie?
Wyrozumiałość, otwartość i cierpliwość z Pani strony mogą stworzyć przestrzeń do rozmowy.
Może Pani też odpowiedzieć sobie sama na pytania - czy sama chętnie dzieli się Pani swoimi emocjami z córką? Czy w domu był zwyczaj otwartego rozmawiania o problemach? Jak Pani reagowała, gdy córka przychodziła podzielić się trudnościami, jakie przeżywa? Jaką rolę odgrywa tutaj pani mąż? Czy córka ma kogoś bliskiego, kto wspiera ją na codzień?
Odpowiedzi na te pytania mogą (ale nie muszą) otworzyć Pani pewną interpretację tego, co dzieje się teraz i być krokiem, który pozwoli Pani na lepsze zrozumienie Waszej relacji i tego, co warto byłoby wdrożyć do Waszego życia. Warto, aby skupić się na pozytywnym aspekcie - jak mogę tą wiedzę wykorzystać, aby było nam teraz lepiej.
Jeśli córka zgłosi Pani, że boryka się z trudnymi emocjami i nie chce z Panią na ten temat rozmawiać, lub też sama Pani wyczuje, że córka może potrzebować wsparcia, można zaprosić córkę do rozmowy z psychologiem szkolnym lub innym specjalistą poza placówką.
Życzę Pani dużo cierpliwości, wytrwałości i proszę pamiętać, że Pani sama również może korzystać ze wsparcia psychologa, jeśli poczuje Pani, że tego potrzebuje.
Nawiązując do wypowiedzi specjalistki mgr Maji Benn, dobrym pomysłem w tym procesie może być danie sobie i córce czasu — jeżeli taki stan trwa około 2 lat, to odbudowanie relacji między wami, może wymagać pokładów cierpliwości.
Bycie z córką bez narzucania oczekiwań i presji, bez podejmowania tematu na początku, tworzenie przestrzeni gdzie córka może być sobą w Pani towarzystwie, brak zadawania pytań, a raczej podzielenie się słowami wskazującymi na to, że zależy Pani na odbudowaniu relacji, może być pomocne. Dobrym punktem wyjściowym, może być podzielnie się tym, że żałuje Pani tego, ze jej nie pożegnała przy ostatniej wizycie i pozwoliła Pani swoim uczuciom na taką sytuację. Również pomocowe może być komunikacja tego, że jest Pani świadoma tego, że popełnia Pani błędy jako mama i że chętnie wysłucha Pani wszystkiego, co córka ma do powiedzenia. Tutaj dobrze byłoby przygotować się na potencjalne usłyszenie słów, które mogą być dla nas niełatwe — warto wziąć głęboki oddech i podziękować córce za zaufanie. Też nie musi Pani od razu odpowiadać na słowa córki. Jak najbardziej ok jest podzielenie się tym, że potrzebuje Pani czasu (tutaj ważne jest dookreślenie tego jak długo — dzień, tydzień, kilka godzin) na to, aby zebrać myśli i odpowiedzieć. Zapewnienie córki o tym, że zależy Pani na waszej relacji i ewentualne zapytanie o to co jest ważne dla córki, co może Pani robić inaczej, tez jest niezłym pomysłem na wsparcie relacji. Uważam, że wykazała się Pani odwaga i umiejętnością czerpania ze swoich zasobów, poddając obecny stan sytuacji refleksji i szukając pomocy tutaj. Trzymam za Panią kciuki i wierze, ze naprawa relacji jest możliwa.
P.S. Proszę pamiętać o tym, że to, co piszą specjaliści tutaj, może być nietrafione do Pani sytuacji i nie rezonować z Panią. Mamy bardzo mały skrawek informacji i spekulujemy w naszych odpowiedziach — mając nadzieje, ze cos z tego okaże się pomocne. Powodzenia!
Bycie z córką bez narzucania oczekiwań i presji, bez podejmowania tematu na początku, tworzenie przestrzeni gdzie córka może być sobą w Pani towarzystwie, brak zadawania pytań, a raczej podzielenie się słowami wskazującymi na to, że zależy Pani na odbudowaniu relacji, może być pomocne. Dobrym punktem wyjściowym, może być podzielnie się tym, że żałuje Pani tego, ze jej nie pożegnała przy ostatniej wizycie i pozwoliła Pani swoim uczuciom na taką sytuację. Również pomocowe może być komunikacja tego, że jest Pani świadoma tego, że popełnia Pani błędy jako mama i że chętnie wysłucha Pani wszystkiego, co córka ma do powiedzenia. Tutaj dobrze byłoby przygotować się na potencjalne usłyszenie słów, które mogą być dla nas niełatwe — warto wziąć głęboki oddech i podziękować córce za zaufanie. Też nie musi Pani od razu odpowiadać na słowa córki. Jak najbardziej ok jest podzielenie się tym, że potrzebuje Pani czasu (tutaj ważne jest dookreślenie tego jak długo — dzień, tydzień, kilka godzin) na to, aby zebrać myśli i odpowiedzieć. Zapewnienie córki o tym, że zależy Pani na waszej relacji i ewentualne zapytanie o to co jest ważne dla córki, co może Pani robić inaczej, tez jest niezłym pomysłem na wsparcie relacji. Uważam, że wykazała się Pani odwaga i umiejętnością czerpania ze swoich zasobów, poddając obecny stan sytuacji refleksji i szukając pomocy tutaj. Trzymam za Panią kciuki i wierze, ze naprawa relacji jest możliwa.
P.S. Proszę pamiętać o tym, że to, co piszą specjaliści tutaj, może być nietrafione do Pani sytuacji i nie rezonować z Panią. Mamy bardzo mały skrawek informacji i spekulujemy w naszych odpowiedziach — mając nadzieje, ze cos z tego okaże się pomocne. Powodzenia!
Rozumiem, że sytuacja może być trudna dla Ciebie jako rodzica. Ważne jest, aby zrozumieć, że zachowanie Twojej córki może być wynikiem jej doświadczeń i emocji, które trudno jej wyrazić. Zaproszenie jej na deser lodowy jest dobrym pomysłem, ponieważ daje możliwość spokojnej rozmowy w przyjemnej atmosferze. Jednakże, jeśli otrzymasz "kosza", nie odbieraj tego osobiście. Kontynuuj starania, by nawiązać kontakt, być obecną i otwartą na jej potrzeby. Możesz także zastanowić się nad zaproponowaniem jej innych aktywności, które mogłyby być dla Was interesujące. Ważne jest również, aby okazywać cierpliwość i empatię wobec jej uczuć i doświadczeń.
Dzień dobry,
już sam fakt, że szuka Pani sposobu, by odbudować tę relację, świadczy o Pani ogromnej uważności i dojrzałości jako mamy. Widać, że naprawdę zależy Pani na córce — i to jest najlepszy, najważniejszy punkt wyjścia.
W wieku 16–17 lat więź z rodzicem często bardzo „faluje” — to czas największych nieporozumień, poczucia niezrozumienia i testowania granic. W Pani sytuacji dochodzi jeszcze jeden trudny czynnik: córka mieszka poza domem. To naturalne, że może Pani czuć mniejszy wpływ na jej życie i decyzje, co dodatkowo wzmaga bezradność.
Pani pomysł ze wspólnym wyjściem jest naprawdę dobry — prosty, nienachalny i może stać się początkiem delikatnego zbliżenia. Oczywiście córka może odmówić, ale proszę traktować to jako etap, nie jako porażkę. W relacjach z nastolatkami czasem potrzeba kilku podejść, zanim coś zacznie się otwierać.
Warto zacząć rozmowę spokojnie, bez pretensji. Wystarczy jedno zdanie:
„Chciałabym spędzić z Tobą czas, to dla mnie ważne. Może wyskoczymy na deser lodowy?”
Prosto, naturalnie, bez presji. To sygnał, że Pani drzwi są otwarte — z troską, ale bez nacisku.
już sam fakt, że szuka Pani sposobu, by odbudować tę relację, świadczy o Pani ogromnej uważności i dojrzałości jako mamy. Widać, że naprawdę zależy Pani na córce — i to jest najlepszy, najważniejszy punkt wyjścia.
W wieku 16–17 lat więź z rodzicem często bardzo „faluje” — to czas największych nieporozumień, poczucia niezrozumienia i testowania granic. W Pani sytuacji dochodzi jeszcze jeden trudny czynnik: córka mieszka poza domem. To naturalne, że może Pani czuć mniejszy wpływ na jej życie i decyzje, co dodatkowo wzmaga bezradność.
Pani pomysł ze wspólnym wyjściem jest naprawdę dobry — prosty, nienachalny i może stać się początkiem delikatnego zbliżenia. Oczywiście córka może odmówić, ale proszę traktować to jako etap, nie jako porażkę. W relacjach z nastolatkami czasem potrzeba kilku podejść, zanim coś zacznie się otwierać.
Warto zacząć rozmowę spokojnie, bez pretensji. Wystarczy jedno zdanie:
„Chciałabym spędzić z Tobą czas, to dla mnie ważne. Może wyskoczymy na deser lodowy?”
Prosto, naturalnie, bez presji. To sygnał, że Pani drzwi są otwarte — z troską, ale bez nacisku.
Podobne pytania
- Witam. Od ponad roku mam dosyć częste bóle całej jamy brzusznej. Byłam na USG ginekologicznym i było ok. Tak samo z cytologią. Zaczął "skakać" mi cukier czasem jest 126 na czczo a czasem 97, mam przy tym zimne poty,drżenie rąk i zawroty głowy. Z analizy moczy wyszło że mam zakażenie pęcherza moczowego…
- Witam odebrałam wyniki biopsji stercza od taty. Gleason 3+4 Grade 2 . Nowotwór zajmuje około 50% powierzchni badanych bioptatów. Jakie leczenie dla tego przypadku będzie najlepsze. Tato 81 lat, PSA ponad 6 , jedna nerka ( rak nerki ) i rak płuc. Na chwilę obecną nerka i płuca stabilizacja.
- Dla kogo: Dentysta / Laryngolog Problem: Od paru lat (około 10-15) co jakiś czas miałem pisk w głowie z lewej strony (laryngolog mówił, że uszy wszystko dobrze, rezonans magnetyczny tez nic nie wykazał), ale udawało mi się do niego przyzwyczaić i żyć. Niestety od około 4 tygodni pisk w głowie z lewej…
- Witam, mam 42 lata i takie wyniki badań : TSH = 1,202 [norma: 0,350-4,940] FT3 = 5,19 [norma: 2,42-6] FT4 = 12,63 [norma: 9-19] ATPO = 0,77 [norma <5,61] ATG = 2,23 [norma <4,11] Zbadałam jeszcze glukozę = 83 [norma 70-99]. Podwód wykonania badań to wzmożone wypadanie włosów. Czy powinna się…
- Dzień dobry , 29 . 01 byłam u ginekologa na potwierdzenie ciąży. Z USG wyszło że to 5tyg 4dni tak samo wychodziło z OM . Zarodek miał wtedy 2,1mm , serduszko nie biło . Lekarz zdiagnozował też torbiel jajnika , ale stwierdził że to nic takiego i że się wchłonie . Poszłam do innego lekarza 08.02 okazało…
- Witam. Dostałam receptę na tabletkę (ellaone) którą już zażyłam. Jedynie martwi mnie fakt, że podczas stosunku miałam okres i następnego dnia rano okres się skończył. Czy to objaw ciąży czy jest to normalne po takim stosunku? Okres powinien mi trwać jeszcze mniej więcej 2/3 dni.
- Wiatm przyjmuje izotek od 2 miesiecy( 30 mg na dobe) . Dzis odebralam wyniki kriw I mam b wysoki cholesterol. Czy powinnam przerwac kuracje izotekiem?
- Mam 40 lat, Gerd i niskie ciśnienie. Jakie preparaty, suplementy lub produkty mogą pomóc przy codziennym dokuczliwym problemie zimnych stóp?
- Dzień dobry, ostatnio przygotowuje się do bardzo ważnych egzaminów. Podczas nauki jeśli nie rozumiem jakiegoś zadania zaczynam płakać z tego powodu, że nie potrafię go rozwiązać. Gdy mój partner tłumaczy mi zadanie również potrafię się popłakać bo dalej czegoś nie rozumiem. Myśląc o innych sytuacjach…
- Witam, po wypadku samochodowym w czole prawdopodobnie nadal (1,5)mscmam odłamki szkła. Jak sprawdzić czy one faktycznie tam są? Z
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.