Mój przyjaciel przez 3 miesiące brał narkotyki dokładnie amfetaminę nigdy nie zauważyłam żeby było z

3 odpowiedzi
Mój przyjaciel przez 3 miesiące brał narkotyki dokładnie amfetaminę nigdy nie zauważyłam żeby było z nim zle natomiast teraz ma omamy widzi coś czego nie ma twierdzi ze żyje w spisku ze wszyscy go atakują stał się agresywny ma obsesje wszystko analizuje wmówił sobie ze wszyscy chcą dla niego zle ze jesteśmy zakłamani odsunął od siebie wszystkich najbliższych poinformowałam o tym jego rodziców to mnie znienawidził wypisuje jakieś smsy gnębi psychicznie. Nie wiem czy jest jakaś szansa aby on z tego wyszedł bo cały czas twierdzi ze jest zdrowy i teraz już nie bierze ale nadal zachowuje się tak samo
 Patrycja Cyganik-Jóźków
Psycholog, Psychoterapeuta
Szczawno-Zdrój
Witam, opisywana sytuacja jest daleka od "normalnej". Proszę pamiętać, że w sytuacji gdy mamy do czynienia z używaniem w sposób szkodliwy substancji chemicznych nie można zawierzać osobie biorącej. Zachęcam do konsultacji z psychiatrą, ewentualnie z psychoterapeuta.

Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online

Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Pokaż specjalistów Jak to działa?
Aby stwierdzić czy objawy są efektem zażywania amfetaminy niezbędna będzie konsultacja z psychiatrą. Napewno nie będzie łatwo skłonić znajomego do takiej wizyty i nie radziłabym robić tego w sposób nachalny. Jeśli znajomy będzie Pani groził, zagrażał życiu swojemu lub innych trzeba zadzwonić po pogotowie i wyjaśnić co się z nim dzieje. Jeśli znajomy jest nieletni muszą zainterweniować rodzice. Na ten moment Pani musi zadbać przede wszystkim o siebie i nie brać do siebie tego, jak znajomy się zachowuje.
lek. Yuliia Protsenko
Psychoterapeuta, Lekarz bez specjalizacji
Warszawa
To, co Pani opisuje, jest bardzo poważne i bardzo trudne. Objawy, o których Pani pisze, wymagają pilnej konsultacji psychiatrycznej. Szczególnie że wcześniej były narkotyki, a amfetamina może wywołać lub uruchomić ciężkie zaburzenia psychiczne.


Jednocześnie muszę powiedzieć coś bardzo ważnego: aby taka pomoc była możliwa, on sam musi choć w minimalnym stopniu chcieć jej przyjąć. Bez jego zgody możliwości oddziaływania są bardzo ograniczone, chyba że pojawi się realne zagrożenie dla niego lub innych osób – wtedy wchodzą już procedury kryzysowe.


Chcę też zwrócić uwagę na coś, co często umyka: to Pani pisze, martwi się, szuka pomocy, jest w ogromnym napięciu i prawdopodobnie żyje w stałym stresie. Bardzo często, chcąc ratować innych, zapominamy o tym, jak bardzo sami jesteśmy obciążeni. A bez zadbania o siebie trudno jest realnie pomagać komukolwiek.

Ma Pani prawo:
– czuć strach, bezsilność i złość,
– stawiać granice, jeśli jest Pani psychicznie nękana,
– chronić siebie, nawet jeśli on tego nie rozumie.


Jeśli miałaby Pani gotowość, serdecznie zapraszam Panią na psychoterapię. To może być przestrzeń, w której będzie można bezpiecznie przyjrzeć się temu, co Pani przeżywa, jak bardzo to Panią obciąża i jak zadbać o siebie w tej bardzo trudnej sytuacji.

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.