Martwie sie o moja siostre. Jest miedzy nami 10 lat roznicy, ona niedawno weszla w dorosle zycie. Je
4
odpowiedzi
Martwie sie o moja siostre. Jest miedzy nami 10 lat roznicy, ona niedawno weszla w dorosle zycie. Jest bardzo wycofana. Nie lubi kontaktow z innymi ludzmi na przyklad kiedy jestesmy we dwie z moimi dziecmi I mezem Jest dobrze,ale kiedy odwiedza nas inny czlonek rodziny na przyklad ciotka, kuzynka ona idzie I zamyka sie s pokoju. Gdy proponuje jej wyjscie wspolne do parku, sklepu ona odmawia bo za duzo ludzi I mowi ze wszyscy ja bardzo irytuja I najlepiej jakby nikogo nie bylo. Wyzywa wszystkich pod nosem nawet jezeli ktos sie na nia spojrzy. Nie wychodzi, nie ma znajomych jedynie chlopaka. Kiedy probuje przeprowadzic z nia konwersacje na temat jej planow na przyszlosc ona odpowiada 'nie wiem'. Czuje sie jakbym rozmawiala z 5 letnim dzieckiem a nie osoba pelnoletnia. Kiedy jej cos opowiadam to ona odpowiada 'no I co' 'a Co mnie to obchodzi' szybko sie denerwuje wpada w zlosc a pozniej placze. Wiecznie Jest obrazona. Ma zmiany nastroju, ale czesciej Jest negatywnie na wszystko I wszystkich nastawiona. Nie rozumiem czemu ona w ten sposob sie zachowuje. Probowalam z nia rozmawiac wielokrotnie , spedzic z nia czas tylko we dwie ale ona jest opryskliwa I twierdzi ze jestem osoba irytujaca. Kiedy uczeszczala do szkoly tez pisala ze bedzie zaraz plakac bo ona nie chce byc z tymi ludzmi. To moja siostra jednak mam dosc. Bardzo czesto podejmuje proby kontaktu jednak ona mnie odpycha p ostatnio powiedzialam jej ze powinna wziasc sie w garsc bo nie powinna tak sie zachowywac. Ona nawet wybucha do naszych rodzicow w szczegolnosci kiedy skomentuja to ze powinna troszke wiecej Jest bo jest bardzo chuda. Nie wiem jak mam jej pomoc. Co powiedziec jak rozmawiac z osoba ktora nie slucha I odpowiada 'a Co cie to'
Pozdrawiam
Pozdrawiam
To niesamowite, ile masz w sobie miłości, wrażliwości i troski wobec Twojej siostry, mimo że są momenty, w których z pewnością jest Ci trudno. Ty jednak się nie poddajesz, dbasz o Waszą relację, budujesz atmosferę bezpieczeństwa i wsparcia, a dodatkowo szukasz różnych sposobów, by jakoś do siostry dotrzeć, by nie była sama z tym, z czym sobie nie radzi. To piękny obraz siostrzanej miłości! Czasem tak się zdarza, że mimo naszej determinacji ci, o których walczymy, zdają się nas odtrącać. Ale to często taka zasłona dymna, takie ochronne działanie, pod którym może skrywać się lęk, że jeśli kogoś dopuszczę do swojego świata, do tego, z czym sobie nie radzę, z czym jest mi trudno, albo nie dostanę zrozumienia, akceptacji, albo zostanę jeszcze bardziej zraniona, albo okażę w ten sposób, że jestem słaba i zawiodłam. Wiele może kryć się za takim zachowaniem, ale z pewnością nie to, że siostra Cię teraz nie potrzebuje. Wręcz przeciwnie - im trudniej w byciu z nią, tym jej większa potrzeba, byś obok była. To najważniejsze. Twoja siostra jest w okresie ważnych wyborów i decyzji, sama siebie jeszcze określa, szuka odpowiedzi na pytanie, kim jest, gdzie jest jej miejsce, jaki sens ma życie i co dalej. To dla niej ważny czas, pełen życiowych wyzwań, dlatego jestem Ci wdzięczna, że jesteś przy siostrze, bo ona naprawdę może nie wiedzieć, co dalej, a to może ją irytować i złościć. Często też mamy trudność w zwierzaniu się z tego, z czym się borykamy, bliskim. Czasem nie chcemy ich zawieść, czasem nie chcemy obarczać dodatkowym ciężarem, bo mają swoje problemy - Ty np. masz już swoją rodzinę, więc siostra może nie chcieć jeszcze dokładać Ci zmartwień. To, jak się zachowuje, choć może tak nie wygląda, nie jest wymierzone przeciwko Tobie. Tylko po prostu nie umie inaczej i potrzebuje czasu i akceptacji, by zrobić krok ku zmianie. Może warto zapytać siostry, czy nie chciałaby spotkać się z kimś, kto szkoli się w pomaganiu innym. Może warto zapytać jej wprost, czy nie miałaby ochoty na terapeutyczne spotkania, bo one naprawdę służą człowiekowi, by nie musiał dłużej cierpieć i zmagać się z trudnościami, ale by stanął mocno na nogach i znów cieszył się życiem, również z innymi. Wierzę, że Twoja siostra z Twoim wsparciem pokona każdą trudność! Moc serdeczności!!!
Dzień dobry, przeczytałem z wielkim skupieniem opisany przez Ciebie problem. Twoja siostra jest młodą osobą, bardzo dobrze że ma Ciebie. Zdecydowanie przydałaby się jej terapia, dobrze gdyby teraz do niej przystąpiła aby nie nawarstwiły się z czasem problemy jej które opisałaś. Być może był ktoś kto ją skrzywdził, wysmiewał się z niej i zakłada taką maskę aby udać osobę silną i twardą. Tego nie wiem. Od tego jest terapia, terapeuta ją pokieruje. Ważne aby tylko ona chciała na terapię pójść. Porozmawiaj z nią o tym, że tp dla jej dobrą. Życzę powodzenia i dużo wytrwałości przy młodszej siostrze. Z wyrazami szacunku, Marcin Rybak
Dzień dobry,
sytuacje, które Pani opisuje, mogą sugerować, że siostra zmaga się z trudnościami emocjonalnymi lub problemami związanymi z lękiem społecznym. Jej wycofanie, unikanie kontaktów z innymi, negatywne nastawienie i szybkie zmiany nastroju mogą być oznakami głębszych problemów.
Rozumiem, że wielokrotnie próbowała Pani rozmawiać z siostrą i okazywać jej wsparcie. To bardzo ważne, że Pani jest przy niej, nawet jeśli ona tego teraz nie docenia. Czasem proste wyrażenie, że jest Pani tam dla niej i że może na Panią liczyć, może zrobić dużą różnicę. Zachęcam Panią do rozważenia sugestii wizyty u psychologa dla siostry. Profesjonalna pomoc może być kluczowa w zrozumieniu jej zachowania i znalezieniu skutecznych metod wsparcia. Specjalista może pomóc siostrze zidentyfikować źródło jej problemów i pracować nad ich rozwiązaniem.
Pani troska i chęć pomocy są bardzo wartościowe. Profesjonalna pomoc może wspomóc zarówno Panią, jak i siostrę w radzeniu sobie z tymi trudnościami.
Wszystkiego dobrego dla Pani i siostry.
sytuacje, które Pani opisuje, mogą sugerować, że siostra zmaga się z trudnościami emocjonalnymi lub problemami związanymi z lękiem społecznym. Jej wycofanie, unikanie kontaktów z innymi, negatywne nastawienie i szybkie zmiany nastroju mogą być oznakami głębszych problemów.
Rozumiem, że wielokrotnie próbowała Pani rozmawiać z siostrą i okazywać jej wsparcie. To bardzo ważne, że Pani jest przy niej, nawet jeśli ona tego teraz nie docenia. Czasem proste wyrażenie, że jest Pani tam dla niej i że może na Panią liczyć, może zrobić dużą różnicę. Zachęcam Panią do rozważenia sugestii wizyty u psychologa dla siostry. Profesjonalna pomoc może być kluczowa w zrozumieniu jej zachowania i znalezieniu skutecznych metod wsparcia. Specjalista może pomóc siostrze zidentyfikować źródło jej problemów i pracować nad ich rozwiązaniem.
Pani troska i chęć pomocy są bardzo wartościowe. Profesjonalna pomoc może wspomóc zarówno Panią, jak i siostrę w radzeniu sobie z tymi trudnościami.
Wszystkiego dobrego dla Pani i siostry.
Dzień dobry,
dziękuję za tę wiadomość. Słychać w niej dużo troski o siostrę, ale też Pani zmęczenie i bezradność – to bardzo zrozumiałe w takiej sytuacji.
Z tego, co Pani opisuje, zachowanie siostry może wynikać z dużego napięcia, trudności w relacjach z ludźmi, możliwego lęku społecznego albo przeciążenia emocjonalnego. To, że wycofuje się, unika kontaktów, reaguje złością, a potem płaczem, często nie jest „złośliwością”, tylko sposobem radzenia sobie z czymś, co ją przerasta.
Jednocześnie rozumiem, że dla Pani to jest bardzo trudne – bo próbuje Pani pomóc, a spotyka się z odrzuceniem.
W takiej sytuacji warto pamiętać o kilku rzeczach:
1. Mniej nacisku, więcej przestrzeni
Im więcej prób „przekonywania” czy nacisku („weź się w garść”), tym większa szansa, że siostra będzie się jeszcze bardziej zamykać. To nie wynika ze złej woli – raczej z tego, że czuje się niezrozumiana albo przytłoczona.
2. Zmiana sposobu rozmowy
Zamiast pytań o przyszłość czy ocen („powinnaś…”) lepiej próbować bardzo prostych komunikatów, np.:
„Widzę, że jest Ci trudno wśród ludzi”
„Zastanawiam się, czy coś Cię ostatnio szczególnie męczy”
Bez oczekiwania, że od razu odpowie – czasem ważne jest samo pokazanie, że ktoś widzi i nie ocenia.
3. Budowanie kontaktu na małych krokach
Jeśli lepiej funkcjonuje w relacji 1:1, to warto to wykorzystać – krótkie, neutralne sytuacje bez presji (np. wspólna herbata, film), bez „rozmów o problemach”.
4. Granice dla Pani
To bardzo ważne – może Pani wspierać siostrę, ale nie jest Pani w stanie jej „naprawić”. Jeśli jest opryskliwa czy raniąca, ma Pani prawo stawiać granice i dbać też o siebie.
5. Wsparcie specjalistyczne
Jeśli te trudności utrzymują się dłużej i wpływają na jej funkcjonowanie, warto rozważyć kontakt ze specjalistą (psycholog/psychoterapeuta). Często jednak taka decyzja musi wyjść od samej osoby – można delikatnie zasugerować, ale nie zmusić.
Na koniec powiem coś ważnego:
to, że Pani się martwi i próbuje nawiązać kontakt, już jest bardzo dużą wartością. Czasem jednak pomoc polega bardziej na byciu obok i nieocenianiu, niż na próbie zmiany drugiej osoby.
Jeśli będzie Pani chciała, możemy też przyjrzeć się konkretnym sytuacjom i temu, jak dokładnie reagować w rozmowie z siostrą.
Pozdrawiam ciepło,
Edyta Zawodna I psycholożka I psychoterapeutka I mediatorka rodzin i związków
dziękuję za tę wiadomość. Słychać w niej dużo troski o siostrę, ale też Pani zmęczenie i bezradność – to bardzo zrozumiałe w takiej sytuacji.
Z tego, co Pani opisuje, zachowanie siostry może wynikać z dużego napięcia, trudności w relacjach z ludźmi, możliwego lęku społecznego albo przeciążenia emocjonalnego. To, że wycofuje się, unika kontaktów, reaguje złością, a potem płaczem, często nie jest „złośliwością”, tylko sposobem radzenia sobie z czymś, co ją przerasta.
Jednocześnie rozumiem, że dla Pani to jest bardzo trudne – bo próbuje Pani pomóc, a spotyka się z odrzuceniem.
W takiej sytuacji warto pamiętać o kilku rzeczach:
1. Mniej nacisku, więcej przestrzeni
Im więcej prób „przekonywania” czy nacisku („weź się w garść”), tym większa szansa, że siostra będzie się jeszcze bardziej zamykać. To nie wynika ze złej woli – raczej z tego, że czuje się niezrozumiana albo przytłoczona.
2. Zmiana sposobu rozmowy
Zamiast pytań o przyszłość czy ocen („powinnaś…”) lepiej próbować bardzo prostych komunikatów, np.:
„Widzę, że jest Ci trudno wśród ludzi”
„Zastanawiam się, czy coś Cię ostatnio szczególnie męczy”
Bez oczekiwania, że od razu odpowie – czasem ważne jest samo pokazanie, że ktoś widzi i nie ocenia.
3. Budowanie kontaktu na małych krokach
Jeśli lepiej funkcjonuje w relacji 1:1, to warto to wykorzystać – krótkie, neutralne sytuacje bez presji (np. wspólna herbata, film), bez „rozmów o problemach”.
4. Granice dla Pani
To bardzo ważne – może Pani wspierać siostrę, ale nie jest Pani w stanie jej „naprawić”. Jeśli jest opryskliwa czy raniąca, ma Pani prawo stawiać granice i dbać też o siebie.
5. Wsparcie specjalistyczne
Jeśli te trudności utrzymują się dłużej i wpływają na jej funkcjonowanie, warto rozważyć kontakt ze specjalistą (psycholog/psychoterapeuta). Często jednak taka decyzja musi wyjść od samej osoby – można delikatnie zasugerować, ale nie zmusić.
Na koniec powiem coś ważnego:
to, że Pani się martwi i próbuje nawiązać kontakt, już jest bardzo dużą wartością. Czasem jednak pomoc polega bardziej na byciu obok i nieocenianiu, niż na próbie zmiany drugiej osoby.
Jeśli będzie Pani chciała, możemy też przyjrzeć się konkretnym sytuacjom i temu, jak dokładnie reagować w rozmowie z siostrą.
Pozdrawiam ciepło,
Edyta Zawodna I psycholożka I psychoterapeutka I mediatorka rodzin i związków
Podobne pytania
- Witam. Odebrałem wynik badania MR. Jego treść: „MR stawu kolanowego wykonano w sekwencjach Ax T2*gre, Sag T1 FSE, Sag PD fakt sag FSE, Cor STIR FSE, Cor PD, ACL PD ds FSE w płaszczyznach poprzecznych, strzałowych i czołowych, w warstwach grubości 1 mm, 2 mm, 4 mm. Nie uwidoczniono płynu w stawie. Niewielki…
- Dzień dobry, 3 sierpnia złamałem stopę, lekarz na podstawie RTG rozpoznał złamanie guzkowatosci V kości śródstopia oraz nakazał unieruchomienie nogi i zakaz jej obciążania przez 4 tygodnie. Moje pytanie brzmi po jakim czasie mogę wrócić do aktywności fizycznej typu pływanie, bieganie?
- Mam 15 lat i płaskostopie. Czy jest jeszcze jakaś szansa by wyleczyć je bezoperacyjnie?
- Dzień dobry, Co oznacza wynik badania histopatologicznego: "Naevus melanocyticus lentiginalis cutis. Excisio completa."?
- Czuje i widze w jednym jadrze miekke i całkiem spore cos... Nie wiem jak to nazwać. Nie boli mnie ani w dotyku ani podczas chodzenia. W dotyku czuć jak by to bylo dużo małych kuleczek. Nie znalazłem w internecie żadnych podobnych przypadków.
- Dzień dobry, chciałbym opisać swój nietypowy problem. Mianowicie zaczęło się od sytuacji w busie podczas wycieczki. Całkowicie nagle miałem mrowienie w prawej ręce, nie mogłem złożyć poprawnie zdania pomimo tego że chciałem. Powstawały wyrazy, które nie miały całkowicie sensu. Kiedy chciałem przeczytać…
- Dzień dobry, jestem w 38tc. W pomiarach biometrycznych kosc udowa od ostatnich 3 tygodni nie urosla i jest na 34 tc, a więc nie mieści się w siatce centylowej. Wcześniej roznica wynosiła zawsze 2 tyg. Dziecko ma też o 2 tygodnie mniejszy brzuszek, a waga wynosi 2900g. Przeplywy dobre. Lekarz nie widzi…
- Dzień dobry, czy jeśli stłukł mi sie termometr rtęciowy na blacie, bardzo szybko w przeciągu minuty w rękawiczkach go posprzątałem oraz wyniosłem w szklanym pojemniku na dwór to czy powietrze mogło zostać skażone? Pozdrawiam i liczę na jak najszybsza odpowiedz
- Dzień dobry, jestem w 38tc. Posiadam znamie, pieprzyka z boku piersi. Jestem po wizycie u onkologa z zaleceniem wycięcia. Zmiana struktury i ciemna plamka. Miałoby się to odbyć w 39tc. Ile czasu trwa gojenie? Czy przez wysiłek jakim jest porod oraz rozpoczęcie laktacji może spowodować rozejscie się rany?…
- Dzień dobry dwa dni temu byłam u ginekologa i powiedział mi że mam powiększony jeden jajnik .Zlecił mi zrobienie ca125 dostałam wynik 3.9 u/ml na 35 czy jest wszystko ok
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.