Mam problem a raczej szukam rady ale od początku Jest w związku od prawie roku z dziewczyną na samy
Mam problem a raczej szukam rady ale od początku Jest w związku od prawie roku z dziewczyną na samym początku było dobrze acz kolwiek zauważyłem też że czasami moja obecność gdy ma problem z czymś poważnym jej czasami przeszkadzała mówiła że już nie potrzebuje mojej pomocy a gdy starałem się ją np przytulić denerwowała się i chciała zakończyć spotkanie i teraz od jakiś 2 miesięcy to wszytko się natężyło i tu podejrzewam początki depresji chciaz lekarzem nie jestem acz kolwiek teraz zaczyna się robić źle bo każda moja chcecie pomocy a nawet czasami kontaktu ją denerwuje i nie chce się czasami denerwować z mojego powodu mówi że jej nie rozumiem gdy mówi np "od pewnego czasu jestem leniwa i nic mi się nie chce robić ale staram się coś z tym zrobić lecz coś mnie hamuje" i tu moje pytanie jak mogę jej pomóc i jak mam się do niej zwracać oraz rozmawiać o zachowywać
4 odpowiedzi
Drogi Panie, przede wszystkim w związku bardzo ważna jest komunikacja między partnerami, a Pan - jak wynika z Pana opisu - stara się o nią dbać. Zachęcam do mówienia o tym, co czujemy oraz pytania partnerów, co oni czują i jak według nich możemy im pomóc. Jeśli to Państwu nie pomoże w komunikacji, proszę rozważyć wspólną wizytę u psychologa. Pozdrawiam, Radosław Krąpiec, psycholog
Przede wszystkim nie jest Pan odpowiedzialny za zachowanie, emocje i słowa innych ludzi. Owszem, są one reakcją na zdarzenia, ale w dalszym ciągu to osoba w relacji z Panem ma odpowiedzialność w tym, jak reaguje - tak jak po Pana stronie jest odpowiedzialność za Pana reakcje. Wygląda na to, że bardzo pogubił się Pan w kontakcie z bliską osobą. Pana działania wyglądają, jakby Pan chciał ją uratować, jakby nie wierzył Pan w to, że ona sama ma siłę, aby to zrobić. Zachęcam do przyjrzenia się relacji czułym okiem, niejako z zewnątrz, aby zobaczyć schematy. Ja widzę mężczyznę, który chce zrobić wszystko, co w jego mocy, aby było dobrze oraz kobietę, która potrzebuje energii (z zewnątrz? od pana?).Ja nie wiem, czy Pan się pisał świadomie na relację w której jest główną siłą napędową? Możliwe, że to się Panu nawet podoba, pomimo że męczy i wypala. Obawiam się, że nie ma Pan tu nic do roboty oprócz dzielenia się miłością, jak do tej pory. Zachęcam też do przemyślenia, co by było w sytuacji odwrotnej? Czy jest możliwe, że gdy Pan będzie w gorszym stanie, otrzyma Pan tyle miłości od swojej partnerki, ile daje teraz? Zachęcam do pracy rozwojowej np. z terapeutą, aby przyjrzeć się swoim mocnym stronom, naturalnym schematom funkcjonowania, nauczyć się łagodzić stres, który towarzyszy relacjom. Bardzo przydaje się też umiejętność mówienia o uczuciach.
Witam, porozmawiać, powiedzieć o swoich obawach. Zapewnić o trosce i dobrych intencjach. Być może zaproponować skorzystanie ze wsparcia psychologa/ psychoterapeuty. Pozdrawiam
Szanowny Panie, opisane przez Pana zachowania partnerki – wycofanie emocjonalne, drażliwość na kontakt fizyczny, spadek motywacji i trudności w wyrażaniu potrzeb – mogą wskazywać na zaburzenia depresyjne, ale nie wykluczają również atypowości w funkcjonowaniu układu nerwowego, np. ADHD lub spektrum autyzmu u kobiet, które często pozostają niezdiagnozowane aż do dorosłości. Badania (Lai et al., 2020; Nussbaum, 2012) pokazują, że kobiety ze spektrum autyzmu lub ADHD mogą maskować objawy, a w sytuacjach stresowych reagować nadwrażliwością, izolacją i przeciążeniem społecznym, co bywa mylone z „chłodem” czy brakiem chęci do relacji. Warto rozważyć pełną diagnozę różnicową, która uwzględnia zarówno stan emocjonalny, jak i cechy neurorozwojowe – tylko wtedy można dobrać skuteczne metody wsparcia i zrozumieć głębszy mechanizm trudności. Zapraszam do kontaktu
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.



