Mam nieco ponad 30 lat. Jestem kobietą. Mam analityczny umysł. Moimi decyzjami w niemal każdym aspek
6
odpowiedzi
Mam nieco ponad 30 lat. Jestem kobietą. Mam analityczny umysł. Moimi decyzjami w niemal każdym aspekcie kieruje rachunek zysków i strat. Brakuje mi spontaniczności. Mam życie, które jest do bólu przewidywalne i nudne (praca, dom, zakupy). Muszę to zmienić. Nie chcę zostać bez rodziny, dzieci i męża. Niestety, boję się wejść w związek z drugą osobą. Pomimo tego, że nie mam żadnych doświadczeń w tym temacie (ani dobrych, ani złych). Utknęłam w miejscu. Wydaje mi się, że dopóki nie zadziała "chemia", to nigdy się nie zakocham. Tymczasem czas ucieka. Pragnę dzieci, ale nic nie robię aby ten stan zmienić. Boję się, że spróbuję a to nie będzie ten. Boję się też zakochać. Boję się zmian, bo zmieni się wszystko. Nie rozumiem siebie. Życie podsunęło mi człowieka spokojnego i być może dobrego, ale dziesięć lat starszego. Nie odpowiada mi on niestety także wyglądem. Marzyłam o miłości od pierwszego spojrzenia. Tymczasem szkoda nie spróbować. Czy miłości można się nauczyć? Co jest ze mną nie tak? Proszę o pomoc i odpowiedź.
Miłość od pierwszego wejrzenia najczęściej występuje w baśniach - w realnym życiu to zazwyczaj wyłącznie zauroczenie, fascynacja. Lęk przed bliskością natomiast można skutecznie leczyć psychoterapeutycznie i tym samym dać sobie szansę na kochanie i bycie kochanym
Dzień dobry. Proszę rozważyć podjęcie psychoterapii - będzie mogła Pani się przyjrzeć przy pomocy profesjonalisty przede wszystkim swoim potrzebom, może lękom, wcześniejszym wzorcom relacji. Proszę być dobrej myśli. Powodzenia! Pozdrawiam, Anna Skłodowska
Szanowna Pani,
w Pani przypadku ośmielę się zadać pytanie, kto Panią nauczył bać się? Kto Panią nauczył tak funkcjonować? Warto rozważyć w tym kontekście wspołpracę z osobą, która ukierunkowana jest na pomoc osobom w kryzysach życiowych. Proszę skierować kroki do specjalisty, który pracuje EMDR (terapia odwrażliwiania przy pomocy ruchu gałek ocznych), ponieważ terapeuta pomoże poradzić sobie Pani z negatywnymi emocjami w adaptacyjny sposób i wesprze Pani pamięć emocjonalną w bezpiecznym przetwarzaniu obecnej sytuacji oraz zdarzeń z przeszłości. Zachęcam, z pełną troską o Pani zdrowie, do podjęcia współpracy z profesjonalistą.
Z uszanowaniem,
dr Monika Gmurek
w Pani przypadku ośmielę się zadać pytanie, kto Panią nauczył bać się? Kto Panią nauczył tak funkcjonować? Warto rozważyć w tym kontekście wspołpracę z osobą, która ukierunkowana jest na pomoc osobom w kryzysach życiowych. Proszę skierować kroki do specjalisty, który pracuje EMDR (terapia odwrażliwiania przy pomocy ruchu gałek ocznych), ponieważ terapeuta pomoże poradzić sobie Pani z negatywnymi emocjami w adaptacyjny sposób i wesprze Pani pamięć emocjonalną w bezpiecznym przetwarzaniu obecnej sytuacji oraz zdarzeń z przeszłości. Zachęcam, z pełną troską o Pani zdrowie, do podjęcia współpracy z profesjonalistą.
Z uszanowaniem,
dr Monika Gmurek
Dzień dobry,
czytając Pani list, rzucił mi się w oczy wewnętrzny konflikt między potrzebą zmiany ("mam życie, które jest do bólu przewidywalne i nudne;") a lękiem przed zmianą ("niestety, boję się wejść w związek z drugą osobą").
Zbyt mało mam danych, by stwierdzić, co konkretnie Panią blokuje i powoduje, że - jak Pani pisze - tkwi Pani w miejscu. Przypuszczam, że jedną z takich blokad może być to, że siły "za zmianą" i "przeciwko zmianie" równoważą się. W mojej ocenie warto przyjrzeć się głębiej tym opozycyjnym motywacjom.
Gdyby na konsultacje do mojego gabinetu trafiła osoba opisująca podobne do Pani problemy, pomagałabym jej odkryć, co (świadomie, ale przede wszystkim - nieświadomie) popycha ją w stronę zakładania rodziny (np. na ile są to jej autentyczne wewnętrzne pragnienia, a na ile wzorce obowiązujące w naszej kulturze, przekazy wyniesione z domu itd.). Zgłębiałabym także drugi biegun konfliktu, tj. - co (świadomie i nieświadomie) zniechęca tę osobę do wejścia w trwały związek z mężczyzną. W tym punkcie skupiłabym się na opisywanych przez Panią licznych lękach, zarówno tych uogólnionych ("boję się zmian" - pytałabym: czego dokładnie się ta osoba się boi? jak wyobraża sobie zmiany? co w nich jest takiego groźnego/strasznego itp.? ), i tych konkretnych, związanych z wyborem życiowego partnera (np. "boję się, że spróbuję, a to nie będzie ten"). Być może trzeba byłoby także poruszyć wątek relacji z mężczyznami w ogóle - z ojcem, innymi ważnymi męskimi postaciami z rodziny, pierwszymi młodzieńczymi zauroczeniami itd. Tutaj szukałabym odpowiedzi na pytanie: jak to się stało, że osoba już ponad 30-letnia - cytuję Pani słowa - "nie ma żadnych doświadczeń w tym temacie". Z moją hipotetyczną klientką analizowałabym wreszcie to, co poruszyły już wyżej moje koleżanki, tj. jak się mają marzenia, pragnienia i fantazje do rzeczywistości. Na ile te wizje "miłości od pierwszego spojrzenia" są realistyczne, a na ile - są hamującymi rozwój iluzjami.
Zapewne w trakcie naszych spotkań wypłynęłoby jeszcze kilka innych tematów wartych lepszego rozpoznania. Nakreśliłam Pani tylko skrótowy szkic tego, na czym ja - na początku - koncentrowałabym się w pracy z osobą zmagającą się z analogicznymi do Pani problemami.
Jak Pani widzi - jest nad czym pracować. Dlatego zachęcam Panią do poszukania w miejscu swojego zamieszkania doświadczonego psychoterapeuty, który pomoże rozwiązać dręczące Panią problemy.
Mocno trzymam za Panią kciuki. Powodzenia, pozdrawiam serdecznie,
Aleksandra Hulewska
czytając Pani list, rzucił mi się w oczy wewnętrzny konflikt między potrzebą zmiany ("mam życie, które jest do bólu przewidywalne i nudne;") a lękiem przed zmianą ("niestety, boję się wejść w związek z drugą osobą").
Zbyt mało mam danych, by stwierdzić, co konkretnie Panią blokuje i powoduje, że - jak Pani pisze - tkwi Pani w miejscu. Przypuszczam, że jedną z takich blokad może być to, że siły "za zmianą" i "przeciwko zmianie" równoważą się. W mojej ocenie warto przyjrzeć się głębiej tym opozycyjnym motywacjom.
Gdyby na konsultacje do mojego gabinetu trafiła osoba opisująca podobne do Pani problemy, pomagałabym jej odkryć, co (świadomie, ale przede wszystkim - nieświadomie) popycha ją w stronę zakładania rodziny (np. na ile są to jej autentyczne wewnętrzne pragnienia, a na ile wzorce obowiązujące w naszej kulturze, przekazy wyniesione z domu itd.). Zgłębiałabym także drugi biegun konfliktu, tj. - co (świadomie i nieświadomie) zniechęca tę osobę do wejścia w trwały związek z mężczyzną. W tym punkcie skupiłabym się na opisywanych przez Panią licznych lękach, zarówno tych uogólnionych ("boję się zmian" - pytałabym: czego dokładnie się ta osoba się boi? jak wyobraża sobie zmiany? co w nich jest takiego groźnego/strasznego itp.? ), i tych konkretnych, związanych z wyborem życiowego partnera (np. "boję się, że spróbuję, a to nie będzie ten"). Być może trzeba byłoby także poruszyć wątek relacji z mężczyznami w ogóle - z ojcem, innymi ważnymi męskimi postaciami z rodziny, pierwszymi młodzieńczymi zauroczeniami itd. Tutaj szukałabym odpowiedzi na pytanie: jak to się stało, że osoba już ponad 30-letnia - cytuję Pani słowa - "nie ma żadnych doświadczeń w tym temacie". Z moją hipotetyczną klientką analizowałabym wreszcie to, co poruszyły już wyżej moje koleżanki, tj. jak się mają marzenia, pragnienia i fantazje do rzeczywistości. Na ile te wizje "miłości od pierwszego spojrzenia" są realistyczne, a na ile - są hamującymi rozwój iluzjami.
Zapewne w trakcie naszych spotkań wypłynęłoby jeszcze kilka innych tematów wartych lepszego rozpoznania. Nakreśliłam Pani tylko skrótowy szkic tego, na czym ja - na początku - koncentrowałabym się w pracy z osobą zmagającą się z analogicznymi do Pani problemami.
Jak Pani widzi - jest nad czym pracować. Dlatego zachęcam Panią do poszukania w miejscu swojego zamieszkania doświadczonego psychoterapeuty, który pomoże rozwiązać dręczące Panią problemy.
Mocno trzymam za Panią kciuki. Powodzenia, pozdrawiam serdecznie,
Aleksandra Hulewska
Droga Pani, być może w Pani życiu króluje kontrola, którą ciężko jest Pani odpuścić. Może być to wynik trudnego życia i traum. Ciężko jednak gdybać i warto jest porozmawiać ze specjalistą, aby lepiej naświetlić temat.
Pozdrawiam,
Anita K.
Pozdrawiam,
Anita K.
Sugeruję wizytę: Konsultacja psychologiczna - 180 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Analizując Pani przypadek, nie skupiałbym się na szukaniu „co jest ze mną nie tak”, ale raczej na zrozumieniu, jak Pani odnosi się do swojej egzystencji, bycia-w-świecie, swojego strachu przed zmianą, a także swoich pragnień i lęków. W trakcie terapii można było by dojść do rozumienia dlaczego Pani rachunek zysków i strat tak mocno kieruje decyzjami, czy traktuje Pani życie jako coś, co należy kontrolować i przewidywać? Zapraszam
Podobne pytania
- Od 2 dni czuje straszne pieczenie w okolicach warg od wewnętrznej strony oraz na brzegach i czubku języka...czy jest to początek aft? póki co nic nie mam ale boli...jak to mozna leczyc?
- Mam taki problem ponieważ w wieku 10 lat straciłem zęba górną dwójkę. Od kilku lat mam problemy ze stawem skroniowo-żuchwowym i podejrzewam, że górna szczęka nie wyrobiła się prawidłowo. Moje pytanie dotyczy do jakiego specjalisty powinienem się udać z tym problemem oraz czy możliwe będzie rozciągnięcie…
- Mam 24lata jestem mężczyzną i od około września 2017roku męczy mnie kaszel, występuje on tylko w dzień wszystkie badania są w porządku(astma, rtg płuc, zatok, krew) jestem po konsultacjach z pulmunologiem i laryngologiem którzy stwierdzili że wszystko jest ok i kaszlu być nie powinno czy jest to możliwe…
- Mam 42 lata i od 20 lat mam na ciele zmiany takie narosci bolblowate bardzo się tego wstydze i szukam pomoci byje zlekwidowac wiem że to jest choroba dziedziczna ale bardzo bym chciała się tego pozbyc
- Mam 44 lara jestem pogodna kobieta ale z tym problemem jest mi źle już od dawna bo bardzo boję się dentysty po tym jak po leczeniu u jednego ze stomatologów w Poznaniu musiałam usunąć żeby boczne górne po obu stronach chciałabym je uzupełnić ale nie wiem czy jest szansa bo minęło już wiele lat a pozatym…
- Mój problem jest bardzo złożony. Mam 28 lat. Od początku moje życie jest zupełnie inne niż standardowe. Mieszkałem z rodzicami w relacji takiej, że ojciec rządził, a matka była osobą bezrobotną. Utrzymywałem kontakt z babcią od strony mamy. Ojciec nie utrzymywał kontaktu z rodzicami mamy. Wigilię spędzaliśmy…
- Miałam usuwanego brodawczaka na powiece, jednak zmiana odrosla. Czy aby usunąć ja jeszcze raz potrzebuje do ambulatorium okulistycznego skierowania wystawionego przez okuliste czy może je wystawic lekarz rodzinny ?
- Mam 54 lata i obecnie jestem w okresie menopauzy (zaczęła się, gdy miałam 46 lat). Mam ogromne problemy z suchością pochwy. To z kolei powoduje, że moje życie seksualne zeszło poniżej zera. A to z kolei powoduje u mnie depresję. Co robić?
- Mój sześcioletni syn od dwóch tygodni się nie wypróżnia, czopki glicerynowe i Xenny junior nie pomagają. Nawet domowa lewatywa. Co robić ?
- Od kilku dni boli mnie/ szczypie koniuszek jezyka po bokach oraz wargi od wewnetrznej strony..mam tam takie białe kropki... czy to tzw afty? mam to pierwszy raz...sprawia mi to problem przy jedzeniu...jak to leczyc?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.