Mam bardzo duży problem z atakami agresji, zmianą nastroju, czasem z minuty na minutę. Potrafię wybu
3
odpowiedzi
Mam bardzo duży problem z atakami agresji, zmianą nastroju, czasem z minuty na minutę. Potrafię wybuchnąć dosłownie o wszystko, nawet o źle ułożony koc na łóżku i nie potrafię nad tym zapanować, tzn nie zawsze. Przy kłótniach z mężem, dosłownie o pierdoły, potrafiłam wpadać w taki szał, że dochodziło do tego, że uderzyłam męża. Sytuacja jest już na tyle poważna, że mąż chce ode mnie odejść bo nie daje rady tego wytrzymać - Ciągłego czepiania się o wszystko, że coś stoi nie na swoim miejscu, że coś jest nie zrobione w chwili, w której chciałam żeby było zrobione, często też krzyczę. Mąż nie pracuje od dłuższego czasu, siedzi w domu, zmaga się z depresją i lękami, podobno nasila się to podczas moich agresywnych zachowań. Ale też przez to że siedzi teraz w domu, jeszcze bardziej niż normalnie bałagani i jeszcze bardziej mnie tym, po prostu wkurza.
Mamy roczne dziecko i nie chcę żeby w jakikolwiek sposób odbiło się to na nim, bo złapałam się na tym, że potrafię krzyknąć też na niego. Na roczne dziecko, które nie rozumie co się dzieje ????
Przez to że jestem często zła,nie potrafię się cieszyć z niczego, a na pewno jest to bardzo mało rzeczy. Przez niektóre osoby jestem uważana za złego człowieka, który potrafi tylko krzywdzić innych.
Chciałabym się dowiedzieć, czy problem naprawdę jest tylko we mnie, i czemu tak się dzieje, czemu zachowuje się w sposób, w który nie chce się zachowywać i jak mogę nad sobą pracować, żeby ataki agresji nie powtarzały się?
Mamy roczne dziecko i nie chcę żeby w jakikolwiek sposób odbiło się to na nim, bo złapałam się na tym, że potrafię krzyknąć też na niego. Na roczne dziecko, które nie rozumie co się dzieje ????
Przez to że jestem często zła,nie potrafię się cieszyć z niczego, a na pewno jest to bardzo mało rzeczy. Przez niektóre osoby jestem uważana za złego człowieka, który potrafi tylko krzywdzić innych.
Chciałabym się dowiedzieć, czy problem naprawdę jest tylko we mnie, i czemu tak się dzieje, czemu zachowuje się w sposób, w który nie chce się zachowywać i jak mogę nad sobą pracować, żeby ataki agresji nie powtarzały się?
Dzień dobry
Patrząc na sytuację z punktu widzenia psychoterapeuty systemowego - potrzebna by była zmiana systemu u Państwa, czyli zmiana we wzajemnym traktowaniu się z mężem. Mogą Państwo podjąć wspólną terapię małżeńską lub też - każde pracuje z oddzielnym terapeutą nad własnymi problemami. Mogę tylko przypuszczać, że jest Pani ciężko zajmować się dzieckiem i depresją męża. Wskazane by było spotkanie z psychiatrą, który być może przepisze dobry łagodny lek uspokajający. U niektórych osób depresja może się przejawiać m.in. w gniewie.
Dobrze by też było umówić się z endokrynologogiem, by sprawdzić funkcjonowanie tarczycy.
Zapraszam na sesje online, np. Skype
Patrząc na sytuację z punktu widzenia psychoterapeuty systemowego - potrzebna by była zmiana systemu u Państwa, czyli zmiana we wzajemnym traktowaniu się z mężem. Mogą Państwo podjąć wspólną terapię małżeńską lub też - każde pracuje z oddzielnym terapeutą nad własnymi problemami. Mogę tylko przypuszczać, że jest Pani ciężko zajmować się dzieckiem i depresją męża. Wskazane by było spotkanie z psychiatrą, który być może przepisze dobry łagodny lek uspokajający. U niektórych osób depresja może się przejawiać m.in. w gniewie.
Dobrze by też było umówić się z endokrynologogiem, by sprawdzić funkcjonowanie tarczycy.
Zapraszam na sesje online, np. Skype
Witam Panią
Z tego jak Pani opisuje to rozumiem że ma Pani problem z kontrolowaniem złości, gdzie wyrażenie jej przynosi Pani straty. Myślę o tym jako szerszym aspekcie w Pani życiu emocjonalnym. Złość jest wyrazem czegoś - bezsilność , lęk czy inne emocje. Przykro mi czytać jak Pani pisze że uważana jest za "zła osobę" I obciąża Pani mocno Siebie, co pewnie powoduje jeszcze większe napięcie i złość do Siebie i koło się nakręca. Dobrym pomysłem byłoby rozmowa z psychoterapeutą. Żeby spróbować zrozumieć to co się dzieje wokół i poradzić Sobie z emocjami.
Pozdrawiam Ewa Wielechowska
Z tego jak Pani opisuje to rozumiem że ma Pani problem z kontrolowaniem złości, gdzie wyrażenie jej przynosi Pani straty. Myślę o tym jako szerszym aspekcie w Pani życiu emocjonalnym. Złość jest wyrazem czegoś - bezsilność , lęk czy inne emocje. Przykro mi czytać jak Pani pisze że uważana jest za "zła osobę" I obciąża Pani mocno Siebie, co pewnie powoduje jeszcze większe napięcie i złość do Siebie i koło się nakręca. Dobrym pomysłem byłoby rozmowa z psychoterapeutą. Żeby spróbować zrozumieć to co się dzieje wokół i poradzić Sobie z emocjami.
Pozdrawiam Ewa Wielechowska
W Pani opisie widać, że wybuchy złości nie pojawiają się z powodu drobnych sytuacji, ale z powodu wewnętrznego napięcia, które narasta dużo wcześniej. Z jednej strony jest w Pani silna potrzeba porządku, kontroli i przewidywalności, która ma przynieść bezpieczeństwo. Z drugiej – wrażliwa część, która łatwo czuje się przeciążona i pozostawiona sama z odpowiedzialnością.
Kiedy te dwie części nie znajdują wspólnego języka, złość staje się reakcją obronną przed trudniejszymi uczuciami: bezradnością, zmęczeniem, osamotnieniem, lękiem o przyszłość. Wybuch daje chwilową ulgę, ale później rodzi poczucie winy i lęk o relacje.
To, że martwi się Pani o męża i dziecko, jest ważnym sygnałem – świadczy o żywej zdolności do troski. Problem nie polega na „złym charakterze”, lecz na tym, że emocje wyprzedzają możliwość ich świadomego przeżycia.
W terapii można nauczyć się rozpoznawać ten moment wcześniejszego napięcia i znaleźć sposób, by poradzić sobie z trudnymi uczuciami zanim przerodzą się w wybuch. Zrozumienie tego wewnętrznego konfliktu jest pierwszym krokiem do trwałej zmiany – takiej, która przyniesie spokój zarówno Pani, jak i rodzinie.
Kiedy te dwie części nie znajdują wspólnego języka, złość staje się reakcją obronną przed trudniejszymi uczuciami: bezradnością, zmęczeniem, osamotnieniem, lękiem o przyszłość. Wybuch daje chwilową ulgę, ale później rodzi poczucie winy i lęk o relacje.
To, że martwi się Pani o męża i dziecko, jest ważnym sygnałem – świadczy o żywej zdolności do troski. Problem nie polega na „złym charakterze”, lecz na tym, że emocje wyprzedzają możliwość ich świadomego przeżycia.
W terapii można nauczyć się rozpoznawać ten moment wcześniejszego napięcia i znaleźć sposób, by poradzić sobie z trudnymi uczuciami zanim przerodzą się w wybuch. Zrozumienie tego wewnętrznego konfliktu jest pierwszym krokiem do trwałej zmiany – takiej, która przyniesie spokój zarówno Pani, jak i rodzinie.
Podobne pytania
- Jestem 2 miesiące po operacji prostaty. Ponownie teraz pojawiła się krew w moczu i dolegliwości przy jego oddawaniu.Problemy z nietrzymaniem moczu oraz z bardzo częstym jego oddawaniem. Jak temu zaradzić? Czy ten stan może się tak długo utrzymywac?
- Zwracam się do Państwa z prośbą o poradę. Od kilku lat zmagam się z problemami sennymi tzn. sen trwa około 3-5 godzin z 2-3 przerwami. Niestety od około 3 miesięcy nasilił się do tego stopnia ,że potrafię na 3-4 doby spać po 1,5 -2 godz. Udałam się do lekarza ogólnego otrzymałam SZAFRACEUM , niestety…
- Mam dziwny pieprzyk na nodze i boję się, że może to być czerniak. Urósł na przestrzeni kilu lat. Kiedyś wyglądał normalnie, a teraz ma jakby brązowe tło o nieregularnych krawędziach a sam jest bardzo ciemny. Nie boli ani nie krwawi.
- Po diagnostyce obrazowej MR dostałem wynik: dehydratacja dysku s1l5 oraz protruzja s1l5 dokanałowo z modelowaniem worka oponowego bez ucisku na kanał nerwowy. Zaznaczam że pracuję fizycznie na magazynie gdzie w ciągu 8 godzin podnoszę kilka ton. Jestem obecnie na zwolnieniu chorobowym 3 miesiące. Moje…
- Dzisiaj rano na oku pojawiła mi się plama krwi która widzę, czy jest to powód żebym się obawiał?
- Leczę się na escherichia coli (wykryta w moczu). Od dwóch dni zażywam bioracef, ale efekt pieczenia nie przechodzi. Czy mogę zażyć nurofen (przeciwzapalny) lub telfexo (przeciwalergiczny) aby złagodzić objawy?
- Mam partnera od 3 lat ,z pierwszego związku mam córkę 18 letnia ,mieszkamy na kawalerce ,więc nie ma mowy o intymności z partnerem .Córka czasami wychodziła na noc więc mieliśmy czas dla siebie ,nie stety jest osobą która wolny czas spędza w domu ,więc dla nas nie ma czasy ,partner ma do mnie cały czas…
- Mam na paznokciach takie drzazgi na 3 paznokciach dwa na prawej ręce i jeden na lewej. Znajdują się one na końcu paznokcia na jednym po przycięciu paznokcia odcięło się razem z tą drzazgą. Wiadomo że teraz do lekarza się dostać graniczy z cudem co zrobić w tej sytuacji ? Te drzazgi są niewielkie i zlokalizowane…
- Jestem mamą 3,5 miesięcznego dziecka. Codziennie podaje mu witaminę D3 - ale dziś nie jestem pewna czy dałam czy zapomniałam. Czy jednorazowe pominięcie Wit D3 czyms grozi ? Dziekuje za odpowiedź ?
- Mam 17 lat i od 2 miesięcy stosuje izotek, mam nietypowe pytanie może i trochę głupie i bez sensowne ale na niektórych stronach piszę że stosowanie izotek naraża na zakażenie teraz powszechnym "Koronawirusem". Czy jest jakieś powiązanie między tym i czy nie narażę się przez ten lek na szybsze zakażenie…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.