Mam 40 lat i od ponad roku spotykałam się z kilka lat starszym mężczyzną. Przez całą relację miałam
4
odpowiedzi
Mam 40 lat i od ponad roku spotykałam się z kilka lat starszym mężczyzną. Przez całą relację miałam wrażenie, że to proponowałam nasze spotkania. On bardzo rzadko wychodził z inicjatywą pierwszy. Nie czuł również potrzeby, żeby kontaktować się ze mną pomiędzy spotkaniami. Spotykaliśmy się dwa razy w tygodniu. Gdy zaczęłam mu wspominać, że powinniśmy zastanowić się nad przyszłością, zaczął się wycofywać. Wyjechaliśmy na tydzień na wakacje, na których było fajnie. Niestety po powrocie w niedzielę zadzwonił w poniedziałek, a potem zamilkł. Na moje pytanie w czwartek,czy się zobaczymy odpowiedział, że planował iść na imieniny do kolegi i spotkać się z córką. Jeśli do spotkania z córką by nie doszło, to miał się odezwać. Niestety okazało się, że z imprezy chciał wyjść wcześniej, ale zastawili mu samochód i nie mógł. Z córką się nie widział. Poprosiłam go żeby zastanowił się, czy chce ze mną być. Stwierdził w piątek, że chyba mnie nie kocha, nie czuje tego czegoś do mnie, mimo że czuł wcześniej. Dowiedziałam się też, że wyprzedzałam wszelkie jego pomysły np. dotyczące spotkań. Stwierdził, że dziwną mamy relacje, bo mało spontaniczną. Tylko że sam tej spontaniczności nie wykazywał. I sam stwierdził, że przestał się starać. Ostatecznie stwierdził, że potrzebuje czasu, żeby przekonać się, czy zatęskni za mną i mu zależy czy nie. Obecnie ma nawrót depresji i bierze leki, które widać, że działają. Chce poczuć się lepiej i mam się do niego na razie nie odzywać. Zależy mi na nim, ale ciężko tak czekać. Poza tym obawiam się, że on nie zmieni swojego podejścia do tej relacji. Wielokrotnie mu mówiłam, że chce się z nim często spotykać, bo za nim tęsknię. Że nie chce ciszy między spotkaniami. Niestety on nic z tym nie robił. Miałam na dzieje, że ten wyjazd coś w nim zmieni, że po wspólnym fajnym tygodniu, zechce częściej się ze mną widywać. Niestety tak się nie stało. Tłumaczę sobie, że został skrzywdzony, bo żona odeszła od niego 3 lata temu i zabrała mu dzieci, z którymi praktycznie nie ma kontaktu. Tylko z drugiej strony, jeśli by mu na mnie zależało, to sam dążyłaby do spotkań i odżywania się do mnie. Czy powinnam o niego walczyć?
Dzień dobry, niestety nie ma jasnej odpowiedzi na pytanie, czy powinno się walczyć o relację. Zachęcam jednak do zastanowienia się nad tym, czy taka relacja daje Pani poczucie szczęścia i spełnienia? Co Pani straci tracąc tą relację? Co Pani zyska tracąc tą relację?
Gdyby chciała Pani zgłębić odpowiedzi na te pytania, zapraszam na konsultację.
Pozdrawiam serdecznie
Gdyby chciała Pani zgłębić odpowiedzi na te pytania, zapraszam na konsultację.
Pozdrawiam serdecznie
Sugeruję wizytę: Konsultacja psychologiczna - 160 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Rozumiem, że zależy Pani na tej relacji, dlatego warto zastanowić się nad kilkoma kluczowymi aspektami. Jakie są Pani oczekiwania w kontekście relacji? Czy są one spełnione? Co daje, a czego nie daje Pani ta relacja? Na co ma Pani zgodę i akceptuje Pani w relacji z drugą osobą, a co jest już nieakceptowalne? Co daje Pani nadzieje, że sytuacja się zmieni?
Terapia indywidualna może być pomocna w takim przypadku, aby mogła Pani lepiej zrozumieć swoje potrzeby, oczekiwania i granie.
Proszę pamiętać, że Pani szczęście i dobrostan są najważniejsze. Decyzja o tym, czy walczyć o ten związek, czy też poszukać szczęścia gdzie indziej, powinna być oparta na tym, co jest najlepsze dla Pani w dłuższej perspektywie.
Terapia indywidualna może być pomocna w takim przypadku, aby mogła Pani lepiej zrozumieć swoje potrzeby, oczekiwania i granie.
Proszę pamiętać, że Pani szczęście i dobrostan są najważniejsze. Decyzja o tym, czy walczyć o ten związek, czy też poszukać szczęścia gdzie indziej, powinna być oparta na tym, co jest najlepsze dla Pani w dłuższej perspektywie.
Dziękuję za podzielenie się swoją sytuacją. Zdecydowanie w relacjach, zwłaszcza w tych, które mają potencjał do rozwoju, niezwykle ważne jest zrozumienie potrzeb obu stron. Wydaje się, że w tej relacji pojawiały się różne napięcia i nieporozumienia, które wpływały na emocje i zachowanie obojga. Zważając na opisane przez Panią problemy z komunikacją i równowagą inicjatywy, można zauważyć, że każda relacja wymaga wzajemnego zaangażowania i chęci do pracy nad nią. Jeśli jedna strona nie czuje się komfortowo w danej dynamice, to naturalne, że mogą pojawić się wątpliwości co do przyszłości takiego związku. Jego bojowy stan psychiczny również może mieć znaczący wpływ na jego zdolność do nawiązywania i utrzymywania relacji. Moment, w którym stwierdził, że potrzebuje czasu, może być dla niego próbą zrozumienia swoich uczuć. Przy czym ważne jest, aby miała Pani na uwadze swoje własne potrzeby emocjonalne i granice. Zastanawiając się nad dalszym postępowaniem, warto rozważyć, co jest dla Pani istotne w tej relacji. Jakie są Pani oczekiwania i granice? Czy czuje Pani, że długie czekanie na jego decyzję jest dla Pani do zaakceptowania? Ponadto, proszę zastanowić się, jakie znaczenie ma dla Pani "walczyć" o niego. Często zdarza się, że miłość i zaangażowanie mogą przekształcić się w frustrację, jeśli druga osoba nie odwzajemnia tych uczuć lub nie jest gotowa na kompromis. Dobrze jest pamiętać, że każdy człowiek ma swoją historię i bagaż emocjonalny, co wpływa na jego zachowanie. Jednak nie można zrezygnować ze swoich potrzeb i pragnień w imię drugiej osoby. Zachęcam Panią do szukania odpowiedzi w sobie i przemyślenia, czego oczekuje Pani w tej sytuacji. Czasami kluczowe jest postawienie siebie na pierwszym miejscu i ochrona własnego dobrostanu emocjonalnego. Pozdrawiam ciepło i życzę dużo dobrego!
To, co Pani opisała, brzmi jak relacja, w której przez długi czas to Pani nadawała rytm – inicjowała spotkania, podtrzymywała kontakt, dawała impuls do bliskości. On był obecny, ale raczej reagował niż tworzył. Z czasem zaczęła Pani czuć, że to nierówne, że brak wzajemności boli. I to bardzo naturalne, że teraz – po jego wycofaniu się – ma Pani w sobie jednocześnie tęsknotę, żal, ale i wątpliwość: czy warto o to walczyć.
Warto się zastanowić nad tym, czego Pani dziś potrzebuje, by odzyskać spokój i wpływ na własne życie.
Po pierwsze – pragnienie bliskości, kontaktu, wspólnego czasu jest całkowicie zdrowe. To nie „za dużo”, tylko wyraz tego, że relacja ma dla znaczenie. Ale związek może działać tylko wtedy, gdy obie strony wkładają w niego podobną energię. Jeśli Pani wciąż daje, a druga osoba coraz bardziej się oddala, zaczyna Pani tracić nie tylko relację, ale też siebie – bo cała energia idzie w próbę utrzymania czegoś, co się rozluźnia.
Po drugie – to, że on ma depresję, nie przekreśla tego, że można wymagać aby jasno komunikował swoje potrzeby i granice. Depresja może tłumaczyć jego wycofanie, ale nie usprawiedliwia ciszy, która rani. Można być w trudnym momencie i jednocześnie mówić: „Potrzebuję przestrzeni, ale zależy mi na Tobie.” – tego w jego zachowaniu zabrakło.
Po trzecie – pytanie „czy powinnam o niego walczyć?” Może warto się zastanowić nad tym, o co naprawdę chcę teraz zawalczyć – o tę konkretną relację, czy o siebie, o swoje poczucie bycia w związku, w którym nie muszę prosić o obecność?
Bo może nie chodzi o walkę o niego, tylko o to, by nie rezygnować z marzenia o bliskości?
Może więc ten moment ciszy warto potraktować nie jako czekanie, ale jako przerwę na refleksję. Nie pytać teraz, co on zrobi, tylko – co ja chcę zrobić z tą sytuacją? Co by mi pomogło odzyskać spokój? Co byłoby pierwszym sygnałem, że wracam do równowagi? Może to czas, żeby zamiast „walczyć o relację”, zawalczyć o siebie – o swoją energię, poczucie wartości i prawo do relacji, w której obecność jest wzajemna.
Warto się zastanowić nad tym, czego Pani dziś potrzebuje, by odzyskać spokój i wpływ na własne życie.
Po pierwsze – pragnienie bliskości, kontaktu, wspólnego czasu jest całkowicie zdrowe. To nie „za dużo”, tylko wyraz tego, że relacja ma dla znaczenie. Ale związek może działać tylko wtedy, gdy obie strony wkładają w niego podobną energię. Jeśli Pani wciąż daje, a druga osoba coraz bardziej się oddala, zaczyna Pani tracić nie tylko relację, ale też siebie – bo cała energia idzie w próbę utrzymania czegoś, co się rozluźnia.
Po drugie – to, że on ma depresję, nie przekreśla tego, że można wymagać aby jasno komunikował swoje potrzeby i granice. Depresja może tłumaczyć jego wycofanie, ale nie usprawiedliwia ciszy, która rani. Można być w trudnym momencie i jednocześnie mówić: „Potrzebuję przestrzeni, ale zależy mi na Tobie.” – tego w jego zachowaniu zabrakło.
Po trzecie – pytanie „czy powinnam o niego walczyć?” Może warto się zastanowić nad tym, o co naprawdę chcę teraz zawalczyć – o tę konkretną relację, czy o siebie, o swoje poczucie bycia w związku, w którym nie muszę prosić o obecność?
Bo może nie chodzi o walkę o niego, tylko o to, by nie rezygnować z marzenia o bliskości?
Może więc ten moment ciszy warto potraktować nie jako czekanie, ale jako przerwę na refleksję. Nie pytać teraz, co on zrobi, tylko – co ja chcę zrobić z tą sytuacją? Co by mi pomogło odzyskać spokój? Co byłoby pierwszym sygnałem, że wracam do równowagi? Może to czas, żeby zamiast „walczyć o relację”, zawalczyć o siebie – o swoją energię, poczucie wartości i prawo do relacji, w której obecność jest wzajemna.
Podobne pytania
- Witam, według ostatniej miesiączki powinnam być w 9-10 tygodniu ciąży, lecz po badaniu USG został stwierdzony 6 tydzień i braku akcji serca zarodka, lekarz zlecił mi wykonanie badania β-hcg w odstępie 48godzin. Wyszedł spadek z 55000mlU/ml do 49000mlU/ml. Po kolejnym badaniu USG + wyniki β-hcg lekarz…
- Pilnie poszukuje psychologa -seksuologa w Kielcach problemem jest ogladanie filmow porno,kobiet w erotycznej bieliznie masturbacja
- Witam odebrałam właśnie wyniki i prosiłabym o interpretację, bo lekarz dopiero w poniedziałek.. Glukoza na czczo 81 Glukoza po 1godz 74 Glukoza po 2godz 52 Insulina na czczo 7,44 Insulina po 1 godz 21,30 Insulina po 2 godz 4,03
- Dzień dobry. Ostatni czas boli mnie w prawy boku pod żebrami. Udałam się do lekarza na USG jamy brzusznej. I ku zaskoczeniu lekarz kazał zrobić kolonoskopię z podejrzeniem raka jelita grubego! Mam 26 lat, zrobiłam badania między innymi takie jak: * Morfologia * Pakiet markerów nowotworowych *…
- Mam problem od jakiegoś czasu z przeskakującym ścięgnem w łokciu, pojawiło się to po dźwiganiu ciężkich rzeczy i trzyma się już około miesiąca, byłem u fizjoterapeuty który zrobił mi punktowy masaż tego ścięgna i wyczuł że jest ono grubsze jednak to nie pomogło. Co mogę jeszcze zrobić ?
- Mam problem od jakiegoś czasu z przeskakującym ścięgnem w łokciu, pojawiło się to po dźwiganiu ciężkich rzeczy i trzyma się już około miesiąca, byłem u fizjoterapeuty który zrobił mi punktowy masaż tego ścięgna i wyczuł że jest ono grubsze jednak to nie pomogło. Co mogę jeszcze zrobić ?
- Witam mam 19 lat i od kilku tygodni zaobserwowałam u siebie spadek libido. Nie czuje zadnej potrzeby bliskości intymnej z partnerem. Dodam że jakiś czas temu (moze kilka miesięcy wstec) odkryłam nowy sposób na zaspokojenie - wstrzymywanie moczu. Daje mi to chwilową ulgę. Czy przez tą praktykę mogło…
- Witam.Pisze do Państwa z zapytaniem bo już nie wiem w jakim kierunku mam się dalej badać i co może być przyczyną moich dolegliwości..Mianowicie chodzi o sińce pod oczami.Moze to zabrzmieć na błachą sprawę i w sumie tak czuję się traktowany przez lekarzy którzy mnie przyjmują w tej sprawie.A zacząłem…
- Poszłam do stomatologa z niebolacym zębem z próchnica przydziaslowo na 2 dolnej, po rozwiercenie zęba zaczęło się krwawienie intensywne, z którym lekarz nie mógł sobie poradzić. Winę zwalił na rzekomą resorpcję, moje zdanie jest takiego że za daleko przewiercił i zrobił perforacje. Nie wie co z tym zrobić.…
- Dzień dobry, usg jamy brzusznej wykazało cienkie, liczne przegrody w pęcherzyku żółciowym, ściany pęcherzyka cienkie. Do tego liczne powiększone węzły chłonne krezki. Pozostałe narządy bez żadnych zmian. Wyniki wątrobowe lekko podwyższone, morfologia z rozmazem bardzo dobra. Co to może być?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.