Mam 34 lat i jeden nieudany związek z mężczyzną. Od dawna uważałam siebie za biseksualną. Przestałam

5 odpowiedzi
Mam 34 lat i jeden nieudany związek z mężczyzną. Od dawna uważałam siebie za biseksualną. Przestałam chodzić na randki. Ostatnio długo się zastanawiałam czy nie jestem homoseksualna bo wydaję mi się że kobiety bardziej mnie pociągają. Czasami mam już dość tego.. Obawiam się że nigdy nie będę umiała stworzyć normalnego związku.. Jak ma z tym żyć bo sama też nie chcę..
To, co Pani przeżywa, nie oznacza, że „coś jest nie tak”. Wiele osób w dorosłym życiu na nowo przygląda się swojej orientacji i potrzebom bliskości – to naturalny proces poznawania siebie.
Myśl „nigdy nie stworzę normalnego związku” to przykład zniekształcenia poznawczego, czyli automatycznego sposobu myślenia, w którym na podstawie jednego doświadczenia wyciąga się zbyt daleko idące wnioski o całej przyszłości. Jedna relacja nie definiuje zdolności do kochania ani budowania trwałej więzi. Człowiek rozwija się i poznaje siebie przez całe życie. To, że dziś są wątpliwości, nie oznacza, że tak będzie zawsze.
Jeśli czuje się Pani przytłoczona zmianami i chciałaby uporządkować myśli, warto poprosić o pomoc specjalistę. Wspólnie przyjrzycie się Państwo wątpliwościom, ich źródłom i stworzycie plan, jak sobie z nimi poradzić.
Pozdrawiam,
Znajdź eksperta
 Zofia E. Kociałkowska
Psycholog, Psychotraumatolog, Seksuolog
Poznań
Szanowna Pani,
Pani orientacja – jakakolwiek jest – jest OK. Czy jest Pani biseksualna, lesbijką, czy wciąż tego nie wie – to wszystko jest normalne i ważne. Nie musi Pani mieć pewności już teraz. Nie musi się Pani"zdecydować". Orientacja to nie wybór, który robi się raz na zawsze – to proces odkrywania siebie, który czasem trwa lata. I to, że teraz Pani myśli "może jestem homoseksualna" – nie oznacza, że była Pani w błędzie wcześniej. Ludzie się zmieniają, rozumieją siebie głębiej, odkrywają rzeczy, które były ukryte. To normalny proces.
Proszę nie uciekać od samotności w "jakikolwiek" związek. Bo to prowadzi do kolejnych nieudanych związków, frustracji, poczucia "znowu się nie udało". Zamiast tego – wykorzystać ten czas na siebie:
Odpowiedzieć sobie na pytania: Kim jestem? Co mnie naprawdę pociąga? Czego potrzebuję w związku?Jakie są moje granice, wartości?
Pozdrawiam serdecznie!
Zofia E. Kociałkowska
mgr Joanna  Marczak
Psycholog, Logopeda
Pleszew
To, że Twój poprzedni związek nie wyszedł, nie oznacza, że nie potrafisz tworzyć bliskich relacji. Orientacja seksualna bywa zmienna i nie musi się mieścić w prostych kategoriach — obecne przyciąganie do kobiet nie przeczy Twojej wcześniejszej biseksualności. Poczucie samotności i lęk przed związkami są naturalne, ale nie blokują możliwości budowania satysfakcjonujących relacji.

Kluczowe jest stopniowe poznawanie siebie i swoich potrzeb, akceptacja własnych uczuć oraz powolne odbudowywanie pewności siebie w kontaktach z innymi. Wsparcie terapeutyczne, grupy czy rozmowy z zaufanymi osobami mogą w tym pomóc. Związek to nie jedyny wyznacznik wartości.
To, co pani opisuje, dotyczy ważnej i wrażliwej sfery tożsamości. Wątpliwości dotyczące orientacji, mogą być zmienne, mogą się nasilać i budzić lęk o przyszłość. To, że zastanawia się Pani, czy jest biseksualna czy homoseksualna, nie oznacza, że "coś jest z nie tak". Orientacja seksualna bywa odkrywana i ustanawiana w czasie. Wątpliwości są zasadne, zwłaszcza po nieudanym związku.

Obawa, że nie będzie Pani umiała stworzyć normalnego związku, często wynika z lęku przed bliskością, odrzuceniem czy powtórzeniem wcześniejszego rozczarowania, a nie z samej orientacji. Kluczowe są gotowość emocjonalna, poczucie bezpieczeństwa, sposoby komunikacji, a nie etykieta.

Pisze Pani, ze czuje zmęczenie i ma już dość tej niepewności. Pomocna może być rozmowa z psychologiem/psychoterapeutą, najlepiej takim, który rozumie kwestie związane z różnicą orientacji.
Nie musi Pani dziś mieć ostatecznej odpowiedzi na pytanie o swoją orientację. Ma Pani prawo do poszukiwania, do zmiany i do relacji, która będzie zgodna z potrzebami w danym momencie.
Gdybyś miała zamieszkać sama ze sobą na bezludnej wyspie to, za co lubiłabyś się najbardziej?
Jak długo wytrzymałabyś tylko we własnym towarzystwie i jaka Twoja cecha najbardziej by Ci w tym pomogła?
Która z cech wypędziłaby Cię od razu z tej sfery wspólnego życia?
Czego oczekujesz od drugiej osoby - partnera, lub partnerki, aby czuć się potrzebną i ważną w związku?
Napisz na ile
W skali os 1 do 10 czujesz się stu - procentową kobietą przy kobiecie, która jest dla Ciebie delikatna i wrażliwa, docenia dominację Twojej osoby
W skali od 1 do 10- ile procent z Ciebie czuje się stu - procentową kobietą przy kobiecie, która kocha Twoją subtelność i wrażliwość i wsłuchuje się w Twoje potrzeby

W skali os 1 do 10 czujesz się stu - procentową kobietą przy mężczyźnie, który jest dla Ciebie delikatny i wrażliwy, docenia dominację Twojej osoby
W skali od 1 do 10- czujesz się stu - procentową kobietą przy mężczyźnie, który kocha Twoją subtelność i wrażliwość i wsłuchuje się w Twoje potrzeby

Jeżeli potrzebujesz więcej, zapraszam na konsultację płatną online

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.