Mam 22 lata i mieszkam na wynajętym mieszkaniu ze znajomym i dziewczyną. Jest to mój "ęty" z kolei z

Mam 22 lata i mieszkam na wynajętym mieszkaniu ze znajomym i dziewczyną. Jest to mój "ęty" z kolei związek, a że jestem człowiekiem niezwykle wrażliwym i emocjonalnym, zamieszkanie wspólne na wynajmie było dla mnie ogromnym krokiem i poważną decyzją. Problem w tym, że po dwóch latach związku ze swoją dziewczyną zaczęło nam nie wychodzić, aż doszło do rozejścia się. Kompletnie sobie z tym nie radzę. Pracuję codziennie, więc mam obowiązek zachować chłodny umysł, ale w domu jestem w stanie się rozpłakać, mam trudności z jedzeniem, czuję się tak paskudnie jak tylko można to wyrazić słowami. Mam też wrażenie, że zaczynam odczuwać ból fizyczny (ścisk serca, problemy z oddychaniem) w związku ze stresem... Czy psychoterapia będzie tu jakąś pomocą? Czy tu już będą wymagane leki? Nie potrafię funkcjonować.

3 odpowiedzi


Witam, Bardzo dobry pomysł. Psychoterapia będzie świetną decyzją. Warto również udać się na konsultacje do psychiatry aby dowiedzieć się czy farmakoterapia będzie wskazana. Pozdrawiam Mikołaj Terczakowski

mgr Mikołaj Terczakowski

mgr Mikołaj Terczakowski

psycholog

Starogard Gdański

Umów wizytę

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Z Pańskiej relacji wynika, że boryka się Pan z kryzysową sytuacją, w której warto rozważyć podjęcie psychoterapii indywidualnej lub grupowej. W kwestii leków pomocny może być także doświadczony lekarz pierwszego kontaktu, którego można zapytać o ocenę Pańskiego stanu zdrowia.


Chłodne spojrzenie psychoterapeuty powinno być w tej sytuacji bardzo pomocne. Z tego co Pan pisze wynika, że praca nadal jest możliwa, to dobry prognostyk. Pozdrawiam

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.