Każdy człowiek ma ponoć swój CIEŃ, złą potencjalną część, która w jakiś warunkach może ujawnić się.
3
odpowiedzi
Każdy człowiek ma ponoć swój CIEŃ, złą potencjalną część, która w jakiś warunkach może ujawnić się. Pytanie czy Psychoterapeuta/Psycholog ma ten swój cień. Tą nieświadomą naturę do niszczenia komuś życia będąc z nim w relacji terapeutycznej. Osiąga bliskość z klientem ale czuje się niepewny jako mężczyzna i używa agresywnych metod, aby udowodnić swój światopogląd i zdeprecjonować wartości klienta. Nie ma słowa przepraszam, nie ma winy, żalu po agresji. Jest tylko rozejście się i klimat zlekceważenia. Być może chciał dobrze, ale wyszło źle. Czy ktoś liczy koszty emocjonalno-ludzkie nieudanych terapii? Czy wszystko się idealizuje nazywając problem potrzebą terapii części psychiki. Jak ma problem z psychiką to można ją zdeprecjonować bo w domyśle nie jest tak wartościowa jak psychika terapeuty. Czy ktoś szacuje ryzyko nieudanych terapii ? I czy można ubezpieczyć się od nieudanej psychoterapii ? Jak naprawić to co zniszczył terapeuta, gdy zmiany są na honorze klienta? Proszę delikatnie podsunąć jakiś pomysł. Klient się nie chce skarżyć gdzieś po jakiś organizacjach, klient chce satysfakcji tu i teraz.
Psycholog przed rozpoczęciem swojej praktyki zawodowej powinien przejść własny proces terapeutyczny, terapie które prowadzi powinny być superwizowane (konsultowane bez podawania danych osobowych z innymi psychologami). Te działania są nie tylko dobrą praktyką, ale i zabezpieczeniem dla klientów przed błędami psychologa.
Jeśli relacja terapeutyczna jest nieudana, należy ją niezwłocznie zmienić, by uniknąć sytuacji w której terapia zamiast pomagać, zaczyna szkodzić.
Niedociągnięcia w terapii najlepiej omówić na spotkaniu z terapeutą, dzięki czemu będzie można dokładnie wytłumaczyć co i dlaczego mogło w relacji zaszkodzić.
Jeśli relacja terapeutyczna jest nieudana, należy ją niezwłocznie zmienić, by uniknąć sytuacji w której terapia zamiast pomagać, zaczyna szkodzić.
Niedociągnięcia w terapii najlepiej omówić na spotkaniu z terapeutą, dzięki czemu będzie można dokładnie wytłumaczyć co i dlaczego mogło w relacji zaszkodzić.
Tylko wspolnie z terapeuta mozna badac i eksplorowac, co sie miedzy panstwem dzieje (czasami rozgrywa). Terapeuta to tylko czlowiek, ktory musi skontenerowac ("zniesc", "przetrzymac", poradzic sobie) przeniesienie ze strony Klienta i, jednoczesnie, skontenerowac swoje reakcje (by zachowac neutralna postawe). To co sie miedzy panstwem zadzialo to dobry znak powstania relacji terapeutycznej, ktora jest podstawowym czynnikiem leczacym w psychoterapii (wg prof. Czabaly). Ale, niestety, sama sytuacja przeniesieniowa wywoluje dokladnie takie odczucia (Z OBU STRON) jak zostalo wspomniane. Zycze powodzenia w omawianiu tego co sie dzieje w panstwa relacji. Jak wczesniej napisano, jesli to nie jest osoba, ktora, wg Pani/Panu pomoze w rozwiazaniu wlasnych intrapsychicznych konfliktow/deficytow, to prosze to rowniez wniesc i zakonczyc proces.
Dziękuję za to głębokie i ważne pytanie, które dotyka istotnych aspektów relacji terapeutycznej i etyki zawodowej.
Tak, zdecydowanie psychoterapeuci i psychologowie również mają swój "cień" w rozumieniu jungowskim. Żaden profesjonalista, niezależnie od wykształcenia czy doświadczenia, nie jest wolny od własnych nieświadomych treści, mechanizmów obronnych czy ślepych punktów. Co więcej, zawód terapeuty może szczególnie przyciągać osoby, które nieświadomie szukają władzy, potwierdzenia własnej wartości czy naprawy własnych zranień poprzez pracę z innymi.
To, co opisujesz - deprecjonowanie wartości klienta, narzucanie własnego światopoglądu, agresywne metody i brak odpowiedzialności za swoje działania - to poważne naruszenia etyki terapeutycznej. W zdrowej relacji terapeutycznej terapeuta powinien być świadomy własnych ograniczeń i regularnie pracować nad nimi poprzez superwizję i własną terapię.
Co do naprawienia szkód wyrządzonych przez terapeutę:
1. **Uznanie doświadczenia** - Samo nazwanie tego, co się stało i uznanie, że doznałeś krzywdy, jest pierwszym krokiem w procesie zdrowienia. Twoje doświadczenie jest ważne i zasługuje na wysłuchanie.
2. **Znalezienie nowego terapeuty** - Jeśli rozważasz kontynuację terapii, warto poszukać specjalisty doświadczonego w pracy z osobami, które doświadczyły trudności w poprzednich relacjach terapeutycznych. Tym razem możesz wprost omówić swoje obawy i oczekiwania podczas pierwszego spotkania.
3. **Rozmowa konfrontacyjna** - Jeśli czujesz taką potrzebę i jest to bezpieczne, możesz rozważyć bezpośrednią, asertywną konfrontację z poprzednim terapeutą. Czasem jasne wyrażenie swoich uczuć i oczekiwań może przynieść pewną formę zamknięcia. Warto jednak rozważyć obecność osoby trzeciej (np. superwizora) podczas takiego spotkania.
4. **Przeformułowanie doświadczenia** - Praca nad nadaniem nowego znaczenia temu trudnemu doświadczeniu może pomóc odzyskać poczucie sprawczości. Może ono stać się źródłem wiedzy o sobie, o granicach i o tym, co jest dla Ciebie ważne.
5. **Praktyki samotroski** - Wzmacnianie własnych zasobów poprzez aktywności, które budują poczucie własnej wartości i godności.
Co do kwestii szacowania ryzyka - niestety, obecnie nie istnieje formalne "ubezpieczenie od nieudanej terapii". Organizacje zawodowe psychoterapeutów prowadzą statystyki skuteczności różnych metod terapeutycznych, ale rzadko odnoszą się do kosztów emocjonalnych nieudanych terapii.
Jeśli szukasz "satysfakcji tu i teraz", być może pomocne byłoby napisanie listu (nawet jeśli nie zostanie wysłany) do terapeuty, w którym wyrazisz swoje uczucia i nazwiesz doznaną krzywdę. Sam akt wyrażenia tych emocji może przynieść ulgę i być krokiem w kierunku odzyskania poczucia godności i sprawczości.
Czy któraś z tych sugestii rezonuje z Tobą? Czy masz może inne pomysły, jak mógłbyś zadbać o swoje poczucie godności i honoru w tej sytuacji?
Tak, zdecydowanie psychoterapeuci i psychologowie również mają swój "cień" w rozumieniu jungowskim. Żaden profesjonalista, niezależnie od wykształcenia czy doświadczenia, nie jest wolny od własnych nieświadomych treści, mechanizmów obronnych czy ślepych punktów. Co więcej, zawód terapeuty może szczególnie przyciągać osoby, które nieświadomie szukają władzy, potwierdzenia własnej wartości czy naprawy własnych zranień poprzez pracę z innymi.
To, co opisujesz - deprecjonowanie wartości klienta, narzucanie własnego światopoglądu, agresywne metody i brak odpowiedzialności za swoje działania - to poważne naruszenia etyki terapeutycznej. W zdrowej relacji terapeutycznej terapeuta powinien być świadomy własnych ograniczeń i regularnie pracować nad nimi poprzez superwizję i własną terapię.
Co do naprawienia szkód wyrządzonych przez terapeutę:
1. **Uznanie doświadczenia** - Samo nazwanie tego, co się stało i uznanie, że doznałeś krzywdy, jest pierwszym krokiem w procesie zdrowienia. Twoje doświadczenie jest ważne i zasługuje na wysłuchanie.
2. **Znalezienie nowego terapeuty** - Jeśli rozważasz kontynuację terapii, warto poszukać specjalisty doświadczonego w pracy z osobami, które doświadczyły trudności w poprzednich relacjach terapeutycznych. Tym razem możesz wprost omówić swoje obawy i oczekiwania podczas pierwszego spotkania.
3. **Rozmowa konfrontacyjna** - Jeśli czujesz taką potrzebę i jest to bezpieczne, możesz rozważyć bezpośrednią, asertywną konfrontację z poprzednim terapeutą. Czasem jasne wyrażenie swoich uczuć i oczekiwań może przynieść pewną formę zamknięcia. Warto jednak rozważyć obecność osoby trzeciej (np. superwizora) podczas takiego spotkania.
4. **Przeformułowanie doświadczenia** - Praca nad nadaniem nowego znaczenia temu trudnemu doświadczeniu może pomóc odzyskać poczucie sprawczości. Może ono stać się źródłem wiedzy o sobie, o granicach i o tym, co jest dla Ciebie ważne.
5. **Praktyki samotroski** - Wzmacnianie własnych zasobów poprzez aktywności, które budują poczucie własnej wartości i godności.
Co do kwestii szacowania ryzyka - niestety, obecnie nie istnieje formalne "ubezpieczenie od nieudanej terapii". Organizacje zawodowe psychoterapeutów prowadzą statystyki skuteczności różnych metod terapeutycznych, ale rzadko odnoszą się do kosztów emocjonalnych nieudanych terapii.
Jeśli szukasz "satysfakcji tu i teraz", być może pomocne byłoby napisanie listu (nawet jeśli nie zostanie wysłany) do terapeuty, w którym wyrazisz swoje uczucia i nazwiesz doznaną krzywdę. Sam akt wyrażenia tych emocji może przynieść ulgę i być krokiem w kierunku odzyskania poczucia godności i sprawczości.
Czy któraś z tych sugestii rezonuje z Tobą? Czy masz może inne pomysły, jak mógłbyś zadbać o swoje poczucie godności i honoru w tej sytuacji?
Podobne pytania
- Moja przyjaciółka zmaga się z depresją. Tnie się. Pisze mi o tym lecz kiedy chce z nią o tym pogadać udaje chodźby tematu nie było. Chce wysłać ją do psychologa ale się boję i wiem, że była by na mnie zła. Wiem również że powinnam o tym pogadać z jej rodzicami ale nie mam jak i oczywiście również…
- ostatnio przydarzyła mi się niemiła sytuacja. Poznałem koleżankę, z którą wylądowaliśmy w łóżku - długa gra wstępna, palce, język itp itd, lecz gdy miałem nałożyć prezerwatywę, to w całym szale nie mogłem znaleźć opakowania, a gdy się to udało, to już nie byłem tak sztywny i nie dało się jej…
- Mam 51 lat. Od studiów pamiętam lekki problem z WNM. W 2014 roku pojawil sie dodatkowo problem pęcherza nadreaktywnego. Brałam Bermigę, Vesicare. Bez efektu. Passeroterapia nie działa. Najbardziej przeszkadzają mi niekontrolowane wycieki nawet przy chodzeniu. Problem się zaoszczył od momentu…
- Od wczoraj moją mamę bardzo boli podbrzusze mówi że cały czas jest jakby opuchnięty dół brzucha i raz podczas korzystania z toalety zauważyła krwiste upławy, do lekarza bardzo ciężko jest u nas dostać czy może to być coś bardzo groźnego czy może spokojnie czekać na wizytę (pomijając ból na który…
- Od 2 miesięcy stosuję lek izotek, zacząłem od dawki 20mg na dobę przez pierwsze 2 tygodnie po czym kolejny miesiąc 30mg na dobę i wszystko było w porządku prócz wymuszenia ust, jak lekarz zalecił zebymzw zwiększył dawkę do 40 to po kilku dniach zauważyłem że zarost brody nie rośnie tak jak powinien…
- Mam 22 lata. Kilka dni temu poczułem lekki ból w pachwinie a chwile później zauważyłem, że okolice prawego jądra są powiększone jakby spuchnięte. Od tamtego czasu czuję lekki dyskomfort na obu jądrach. Czuję uwieranie oraz co jakiś czas zauważam że okolice te są powiększone. Wspomnę, że około…
- Mam od miesiąca zdiagnozowane dwie nakładające się choroby autoimmunologiczne AIH i PBC, zażywam leki Encorton, Imuran i Proursan, czy oprócz tych leków powinnam stosować jakąś dietę i jaką? Czy powinnam wykonać badania IgG ?
- Zażywam izotretynoinę 40 mg dziennie i jako efekt uboczny występuje łupież oraz świąd głowy. W aptece dostałem szampon hipoalergiczny, łagodzący te objawy, jednak w składnikach jest podana witamina A. Czy mogę tego szamponu używać?
- 5 tygodni temu miałam operacje zespolenia V kości śródstopia jednym drutem. Zrobiłam rtg, które pokazało, że kość jest wygojona. Czy mogę drut wyjąc sama, bo i tak w połowie się wysunął, wyjęcie mam na26tego października bo nie było wcześniejszch terminów. Czy jest sens noszenia w połowie wysuniętego…
- Mam założony aparat ortodontyczny od 3 lat, chciałabym zmienić lekarza prowadzącego? Czy jest to możliwe?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.