Jestem w długoletnim (ponad 7 lat) związku nieformalnym z partnerem. Od początku sytuacja była jasna
4
odpowiedzi
Jestem w długoletnim (ponad 7 lat) związku nieformalnym z partnerem. Od początku sytuacja była jasna - oboje nie chcemy mieć dzieci. Partnerowi się zmieniło w ostatnim czasie i poinformował mnie, że chciałby jednak mieć dzieci. U mnie taka potrzeba się nie pojawiła. W tym momencie stoimy na skraju (mamy oboje ponad 35 lat i w zasadzie są to ostatnie momenty na takie wybory). Dodam, że sam związek działa bardzo dobrze, nie mamy w zasadzie problemów codziennych, wyjeżdżamy razem i spędzamy świetnie czas, mamy wspólne pasje, bliskość, intymność. Wydawało mi się, że oboje bardzo lubimy nasze życie i żadne nie chciało go zmieniać. Kocham bardzo mojego Partnera i nie wyobrażam sobie życia bez Niego, jednak nie mogę zdecydować się na tak ważny krok, kiedy sama tego nie czuję. Nie jestem do końca przekonana, że Partner zdaje sobie sprawę, jak bardzo zmieni się wszystko i odbierze na długi czas tę "wolność", jednak oczywistym jest, że nie mogę Go przekonywać do czegoś i bagatelizować tej potrzeby. Rozumiem, że prawdopodobnie musimy się rozstać, jednak jest to bardzo trudne i nie potrafię emocjonalnie udźwignąć tej decyzji. Wiem, że potrzebna będzie terapia, ale jednocześnie proszę o jakąś poradę.
Sytuacja opisana przez Panią jest trudna. Z jednej strony kochają się Państwo i macie satysfakcjonujący związek, z drugiej różnicie się w kwestii, która jest fundamentalną w relacji partnerskiej. Trudno oczekiwać, by któreś z Was zmieniło zdanie "na korzyść" drugiego. Żal i poczucie straty mogą pozostać, a to niewątpliwie może źle wpływać na Waszą relację, szczególnie w okresach kryzysu. Myślę, że rozmowa o potrzebach i motywacjach do takich, a nie innych decyzji jest między Wami kluczowa. Spokojna i wyważona próba przedstawienia swoich potrzeb i obaw, a następnie sprawdzenie, czy jest tam jakakolwiek przestrzeń na kompromis. Jeśli nie, to sami Państwo będą wiedzieli, jaka decyzja jest dla Was najlepsza. W razie potrzeby, zapraszam do bezpłatnej konsultacji on-line. Czasem krótka rozmowa potrafi zmienić nieco optykę, szczególnie, gdy mamy w sobie dużo trudnych emocji.
Witam Panią
Opisana przez Panią sytuacja to kryzys rozwojowy w każdym związku. Z czasem, w relacji partnerskiej pojawia się pytanie, co z dziećmi. I jest też tak jak Pani pisze, że jedna strona zmienia wcześniejsze ustalenia. Osoby tworzące parę wchodzą do związku z różnorodnym bagażem doświadczeń, potrzeb a czasem też różnego tempa przechodzenia na kolejne etapy w życiu. Z tego, co Pani pisze w waszym związku jest dużo szacunku dla siebie nawzajem. Myślę, że jest to dobra podstawa do rozmów na temat tego, co dalej. Czasem jedna strona musi trochę poczekać na dugą, a czasem zadać sobie pytanie co, jest najważniejsze w życiu.
Życzę Państwu powodzenia
Joanna Jasińska
Opisana przez Panią sytuacja to kryzys rozwojowy w każdym związku. Z czasem, w relacji partnerskiej pojawia się pytanie, co z dziećmi. I jest też tak jak Pani pisze, że jedna strona zmienia wcześniejsze ustalenia. Osoby tworzące parę wchodzą do związku z różnorodnym bagażem doświadczeń, potrzeb a czasem też różnego tempa przechodzenia na kolejne etapy w życiu. Z tego, co Pani pisze w waszym związku jest dużo szacunku dla siebie nawzajem. Myślę, że jest to dobra podstawa do rozmów na temat tego, co dalej. Czasem jedna strona musi trochę poczekać na dugą, a czasem zadać sobie pytanie co, jest najważniejsze w życiu.
Życzę Państwu powodzenia
Joanna Jasińska
To bardzo trudna sytuacja, w której oboje znajdujecie się teraz. Rozbieżność w fundamentalnych potrzebach i pragnieniach może być wyzwaniem nawet dla najlepiej funkcjonujących związków.
Spróbuj zrozumieć, dlaczego Twój partner zmienił zdanie. Co jest dla niego tak ważne w posiadaniu dzieci?
Wyrażenie uczuć: Wyraź swoje uczucia i obawy dotyczące posiadania dzieci i tego, jak to wpłynie na wasze życie.
Czy istnieje jakiś kompromis, który mógłby zadowolić obie strony? Może adopcja, praca z dziećmi jako wolontariusz, czy inne formy zaangażowania z dziećmi w waszym życiu?
Analiza konsekwencji: Rozważcie razem, jakie będą konsekwencje zarówno posiadania dzieci, jak i ich braku, dla waszego związku i osobistego szczęścia.
Terapia może pomóc wam obu zrozumieć wasze potrzeby i uczucia. Może również pomóc w przepracowaniu emocji związanych z ewentualnym rozstaniem.
Wsparcie od rodziny i przyjaciół: Otaczanie się wsparciem bliskich może być kluczowe w trudnych momentach.
Czasami potrzeba głębszej refleksji nad własnymi celami życiowymi, by podjąć właściwą decyzję.
Scenariusze na przyszłość: Wyobraź sobie, jak będzie wyglądało twoje życie za 5, 10, 20 lat z dziećmi i bez dzieci. Jakie są twoje największe obawy i pragnienia związane z każdym z tych scenariuszy?
Nie śpieszcie się z decyzją. Dajcie sobie czas na przemyślenie, rozmowy i konsultacje z terapeutą.
Szacunek dla decyzji: Bez względu na podjętą decyzję, ważne jest, abyście szanowali wzajemnie swoje pragnienia i uczucia.
Jeśli zdecydujecie się rozstać, oboje będziecie potrzebowali wsparcia emocjonalnego. Znalezienie nowych sposobów na radzenie sobie z emocjami może być kluczowe.
Planowanie nowej przyszłości: Bez względu na to, czy zostaniecie razem, czy się rozstaniecie, ważne jest, aby skupić się na budowaniu nowej przyszłości, która będzie satysfakcjonująca dla każdego z was.
Rozmowa z terapeutą pomoże w lepszym zrozumieniu sytuacji i podejmowaniu bardziej świadomych decyzji. Pamiętaj, że zasługujecie na szczęście i spełnienie w życiu, nawet jeśli oznacza to trudne zmiany. Pozdrawiam
Spróbuj zrozumieć, dlaczego Twój partner zmienił zdanie. Co jest dla niego tak ważne w posiadaniu dzieci?
Wyrażenie uczuć: Wyraź swoje uczucia i obawy dotyczące posiadania dzieci i tego, jak to wpłynie na wasze życie.
Czy istnieje jakiś kompromis, który mógłby zadowolić obie strony? Może adopcja, praca z dziećmi jako wolontariusz, czy inne formy zaangażowania z dziećmi w waszym życiu?
Analiza konsekwencji: Rozważcie razem, jakie będą konsekwencje zarówno posiadania dzieci, jak i ich braku, dla waszego związku i osobistego szczęścia.
Terapia może pomóc wam obu zrozumieć wasze potrzeby i uczucia. Może również pomóc w przepracowaniu emocji związanych z ewentualnym rozstaniem.
Wsparcie od rodziny i przyjaciół: Otaczanie się wsparciem bliskich może być kluczowe w trudnych momentach.
Czasami potrzeba głębszej refleksji nad własnymi celami życiowymi, by podjąć właściwą decyzję.
Scenariusze na przyszłość: Wyobraź sobie, jak będzie wyglądało twoje życie za 5, 10, 20 lat z dziećmi i bez dzieci. Jakie są twoje największe obawy i pragnienia związane z każdym z tych scenariuszy?
Nie śpieszcie się z decyzją. Dajcie sobie czas na przemyślenie, rozmowy i konsultacje z terapeutą.
Szacunek dla decyzji: Bez względu na podjętą decyzję, ważne jest, abyście szanowali wzajemnie swoje pragnienia i uczucia.
Jeśli zdecydujecie się rozstać, oboje będziecie potrzebowali wsparcia emocjonalnego. Znalezienie nowych sposobów na radzenie sobie z emocjami może być kluczowe.
Planowanie nowej przyszłości: Bez względu na to, czy zostaniecie razem, czy się rozstaniecie, ważne jest, aby skupić się na budowaniu nowej przyszłości, która będzie satysfakcjonująca dla każdego z was.
Rozmowa z terapeutą pomoże w lepszym zrozumieniu sytuacji i podejmowaniu bardziej świadomych decyzji. Pamiętaj, że zasługujecie na szczęście i spełnienie w życiu, nawet jeśli oznacza to trudne zmiany. Pozdrawiam
Dzień dobry,
opisuje Pani jedną z najtrudniejszych sytuacji w związkach – moment, w którym uczucie i zgodność „na co dzień” zderzają się z fundamentalną różnicą w wartościach i planach życiowych. To nie jest kryzys wynikający z braku miłości czy niedopasowania charakterów, tylko z rozbieżności w bardzo podstawowej kwestii.
To, co Pani mówi, jest wewnętrznie spójne: kocha Pani partnera, dobrze się Wam żyje, ale nie czuje Pani potrzeby posiadania dzieci. I to jest wystarczający powód, żeby tej decyzji nie podejmować. Decyzja o rodzicielstwie „dla kogoś” albo „bo może się przekonam” bardzo często prowadzi później do frustracji, poczucia utraty siebie, a czasem nawet do żalu wobec partnera i dziecka. To nie jest obszar, w którym warto iść na kompromis kosztem siebie.
Z drugiej strony – potrzeba Pani partnera również jest realna i ważna. To, że zmienił zdanie, nie oznacza, że robi coś „przeciwko Pani”. Ludzie czasem wchodzą w inny etap życia i zaczynają czegoś potrzebować, czego wcześniej nie czuli. I tu pojawia się bardzo bolesna prawda: są takie różnice, których nie da się pogodzić bez czyjejś straty.
Dlatego to, przed czym Państwo stoją, to nie tyle pytanie „kto ma rację”, tylko „jaką cenę każde z nas jest gotowe ponieść”.
– Jeśli Pani zdecyduje się na dziecko wbrew sobie, ryzykuje Pani utratę poczucia zgodności ze sobą.
– Jeśli partner zrezygnuje z tej potrzeby, może z czasem pojawić się w nim żal lub poczucie niespełnienia.
– Jeśli się rozstaniecie, oboje tracicie ważną relację, ale zachowujecie wierność sobie.
To, że „nie wyobraża sobie Pani życia bez niego”, jest bardzo zrozumiałe – po 7 latach to naturalne. Jednocześnie warto zauważyć, że to jest język emocji, a nie realnej oceny możliwości. Ludzie potrafią przejść przez takie rozstania i z czasem budować życie na nowo, choć na początku wydaje się to nie do uniesienia.
Pomocne bywa w takiej sytuacji bardzo uczciwe, spokojne rozmowy, już nie na poziomie przekonywania się nawzajem, tylko sprawdzania:
„czy to jest dla mnie absolutnie konieczne?”
„czy jestem w stanie żyć z konsekwencją tej decyzji za 5–10 lat?”
Warto też dać sobie prawo do czasu i do przeżywania żałoby – bo niezależnie od decyzji, coś ważnego się kończy: albo wizja wspólnej przyszłości w obecnym kształcie, albo sama relacja.
Terapia, o której Pani wspomina, może bardzo pomóc – szczególnie w uporządkowaniu własnych potrzeb i w przejściu przez ten proces decyzyjny bez nadmiernego poczucia winy.
Na koniec najważniejsze: w tej sytuacji nie ma „dobrego” rozwiązania bez kosztów. Można natomiast wybrać takie, które jest najbardziej zgodne z Panią i za które będzie Pani w stanie wziąć odpowiedzialność w przyszłości.
opisuje Pani jedną z najtrudniejszych sytuacji w związkach – moment, w którym uczucie i zgodność „na co dzień” zderzają się z fundamentalną różnicą w wartościach i planach życiowych. To nie jest kryzys wynikający z braku miłości czy niedopasowania charakterów, tylko z rozbieżności w bardzo podstawowej kwestii.
To, co Pani mówi, jest wewnętrznie spójne: kocha Pani partnera, dobrze się Wam żyje, ale nie czuje Pani potrzeby posiadania dzieci. I to jest wystarczający powód, żeby tej decyzji nie podejmować. Decyzja o rodzicielstwie „dla kogoś” albo „bo może się przekonam” bardzo często prowadzi później do frustracji, poczucia utraty siebie, a czasem nawet do żalu wobec partnera i dziecka. To nie jest obszar, w którym warto iść na kompromis kosztem siebie.
Z drugiej strony – potrzeba Pani partnera również jest realna i ważna. To, że zmienił zdanie, nie oznacza, że robi coś „przeciwko Pani”. Ludzie czasem wchodzą w inny etap życia i zaczynają czegoś potrzebować, czego wcześniej nie czuli. I tu pojawia się bardzo bolesna prawda: są takie różnice, których nie da się pogodzić bez czyjejś straty.
Dlatego to, przed czym Państwo stoją, to nie tyle pytanie „kto ma rację”, tylko „jaką cenę każde z nas jest gotowe ponieść”.
– Jeśli Pani zdecyduje się na dziecko wbrew sobie, ryzykuje Pani utratę poczucia zgodności ze sobą.
– Jeśli partner zrezygnuje z tej potrzeby, może z czasem pojawić się w nim żal lub poczucie niespełnienia.
– Jeśli się rozstaniecie, oboje tracicie ważną relację, ale zachowujecie wierność sobie.
To, że „nie wyobraża sobie Pani życia bez niego”, jest bardzo zrozumiałe – po 7 latach to naturalne. Jednocześnie warto zauważyć, że to jest język emocji, a nie realnej oceny możliwości. Ludzie potrafią przejść przez takie rozstania i z czasem budować życie na nowo, choć na początku wydaje się to nie do uniesienia.
Pomocne bywa w takiej sytuacji bardzo uczciwe, spokojne rozmowy, już nie na poziomie przekonywania się nawzajem, tylko sprawdzania:
„czy to jest dla mnie absolutnie konieczne?”
„czy jestem w stanie żyć z konsekwencją tej decyzji za 5–10 lat?”
Warto też dać sobie prawo do czasu i do przeżywania żałoby – bo niezależnie od decyzji, coś ważnego się kończy: albo wizja wspólnej przyszłości w obecnym kształcie, albo sama relacja.
Terapia, o której Pani wspomina, może bardzo pomóc – szczególnie w uporządkowaniu własnych potrzeb i w przejściu przez ten proces decyzyjny bez nadmiernego poczucia winy.
Na koniec najważniejsze: w tej sytuacji nie ma „dobrego” rozwiązania bez kosztów. Można natomiast wybrać takie, które jest najbardziej zgodne z Panią i za które będzie Pani w stanie wziąć odpowiedzialność w przyszłości.
Podobne pytania
- Witam. W 2015 roku miałam wykonany zabieg cesarskiego cięcia (cięcie klasyczne pionowe) że względu na złe ułożenie dziecka i odejście wód płodowych w 35 tc(.W Polsce) Obecnie jestem w 35 tc czy obecny poród może być poprzez siły natury czy również musi być wykonane cesarskie cięcie. (obecnie poród będzie…
- Witam, od dwóch dni przyjmuje Lamitrin. Od prawie roku mam założoną wkładkę Jaydess (druga). Czy to wpływa na skuteczność antykoncepcji?
- Od tygodnia mam problem z wypróżnieniem Jakis lek ktory szybko działa na zaparcia? Nigdy dotąd takiego problemu nie mialem a doktor na nfz mnie olał :)
- Mam 7 letniego syna jest, w zerówce i są ciągłe skargi na niego, że próbował rzucać ciężkimi zabawkami że krzyczy i mówi że ich nie nawidzi , że szkoła jest gówniana ze pokazał środkowego palca lub że powiedział koledze że przyniesie nóż i przetnie bu bluzę i że brzuch i z kończy się jego życie . Ale…
- Mam 7 letniego syna jest, w zerówce i są ciągłe skargi na niego, że próbował rzucać ciężkimi zabawkami że krzyczy i mówi że ich nie nawidzi , że szkoła jest gówniana ze pokazał środkowego palca lub że powiedział koledze że przyniesie nóż i przetnie bu bluzę i że brzuch i z kończy się jego życie . Ale…
- Co gdy psychoterapeuta się stara na terapii ale jest małym człowiekiem? Niegodnie postępuje, manipuluje na terapii.
- Pilnie poszukuje wstawić zeba do protezy przedni czyli jedynka
- Czy może dojść do ciąży tydzień po owulacji i tydzień przed okresem w dni nie plodne przez preejakulat ?proszę o szybką odpowiedź
- Witam, czy wydzielina typowa dla grzybicy pochwy (tj. Przezroczysto-biała, kłaczkowata i rozciągliwa) jednak w niewielkich ilościach, bez jakichkolwiek innych objawów infekcji, przy antykoncepcji hormonalnej może być prawidłowa? Z wymazu z pochwy nic nie wyszło, ginekolog podczas ostatniej wizyty także…
- Dzień dobry. Problem dotyczy moje 5 letniego syna. Ok 2.5 roku temu upadł z wysokość ok 1.5 metra na główkę, chwilę płakał, poleciało odrobinę krwi z noska i więcej objawów nie było. Po ok 1 roku od tego zdarzenia zaczęły się sporadyczne bóle głowy, zgłaszał ból głowy na wysokości czoła, pośrodku,…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.