jaki ma sens porada psychologiczna i długoterminowa psychoterapia (kolejna - w sumie latami), która
3
odpowiedzi
jaki ma sens porada psychologiczna i długoterminowa psychoterapia (kolejna - w sumie latami), która pomimo otwartości pacjenta nie jest w stanie zbytnio coś zmodyfikować u pacjenta (ponieważ problemy nie mają tylko podłoża stricte afektywno-emocjonalnego)?
Dzień dobry,
Pytanie z jakiego problemu się Pan/Pani leczy?
Czasami psychoterapia nie wystarczy, jeśli na dany kłopot nakładają się kwestie o podłożu innym niż emocjonalne, np. neurologiczne czy hormonalne.
Przewlekłe zmęczenie, na przykład, może mieć podłoże emocjonalne, ale też może wynikać z problemów ze zdrowiem fizycznym lub kilku problemów nakładających się na siebie.
Warto przebadać się pod różnymi kątami. Jeśli był/a Pan/i u terapeuty, który potwierdził, że częściowo problem może mieć podłoże psychologiczne i czuje Pan/i, że ma to sens, wtedy polecam nie podawać się, próbować znaleźć terapeutę, który będzie Panu/i odpowiadać i z którym będzie się Pan/i czuć, że praca zmierza w dobrym kierunku. Istnieją różne podejścia terapeutyczne, być może do tej pory nie trafił/a Pan/i na takie, które najlepiej by Panu/i odpowiadało.
Natomiast jeśli problem ciągnie się latami, polecam w pierwszej kolejności wykluczyć inne przyczyny zdrowotne.
Życzę powodzenia i pozdrawiam,
Beata BP
Pytanie z jakiego problemu się Pan/Pani leczy?
Czasami psychoterapia nie wystarczy, jeśli na dany kłopot nakładają się kwestie o podłożu innym niż emocjonalne, np. neurologiczne czy hormonalne.
Przewlekłe zmęczenie, na przykład, może mieć podłoże emocjonalne, ale też może wynikać z problemów ze zdrowiem fizycznym lub kilku problemów nakładających się na siebie.
Warto przebadać się pod różnymi kątami. Jeśli był/a Pan/i u terapeuty, który potwierdził, że częściowo problem może mieć podłoże psychologiczne i czuje Pan/i, że ma to sens, wtedy polecam nie podawać się, próbować znaleźć terapeutę, który będzie Panu/i odpowiadać i z którym będzie się Pan/i czuć, że praca zmierza w dobrym kierunku. Istnieją różne podejścia terapeutyczne, być może do tej pory nie trafił/a Pan/i na takie, które najlepiej by Panu/i odpowiadało.
Natomiast jeśli problem ciągnie się latami, polecam w pierwszej kolejności wykluczyć inne przyczyny zdrowotne.
Życzę powodzenia i pozdrawiam,
Beata BP
Dzień dobry. Jak Pan/Pani zauważa, nasze objawy mają bardzo różnorodne i złożone podłoże, na które nie zawsze mamy wpływ. To, na co możemy wpływać, to sposób rozumienia tego, co nas spotyka, oraz nasza odpowiedź na te sytuacje. To właśnie na tym pracujemy podczas psychoterapii, szczególnie w nurtach humanistycznych, nad zrozumieniem i odpowiadaniem, a nie reagowaniem. Nie zawsze udaje się zniwelować objawy, ale to, jak przeżywamy i rozumiemy daną sytuację, może poprawić jakość naszego życia.
Oczywiście, decyzję o kontynuacji terapii warto rozważyć z terapeutą. Ja ze swojej strony mogę zasugerować zbadanie tematu otwartość pacjenta na zmiany. Cierpienie czy chorowanie czasami pełnią funkcję adaptacyjną lub wręcz ochronną. Są momenty w życiu, kiedy nie możemy zrezygnować z naszych mechanizmów obronnych. Cierpienie może także pełnić rolę w systemie rodzinnym i otoczeniu pacjenta, co nie zawsze jest dostrzegane przez terapeutę. W takich sytuacjach pacjent nie zawsze ma możliwość „zrezygnowania” z objawów. Podczas terapii warto to zbadać i nazwać. Jest to często ważny moment w terapii.
Jednak nawet w takich okolicznościach terapia może działać jak parasol ochronny, pomagając pacjentowi zrozumieć funkcję objawów i wspierając go, aż będzie miał przestrzeń na wprowadzenie zmian w życiu. Warto również zauważyć, że nieleczone objawy mają tendencję do pogłębiania się. W tym kontekście terapia zapobiega ich nasileniu.
Mam nadzieję, że moja wypowiedź choć trochę rozwieje Pana/Pani wątpliwości. Pozdrawiam serdecznie.
Oczywiście, decyzję o kontynuacji terapii warto rozważyć z terapeutą. Ja ze swojej strony mogę zasugerować zbadanie tematu otwartość pacjenta na zmiany. Cierpienie czy chorowanie czasami pełnią funkcję adaptacyjną lub wręcz ochronną. Są momenty w życiu, kiedy nie możemy zrezygnować z naszych mechanizmów obronnych. Cierpienie może także pełnić rolę w systemie rodzinnym i otoczeniu pacjenta, co nie zawsze jest dostrzegane przez terapeutę. W takich sytuacjach pacjent nie zawsze ma możliwość „zrezygnowania” z objawów. Podczas terapii warto to zbadać i nazwać. Jest to często ważny moment w terapii.
Jednak nawet w takich okolicznościach terapia może działać jak parasol ochronny, pomagając pacjentowi zrozumieć funkcję objawów i wspierając go, aż będzie miał przestrzeń na wprowadzenie zmian w życiu. Warto również zauważyć, że nieleczone objawy mają tendencję do pogłębiania się. W tym kontekście terapia zapobiega ich nasileniu.
Mam nadzieję, że moja wypowiedź choć trochę rozwieje Pana/Pani wątpliwości. Pozdrawiam serdecznie.
Psychoterapia jako proces nie polega tylko na otwartości ze strony pacjenta, informacje zbierane podczas wywiadu anamnestycznego służą do ustalenia diagnozy/problemów i zrozumieniu przebiegu danego zaburzenia.
Kolejnym procesem jest wprowadzanianie zmian w zachowaniu, to praca jaką pacjent musi wykonać między sesjami. Następnie wprowadza się kolejne zmiany w zachowaniu i obserwuje ich rezultat
Planowanie zmiany > wdrażanie zachowania > obserwowanie rezultatu > planowanie kolejnej zmiany
Kolejnym procesem jest wprowadzanianie zmian w zachowaniu, to praca jaką pacjent musi wykonać między sesjami. Następnie wprowadza się kolejne zmiany w zachowaniu i obserwuje ich rezultat
Planowanie zmiany > wdrażanie zachowania > obserwowanie rezultatu > planowanie kolejnej zmiany
Podobne pytania
- jaki ma sens porada psychologiczna i długoterminowa psychoterapia (kolejna - w sumie latami), która pomimo otwartości pacjenta nie jest w stanie zbytnio coś zmodyfikować u pacjenta (ponieważ problemy nie mają tylko podłoża stricte afektywno-emocjonalnego)?
- dlaczego osoba "normalna" ogląda często makabryczne horrory (jako ulubione filmy) ze scenami okrutnymi i psychopatycznymi? Chodzi o odpowiedź z perspektywy (psychologi) klinicznej.
- Witam, ostatnio zaczęłam leczenie kanałowe, pierwsza wizyta była bardzo bolesna, ponieważ znieczulenie nie zadziałało, obecnie ząb jest w stanie zatruwania, czy usuwanie zatrutej już miazgi jest bolesne? Czy kolejna wyzuta może okazać się równie bolesna?
- Witam Państwa, co prowokuje lub nasila objawy u osoby w depresji klinicznej?
- Witam Państwa, co prowokuje lub nasila objawy u osoby w depresji klinicznej?
- dlaczego osoba w depresji gdy ma coś zrobić w sposób nasilony dostaje szereg ujawnionych objawów konkretnie przy określonych bodźcach (prowokujących, wywołujących)?
- Dzień dobry. Mam 16 lat i pierwszy raz u psychologa byłam dwa tygodnie temu w Poniedziałek, potem tydzień później wypełniałam testy w Środę. W Poniedziałek powiedziałam mniej więcej jak się czuje Pani psycholog, że mam niską samoocenę, boję się ludzi i doświadczyłam cyberprzemocy. Również zapytała o…
- Witam, czy jeśli przy badaniu glukometrem na czczo wyszło mi 81mg/dl , po śniadaniu 2 godziny 86 mg/dl, a 2h po treściwym, dużym obiedzie węglowodanowym 114 mg/dl to wszystko jest w porządku? Czy powinnam udać się do specjalisty? Pozdrawiam.
- Wyniki badania MR stawu kolanowego: znaczne scienczenie chrząstki kłykcia przyśrodkowego k.piszczelowej_chonromalacja łll stopnia.Niewielkie pojedyncze ubytki chrząstki kłykcia przyśrodkowego k.udowej chondromalacja ll stopnia. Płytkie ubytki chrząstki rzepki o cechach chondromalacji llst. Więzadło krzyżowe…
- Mam podobne pytanie. Miałem zabieg stulejki. Od tamtej pory skóra nie nachodzi mi na żołądź. Czy to jest normalne?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.