Jak radzić sobie podczas kłótni i być asertywną osobą?
3
odpowiedzi
Odkąd tylko pamiętam, kłótnia w moim domu rodzinnym była czymś stale obecnym. Moi rodzice praktycznie nigdy ze sobą nie rozmawiali, tylko ciągle się kłócili. Oczywiście, moje zdanie w ogóle się nie liczyło. Wiem, że czasami kłótnia jest potrzebna, jednak zawsze się jej obawiam i unikam. Dlatego nie wyrażam swoich potrzeb wprost. Chciałabym znaleźć kilka porad – jak sobie radzić podczas kłótni?
Dzień dobry,
obawiam się, że porady Pani nie pomogą w rozwiązaniu problemu. W internecie jest mnóstwo porad, które dotyczą kłótni i domyślam się, że cześć już Pani przeczytała i nie bardzo pomogły. Nie wiem ile Pani ma lat, jaka jest sutuacja w Pani rodzinie, czy nadal mieszka Pani z rodzicami, czy Pani się uczy, pracuje itp. Psychoterapia jest "skrojona na miarę" i nie ma jednakowego rozwiązania dla wszystkich. Atmosfera, w której Pani wyrosła nie była " delikatnie mówiąc" sprzyjająca do budowania dobrego obrazu siebie, pozytywnych emocji. Rodzice nie pokazywali Pani jak dobrze radzić sobie z emocjami, jak wyrażać swoją złość tak by nie niszczyła. Tego może Pani się nauczyć przy pomocy psychoterapeuty. Nie da się poradzić sobie z problemem dopóki się mu dokladnie nie przyjrzy, nie odsłoni emocji, nie znajdzie i nie poćwiczy innych sposobów reagowania.
Jesli naprawdę jest Pani zdecydowana spróbować zrozumieć co się dzieje i nauczyć się radzić sobie podczas kłótni to w moim przekonaniu najlepsza drogą jest psychoterapia. Napewno warto pójść na konsultację i wtedy zdecydować co dalej.
pozdrawiam serdecznie
Beata Lichocka
obawiam się, że porady Pani nie pomogą w rozwiązaniu problemu. W internecie jest mnóstwo porad, które dotyczą kłótni i domyślam się, że cześć już Pani przeczytała i nie bardzo pomogły. Nie wiem ile Pani ma lat, jaka jest sutuacja w Pani rodzinie, czy nadal mieszka Pani z rodzicami, czy Pani się uczy, pracuje itp. Psychoterapia jest "skrojona na miarę" i nie ma jednakowego rozwiązania dla wszystkich. Atmosfera, w której Pani wyrosła nie była " delikatnie mówiąc" sprzyjająca do budowania dobrego obrazu siebie, pozytywnych emocji. Rodzice nie pokazywali Pani jak dobrze radzić sobie z emocjami, jak wyrażać swoją złość tak by nie niszczyła. Tego może Pani się nauczyć przy pomocy psychoterapeuty. Nie da się poradzić sobie z problemem dopóki się mu dokladnie nie przyjrzy, nie odsłoni emocji, nie znajdzie i nie poćwiczy innych sposobów reagowania.
Jesli naprawdę jest Pani zdecydowana spróbować zrozumieć co się dzieje i nauczyć się radzić sobie podczas kłótni to w moim przekonaniu najlepsza drogą jest psychoterapia. Napewno warto pójść na konsultację i wtedy zdecydować co dalej.
pozdrawiam serdecznie
Beata Lichocka
Dzień dobry.
Nauczyła się Pani, że kłótnia to coś złego, coś czego trzeba się bać dlatego tak bardzo jej pani unika, przez co reaguje pani nadmiernie i więcej spraw interpretuje jako zagrażających. Pani zdanie nie było brane pod uwagę przez rodziców. Obecnie jest pani dorosła i może pani to zmienić.Będzie to wymagać podjęcia wysiłku przygotowania, słuchania i działania. Gdy pojawia się jakaś trudna sytuacja którą trzeba wyjaśnić to ważne jest aby się przygotować do rozmowy. Proponuję aby najpierw ustaliła pani 1. co jest problemem (najlepiej sobie napisać, wtedy trzeba to ułożyć w głowie),2. jakie mogą być przyczyny tej sytuacji (zarówno z pani jak i partnera strony),3. jaki ma być cel tej rozmowy; 4. jakie działania może pani podjąć; Podczas samej rozmowy warto jest słuchać drugiej osoby, tak naprawdę słuchać. Gdy np. partner mówi :"mam dosyć tego że ciągle narzekasz" to słuchanie polegałoby na tym, że odpowiedziałaby pani:np: " chciałbyś abym częściej mówiła o czymś przyjemnym", a nie zaprzeczanie czyli " wcale nie narzekam" . I to nie oznacza że przyznaje pani rację tylko to, że partner może interpretować tą samą sytuację w inny sposób. Ważne jest poznać jego punkt widzenia tak jak pani może wyrażać swój. Podczas kłótni zazwyczaj występują bardzo silne emocje, podniesiony głos, itd. dlatego ważne jest aby ustalić z partnerem zasady jak: nie podnosimy głosu, słuchamy siebie oraz wybranie dobrej pory na rozmowę, w miarę możliwości. Napisała pani także, ze nie wyraża pani swoich potrzeb wprost. Proponuję ustalić sobie (na piśmie)jakie one są, czego pani potrzebuje, co to za potrzeba. Gdy ma pani jasność co jest tym ważnym dla pani, będzie to pomocne w ukierunkowaniu swoich działań.
Pozdrawiam serdecznie
Alicja Maliszewska
Nauczyła się Pani, że kłótnia to coś złego, coś czego trzeba się bać dlatego tak bardzo jej pani unika, przez co reaguje pani nadmiernie i więcej spraw interpretuje jako zagrażających. Pani zdanie nie było brane pod uwagę przez rodziców. Obecnie jest pani dorosła i może pani to zmienić.Będzie to wymagać podjęcia wysiłku przygotowania, słuchania i działania. Gdy pojawia się jakaś trudna sytuacja którą trzeba wyjaśnić to ważne jest aby się przygotować do rozmowy. Proponuję aby najpierw ustaliła pani 1. co jest problemem (najlepiej sobie napisać, wtedy trzeba to ułożyć w głowie),2. jakie mogą być przyczyny tej sytuacji (zarówno z pani jak i partnera strony),3. jaki ma być cel tej rozmowy; 4. jakie działania może pani podjąć; Podczas samej rozmowy warto jest słuchać drugiej osoby, tak naprawdę słuchać. Gdy np. partner mówi :"mam dosyć tego że ciągle narzekasz" to słuchanie polegałoby na tym, że odpowiedziałaby pani:np: " chciałbyś abym częściej mówiła o czymś przyjemnym", a nie zaprzeczanie czyli " wcale nie narzekam" . I to nie oznacza że przyznaje pani rację tylko to, że partner może interpretować tą samą sytuację w inny sposób. Ważne jest poznać jego punkt widzenia tak jak pani może wyrażać swój. Podczas kłótni zazwyczaj występują bardzo silne emocje, podniesiony głos, itd. dlatego ważne jest aby ustalić z partnerem zasady jak: nie podnosimy głosu, słuchamy siebie oraz wybranie dobrej pory na rozmowę, w miarę możliwości. Napisała pani także, ze nie wyraża pani swoich potrzeb wprost. Proponuję ustalić sobie (na piśmie)jakie one są, czego pani potrzebuje, co to za potrzeba. Gdy ma pani jasność co jest tym ważnym dla pani, będzie to pomocne w ukierunkowaniu swoich działań.
Pozdrawiam serdecznie
Alicja Maliszewska
Dzień dobry,
kłótnie w domach rodzinnych są często występującym zjawiskiem - pytanie tylko, jak bardzo sa nasilone. W zdrowym związku, w relacji pomiędzy partnerami pojedyncze kłótnie będą sie pojawiać - sa one wynikiem odmiennych poglądów, różnicy zdań, które są rzeczą normalną. Kwestią podstawową jest jednak umiejętność komunikacji, rozmowy, rozwiązania konfliktu. Pisze Pani, że odkąd Pani pamięta rodzice od zawsze się kłócili i nie brali pod uwagę Pani zdania. Przez to teraz Pani nie potrafi wyrażać swoich potrzeb wprost. Czy dobrze rozumiem, że chciałaby Pani umieć poradzić sobie z kłótnia między Panią, a np. partnerem?
Bardzo ważne jest, aby nie myśleć w kategoriach: „kłótnia jest zła, nie prowadzi do niczego dobrego, muszę jej unikać”. Wtedy robi się samemu krzywdę, ponieważ unika Pani nieporozumień z partnerem, przemilcza pewne sprawy i sprawia, że partner przystosowuje się do takiego „modelu relacji” – do tego, że to Pani zawsze wybacza i godzi się na warunki drugiej połówki. A wtedy przecież nie żyje Pani w zgodzie sama ze sobą, prawda?
Jeśli chodzi o bycie aktywnym uczestnikiem kłótni najważniejszą sprawą jest umiejętna komunikacja. Krzykiem, oskarżaniem, ocenianiem nic się nie zdziała, ponieważ napędza to tylko mechanizm obronny –zacznie Pani uparcie bronić swojego zdania i nie będzie w ogóle słuchała co ma partner do powiedzenia.
Podczas rozwiązania konfliktu chodzi o to, aby w momencie, kiedy Pani mówi – partner nie przerywał tylko wysłuchał. I na odwrót – proszę wysłuchać cierpliwie partnera (nawet wtedy kiedy ma Pani ochotę coś powiedzieć). Ważne jest, aby zrozumieć daną sytuację patrząc z dwóch perspektyw. Dzięki temu, że oboje się nawzajem wysłuchacie, będziecie wiedzieli co każdy z Was zrozumiał, jak daną kwestie widzi, jakie UCZUCIA się w nim pojawiły. Celowo podkreślam słowo uczucie, ponieważ ważne jest, aby w prawidłowej komunikacji mówić drugiej osobie o tym, co się czuje. Jest to niezwykle ciężkie i wymaga pracy, jednak efekt jest tego wart.
Proszę spróbować przy następnej kłótni/ wymianie zdań, powiedzieć partnerowi, jak się Pani czuła/ czuje teraz. Dobrą wskazówką do pracy jest mówienie w formie tzw. komunikatu Ja, który przybiera formę: Ja czuję/czułam….. kiedy Ty…. ponieważ… . Np. Ja czuję się źle / jest mi przykro, kiedy Ty odwracasz się ode mnie jak do Ciebie mówię, ponieważ wtedy czuję się zlekceważona i odrzucona.
Ciężko jest mówić o swoich potrzebach, kiedy nigdy się o tym wprost nie mówiło. Jednak nauka odpowiedniej komunikacji, ćwiczenia i wdrożenie planu w działanie jest skuteczna. Warto jeszcze, aby powiedziała Pani partnerowi, że ma problem z wyrażaniem swoich potrzeb, że nad tym pracuje i chciałaby Pani, aby zwrócił na to uwagę. Po co ma pani być ciągle smutna, niezadowolona i spełniać oczekiwania drugiej osoby zamiast swoich? Jak Pani spróbuje po raz pierwszy na spokojnie wyrazić partnerowi swoje oczekiwania, powiedzieć czego Pani potrzebuje, jak się Pani czuje – od razu poczuje Pani ulgę. Oczywiście jeszcze partner musi również nauczyć się prawidłowego słuchania i wyrażania swoich potrzeb. Bo żeby rozwiązać problem kłótni, muszą nad nim pracować dwie strony – jedna niczego nie zdziała.
Dlatego proszę pamiętać: nie oceniać i nie oskarżać drugiej osoby, bo wtedy nie ma szans na rozwiązanie konfliktu. Proszę spróbować wdrożyć w życie aktywne wysłuchanie siebie nawzajem, próbę spojrzenia na sytuację z innej perspektywy i koniecznie powiedzenie czego JA potrzebuję w danym momencie. Po czasie, powinna Pani zobaczyć różnicę.
I jeszcze jedno - nie każda kłótnia jest zła. Dobra kłótnia, potrafi „oczyścić atmosferę „ związku, sprawi, że w końcu powiecie sobie coś (na spokojnie, szczerze), co Wam od dawna leży na sercach, a zostało nagromadzone przez ciągłe unikanie nieporozumień i nie mówienie o swoich potrzebach. To dobra okazja do tego, aby wspólnie zacząć pracować nad umiejętnością komunikacji i rozwiązywaniem konfliktów.
Mam nadzieje, że trochę pomogłam.
Pozdrawiam,
Magdalena Walczak
kłótnie w domach rodzinnych są często występującym zjawiskiem - pytanie tylko, jak bardzo sa nasilone. W zdrowym związku, w relacji pomiędzy partnerami pojedyncze kłótnie będą sie pojawiać - sa one wynikiem odmiennych poglądów, różnicy zdań, które są rzeczą normalną. Kwestią podstawową jest jednak umiejętność komunikacji, rozmowy, rozwiązania konfliktu. Pisze Pani, że odkąd Pani pamięta rodzice od zawsze się kłócili i nie brali pod uwagę Pani zdania. Przez to teraz Pani nie potrafi wyrażać swoich potrzeb wprost. Czy dobrze rozumiem, że chciałaby Pani umieć poradzić sobie z kłótnia między Panią, a np. partnerem?
Bardzo ważne jest, aby nie myśleć w kategoriach: „kłótnia jest zła, nie prowadzi do niczego dobrego, muszę jej unikać”. Wtedy robi się samemu krzywdę, ponieważ unika Pani nieporozumień z partnerem, przemilcza pewne sprawy i sprawia, że partner przystosowuje się do takiego „modelu relacji” – do tego, że to Pani zawsze wybacza i godzi się na warunki drugiej połówki. A wtedy przecież nie żyje Pani w zgodzie sama ze sobą, prawda?
Jeśli chodzi o bycie aktywnym uczestnikiem kłótni najważniejszą sprawą jest umiejętna komunikacja. Krzykiem, oskarżaniem, ocenianiem nic się nie zdziała, ponieważ napędza to tylko mechanizm obronny –zacznie Pani uparcie bronić swojego zdania i nie będzie w ogóle słuchała co ma partner do powiedzenia.
Podczas rozwiązania konfliktu chodzi o to, aby w momencie, kiedy Pani mówi – partner nie przerywał tylko wysłuchał. I na odwrót – proszę wysłuchać cierpliwie partnera (nawet wtedy kiedy ma Pani ochotę coś powiedzieć). Ważne jest, aby zrozumieć daną sytuację patrząc z dwóch perspektyw. Dzięki temu, że oboje się nawzajem wysłuchacie, będziecie wiedzieli co każdy z Was zrozumiał, jak daną kwestie widzi, jakie UCZUCIA się w nim pojawiły. Celowo podkreślam słowo uczucie, ponieważ ważne jest, aby w prawidłowej komunikacji mówić drugiej osobie o tym, co się czuje. Jest to niezwykle ciężkie i wymaga pracy, jednak efekt jest tego wart.
Proszę spróbować przy następnej kłótni/ wymianie zdań, powiedzieć partnerowi, jak się Pani czuła/ czuje teraz. Dobrą wskazówką do pracy jest mówienie w formie tzw. komunikatu Ja, który przybiera formę: Ja czuję/czułam….. kiedy Ty…. ponieważ… . Np. Ja czuję się źle / jest mi przykro, kiedy Ty odwracasz się ode mnie jak do Ciebie mówię, ponieważ wtedy czuję się zlekceważona i odrzucona.
Ciężko jest mówić o swoich potrzebach, kiedy nigdy się o tym wprost nie mówiło. Jednak nauka odpowiedniej komunikacji, ćwiczenia i wdrożenie planu w działanie jest skuteczna. Warto jeszcze, aby powiedziała Pani partnerowi, że ma problem z wyrażaniem swoich potrzeb, że nad tym pracuje i chciałaby Pani, aby zwrócił na to uwagę. Po co ma pani być ciągle smutna, niezadowolona i spełniać oczekiwania drugiej osoby zamiast swoich? Jak Pani spróbuje po raz pierwszy na spokojnie wyrazić partnerowi swoje oczekiwania, powiedzieć czego Pani potrzebuje, jak się Pani czuje – od razu poczuje Pani ulgę. Oczywiście jeszcze partner musi również nauczyć się prawidłowego słuchania i wyrażania swoich potrzeb. Bo żeby rozwiązać problem kłótni, muszą nad nim pracować dwie strony – jedna niczego nie zdziała.
Dlatego proszę pamiętać: nie oceniać i nie oskarżać drugiej osoby, bo wtedy nie ma szans na rozwiązanie konfliktu. Proszę spróbować wdrożyć w życie aktywne wysłuchanie siebie nawzajem, próbę spojrzenia na sytuację z innej perspektywy i koniecznie powiedzenie czego JA potrzebuję w danym momencie. Po czasie, powinna Pani zobaczyć różnicę.
I jeszcze jedno - nie każda kłótnia jest zła. Dobra kłótnia, potrafi „oczyścić atmosferę „ związku, sprawi, że w końcu powiecie sobie coś (na spokojnie, szczerze), co Wam od dawna leży na sercach, a zostało nagromadzone przez ciągłe unikanie nieporozumień i nie mówienie o swoich potrzebach. To dobra okazja do tego, aby wspólnie zacząć pracować nad umiejętnością komunikacji i rozwiązywaniem konfliktów.
Mam nadzieje, że trochę pomogłam.
Pozdrawiam,
Magdalena Walczak
Podobne pytania
- Witam, moja mama umarła 25.05 2007 i wtedy to pierwszy raz trafiłam do szpitala. Potem tata umarł 28.02.2012, który pił dużo wódki . Po śmierci mamy w szpitalu stwierdzili, że mam zaburzenia organiczne nastroju. 8 lat się leczę i raz jest dobrze a raz jest źle. Już pare razy próbowałam odebrać sobie…
- Witam, rodziłam przez cesarskie cięcie w 2013 r. (wskazania okulistyczne). Oczywiście nie było żadnych komplikacji, blizna jest okropna fioletowo-czerwona ze zgrubieniami, używam bio Oil, więc troszkę się poprawiła. Od kilku miesięcy bardzo mnie boli w prawej stronie nad blizną na skórze, wyczuwam tam…
- Witam. Jestem mamą 2.5 letniej dziewczynki, od tygodnia zaczęłą nagle z dnia na dzień się jąkać. Nie wiem co mogło być przyczyną. Czytałam w Internecie, że to normalne ale moim zdaniem jest coraz gorzej. Zastanawiam się jaki specjalista byłby najlepszy w tym przypadku. Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
- Witam serdecznie. Od wczoraj wyczułam średniej wielkości guza w okolicach intymnych. Jest bolesny. Chciałabym się umówić na prywatną wizytę. Czy ma Pani wolne terminy w jak najszybszym czasie? Dziękuję
- Witam, mam całkowity brak zębów w górnej szczęce - paradontoza. Dolne mam swoje. Mam 56 lat, w tej chwili mam protezę ale chciałabym coś lepszego. Co można zrobić? Jaki koszt?.
- Jestem wokalistą. Śpiewam półprofesjonalnie. Od jakiegoś czas (1-2 lata) borykam się z szybkim traceniem głosu (chrypienie, głos traci moc i akustykę). Nie wiem czym to może być spowodowane.
- Witam, Mam problem - w listopadzie odkryłem zdradę żony, ale daliśmy sobie szanse naprawy naszego związku. Żona nie okazuje mi żadnych uczuć, a jeżeli już to bardzo rzadko. Parę dni temu przeprowadziliśmy rozmowę podczas ktorej powiedziała mi, że brzydzi się sama siebie i ma wewnętrzną blokadę, dlatego…
- Szanowny Panie, odkąd syn zaczął chodzić do przedszkola (ma 3,5 roku) ciągle łapie infekcje, ma tendencję do zapaleń górnych dróg oddechowych, było u niego podejrzenie alergii, ale w testach alergicznych nic nie wyszło. W listopadzie brał antybiotyk na zapalenie oskrzeli, w grudniu złapał rotawirusa…
- Witam, niestety nie znalazłam nigdzie informacji, czy wykonuje Pan operacje plastyczne twarzy za pomocą implantów, mam na myśli modelowanie brody oraz policzków za pomocą implantów.Z góry dziękuje za odpowiedź, pozdrawiam. Weronika.
- Witam dziekuje za odpowiedz ale troche zmartwiły mnie te trudności techniczne o ktorych pan napisał w cudzysłowie tak mnie przeradziło że mysle ze dam sobie spokoj bo boje sie zeby sie cos nie stalo zdrowie wazniejsze
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.