Jak przetrwać czas między terapiami, na których leczę depresję?
Podejrzewam, że mam depresję. Jutro mam pierwszą wizytę u psychoterapeuty, lecz nie wiem, jak mam radzić sobie na co dzień, ponieważ każdy dzień jest dla mnie tak wielkim wyzwaniem. Terapia terapią, ale wiem, że na nią potrzeba czasu, a dla mnie każdy dzień jest tak nieznośnym ciężarem. Smutek i niemoc sprawiają mi niemal fizyczny ból. Jak przetrwać ten czas pomiędzy wizytami, żeby każdego dnia nie umierać?
6 odpowiedzi
Czasem przy silnych objawach pomocne na początku psychoterapii bywa włączenie leków. Decyzję o tym warto jednak podjąć wspólnie z psychoterapeutą, dlatego zachęcam do szczerej i otwartej rozmowy o obawach z terapeutą. Jeżeli to będzie wskazane, kolejnym krokiem jest konsultacja u psychiatry. Pozdrawiam, Agata Hensoldt - Jankowska Ośrodek Psychoterapii Przystań Wrocław
Witam Depresja to bardzo trudny stan i ciężko go przetrwać samemu dobrze by było poprosić o pomoc i wsparcie osoby bliskie, może ktoś mógłby zamieszkać na jakiś czas z Panią/Panem. Pozdrawiam Alicja Giezek
Leczenie zaburzeń psychicznych, który musi trwać, aby zmiany były trwałe. Proszę skontaktować się z psychiatrą. Być może wskazana jest farmakoterapia. Wskaza tez wydaje się zmiana stylu życia. Juz podczas pierwszych spotkań możliwe jest wypracowanie planu działań, które przyniosą ulgę. Proszę jednak pamiętać, że trwałe zmiany widoczne będą po pewnym czasie przy zaangażowaniu w ich wypracowanie i systematyczną pracę nad sobą.
Dobry wieczór. Pisze Pan/ Pani o leku przed tym, w jaki sposob poradzi sobie Pan/ Pani mi ędzy kolejnymi spotkaniami terapeutycznymi. Na pewno fakt, że zapisał sie Pan/ Pani na terapię to bardzo ważny krok, zmiany rzeczywiście wymagają czasu, jednak niekoniecznie długiego. Jesli jednak ma Pan/ Pani obecnie nasilone myśli samobójcze, i sądzi, że trudno będzie poradzic sobie z "życiem" w takim stanie, uważam że konieczna jest konsultacja z psychiatrą, który zadecyduje o przepisaniu leków antydepresyjnych,lub tez ewentualnej hospitalizacji. Leki zaczynają działac po kilku tygodniach, taka perspektywa czasowa jest jednak konkretna i nie tak odległa. Pozdrawiam i namawiam do skorzystania z konsultacji psychiatrycznej.
Dzień dobry ! Najważniejsze, że jest Pani świadoma, że na pozytywne skutki terapii trzeba poczekać ;) Ta świadomość pomoże Pani zachować cierpliwość. Warto zadać sobie pytania, co lub kto wspiera Panią na co dzień? Co pozwala poczuć się lepiej i uciec od tego 'fizycznego bólu', o którym Pani mówi? Pomocnym rozwiązaniem jest coaching, gdyż na sesjach coachingowych rozmawiamy z klientami o tym, co jest tu i teraz ( w przeciwieństwie do terapii), zastanawiamy się, co działa, a więc czego robić więcej, szukamy rozwiązań na 'tu i teraz'.. Krótko mówiąc, dzięki takim sesjom łatwiej będzie Pani wyznaczać i realizować cele krótko terminowe czyli właśnie takie na każdy kolejny dzień, 'żeby każdego dnia nie umierać'. Coaching jest wspaniałym uzupełnieniem dla terapii, który dodaje klientom motywacji i uczy życia na co dzień. Z chęcią podejmę się towarzyszenia Pani na tej drodze, zarówno w moim gabinecie w Gdyni, jak i przez Skype, jeśli mieszka Pani gdzieś dalej. Tym samym życzę Pani owocnej terapii!
Dzień dobry. Jeśli każdego dnia odczuwany jest nasilony smutek, który wręcz sprawia fizyczny ból, a także jest obawa przed radzeniem sobie z codziennością, zachęcam do rozważenia również wizyty u lekarza psychiatry, który pomoże ocenić nasilenie problemu i ewentualną konieczność włączenia farmakoterapii.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.





