Jak ktoś ma lęk przed zaborami i brakiem wolności na 123 lata to co ma zrobić?

Jak ktoś ma lęk przed zaborami i brakiem wolności na 123 lata to co ma zrobić?

4 odpowiedzi


Chciałoby się powiedzieć, że ma brać nogi za pas i wyjechać za granicę biorąc przykład z jego, jak wielu naszych rodaków do tej pory sobie z zaborami radziło. Na szczęście, już zupełnie serio, ~150 lat później mamy możliwość zaopiekować się tym lękiem i zadbać o siebie przez udanie się na terapię i/lub konsultację z psychiatrą, co gorąco polecam niezależnie od tego, co jest tematem tego lęku. Jeśli odczuwamy jakikolwiek dyskomfort emocjonalny, warto udać się po wsparcie.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Przychylam się do wypowiedzi poprzedniczki. Ulgę przy doświadczaniu tego typu lęku, a może i z czasem uwolnienie się od niego, można otrzymać u lekarza psychiatry. Pozdrawiam, i życzę powodzenia!


Strach to element naszego życia, jednak gdy staje się przewlekłym lękiem i utrudnia nasze życie to jest to dobry moment aby skontaktować się ze specjalistą. Takim specjalistą może być psychiatra pod kątem dobrania farmakologii oraz psycholog / psychoterapeuta aby przyjrzeć się lękom, skonfrontować się z nimi i nauczyć metod radzenia sobie.


Brzmi to tak, jakby samo słowo „bliskość” zaczęło kojarzyć się bardziej z utratą siebie niż z bezpieczeństwem. Przy bardzo silnym lęku przed ograniczeniem, kontrolą czy „utratą wolności” człowiek często żyje w ciągłym napięciu między potrzebą relacji a potrzebą zachowania przestrzeni tylko dla siebie. Jednocześnie już samo zauważenie tego mechanizmu jest ważnym krokiem. To pokazuje, że potrafisz przyglądać się sobie i próbujesz zrozumieć, co tak naprawdę budzi największy niepokój. Myślę, że nie chodzi o całkowite „pozbycie się” potrzeby wolności, ale bardziej o znalezienie takiego sposobu bycia w relacji, w którym bliskość nie oznacza utraty siebie. Czasem ludzie przez wcześniejsze doświadczenia albo sposób myślenia zaczynają traktować relację jak zagrożenie dla własnej autonomii i wtedy bardzo trudno poczuć spokój. To może być temat, któremu warto spokojnie się przyjrzeć — bez oceniania siebie i bez przymusu wybierania od razu między samotnością a całkowitym podporządkowaniem. Jeśli chcesz, możesz umówić spotkanie online. Wspólnie można spróbować uporządkować to napięcie i poszukać takiego rozwiązania, w którym będzie więcej poczucia wpływu i wewnętrznego spokoju. Pozdrawiam Sylwia Jankowska

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.