Dzień dobry, U mojej partnerki rok temu stwierdzono stany depresyjne i anhedonie (tak w skrócie). P

Dzień dobry, U mojej partnerki rok temu stwierdzono stany depresyjne i anhedonie (tak w skrócie). Podjęła terapie i w jej trakcie zostawiła mnie bo twierdzi ze „nic do nikogo nie czuje, wszystko jej obojętne i do niczego się nie nadaje”. Minęło 8 miesięcy od rozstania, skontaktowała się ze mną ponieważ twierdzi ze jestem dla niej ważna osoba ale możemy się tylko przyjaźnić bo ona dalej nic nie czuje i nie chce z nikim być. Kiedy pytam ja o uczucia czy o to czy będziemy razem nie umie powiedzieć bo twierdzi ze jej mnie brakuje ale nie ma w sobie uczuc romantycznych. Dodam ze kiedy byliśmy razem układało nam się bardzo dobrze a przełom nastąpił kiedy okazało się ze ma problemy na tle ginekologicznym (ktore już wyleczyła). Proszę mi powiedzieć czy to możliwe ze osoba po prawie roku leczenia i pół roku brania leków dalej ma stany depresyjne?

4 odpowiedzi


Tak to jest możliwe. Bywają depresje lekooporne, a czas trwania psychoterapii nie jest możliwy do określenia z góry. Każdy człowiek jest na swój sposób wyjątkowy tzn. nawet jeśli doświadczamy podobnych problemów, trudności mamy podobne cechy czy nawet zainteresowania to wszystkie te czynniki tworzą bardzo złożone i różne od siebie całości. Bardzo ciężko jest przewidzieć jak długo będzie trwał proces zmian i leczenia. Różne są też przyczyny depresji. Jedne są bardziej złożone inne mniej i to też wpływa na proces wydobywania się ze stanów depresyjnych. Jeśli zależy Panu na tej relacji, ale jest to dla Pana trudne lub przekracza aktualne możliwości zrozumienia sytuacji czy zachowań byłej partnerki, może Pan skorzystać z konsultacji u psychologa. Bycie blisko związanym z osobą, która doświadcza depresji bywa bolesne i czasem prowadzi do uczucia bezradności i zagubienia. Bardzo dobre efekty daje to, kiedy bliscy osoby dotkniętej m.in. depresją korzystają ze wsparcia psychologicznego. Te efekty dotyczą zarówno osoby chorej i właściwego wspierania jej w procesie zdrowienia jak i chronią osoby bliskie przed kryzysem emocjonalnym. Życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień Dobry, zachęcam do kontaktu ze specjalistą, aby szerzej omówić ten problem podczas wizyty. Pozdrawiam serdecznie


Zrozumienie sytuacji, w której się znajdujesz, oraz emocji Twojej partnerki, może być naprawdę skomplikowane, zwłaszcza gdy mówimy o problemach zdrowia psychicznego, takich jak depresja i anhedonia. Leczenie depresji jest złożonym procesem, a każdy przypadek jest inny. Ważne jest, aby być cierpliwym i dać sobie oraz partnerce czas na zrozumienie i przetworzenie swoich uczuć.


Dzień dobry. Tak, jest to jak najbardziej możliwe. Przebieg depresji jest bardzo indywidualny i niestety nie ma gwarancji, że po kilku miesiącach terapii czy leczenia farmakologicznego wszystkie objawy ustąpią. U części osób poprawa następuje stosunkowo szybko, u innych proces zdrowienia trwa znacznie dłużej, zwłaszcza jeśli depresja była głęboka, przewlekła lub współwystępowały inne trudności psychiczne i życiowe. To, co Pan opisuje – poczucie obojętności, brak przeżywania emocji, trudność w odczuwaniu bliskości i uczuć romantycznych, przekonanie o własnej bezwartościowości – rzeczywiście może być związane zarówno z samą depresją, jak i z utrzymującą się anhedonią. Anhedonia oznacza nie tylko brak odczuwania przyjemności, ale często również ograniczoną zdolność do przeżywania pozytywnych emocji wobec innych ludzi. Osoba może rozumieć intelektualnie, że ktoś jest dla niej ważny, może tęsknić za jego obecnością, a jednocześnie nie doświadczać uczuć w taki sposób, jak przed chorobą. Jednocześnie warto zachować ostrożność przed interpretowaniem całej sytuacji wyłącznie przez pryzmat depresji. Fakt, że partnerka mówi, iż jest Pan dla niej ważny, że brakuje jej Pana i chce utrzymywać kontakt, nie musi automatycznie oznaczać, że po wyzdrowieniu uczucia romantyczne powrócą. Czasami rzeczywiście depresja utrudnia dostęp do emocji i po poprawie stanu psychicznego relacja może się odbudować. Innym razem osoba zdrowieje, ale nadal nie chce wracać do związku. Tego niestety nie da się przewidzieć. Z psychologicznego punktu widzenia zwróciłabym uwagę na jedną rzecz. Odnoszę wrażenie, że od wielu miesięcy żyje Pan w niepewności i czeka na odpowiedź na pytanie: „Czy jeszcze będziemy razem?”. To zrozumiałe, ale może być dla Pana bardzo obciążające emocjonalnie. Warto przyjąć do wiadomości jej obecne stanowisko: mówi, że chce przyjaźni i nie czuje gotowości do związku. Niezależnie od przyczyn tych deklaracji, to jest jej aktualna decyzja. Wspomina Pan również o problemach ginekologicznych, które pojawiły się przed zmianą w relacji. Takie doświadczenia mogą mieć duży wpływ na samopoczucie psychiczne, poczucie kobiecości, atrakcyjności, bezpieczeństwa czy lęk o zdrowie. Mogły być jednym z czynników pogarszających stan emocjonalny, ale trudno jednoznacznie stwierdzić, że były główną przyczyną rozstania. Podsumowując: tak, po roku od diagnozy i po kilku miesiącach leczenia farmakologicznego osoba nadal może doświadczać objawów depresji i anhedonii. To nie jest nic niezwykłego klinicznie. Nie można jednak z całą pewnością stwierdzić, że brak uczuć romantycznych wynika wyłącznie z choroby. W tej chwili najbezpieczniej jest traktować jej słowa dosłownie: jest Pan dla niej ważny, ale nie chce związku. Jeśli jej stan psychiczny będzie się poprawiał, dopiero czas pokaże, czy coś w tym obszarze się zmieni.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.