Dzień dobry, trudno mi stworzyć relację terapeutyczną z psychoterapeutą. Przede wszystkim mam wrażen
Dzień dobry, trudno mi stworzyć relację terapeutyczną z psychoterapeutą. Przede wszystkim mam wrażenie, że psychoterapeuta próbuje podważyć mój sposób myślenia, mimo że ja widzę wiele argumentów przemawiających za tym, że mój sposób myślenia jest słuszny. Nie chodzi o to, że uważam swoje poglądy za niepodważalne, tylko w niektórych kwestiach nie widzę potrzeby ich zmiany. Niektórzy uważają, że w ten sposób próbuję "bronić się" przed zmianą, że chcę być "chora i zaburzona" i żeby "inni się mną opiekowali". Nie wiem, co o tym myśleć. Czy faktycznie problem leży po mojej stronie, czy może powinnam szukać innego nurtu terapeutycznego dla siebie? Słyszałam, że nurt poznawczo-behawioralny jest ukierunkowany na podważanie przekonań pacjenta. Może w takim razie nie jest on dla mnie? Z góry dziękuję za odpowiedź.
4 odpowiedzi
Nurt CBT "dyskutuje" z przekonaniami, operuje dialogiem sokratejskim. Jednak sporo zależy też od terapeuty. Może warto mu dać znać o tym? Z terapeuta też się dobrze dobrać. Co Pani nie zrobi będzie okej, ale.warto z tego spróbować wyciągnąc wnioski lub omowic z kolejnym terapeutą.
Może warto porozmawiać z terapeutą o swoich odczuciach. Czasem tąpnięcie, czy trzęsienie ziemi w terapii może być przełomowe i spowodować znaczny postęp w terapii. Proszę nie obawiać się reakcji terapeuty. Możliwe też, że terapeuta próbuje pokazać inne punkty widzenia, ale to klient może, ale nie musi podążać w tym kierunku. Terapeuta idzie za klientem, a nie odwrotnie. Pokazauje, gdzie patrzeć. To trochę jak z nawigacją. Można podążać zgodnie z nawigacją, ale też kierowca z jakichś powodów zmienia trasę, decyduje się inaczej jechać. Nawigacja próbuje zawrócic, albo wyznacza nową trasę. Można też porównać te trasy.
Terapia polega między innymi na konfrontowaniu swoich wewnętrznych przekonań z osobą (terapeutą), która pozostaje obiektywna, przez co może widzieć więcej i pomaga w uświadomieniu sobie pewnych wzorców myślenia i zachowania mogących stać na przykład na drodze do tworzenia satysfakcjonujących relacji z innymi. Niemniej jednak w procesie terapeutycznym istnieje przestrzeń do omawiania swoich odczuć pojawiających się w kontakcie z terapeutą, na przykład względem odmiennych punktów widzenia. Każda próba wnoszenia własnych przemyśleń, obaw i uczuć do relacji terapeutycznej jest cennym materiałem do rozumienia świata wewnętrznego pacjenta. W pierwszej kolejności zachęciłabym Panią do podzielenia się swoimi wątpliwościami i obawami z terapeutą. Myślę, że zdanie od którego Pani zaczęła - trudno mi stworzyć relację terapeutyczną z psychoterapeutą jest dobrym punktem wyjścia do tego.
Dzień dobry, W nurcie poznawczo-behawioralnym rzeczywiście pracuje się z przekonaniami, ale nie chodzi o ich „podważanie na siłę”, tylko o wspólne sprawdzanie, na ile są pomocne lub utrudniają funkcjonowanie. Wiele trudności psychicznych utrzymuje się właśnie dlatego, że pewne sposoby myślenia, nawet jeśli mają swoje uzasadnienie i obiektywnie mogą być prawdą, prowadzą do nasilania lęku, obniżonego nastroju czy problemów w relacjach. Dlatego celem nie jest udowodnienie, że Pani myśli są „błędne”, ale zobaczenie, czy służą Pani w życiu i czy istnieją inne, bardziej wspierające sposoby patrzenia na sytuacje. Jeśli ma Pani poczucie, że terapeuta robi to w sposób niezrozumiały lub zbyt konfrontujący, warto to wprost omówić na sesji. Jeśli mimo takiej rozmowy nadal trudno jest Pani odnaleźć się w tej formie pracy, może to oznaczać, że potrzebuje Pani innego stylu prowadzenia terapii lub innego nurtu. Dobrze dobrana relacja terapeutyczna powinna dawać poczucie zrozumienia i bezpieczeństwa, nawet jeśli poruszane tematy bywają trudne. Pozdrawiam,
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.




