Dzień dobry. Odkąd pamiętam odczuwam stres przed...tak naprawdę wszystkim. Wyjście na miasto, do k
5
odpowiedzi
Dzień dobry.
Odkąd pamiętam odczuwam stres przed...tak naprawdę wszystkim. Wyjście na miasto, do kina... , odebranie telefonu od nieznanego numeru, o zadzwonieniu do kogoś kogo nie znam, nawet się nie wypowiem, poznawanie nowych ludzi? Serce mało mi nie wyskoczy... Rozmowa z obcą osobą wiele mnie kosztuje, nie potrafię utrzymać kontaktu wzrokowego.Każdą sprawę odkładam do naprawdę ostatniej chwili. Pójście do lekarza, choćby z grypą, kończy się silnym stresem, serducho wali jak oszalałe. Nawet teraz, pisząc, odczuwam lekki stresik. Do tego coraz częściej miewam ciągłe zmiany nastroju, potrafię wstać zdenerwowana i obrażona na cały świat. Mogę całymi godzinami nie odzywać się do nikogo a na pytanie co mi jest, od razu łzy w oczach i jeszcze większy "foch". Nic mnie nie cieszy, bo boję się, że i tak zaraz coś się spieprzy.
Wiem, że muszę iść do specjalisty ale...o ironio -boję się
Odkąd pamiętam odczuwam stres przed...tak naprawdę wszystkim. Wyjście na miasto, do kina... , odebranie telefonu od nieznanego numeru, o zadzwonieniu do kogoś kogo nie znam, nawet się nie wypowiem, poznawanie nowych ludzi? Serce mało mi nie wyskoczy... Rozmowa z obcą osobą wiele mnie kosztuje, nie potrafię utrzymać kontaktu wzrokowego.Każdą sprawę odkładam do naprawdę ostatniej chwili. Pójście do lekarza, choćby z grypą, kończy się silnym stresem, serducho wali jak oszalałe. Nawet teraz, pisząc, odczuwam lekki stresik. Do tego coraz częściej miewam ciągłe zmiany nastroju, potrafię wstać zdenerwowana i obrażona na cały świat. Mogę całymi godzinami nie odzywać się do nikogo a na pytanie co mi jest, od razu łzy w oczach i jeszcze większy "foch". Nic mnie nie cieszy, bo boję się, że i tak zaraz coś się spieprzy.
Wiem, że muszę iść do specjalisty ale...o ironio -boję się
Dzień dobry. To, co Pani opisuje, brzmi jak codzienne zmaganie się z silnym napięciem, lękiem i huśtawkami nastroju, widzę w tym dużo wysiłku, samotności i poczucia, że nawet drobne sprawy potrafią przerosnąć. To nie „foch”, tylko sygnał cierpienia – ciało bijącym sercem i paraliżem w kontaktach społecznych daje znać, jak bardzo jest trudno. Takie objawy mogą mieć różne źródła: od zaburzeń lękowych (uogólnionego lęku, fobii społecznej), przez obraz lękowo-depresyjny, aż po trudności osobowościowe np. cechy osobowości unikającej; czasem nakładają się też długotrwałe doświadczenia stresu i lęku przed oceną. W psychoterapii próbujemy zrozumieć, skąd bierze się ten wewnętrzny alarm, dlaczego kontakt z drugim człowiekiem tak uruchamia lęk, i co pod spodem ma być ochroną przed zranieniem czy odrzuceniem. Rozumiem jednocześnie, że sama myśl o umówieniu wizyty bywa przerażająca - można potraktować to jako jeden, krótki krok – kilka konsultacji diagnostycznych, bez zobowiązywania się do długiego leczenia, czasem z pomocą bliskiej osoby w umówieniu terminu i towarzyszeniu w pierwszym wejściu do gabinetu. Pomocne może być opisanie swoich objawów na kartce i odczytanie specjaliście. Jeśli objawy są bardzo nasilone (bezsenność, kołatania serca, niemożność funkcjonowania), równoległa konsultacja u psychiatry bywa pomocna, by bezpiecznie obniżyć poziom lęku i dać przestrzeń do pracy psychoterapeutycznej. Ma Pani prawo do tempa, które jest dla Pani teraz możliwe. Proszę jednak pamiętać, że to, że się Pani boi, niekoniecznie znaczy, że nie jest Pani gotowa – często odwaga wygląda jak zrobienie jednego małego, realnego kroku mimo lęku. Życzę Pani łagodności dla siebie i takiego pierwszego kroku, który przywróci oddech i poczucie wpływu. Pozdrawiam, Monika Bała
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry. To, co Pani opisuje, bardzo wyraźnie wskazuje na silny lęk i napięcie emocjonalne, które towarzyszą Pani w codziennym życiu. Objawy, które Pani wymienia – unikanie kontaktów, silny stres w sytuacjach społecznych, odkładanie spraw na później, wahania nastroju i poczucie przytłoczenia – mogą świadczyć o zaburzeniu lękowym np. o fobii społecznej. W takich sytuacjach nawet zwykłe czynności mogą wywoływać duży stres i zmęczenie psychiczne.
To bardzo ważne, że Pani to zauważa i ma świadomość, że potrzebuje wsparcia – to pierwszy krok do poprawy samopoczucia. Choć myśl o wizycie u specjalisty może wywoływać lęk, proszę pamiętać, że psycholog lub psychoterapeuta jest po to, by pomóc i stworzyć bezpieczną przestrzeń, w której można mówić o swoich trudnościach bez oceniania.
Warto zacząć od umówienia się na wizytę z psychologiem – można to zrobić przez internet lub poprosić bliską osobę o wsparcie w umówieniu terminu. Terapia pomoże stopniowo zrozumieć źródła lęku, nauczyć się technik radzenia sobie z nim i odzyskać spokój w codziennych sytuacjach. Nie musi Pani radzić sobie z tym sama – z takiego stanu naprawdę można wyjść, krok po kroku, z odpowiednim wsparciem i zrozumieniem.
Pozdrawiam serdecznie,
mgr Elżbieta Kosik
To bardzo ważne, że Pani to zauważa i ma świadomość, że potrzebuje wsparcia – to pierwszy krok do poprawy samopoczucia. Choć myśl o wizycie u specjalisty może wywoływać lęk, proszę pamiętać, że psycholog lub psychoterapeuta jest po to, by pomóc i stworzyć bezpieczną przestrzeń, w której można mówić o swoich trudnościach bez oceniania.
Warto zacząć od umówienia się na wizytę z psychologiem – można to zrobić przez internet lub poprosić bliską osobę o wsparcie w umówieniu terminu. Terapia pomoże stopniowo zrozumieć źródła lęku, nauczyć się technik radzenia sobie z nim i odzyskać spokój w codziennych sytuacjach. Nie musi Pani radzić sobie z tym sama – z takiego stanu naprawdę można wyjść, krok po kroku, z odpowiednim wsparciem i zrozumieniem.
Pozdrawiam serdecznie,
mgr Elżbieta Kosik
Dzień dobry,
gratuluję, że mimo lęku zdecydowała się Pani zadać tutaj pytanie. To już pierwszy krok poza strefę komfortu :)
W pracy z lękiem ważne jest stopniowe konfrontowanie się z tym, co budzi niepokój. Warto zacząć od zidentyfikowania, czego dokładnie się Pani obawia, oraz oceny, na ile te obawy są prawdopodobne. Często okazuje się, że lęk pokazuje nam scenariusze, które są mało realne.
Kolejnym etapem jest ekspozycja, czyli robienie małych kroków mimo lęku. Tak jak teraz - udało się Pani zrobić pierwszy z nich!
Spotkanie ze specjalistą może bardzo pomóc. Jeśli pojawia się lęk przed samą wizytą, warto przyjrzeć się, czego dokładnie on dotyczy (np. kwestii technicznych, niepewności co powiedzieć) i omówić to z terapeutą, nawet jeszcze przed rozpoczęciem terapii.
gratuluję, że mimo lęku zdecydowała się Pani zadać tutaj pytanie. To już pierwszy krok poza strefę komfortu :)
W pracy z lękiem ważne jest stopniowe konfrontowanie się z tym, co budzi niepokój. Warto zacząć od zidentyfikowania, czego dokładnie się Pani obawia, oraz oceny, na ile te obawy są prawdopodobne. Często okazuje się, że lęk pokazuje nam scenariusze, które są mało realne.
Kolejnym etapem jest ekspozycja, czyli robienie małych kroków mimo lęku. Tak jak teraz - udało się Pani zrobić pierwszy z nich!
Spotkanie ze specjalistą może bardzo pomóc. Jeśli pojawia się lęk przed samą wizytą, warto przyjrzeć się, czego dokładnie on dotyczy (np. kwestii technicznych, niepewności co powiedzieć) i omówić to z terapeutą, nawet jeszcze przed rozpoczęciem terapii.
Dziękuję, że to napisałaś. To, co opisujesz—stałe napięcie „przed wszystkim”, unikanie, kołatanie serca, trudność w kontakcie wzrokowym, odkładanie spraw, wahania nastroju i poczucie, że „i tak coś się zepsuje”—bardzo pasuje do obrazu lęku uogólnionego i/lub lęku społecznego, z domieszką obniżonego nastroju. To leczalne. Poniżej dostajesz konkretny, łagodny plan startowy + gotowe podkładki, żeby pierwszy krok był wykonalny „mimo lęku”.
Co zrobisz dziś (10–15 min)
Uspokój ciało, zanim ruszysz dalej
Oddychaj: 4 sekundy wdech – 6 wydech przez 3 minuty (długi wydech wycisza układ nerwowy).
Uziemienie 5–4–3–2–1: nazwij 5 rzeczy, które widzisz; 4, które słyszysz; 3, które czujesz dotykiem; 2 zapachy; 1 smak.
Zapisz jedno najmniejsze działanie, które zrobisz mimo lęku
Reguła 5 minut: „Zadzwonię / napiszę przez 5 minut, potem mogę przerwać.”
Po 5 minutach zwykle napięcie spada na tyle, by dokończyć.
Jak zrobić ten „pierwszy kontakt” ze specjalistą (bez dzwonienia)
Jeśli telefon to za dużo, zacznij pisemnie (formularz na stronie, e-mail, WhatsApp/SMS, wiadomość na ZnanyLekarz/Doctoralia). Skopiuj i wklej:
Temat: Prośba o wizytę (lęk/napięcie)
Dzień dobry, od dawna zmagam się z nasilonym lękiem w sytuacjach społecznych i codziennych (wyjścia, telefony, załatwianie spraw). Często odkładam wszystko do ostatniej chwili, mam kołatania serca, wahania nastroju. Chciałabym umówić konsultację w możliwym terminie. Proszę o informację, czy jest możliwość umówienia wizyty bez rozmowy telefonicznej (wiadomością / mailem). Dziękuję.
Gdy już dostaniesz termin, wpisz go od razu do kalendarza i ustaw przypomnienie + „plan lęku” (poniżej).
Twój łagodny plan na 7 dni (mikrokroki)
Dzień 1: Spisz listę 5 sytuacji, których się boisz. Obok każdej wpisz skalę 0–10 (ile lęku).
Dzień 2: Wybierz najniższą (2–3/10). Zrób ekspozycję „na ciepło”: np. krótki kontakt wzrokowy z kasjerem + „dzień dobry”.
Dzień 3: Powtórz to samo, ale o 10–20% trudniej (np. krótka rozmowa: „poproszę torbę”).
Dzień 4: Zastosuj „mam myśl, że…” (oddzielanie myśli od faktów):
Zamiast „Jestem beznadziejna” → „Mam myśl, że jestem beznadziejna. Ta myśl minie.”
Dzień 5: Krótki telefon „bez stawki”: zadzwoń na automatyczną infolinię/informację miejską lub nagraj wiadomość głosową do siebie—chodzi tylko o kontakt z dźwiękiem własnego głosu.
Dzień 6: Zaplanuj jedną drobną przyjemność (10–20 min). To działanie poprzedza motywację—nie czekamy, aż „minie lęk”.
Dzień 7: Podsumuj: co było choć odrobinę łatwiejsze? Co powtórzysz w przyszłym tygodniu?
Każdego dnia zakończ zdaniem kotwicą: „Dziś zrobiłam, co mogłam. Wystarczy.”
„Plan lęku” na wizytę (ściąga na dzień konsultacji)
2 minuty przed wejściem: oddech 4–6.
Wejście: powiedz jedno zdanie z kartki: „Trudno mi mówić przez lęk, ale chcę pomocy.”
Jeśli serce „wali”: to tylko reakcja ciała, nie zagrożenie—pozwól, nie walcz.
Po: nagroda i krótka notatka „co mi się udało”.
Kiedy warto dodać lekarza (psychiatrę)
Gdy lęk/bezsenność/kołatania uniemożliwiają funkcjonowanie;
gdy nastrój spada tak, że nic nie cieszy przez większość dni;
gdy pojawiają się myśli rezygnacyjne.
Leki przeciwlękowe/antydepresyjne bywają pomostem, żeby terapia mogła zadziałać.
Jeśli pojawi się kryzys
Jeśli czułabyś się w poważnym zagrożeniu (np. myśli o zrobieniu sobie krzywdy): zadzwoń pod 112 lub pojedź na najbliższy SOR.
Możesz też skorzystać z całodobowego wsparcia kryzysowego (w PL działają bezpłatne linie wsparcia).
Najważniejsze
Nie musisz „przestać się bać”, żeby zacząć. Idziemy mimo lęku, ale w małych porcjach—to najskuteczniejsza droga. Jeśli chcesz, przygotuję Ci drukowaną kartę ekspozycji (drabinkę „od 2/10 do 8/10”) oraz krótkie audio z oddechem 4–6, żeby mieć je pod ręką na telefonie.
Co zrobisz dziś (10–15 min)
Uspokój ciało, zanim ruszysz dalej
Oddychaj: 4 sekundy wdech – 6 wydech przez 3 minuty (długi wydech wycisza układ nerwowy).
Uziemienie 5–4–3–2–1: nazwij 5 rzeczy, które widzisz; 4, które słyszysz; 3, które czujesz dotykiem; 2 zapachy; 1 smak.
Zapisz jedno najmniejsze działanie, które zrobisz mimo lęku
Reguła 5 minut: „Zadzwonię / napiszę przez 5 minut, potem mogę przerwać.”
Po 5 minutach zwykle napięcie spada na tyle, by dokończyć.
Jak zrobić ten „pierwszy kontakt” ze specjalistą (bez dzwonienia)
Jeśli telefon to za dużo, zacznij pisemnie (formularz na stronie, e-mail, WhatsApp/SMS, wiadomość na ZnanyLekarz/Doctoralia). Skopiuj i wklej:
Temat: Prośba o wizytę (lęk/napięcie)
Dzień dobry, od dawna zmagam się z nasilonym lękiem w sytuacjach społecznych i codziennych (wyjścia, telefony, załatwianie spraw). Często odkładam wszystko do ostatniej chwili, mam kołatania serca, wahania nastroju. Chciałabym umówić konsultację w możliwym terminie. Proszę o informację, czy jest możliwość umówienia wizyty bez rozmowy telefonicznej (wiadomością / mailem). Dziękuję.
Gdy już dostaniesz termin, wpisz go od razu do kalendarza i ustaw przypomnienie + „plan lęku” (poniżej).
Twój łagodny plan na 7 dni (mikrokroki)
Dzień 1: Spisz listę 5 sytuacji, których się boisz. Obok każdej wpisz skalę 0–10 (ile lęku).
Dzień 2: Wybierz najniższą (2–3/10). Zrób ekspozycję „na ciepło”: np. krótki kontakt wzrokowy z kasjerem + „dzień dobry”.
Dzień 3: Powtórz to samo, ale o 10–20% trudniej (np. krótka rozmowa: „poproszę torbę”).
Dzień 4: Zastosuj „mam myśl, że…” (oddzielanie myśli od faktów):
Zamiast „Jestem beznadziejna” → „Mam myśl, że jestem beznadziejna. Ta myśl minie.”
Dzień 5: Krótki telefon „bez stawki”: zadzwoń na automatyczną infolinię/informację miejską lub nagraj wiadomość głosową do siebie—chodzi tylko o kontakt z dźwiękiem własnego głosu.
Dzień 6: Zaplanuj jedną drobną przyjemność (10–20 min). To działanie poprzedza motywację—nie czekamy, aż „minie lęk”.
Dzień 7: Podsumuj: co było choć odrobinę łatwiejsze? Co powtórzysz w przyszłym tygodniu?
Każdego dnia zakończ zdaniem kotwicą: „Dziś zrobiłam, co mogłam. Wystarczy.”
„Plan lęku” na wizytę (ściąga na dzień konsultacji)
2 minuty przed wejściem: oddech 4–6.
Wejście: powiedz jedno zdanie z kartki: „Trudno mi mówić przez lęk, ale chcę pomocy.”
Jeśli serce „wali”: to tylko reakcja ciała, nie zagrożenie—pozwól, nie walcz.
Po: nagroda i krótka notatka „co mi się udało”.
Kiedy warto dodać lekarza (psychiatrę)
Gdy lęk/bezsenność/kołatania uniemożliwiają funkcjonowanie;
gdy nastrój spada tak, że nic nie cieszy przez większość dni;
gdy pojawiają się myśli rezygnacyjne.
Leki przeciwlękowe/antydepresyjne bywają pomostem, żeby terapia mogła zadziałać.
Jeśli pojawi się kryzys
Jeśli czułabyś się w poważnym zagrożeniu (np. myśli o zrobieniu sobie krzywdy): zadzwoń pod 112 lub pojedź na najbliższy SOR.
Możesz też skorzystać z całodobowego wsparcia kryzysowego (w PL działają bezpłatne linie wsparcia).
Najważniejsze
Nie musisz „przestać się bać”, żeby zacząć. Idziemy mimo lęku, ale w małych porcjach—to najskuteczniejsza droga. Jeśli chcesz, przygotuję Ci drukowaną kartę ekspozycji (drabinkę „od 2/10 do 8/10”) oraz krótkie audio z oddechem 4–6, żeby mieć je pod ręką na telefonie.
Dziękuję za podzielenie się swoim doświadczeniem. To, co Pani opisuje, brzmi jak długotrwale utrzymujący się lęk przed oceną i kontaktem z innymi ludźmi, który z czasem zaczął wpływać też na codzienne funkcjonowanie i nastrój. Wiele osób z podobnymi objawami doświadcza czegoś, co przypomina fobię społeczną lub uogólnione zaburzenie lękowe — w obu przypadkach charakterystyczne jest to, że lęk pojawia się nawet wtedy, gdy obiektywnie nic nie zagraża.
Najlepszym krokiem byłoby rzeczywiście spotkanie ze specjalistą – psychiatrą lub psychologiem, ale rozumiem, że sama myśl o takiej rozmowie może wywoływać stres. Warto wiedzieć, że wiele osób z podobnym lękiem zaczyna od konsultacji online, gdzie łatwiej poczuć się bezpiecznie — to może być dobry pierwszy krok.
Jeśli chodzi o terapię, szczególnie skuteczna w takich sytuacjach jest terapia poznawczo-behawioralna (CBT). Pomaga zrozumieć, skąd biorą się reakcje lękowe i jak krok po kroku je osłabiać. Czasem, jeśli objawy są bardzo nasilone, psychiatra może dobrać leki przeciwlękowe lub antydepresyjne, które zmniejszają napięcie i pozwalają łatwiej rozpocząć terapię.
Zachęcam, by nie czekać, aż lęk jeszcze bardziej się nasili — to, że Pani o tym pisze i szuka pomocy, to już pierwszy i bardzo ważny krok.
Wszystkiego dobrego :)
Najlepszym krokiem byłoby rzeczywiście spotkanie ze specjalistą – psychiatrą lub psychologiem, ale rozumiem, że sama myśl o takiej rozmowie może wywoływać stres. Warto wiedzieć, że wiele osób z podobnym lękiem zaczyna od konsultacji online, gdzie łatwiej poczuć się bezpiecznie — to może być dobry pierwszy krok.
Jeśli chodzi o terapię, szczególnie skuteczna w takich sytuacjach jest terapia poznawczo-behawioralna (CBT). Pomaga zrozumieć, skąd biorą się reakcje lękowe i jak krok po kroku je osłabiać. Czasem, jeśli objawy są bardzo nasilone, psychiatra może dobrać leki przeciwlękowe lub antydepresyjne, które zmniejszają napięcie i pozwalają łatwiej rozpocząć terapię.
Zachęcam, by nie czekać, aż lęk jeszcze bardziej się nasili — to, że Pani o tym pisze i szuka pomocy, to już pierwszy i bardzo ważny krok.
Wszystkiego dobrego :)
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.