Dzien dobry. Nie potrafię sobie poradzić po stracie babci. Moja babcia zmarla kilka dni temu. Ostatn

5 odpowiedzi
Dzien dobry. Nie potrafię sobie poradzić po stracie babci. Moja babcia zmarla kilka dni temu. Ostatni raz widziałam ja pod koniec sierpnia. W szpitalu. Później wyszła do domu,a ja,nie dojechałam,bo mi sie nie chciało,bo byłam leniwa,bo po co tam pojadę. Miałam 100 głupich powodów,zeby nie jechac. Jechałam nawet nie daleko,od teściów,mogłam wstapic,ale tego nie zrobiłam. A teraz juz jej nie ma. Nigdy juz sie nie dowiem co by mi powiedziała,jakbym przyjechała na kawę. Babcia odeszła w szpitalu,była świadoma,chociaż nie miala sily rozmawiać, i otwierać oczu,była świadoma ze w szpitalu ja odwiedziłam. Ze byl.moj maz i dzieci. Byłam w tych ostatnich dniach do konca jej życia. Ale nie potrafię wybaczyć sobie tego,ze nie byłam u niej wcześniej. Tak w domu,jak jeszcze mozna bylo porozmawiać..
mgr Monika Bała
Psycholog, Psychotraumatolog
Kraków
Dzień dobry.
To naturalne, że po stracie przychodzi fala winy i „gdybym tylko…” - nawet gdy zrobiła Pani wszystko, co było Pani dostępne na tamten czas - była Pani przy Babci w szpitalu, do samego końca. Umysł próbuje odzyskać kontrolę, więc szuka momentów, w których „mogła Pani inaczej”, ale to ból mówi tym głosem. W relacji zostało też to, co Pani dała: obecność, dotyk, słowa i cisza przy łóżku -to ma ogromny ładunek miłości, choć dziś przykrywa go żal. Może pomoże ciepły, prywatny rytuał: napisać do Babci list, zapalić świeczkę, odtworzyć jej ulubioną piosenkę, odwiedzić miejsce, gdzie razem piłyście kawę. Proszę traktować siebie tak, jak Babcia traktowałaby Panią - z czułością i wyrozumiałością - a kiedy smutek przychodzi falą, pozwolić mu przepłynąć i wracać do małych codziennych rytuałów i rozmów z bliskimi.Pozdrawiam serdecznie, Monika Bała.

Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online

Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry, to naturalne, że odczuwa Pani teraz silny smutek, żal i poczucie winy — szczególnie gdy w głowie pojawiają się myśli: „mogłam zrobić więcej” albo „czemu wtedy nie pojechałam”. Takie myśli to część procesu żałoby, zwłaszcza gdy bardzo kogoś kochaliśmy. Wspomnienia i „niewykonane” gesty często wracają z ogromną siłą, ale proszę pamiętać: to nie lenistwo ani obojętność, tylko zwyczajne życie, w którym nie zawsze wiemy, że coś będzie „ostatnim razem”.

Babcia z pewnością wiedziała, że jest Pani dla niej ważna. Widziała Panią przy sobie w szpitalu, czuła obecność, troskę, bliskość. To właśnie te chwile – bycie z nią, kiedy naprawdę tego potrzebowała – miały największe znaczenie.

Poczucie winy często próbuje „naprawić” stratę, której już nie można cofnąć. Zamiast karać się za to, czego nie zrobiła Pani wcześniej, może warto spróbować pożegnać się z babcią w sercu — napisać do niej list, powiedzieć to, czego nie zdążyła Pani powiedzieć, podziękować jej za wspólne wspomnienia. To może być bardzo oczyszczające.

Żałoba wymaga czasu. Należy dać sobie go tyle, ile potrzeba. Nie musi Pani „radzić sobie” od razu. Smutek, łzy, żal – to wszystko są zdrowe reakcje na stratę. Jeśli poczucie winy z czasem nie słabnie, tylko się nasila, dobrze byłoby porozmawiać z psychologiem — taka rozmowa naprawdę może pomóc uporządkować emocje.
mgr Witold Prymakowski
Psycholog, Psychoterapeuta
Gdańsk
To bardzo poruszające, co Pani napisała. Śmierć bliskiej osoby często przynosi nie tylko smutek, ale też poczucie winy – nawet wtedy, gdy obiektywnie zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy. To naturalny etap żałoby.

To, że Pani tak mocno przeżywa stratę, świadczy o głębokiej więzi z babcią. Poczucie winy często pojawia się po stracie, bo patrzymy wstecz z perspektywy, której wcześniej nie mieliśmy. W tamtym czasie podejmowała Pani decyzje w zgodzie ze sobą, wśród codziennych obowiązków i emocji.

Proszę pamiętać, że była Pani z babcią w najtrudniejszych chwilach — do samego końca. Taka obecność ma ogromne znaczenie. Choć nie da się już cofnąć czasu, można nadać tej relacji sens, zachowując w sobie wdzięczność i wspomnienia zamiast wyrzutów.

Jeśli poczucie winy nie słabnie, warto porozmawiać o tym z terapeutą. Pomaga to przejść żałobę w sposób, który przynosi ukojenie i pozwala żyć dalej — z miłością, a nie z bólem.

Witold Prymakowski,
Psycholog, psychoterapeuta
Bardzo mi przykro z powodu Pani straty. To naturalne, że po odejściu bliskiej osoby pojawia się smutek, żal i poczucie winy. Żałoba ma swoje etapy – od szoku i złości po stopniowe godzenie się z tym, co się wydarzyło – i każdy z nich jest potrzebny, by serce mogło się leczyć.

Nie była Pani „leniwa” – po prostu nie mogła Pani wiedzieć, że to będą ostatnie chwile na rozmowę. To, że była Pani z babcią w jej ostatnich dniach, że mogła Pani być obok, ma ogromne znaczenie. Warto dać sobie czas i łagodność – żałoba to proces, w którym uczymy się żyć z brakiem kogoś, kto był dla nas bardzo ważny.
Jeśli czuje Pani, że trudno przez to przejść samodzielnie, warto poszukać rozmowy z psychologiem – czasem wsparcie drugiej osoby pozwala odzyskać odrobinę spokoju w tym trudnym czasie oraz pomaga porządkować trudne emocje związane z żałobą.
Dzień dobry. To, co Pani przeżywa, jest bardzo naturalne po stracie bliskiej osoby. Kiedy tracimy kogoś, kogo kochaliśmy, często pojawia się poczucie winy, żal, że można było zrobić coś inaczej – przyjechać, porozmawiać, spędzić więcej czasu. To część procesu żałoby, w którym umysł próbuje poradzić sobie z bólem poprzez „gdybanie”.
Warto jednak pamiętać, że nie mogła Pani przewidzieć, że to był ostatni moment. Wtedy decyzje, które Pani podejmowała, wynikały z codzienności, zmęczenia, braku świadomości, że czas się kończy – to ludzkie i nie oznacza braku miłości. Babcia z pewnością wiedziała, że jest dla Pani ważna, a obecność przy niej w jej ostatnich chwilach była ogromnym gestem wsparcia i miłości.
Proszę dać sobie czas na żałobę. Smutek, żal, złość czy poczucie winy to emocje, które z czasem łagodnieją, jeśli pozwoli się im być. Warto też rozważyć rozmowę z psychologiem – nie po to, by „usunąć” żal, ale by pomóc sobie go oswoić i zrozumieć, że pamięć o babci może pozostać bez bólu i wyrzutów, z wdzięcznością za wspólne chwile.
Pozdrawiam serdecznie,
mgr Elżbieta Kosik

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.