Dzień dobry. Moja prośba jest rozpaczliwa! Jestem po trzydziestce. Moja sytuacja życiowa polega na
4
odpowiedzi
Dzień dobry. Moja prośba jest rozpaczliwa!
Jestem po trzydziestce. Moja sytuacja życiowa polega na tym, że mieszkam z Mamą, którą bardzo kocham. Mama jest dla mnie całym światem - wiem jednak, że tak nie powinno być. Niestety, na przestrzeni lat wykształciło się między nami bardzo silne przywiązanie, być może wręcz uzależnienie emocjonalne. Mama zawsze o mnie dbała. Ja z kolei martwiłam się jej problemami, szczególnie związanymi z pracą, zdrowiem, pomagałam jej przy obowiązkach, które nauczyciel przynosi do domu. Mama rozwiodła się z ojcem, gdy miałam 10 lat, później mieszkaliśmy jeszcze z dziadkiem dopóki żył, ale od 17 lat jesteśmy całkowicie same. Poza Mamą nie mam kompletnie nikogo.
Jestem bardzo nieśmiała, jeśli chodzi o kontakty towarzyskie. Do pewnego momentu miałam jednego bardzo dobrego długoletniego przyjaciela - liczyłam, że może kiedyś zostanie moim mężem, liczyłam na niego! Niestety zostawił mnie okrutnie. Bardzo to przeżyłam.
BARDZO SIĘ BOJĘ MOMENTU ODEJŚCIA MAMY. Spodziewam się, że ogarnie mnie taki lęk, jakiego teraz nie znam. Zostanę sama - nie chcę tego. Boję się wręcz, że nie udźwignę odejścia mamy. Że nie będę w stanie funkcjonować. Jak już to się stanie, to jak sobie poradzić??? Wystarczą leki od psychiatry czy to będzie za mało? BŁAGAM O PORADĘ!
Jestem po trzydziestce. Moja sytuacja życiowa polega na tym, że mieszkam z Mamą, którą bardzo kocham. Mama jest dla mnie całym światem - wiem jednak, że tak nie powinno być. Niestety, na przestrzeni lat wykształciło się między nami bardzo silne przywiązanie, być może wręcz uzależnienie emocjonalne. Mama zawsze o mnie dbała. Ja z kolei martwiłam się jej problemami, szczególnie związanymi z pracą, zdrowiem, pomagałam jej przy obowiązkach, które nauczyciel przynosi do domu. Mama rozwiodła się z ojcem, gdy miałam 10 lat, później mieszkaliśmy jeszcze z dziadkiem dopóki żył, ale od 17 lat jesteśmy całkowicie same. Poza Mamą nie mam kompletnie nikogo.
Jestem bardzo nieśmiała, jeśli chodzi o kontakty towarzyskie. Do pewnego momentu miałam jednego bardzo dobrego długoletniego przyjaciela - liczyłam, że może kiedyś zostanie moim mężem, liczyłam na niego! Niestety zostawił mnie okrutnie. Bardzo to przeżyłam.
BARDZO SIĘ BOJĘ MOMENTU ODEJŚCIA MAMY. Spodziewam się, że ogarnie mnie taki lęk, jakiego teraz nie znam. Zostanę sama - nie chcę tego. Boję się wręcz, że nie udźwignę odejścia mamy. Że nie będę w stanie funkcjonować. Jak już to się stanie, to jak sobie poradzić??? Wystarczą leki od psychiatry czy to będzie za mało? BŁAGAM O PORADĘ!
Leki od psychiatry to forma farmakoterapii, której znacząca skuteczność potwierdzona jest również dzięki skutecznej psychoterapii. Same leki przypisane od psychiatry nie będą miały takiej skuteczności, jeżeli w trakcie ich przyjmowania nie podejmie się Pani procesu terapeutycznego. W swojej wypowiedzi porusza Pani wiele trudnych dla Pani kwestii, jedną z nich jest strach, który może stać się paraliżujący, jeżeli odpowiednio wcześnie nie będzie on niwelowany. Z Pani relacji wynika, że jest kilka kwestii, których się Pani obawia w przyszłości tj.: samotność, śmierć bliskiej osoby. Obecnie wspomniała także Pani o stracie bliskiej relacji oraz wystąpienie wszelkich negatywnych emocji z nią związanych. Wszystkie z wymienionych rzeczy można poruszyć na spotkaniach u psychologa - zgłębić te tematy, omówić oraz rozpocząć pracę np. w zakresie poznawania nowych ludzi i nawiązywania z nimi relacji. Sprawia Pani wrażenie, osoby dla której mama jest bardzo ważna - jest to na pewno Pani bardzo duży oraz ważny zasób, który również można wykorzystać do pracy terapeutycznej. W sytuacji, o której Pani mówi, może warto skorzystać z pomocy osoby wykwalifikowanej, a potencjalnie dzięki takiej współpracy poradzić sobie z rzeczami, które na ten moment sprawiają Pani niewyobrażalne trudności.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Już teraz powinna Pani zadbać o siebie. Terapia psychologiczna absolutnie niezbędna, oczywiście również wizyta u psychiatry aby się upewnić czy już dzisiaj farmakoterapia byłaby pomocna. Pozdrawiam Monika Woźniak
Dzień dobry,
To, co Pani czuje, jest bardzo zrozumiałe. Pani i Pani mama przeszłyście razem dużo, byłyście na siebie zdane przez lata. Taka bliskość i silne przywiązanie w tych okolicznościach to coś naturalnego, a lęk przed stratą jedynej najbliższej osoby może być ogromny.
Leki od psychiatry mogą pomóc krótkofalowo, pomogą zmniejszyć nasilenie lęku poprzez wpływ na chemię mózgu. Jednak nie zmienią sposobu myślenia, nie zbudują poczucia samodzielności ani nie pomogą stopniowo poszerzyć świata poza relację z Mamą.
Tu kluczowa byłaby psychoterapia, pod postacią długofalowej pracy nad wzmocnieniem Pani autonomii, budowaniem innych relacji i oswajaniem lęku przed stratą. Nie musi Pani czekać na „ten moment”, żeby zacząć się wzmacniać. To można robić już teraz: spokojnie, krok po kroku.
Pozdrawiam serdecznie,
To, co Pani czuje, jest bardzo zrozumiałe. Pani i Pani mama przeszłyście razem dużo, byłyście na siebie zdane przez lata. Taka bliskość i silne przywiązanie w tych okolicznościach to coś naturalnego, a lęk przed stratą jedynej najbliższej osoby może być ogromny.
Leki od psychiatry mogą pomóc krótkofalowo, pomogą zmniejszyć nasilenie lęku poprzez wpływ na chemię mózgu. Jednak nie zmienią sposobu myślenia, nie zbudują poczucia samodzielności ani nie pomogą stopniowo poszerzyć świata poza relację z Mamą.
Tu kluczowa byłaby psychoterapia, pod postacią długofalowej pracy nad wzmocnieniem Pani autonomii, budowaniem innych relacji i oswajaniem lęku przed stratą. Nie musi Pani czekać na „ten moment”, żeby zacząć się wzmacniać. To można robić już teraz: spokojnie, krok po kroku.
Pozdrawiam serdecznie,
Zapraszam Panią do kontaktu. Jest Pani wrażliwą osobą, kochającą córką , a przede wszystkim kobietą, która cierpi. Myślę, że istotną sprawą byłoby poznanie Pani przekonań na temat siebie, świata i otoczenia i wydobycia z nich wartości na których zbuduje Pani siłę własnej tożsamości.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.